Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Gervazy

Roszczenia Niemców

Rekomendowane odpowiedzi

Gervazy   

Niemcy ostatnio dają się bardzo we znaki ludności zamieszkującej Śląsk, Pomorze Zachodnie. Składają pozwy o zwrot mienia i o dziwo polskie sądy przyznają im rację. Na dodatek Niemcy organizują uroczystości mające upamiętnić niemieckość ziem zwanych przez nich : Schlesien, Pommern, Prussen, święto nosi nazwę: "Dzień stron ojczystych" i są na nie zapraszane ważne osobistości ze sfery polityki np: przewodniczący PE, kanclerz, prezydent . Są to działania na szeroką skalę, robią sobie wystawy opowiadające o tragedii przesiedlonych Niemców. Słyszałem, że po odzyskaniu niepodległości przez Polskę po 89r kanclerz Niemiec Helmut Kohl ( der Kohl to po niemiecku kapusta ) nie był wcale chętny do potwierdzenia powojennych granic i dokument podpisał dopiero po wstawiennictwu z Zachodu. Jaki będzie następny krok ? Pozycja Niemiec w UE i Nato jest silna, ten kraj jest ważnym partnerem USA i do dzisiejszego dnia stacjonują tam odziały US Army. Niemcy należą do G8 - do najbardziej uprzemysłowionych państw świata i mają w świecie wpływy, cóż Polska im może przy obecnym stanie rzeczy ? Gdyby sprawa zaodrzańskich ziem nabrała światowego rozgłosu, to wystarczy, że USA, Rosja, UK, Francja i Chiny skiną i Polska jest o połowę szczuplejsza i bez Szczecina i bez Wrocławia i... bez Lwowa - nie oddadzą. Jak myślicie, jakie kroki należy podjąć w ciągu najbliższych 10 lat, aby sprawę załagodzić :?: Dodam, że nie wystarczy zmienić rządu i prezydenta i po sprawie - to by nic nie zmieniło.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tofik   

Do zmian terytorialnych nie dojdzie oczywiście, do tego dochodzi w chwilach przełomu (vide upadek ZSRR), a nie z powodu roszczeń jakiś tam sfrustrowanych Niemców. Majątki? No to niech oddadzą to co nasze na Kresach - będzie dobrze :roll: Poza tym Merkel chyba nie chce się kłócić z Polską o majątki, jej stosunek do Polaków jest o wiele cieplejszy od stosunku takiego Schroedera czy nawet Kohla.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy   

Jestem zdania, iż posiadamy potężny oręż, który skutecznie może hamować tego typu roszczenia: Bilans strat w 1939r., oraz za 5 lat okupucaji. Np. tylko w moim powiecie Niemcy spacyfikowali (przez pojęcie "pacyfikcji" rozumiemy doszczętne spalenie i ograbienie danej miejscowości, oraz wymordowanie wszystkich jej mieszkańców) z 1/2.02.1944r. wieś Borów (niedaleko Annopola n/Wisłą), mordują w okrutny sposób 300 mieszkańców (ludzi ci i ich rodziny nigdy nie dotali żadnego odszkodowanie, nie pomogło im też państwo PRL-owskie), czy wieś Karpiówkę (k/Kraśnika) której to Niemcy, w ichniejszym poczuciu humuru "zrobli" Sylwestra - 31.12.1943r. spędzono całą ludność do stodoły, którą następnie zamknięto, podlano benzyną, i podpalono. W ciszy straszny krzyk palonych ludzi było ponoć słychać na wiele kilometrów....

Takich akcji w Polsce przeprowadzanych przez ponoć "cywilizowany i kulturalny naród" było tysiące. Nikt nigdy nie pochylił się nad pokrzywdzonymi mieszkańcami, a propaganda PRL-owska wykorzystywała jedynie nieszczęście ludzi do swoich celów politycznych - ukazywała zło "reakcyjnych Niemiec". Żenującym jest fakt, iz po 1989r. tez nikt nie zajął sie tymi ludźmi - ale do czasu. 08.05.2005r. w wzmiankowanym Borowie odbyła się I Ogólnopolska Konferencja Przedstawicieli

spacyfikowanych wsi "60 lat i co dalej?". Okazuje się, że w wielu regionach Polski liczone są straty, i probuje się oszacować kwotę odszkodowań (np. w/g prof. Klafkowskiego - za pracę przymusową - 36 tys. marek/ rok, za obóz jeniecki - 40 tys. marek/ rok, za pobyt w KL - 75 tys. marek/ rok, za wysiedlenie jednej osoby 24 tys. marek/ rok. Wyliczenia te były oparte o normy międzynarodowe. Szkody moralne są niezwykle trudne do oszacowania...).

I teraz - jeżeli uda się to wszystko zebrać do kupy (tj. odszodowania wiejskie), i + odszkodowania miejskie (np. za zniszczoną Warszawę) - to Steinbach i spółce opadnie kopara - ich żądanka odnośnie zwrotu majątku moga się okazać nic nie znaczącym pyłkiem przy wielomiliardowej kwocie, jaka zostanie im przedstawiona. Może to okaże się być kublem zimnej zimnej wody na rząd niemiecki, który teoretycznie roszczeń wypędzonych nie popiera, ale i zdecydowanie im sie nie przeciwstawia (znamiennym faktem bylo uczestniczenie na zjeździe przewodniczacego Parlamentu Europejskiego (Niemca). Conajmniej dwuznaczne zachowanie cechowało Papieża Benedykta, z ktorego też wyszedł Niemiec...

pzdr.

[ Dodano: 2007-08-19, 08:34 ]

Słyszałem, że po odzyskaniu niepodległości przez Polskę po 89r kanclerz Niemiec Helmut Kohl ( der Kohl to po niemiecku kapusta )

Nie tylko (niech mnie poprawi naaza, jeśli się mylę). Kohl to przed wszystkim "gadka" (czcza?), kapusta to drugie znaczenie. Acha - jeśli do tego słowa dodamy literkę "e" to wyjdzie nam węgiel :roll:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tofik   

Wielkim sukcesem Niemców jest to, że winę za II WŚ nie ponoszą Niemcy, a naziści lub Hitler. Ci Niemcy niepotrzebnie ściągają na siebie uwagę, spowodują to, że z roli tych, którzy stracili, staną się tymi, którzy zabrali.

Chciałbym wrócić jeszcze do kwestii samych wysiedleń. Wysiedlenia były decyzją "Wielkiej Trójki", my wykonywaliśmy ten rozkaz. Mogliśmy się sprzeciwić, ale po co? Spodziewajmy się konsekwencji, na dodatek nie będziemy się poświęcać dla narodu, którzy przyniósł najgorszy okres w dziejach świata. Rozkaz wykonaliśmy rozważnie - w zamian za biedne i targane konfliktami Kresy dostaliśmy dość rozwinięte i spokojne - po wysiedleniach - Ziemie Odzyskane.

Nie tylko (niech mnie poprawi naaza, jeśli się mylę). Kohl to przed wszystkim "gadka" (czcza?), kapusta to drugie znaczenie. Acha - jeśli do tego słowa dodamy literkę "e" to wyjdzie nam węgiel :roll:

Z nazwisk nie wypada się śmiać (nasi politycy też nie mają takich świetnych nazwisk), ale co byście powiedzieli na to, że Wasz premier nazywa się X Kapusta? :lol: Zaraz pewnie dorobiono by mu charakterystyczny pseudonim :roll:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy   
Z nazwisk nie wypada się śmiać

I się nie śmieję (jak czynił to "Tagelblatt" robiąc z Kaczyńskich kartofle).

Wielkim sukcesem Niemców jest to, że winę za II WŚ nie ponoszą Niemcy, a naziści lub Hitler. Ci Niemcy niepotrzebnie ściągają na siebie uwagę, spowodują to, że z roli tych, którzy stracili, staną się tymi, którzy zabrali.

Tak - jest to bezsporny sukces, ale wszyscy zapominaja o jednym, decydującym czynniku - sam Hitler bez popracia społeczeństwa niemieckiego nie wywołałby w pojedynkę wojny, więc argument o Adolfie i nazistach jest chybiony. Społeczeństwo niemieckie cechuje analityczna, selektywna pamięć - nie pamiętają (nie chcą pamiętać) o szkodach wyrządzonych innym krajom, za to doskonale pamiętają, że na wskutek ustaleń aliantów, zostali przesiedleni - fajnie - co?

pzdr.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie wydaje mi się żeby roszczenia Niemców zostały kiedykolwiek zrealizowane - może dlatego że są po prostu absurdalne. Powiem tylko że Niemcy popełniają błąd rozgrzebując przeszłość - w ich interesie leży żeby wszyscy "zapomnieli" o II Wojnie Światowej jak najszybciej, a jeśli oni próbują się stawiać w roli ofiar a Wypędzeni mówią że winę za wysiedlenia ponosi m.in. Polska, to niech się potem nie dziwią że nasze stosunki nie układają się najlepiej i że Polacy wciąż będą im wypominać II WŚ.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tofik   
I się nie śmieję (jak czynił to "Tagelblatt" robiąc z Kaczyńskich kartofle).

Ja Cię o nic nie oskarżam :lol: A ta gazeta to raczej nie "Die Tagerzaitung" (czy jakoś tak)?

Tak - jest to bezsporny sukces, ale wszyscy zapominaja o jednym, decydującym czynniku - sam Hitler bez popracia społeczeństwa niemieckiego nie wywołałby w pojedynkę wojny, więc argument o Adolfie i nazistach jest chybiony. Społeczeństwo niemieckie cechuje analityczna, selektywna pamięć - nie pamiętają (nie chcą pamiętać) o szkodach wyrządzonych innym krajom, za to doskonale pamiętają, że na wskutek ustaleń aliantów, zostali przesiedleni - fajnie - co?

Otóż to - naziści zdobyli władzę w sposób demokratyczny z wielkim poparciem społeczeństwa. Niemcy w ogóle stawiają się w roli ofiar i jak to pisze Wieczorkiewicz: "W gruncie rzeczy zbrodniarz zasługuje na większe współczucie niż jego ofiara właśnie dlatego, że jest zbrodniarzem, czyli człowiekiem ułomnym moralnie, a właściwie - wyrażając się językiem poprawności politycznej - moralnym inaczej".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gervazy   

I wiecie co, dzisiaj przeczytałem w Wikipedii, że skarb RFN finansuje Związek Wypędzonych. http://pl.wikipedia.org/wiki/Związek_Wypędzonych To ciekawe, bo Niemcy otwarcie deklarują chęć pojednania z Polską. Wygląda to tak, jak gdyby prawą rękę podawali w stronę Polski, a lewą za plecami wspierają nieprzyjaciół Polaków. O tym się oficjalnie nie mówi, nawet sama Angela Merkel zaprzecza jakoby rząd Niemiec wspierał BdV, a przecież i Merkel i Steinbach są w tej samej partii - CDU. A jeśli chodzi o tą broń, jaką jest podliczenie strat Polski podczas II wojny światowej, to nawet Kaczyński wspominał podczas walki o pierwiastek, że gdyby Niemcy nie wywołały IIWŚ to Polska mogłaby liczyć teraz nawet i 60 mln obywateli. Zapewne wszyscy pamiętają reakcję niemieckich dziennikarzy - większość ( chyba nawet wszystkie, ale nie jestem pewien ) uważała, że to niedopuszczalne, według nich nie można podczas negocjacji powoływać się na takie argumenty - no bo to jest niedopuszczalne. Widać jak na dłoni, że ludzie zza Odry oburzają się już na samo wspomnienie o wydarzeniu z września '39.

Nie wydaje mi się żeby roszczenia Niemców zostały kiedykolwiek zrealizowane - może dlatego że są po prostu absurdalne. Powiem tylko że Niemcy popełniają błąd rozgrzebując przeszłość - w ich interesie leży żeby wszyscy "zapomnieli" o II Wojnie Światowej jak najszybciej, a jeśli oni próbują się stawiać w roli ofiar a Wypędzeni mówią że winę za wysiedlenia ponosi m.in. Polska, to niech się potem nie dziwią że nasze stosunki nie układają się najlepiej i że Polacy wciąż będą im wypominać II WŚ.

Ale Niemcy to wyjątkowo cwany i niekiedy wredny naród, chcieliby narozrabiać, a potem zgonić winę na kogoś innego i wymigać się od odpowiedzialności i jeszcze mieć dobrą opinię w świecie i dobre stosunki z sąsiadami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gryps   
Ale Niemcy to wyjątkowo cwany i niekiedy wredny naród, chcieliby narozrabiać, a potem zgonić winę na kogoś innego i wymigać się od odpowiedzialności i jeszcze mieć dobrą opinię w świecie i dobre stosunki z sąsiadami.

I tu się zgadzam, bardzo mądre zdanie! Właśnie po to Niemcy rozgrzebują IIWŚ pokazując fotografie z „wypędzenia uciemiężonego narodu niemieckiego” po wszelakich wystawach, mówiąc przy okazji, że wojnę wywołał Hitler, a Niemcy to był naród siłą zdominowany przez nazistów, by z bandytów, zbrodniarzy i dewiantów moralnych stać się niczego nieświadomym pokrzywdzonym uczestnikiem pewnej machiny która toczyła się mimowolnie obok nich. Wydaje mi się że ich argumenty docierają do emocji przeciętnego Niemca i niestety mogą także poprzez ciągłe powtarzanie ugruntować pogląd przeciętnego Europejczyka (kłamstwo powtarzane bez przerwy staje się prawdą - i to jest moim zdaniem niebezpieczne, bo granica między racją Polaka, a Niemca może być bardzo płynna dla opinii publicznej – oczywiście niepolskiej)

Ja się tak zastanawiam tylko czy większość tych „porażających” fotografii” z wystaw „wypędzonych” nie zostały wykonane w trakcie ucieczki Niemców przed Sowietami, pod wpływem strachu przed odwetem za to co wyprawiali żołnierze w ZSRR,

Oglądałem „Misję specjalną” i normalnie mnie ścięło jak usłyszałem wypowiedzi członków tego stowarzyszenia – sekty – jakoby:

-granice Polski dla jednych zaczynają się dopiero za Katowicami, dla nich obowiązują granice Rzeszy z 1938 roku na podstawie „pokojowych” traktatów (Monachium)

-nie pamiętają że obecne granice nie są wynikiem Polskiej agresji, a traktatu (lub traktatów, na których nawet nie było polskiego przedstawiciela)

-inni chcą rekompensat za stracone ziemie od Polski, tak jak my otrzymaliśmy za kresy, bo są przekonani na 100% że Ukraina nam zapłaciła (Mało, że się domyślają – oni są pewni, jak napisałem na 100%)

-w szkołach uczą się o pewnej wiosce francuskiej spacyfikowanej przez nazistów, a o tysiącach polskich nigdy nie słyszeli – w Polsce się nic nigdy się stało (dobrze że jeszcze nie uczą że to Polska wywołała wojnę)

-nawołują by Polacy nie zakłamywali historii – jednak pewien osobnik zapytany czy w szkole uczył się że Polak przez Niemców był nazywany PODLUDZIEM, zaczął się wymigiwać zbaczać na inny temat!

-jedna osoba z takim zacietrzewieniem chciała wzywać ochronę by wyrzucić polską ekipę telewizyjną że się aż włos na głowię jeży :/

-itp. itd.

Teraz my powinniśmy zacząć organizować wystawy pokazujące spalone wsie, zrujnowane miasta, pełne doły trupów, krematoria, obozy i wszystko co mogło by wstrząsnąć i przyćmić to co próbują tworzyć wypędzeni – oczywiście należało by to zrobić na skalę Europejską.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
jachu   

Niemcy mieszkający na terenach Polski przed wojną, którzy w wyniku wypędzeń stracili majątki, powinni dostać zadośćuczynienie. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jednakże uważam, że te zadośćuczynienie powinno nastąpić od rządu niemieckiego, bo to on był bezpośrednim sprawcą wojny, czyli pośrednim sprawcą wypędzeń. Jak oni sobie to rozwiążą, to jest już ich sprawa. Problemem jest to, że prawo międzynarodowe jest dziurawe, więc Prusacy mają prawo do odzyskania swoich majątków - nie znaczy to, że jest to "dobre", ale skoro tak mówi prawo - to tak należy działać.

Uważam też, że nie należy oddzielać działalności dwóch idiotycznych organizacji (Związku Wypędzonych i Eriki Steinbach oraz Powiernictwa Pruskiego), bo są siebie warte :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lester   
Niemcy mieszkający na terenach Polski przed wojną, którzy w wyniku wypędzeń stracili majątki, powinni dostać zadośćuczynienie. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jednakże uważam, że te zadośćuczynienie powinno nastąpić od rządu niemieckiego
Wypędzeni przez wiele lat byli objęci programem stworzonym przez rząd RFN. Obejmował on odszkodowania za utracone mienie, programy pomocowe czy pożyczki.Jednak wypędzeni uważają , że jedynie część ich strat została pokryta. Poza tym uważają, że skoro prawo im pozwala (w ich mniemaniu) na kolejne roszczenia, to mogą o nie występować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Granat   

Dla mnie jest to tak naprawdę jedno wielkie nieporozumienie. Dlaczego to oni, Niemcy, stoją pierwsi w kolejce po odszkodowania ? To jest absurdalne tak samo jak roszczenia bandytow o to ze snajper policyjny go uszkodził ( niestety real w USA ). Ja ze swojej strony nie dałbym ani grosza. Powinni prosic swoj rząd o zadośćuczynienie w zwiazku z wypędzeniem. Skoro jednak juz dostawali kase to czemu nadal chca ? Niech najpierw sie wypłacą ze szkod wyrządzonych innym narodom.

Ale Niemcy to wyjątkowo cwany i niekiedy wredny naród, chcieliby narozrabiać, a potem zgonić winę na kogoś innego i wymigać się od odpowiedzialności i jeszcze mieć dobrą opinię w świecie i dobre stosunki z sąsiadami.

Święta prawda! Jednak ja zachodzę w głowę jakim cudem udało sie im wypromować Niemcy jako ofiarę wojny. Przecież to ONI ( hmm przeciez wszyscy to wiedzą tutaj :) ) ją rozpoczeli zadając wielkie straty gospodarcze Polsce. To tak jakby przyszedł list do mnie że mój pradziad zabił jakiegoś ruskiego i teraz jego rodzina żąda zadośćuczynienia.

I najsmieszniejsze jest to że Francja jakby zapomniała o wojnie i nie żądają żadnych roszczen. Bo przeciez Ameryka włozyla kasy i Francja sie odbudowała ( poza tym nie bylo prawie zniszczen jak sie tak szybko poddali )

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tofik   
I najsmieszniejsze jest to że Francja jakby zapomniała o wojnie i nie żądają żadnych roszczen.

A do czego ma rościć sobie prawa? Co ona utraciła? Ofiary, gospodarki doznała uszczerbku - to wszystko. A tutaj chodzi o roszczenia do majątków (zresztą - jakby tak każdy zaczął rościć sobie do czegoś prawa "Bo mi Szkopy dziada zabili" no to byłby ładny bajzel).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Granat   
Granat napisał/a:

I najsmieszniejsze jest to że Francja jakby zapomniała o wojnie i nie żądają żadnych roszczen.

A do czego ma rościć sobie prawa? Co ona utraciła? Ofiary, gospodarki doznała uszczerbku - to wszystko.

Tak uogolniając to można to samo powiedzieć o Polsce ( w stronę zachodnią ) Wcześniej była mowa o wyliczaniu strat u nas, tak samo można by wyliczyć straty we Francji. Jednak muszę przyznać Ci rację że alianci bombami obracali w kurz miasteczka lecz potem wujaszek sam sypnął kasą i wszystko zostało odbudowane. A my co dostaliśmy ?

Dochodzę do pewnej refleksji że każdy naród stara się zdobyć kasę i opinię w świecie jako ten pokrzywdzony albo ten wspaniałomyślny. Niemcy robią z siebie ofiary II WŚ, a my Polacy uważamy się ( powiem inaczej, ja ) za naród pokrzywdzony wielokrotnie, bo przeciez byla okupacja ( najpierw ta trwająca ponad sto lat a później niemiecka ), potem "wyzwolenie", komuna... Jakby tak odciąć sie od wszystkiego to wychodzi ze jestesmy krajem w ktorym duzo sie narzeka i malo robi.

Mogą spaść na mnie za to gromy ale jak dla mnie cos w tym jest

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy   
Mogą spaść na mnie za to gromy

Spadną, ale za coś innego:

ciekawy napisał/a:

Ale Niemcy to wyjątkowo cwany i niekiedy wredny naród, chcieliby narozrabiać, a potem zgonić winę na kogoś innego i wymigać się od odpowiedzialności i jeszcze mieć dobrą opinię w świecie i dobre stosunki z sąsiadami.

To nie ja to napisałem (jakim cudem udało ci się włożyć wypowiedź inż. Gerwazego w moje usta?)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×