Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
gruzio2

Wojna o Falklandy - Malwiny

Rekomendowane odpowiedzi

euklides   
52 minuty temu, Speedy napisał:

Jeśli byłby dostatecznie daleko, mogli fizycznie nie mieć możliwości by coś mu zrobić. Brytyjczycy dysponowali wówczas tylko myśliwcami typu Harrier, o relatywnie niewielkim zasięgu i niezbyt długim czasie patrolowania. Nie mieli też pokładowych samolotów tankujących. 

(...)

 

Nie wiem z ilu mil można samolotem wykryć flotę na oceanie. Też się kiedyś zastanawiałem. Gdzieś czytałem że podobno Argentyńczycy mieli dane z rosyjskich satelitów.  Tak czy owak to argentyńska para leciała w dobrym kierunku. Angielska flota, siłą rzeczy, zdradziła się sama w chwili kiedy złapała z samolotami kontakt radarowy. Argentyńczycy zeszli wtedy do lotu koszącego (na niskim pułapie) utrzymując kierunek aż zobaczyli na swych radarach echa okrętów. Rzucili rakiety i po wszystkim.

 

52 minuty temu, Speedy napisał:

(...)

A możesz powiedzieć, skąd w ogóle pochodzi ta teza? Brytyjski raport z potyczki, opublikowany już dawno, wyraźnie mówi o jednym trafieniu oraz o tym, że zaobserwowano upadek drugiego pocisku do morza w odległości kilku mil czy jakiejś tam od brytyjskich okrętów. 

(...)

 

Znalazłem to kiedyś gdzieś w internecie. Na razie mam mało czasu ale poszukam to Ci przekażę link. Co do brytyjskich raportów to trzeba ostrożnie. W końcu to jest źródło jednostronne przecież oprócz nich nikt dokładnie nie wie co tam się działo. To nawet piłkarze jak przegrają mecz też wszystko zrzucają na zły los.

 

Według mnie to prawdopodobne że Sheffield trafiły 2 rakiety bo dwa samoloty raczej koncentrują się na jednym celu. Poza tym na ogól przyjmuje się że do zatopienia okrętu potrzebne są przynajmniej 2 trafienia.

 

52 minuty temu, Speedy napisał:

(...)

W tej chwili nie, na ile mi wiadomo. Dawno temu, za czasów pancerników robiono takie rzeczy (niektóre niemieckie bomby szybujące z II wojny, np. Hs 294 , powojenny rosyjski pocisk KSzCz, amerykański Petrel). Ogólnie funkcjonowało to tak, że głowica pocisku miała postać torpedy (z napędem lub bez) i oddzielała się na kilkadziesiąt czy kilkaset metrów przed celem, tak by wpaść do wody i porazić podwodną część kadłuba. 

(...)

 

Ta niemiecka bomba to chyba z tych co to zatopiły włoski pancernik Roma w 1943 roku. Ale to była bomba zrzucona z samolotu i prowadzona przez pilota. Trafiła jak chciała i gdzie chciała. To wystarczyło żeby Romę zatopić. Exocet działał zupełnie inaczej. Samolot go po prostu zrzucał powiedzmy 50 km od celu tylko trochę mniej więcej celując. Rakieta po odłączeniu się od samolotu włączała się po 2 sek. Leciała 2m nad wodą, z prędkością tuż pod barierą dźwięku (300 - 320 m/sek). To bardzo ważne bo przy takiej prędkości fala uderzeniowa tworzy między rakietą a wodą jakąś poduszkę aerodynamiczną która pozwala utrzymać rakiecie te 2 m nad wodą. Dlatego że tak nisko leciała to nie można było jej wykryć. Przecież to że obiekty latające bronią się przed wykryciem radarem lecąc nisko to chyba wie każdy (dotąd tak mi się wydawało) a tu jeszcze mamy  dodatkowe zakłócenia pochodzące od fal oceanicznych. Nawet jeżeli została wykryta od razu na horyzoncie (10km.?) to załodze pozostało 30 sekund na reakcję. Ale musiała być śledzona już przedtem  żeby załoga znała jej współrzędne. Za horyzontem to atakowany okręt nie jest w stanie jej wykryć.    

Edytowane przez euklides

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach


Speedy   
13 minut temu, euklides napisał:

Nie wiem z ilu mil można samolotem wykryć flotę na oceanie. Też się kiedyś zastanawiałem.

Zapewne setek kilometrów; pytanie jakim sprzętem dysponowali wówczas Argentyńczycy. Używali do tego odpowiednio wyposażonych samolotów C-130. Nie wiem niestety w tej chwili, jaki miały radar. Orientacyjnie, stosunkowo malutki uniwersalny radar Agave (na samolotach Super-Étendard) mógł wykryć okręt wielkości fregaty ze 100-120 km. Na wielkim C-130 zmieściłoby się oczywiście coś o znacznie większych możliwościach. 

 

17 minut temu, euklides napisał:

W końcu to jest źródło jednostronne przecież oprócz nich nikt dokładnie nie wie co tam się działo.

 

Druga strona medalu jest taka, że tam były setki marynarzy - i co, wszyscy razem nakłamali w swych relacjach? W takim kraju jak Wlk. Brytania? Raczej wydaje się to mało prawdopodobne. 

 

19 minut temu, euklides napisał:

Ta niemiecka bomba to chyba z tych co to zatopiły włoski pancernik Roma. Ale to była bomba zrzucona z samolotu i prowadzona przez pilota.

 

Nie, akurat nie. Hs 294 w ogóle nie weszła do użytku. Hs 293 w jednej z wersji też miała taką głowicę, ale ta wersja też nie weszła do użytku. Ogólnie to coś takiego:

 

hs294sh.jpg

 

Bomba szybująca, napędzana 2 silnikami rakietowymi na paliwo ciekłe. Faktycznie była zdalnie kierowana. 

 

Exocet jest kierowany w pierwszej fazie lotu programowo bezwładnościowo: leci do punktu o wyznaczonych współrzędnych, tam gdzie spodziewana jest obecność celu. W określonej odległości przed tym miejscem włącza własny radar i zaczyna poszukiwać celu. Jeśli go znajdzie, naprowadza się na wykryte odbicie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
euklides   
47 minut temu, Speedy napisał:

(...)

Nie wiem niestety w tej chwili, jaki miały radar. Orientacyjnie, stosunkowo malutki uniwersalny radar Agave (na samolotach Super-Étendard) mógł wykryć okręt wielkości fregaty ze 100-120 km. Na wielkim C-130 zmieściłoby się oczywiście coś o znacznie większych możliwościach. 

(...)

 

Z opisu ataku na Sheffielda wynika że piloci lecąc na małej wysokości ujrzeli echa okrętów i w kierunku mocniejszego echa rzucili rakiety. Ta odległość to była gdzieś 40- 50km. Może 38 km jak tu wyżej ktoś napisał.

 

A POZA TYM ZNALAZŁEM TEN LINK: "L'affaire des missiles Exocet Malouines 1982  TeleObs"

tam w 3-cim akapicie od góry jest że Sheffielda trafiły 2 rakiety. To o tyle istotne że jeżeli tak było naprawdę to by znaczyło że wszystkie wystrzelone przez Argentyńczyków Exocety trafiły w cel.  

 

No i jeszcze gdzieś pisze (na razie nie mogę znaleźć) że po Malwinach Anglicy wykupili wszystkie Exocety na świecie za słoną cenę i dogadali się z Francuzami co do współpracy przy ich rozwijaniu.

 

47 minut temu, Speedy napisał:

(...)

Druga strona medalu jest taka, że tam były setki marynarzy - i co, wszyscy razem nakłamali w swych relacjach? W takim kraju jak Wlk. Brytania? Raczej wydaje się to mało prawdopodobne. 

(...)

 

No jednak Anglicy to Anglicy. Podczas DWS spośród milionów Anglików nie znalazł się jeden który powiedziałby Niemcom co widział na własne oczy a wystarczyła jedna porządna relacja by Niemcy poznali tajemnicę lądowania na kontynencie w czerwcu 1944 roku. A pełno tam było wścibskich dziennikarzy. Jakby Cię to interesowało to polecam opis operacji "Fortitude"  

Edytowane przez euklides

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Speedy   
7 minut temu, euklides napisał:

"L'affaire des missiles Exocet Malouines 1982  TeleObs"

tam w 3-cim akapicie od góry jest że Sheffielda trafiły 2 rakiety.

 

A z kolei tu jest zarchiwizowany brytyjski raport o uszkodzeniach: 

Loss of HMS Sheffield

 

Cytuj

Conclusion

18. HMS SHEFFIELD was lost [...] as the result of a single AM-39 hit, starboard side, 2 Deck in J Section.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, euklides napisał:

A POZA TYM ZNALAZŁEM TEN LINK: "L'affaire des missiles Exocet Malouines 1982  TeleObs

 

Linków można znaleźć wiele, ten akurat prowadzi do zwiastuna filmu dokumentalnego (abstraktu), nieszczególnie to cenne źródło przy omawianiu tak szczególowych kwestii.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×