Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Jarpen Zigrin

Bolesław Krzywousty - ocena

Recommended Posts

Nie rozumie....

Spytaj Tofika. :)

Albo z resztą, największymi uśmieszkami oznaczam żart. Panie magistrze nie musi pan mówić prawd oczywistych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie rozumie....

Spytaj Tofika. :)

Albo z resztą, największymi uśmieszkami oznaczam żart. Panie magistrze nie musi pan mówić prawd oczywistych.

Powiem szczerze, że również nie rozumiem. Nie rozumiem w czym jest problem, więc dla przypomnienia, pozwolę sobie zacytować dwa źródła opisujące statut Krzywoustego.

1. Kronika Wincentego Kadłubka:

"zawsze przy najstarszym miało pozostać i księstwo dzielnicy krakowskiej, i władza zwierzchnia"

2. List Innocentego III pisany na prośbę Henryka Brodatego:

"... gród krakowski dzierżył ten, który z jego rodu będzie starszy urodzeniem... jeśliby najstarszy umarł lub zrzekł się prawa swego, ma wejść w posiadanie tego grodu ten, kto po nim będzie najstarszy z całego rodu..."

Zasadę tę potwierdził Papież.

Mam nadzieję, że już nikt nie ma wątpliwości jak to wyglądało ;D

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie rozumiem w czym jest problem

Nie ma problemu, pozwoliłem sobie zażartować, gdy riv potraktował mnie jak laika. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   

Poczytało się trochę, czas reaktywować :razz:

Ten władca czy zrobił coś dobrego?

Chyba największe jego dokonania to były lata 30. mimo wszystko. Przede wszystkim zapewnił polskiemu Kościołowi zależność bezpośrednio od Rzymu. Mimo działań cesarza i episkopatu niemieckiego polska organizacja kościelna pozostała niezależna. Pomimo nieprzyjaznych koalicji złożonych z Rusi, Czech, a nawet Węgier (co do Rusi to na tym zaważyła też polityka zagraniczna Krzywoustego, który nie chciał Kijowa za sojusznika) utrzymał się nawet w dobrym stanie. Oczywiście to nie jedyne jego dokonania, to jeszcze: udana wojna z Henrykiem V, podbój Pomorza itd.

Ponadto złupienie Pomorza nie powodowało reperkusji kogokolwiek.

Oj, powodowało. Gall jasno mówi o tym, że wyprawy odwetowe zdarzały się bardzo często. Do tego przed rokiem 1112 Pomorzanie należeli do sojuszników Zbigniewa, więc Bolesław musiał likwidować niebezpieczeństwo z ich strony - właśnie poprzez podbój.

Do tego po co zabijał swojego brata Zbigniewa kiedy nie był ani rywalem, ani przeciwnikiem? Był to błąd polityczny.

Cóż, Zbigniew sam traktował się jako władca niezależny od Bolesława. Kazał przecież nieść przed sobą miecz, jego pochód był niezwykle gwarny i głośny. Wszyscy się spodziewali cichego, spokojnego pochodu z pokornym Zbigniewem, a tu niespodzianka... Gall wskazuje tutaj na winę "ludzi nierozumnych". W kwestii zamordowania, ponoć Bolesław żałował do końca życia, jednak Zbigniew żył prawdopodobnie jeszcze jakiś czas zaraz po oślepieniu jako zakonnik.

Później za to pokutował, ale chyba nie wierzycie, że odbył pielgrzymkę, pewnie słono zapłacił za to, aby nie podzielił losu Bolesława Śmiałego.

Wierzymy. Wiadomo, że była pielgrzymka do Gniezna i na Węgry. Choć na pewno jakieś dary na rzecz Kościoła, również polskiego, były.

Do tego był słabym wodzem przykładem tego może być pierwszy szturm Kołobrzegu kiedy nie potrafił zapanować nad wojskiem, które rzuciło się na łupy na podgrodziu niwecząc trud całej wyprawy.

Z tym słabym wodzem to raczej przesada, mało kto potrafił zapanować nad żądnym krwi żołdactwem. Bolek lubił sobie powalczyć, to na pewno nie świadczy o jego dobrym wodzostwie, jednak świetnie ustalił plan (o ile taki był) wojny z Henrykiem V w 1109 r. Wykorzystał sieć grodów i warunki terenowe doskonale.

Ja jestem ciekaw: na jakich wzorach oparł swój testamet Krzywousty??

Na pewno nie były to wzory czeskie, gdyż tam senior miał zdecydowaną i miażdżącą przewagę nad swymi braćmi. Bliżej testamentowi Bolesława III do wzorów ruskich - tam teoretycznie panowała mniej więcej równość pomiędzy seniorem a juniorami. Jak wiadomo, w Polsce senior na pewno nie miał miażdżącej przewagi nad swymi młodszymi braćmi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
w Polsce senior na pewno nie miał miażdżącej przewagi nad swymi młodszymi braćmi.

Własna dzielnica dziedziczna, dzielnica senioralna i lenno z Pomorza, dzięki temu senior miał więcej ziem niż wszyscy pozostali razem wzięci to stanowi jednak znaczącą przewagę seniora nad resztą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
Własna dzielnica dziedziczna, dzielnica senioralna i lenno z Pomorza, dzięki temu senior miał więcej ziem niż wszyscy pozostali razem wzięci to stanowi jednak znaczącą przewagę seniora nad resztą.

No to akurat nie takie oczywiste. W przypadku pierwszego seniora juniorzy mieli całkiem istotne ziemie pod swoją władzą - Wielkopolska, Mazowsze, Kujawy, Sandomierszczyzna. Oczywiście senior miał władzę zwierzchnią, ale to niewiele znaczyło w przypadku wojny domowej. Pas ziem w centralnej Polsce, Pomorze, ziemia krakowska i Śląsk mogło nie wystarczyć. I właściwie nie wystarczyło.

Zresztą, w Czechach z tego co wiem juniorzy mieli pod swoją władzą pojedyncze miasta, coś na wzór Wiślicy Kazimierza Sprawiedliwego od 1166 r.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   

Na chwilę jeszcze powrócę do sprawy przydomka Bolesława III. Otóż, "Kronika o Piotrze Właście" tłumaczy: [książę miał] krzywe i nieproste usta lub też wargi niezbyt właściwe. Czyli to kolejne potwierdzenie na to, że przydomek dotyczył ułomności fizycznej. Wg domysłów Pietrasa, takie "przezwisko" mogli wymyślić ludzie z otoczenia księcia, zapewne jeszcze w dzieciństwie (a owa ułomność mogła determinować Krzywoustego do zaistnienia i stania się sławnym).

Postanowiłem wyręczyć Konstanthinosa i wygrzebać co nieco takich przykładów. Przepraszam, że tak późno, ale najpierw miałem mało czasu, potem zapomniałem :roll: Owe "potknięcia" zebrałem głównie na podstawie książki Pietrasa. A więc:

1. Na początek sprawa może niebezpośrednio związana z Bolesławem, czyli zburzenie Kruszwicy po kapitulacji Zbigniewa przed ojcem. Gall napisał (ks. II, roz. 5): Bóg Wszechmogący księciu Władysławowi tak wielkie okazał miłosierdzie, że wytępił nieprzeliczone mnóstwo przeciwników, a z jego żołnierzy tylko niewielu śmierć zabrała. Tyle bowiem rozlano tam krwi ludzkiej, taka masa trupów wpadła do sąsiadującego z grodem jeziora, że od tego czasu żaden dobry chrześcijanin nie chciał jeść ryby z owej wody. [...] Atoli ojciec, nie szukając pomsty za młodzieńczą głupotę, by w rozpaczy nie przystał [Zbigniew] do pogan lub obcych ludów, skąd większe [jeszcze] mogłoby grozić niebezpieczeństwo - udzielił mu żądanej gwarancji nietykalności życia i innych członków [...]. Walka toczyła się poza grodem, o czym Gall wyraźnie pisze (Zbigniew zaś, [...] wyszedł z grodu i stoczył walkę z ojcem). Ale czy Zbigniew wymógł tylko gwarancje dla siebie? Na pewno nie, gdyby tak zrobił, całkowicie straciłby poparcie swych zwolenników. Gwarancje zostałyby pewnie też udzielone jego stronnikom, w tym Kruszwicy. Ale co się stało z tym grodem? Gall Anonim napisał: W ten sposób Kruszwica, opływająca przedtem w bogactwa i [zasobna] w rycerstwo, zamieniła się nieomal w pustynię. Zniszczenia potwierdza archeologia. Musiało więc dojść do zniszczenia grodu po bitwie, mimo gwarancji. Doszło do złamania obietnic danych przez księcia Władysława, ale niekoniecznie przez niego samego - dlaczego nie przez Sieciecha?

2. Bunt przeciwko ojcu i podział kraju. Gall napisał (ks. II, roz. 7): A więc po poświęceniu bazyliki gnieźnieńskiej i po odzyskaniu przez Zbigniewa łaski ojcowskiej, książę Władysław powierzył obu synom swe wojsko i wysłał ich na wyprawę na Pomorze. Oni zaś, odszedłszy i powziąwszy nie znane mi bliżej postanowienie, zawrócili z drogi z niczym. Wobec tego ojciec, podejrzewając [w tym] coś, natychmiast podzielił między nich królestwo, jednakże nie wypuścił ze swych rąk głównych stolic państwa. Lecz co przy podziale któremu z nich przypadło, uciążliwym byłoby mi wyliczać, ani też i wam niewiele by przyszło z usłyszenia tego. Praktycznie trzy ostatnie zdania są napisane bardzo niejasno. Zbigniew mógł przekonać Bolesława do swych racji, mówiąc o knowaniach Sieciecha i pewnie ich macochy. Do tego mógł po prostu nie chcieć atakować Pomorzan, jego niedawnych sojuszników, którzy przecież wsparli go pod Kruszwicą. Co Władysław mógł podejrzewać? A cóż innego jak nie wojnę? Wolał mieć spokój. Ostatnie zdanie natomiast, stanowi rodzaj wykręcania się Galla od odpowiedzi. Zbigniew po prostu na całym tym podziale wyszedł lepiej niż Bolesław ;)

3. Walka Bolesława z dzikiem i jakimś rycerzem. Gall napisał (ks. II, roz. 11): Pewnego razu Marsowe dziecię, siedząc w lesie przy śniadaniu, ujrzało ogromnego dzika, przechodzącego i chowającego się w gęstwinę leśną; natychmiast zerwał się od stołu, pochwycił oszczep i popędził za nim, atakując go zuchwale sam jeden, nawet bez psa. A gdy zbliżył się do bestii leśnej i już cios chciał wymierzyć w jej szyję, z przeciwka nadbiegł pewien jego rycerz, który powstrzymał jego ramię, wzniesione do ciosu, i chciał mu odebrać oszczep. Wtedy to Bolesław, uniesiony gniewem oraz męstwem, sam zwycięsko stoczył w cudowny sposób podwójny pojedynek: z człowiekiem i ze zwierzem. Albowiem i owemu [rycerzowi] oszczep wyrwał, i dzika zabił. Ów zaś potem zapytany, dlaczego to uczynił, wyznał, że sam nie wiedział co robi. Wydaje się pewne, że przeciętny rycerz nie miał powodu do atakowania książęcego syna. Przeciętny rycerz nie, ale czy Sieciech? Czy synowie Władysława Hermana nie stanowili dla niego niebezpieczeństwa? Sieciech od początku życia Bolesława, był jednym z najbliższych postaci w jego otoczeniu, ale nie udało mu się go omamić. Należało go więc zlikwidować.

4. Kolejny bunt przeciwko ojcu. Nie będę Galla (ks. II, roz. 16) cytował, bo fragment jest przydługi. Napiszę tylko, że ojciec wezwał synów do stawienia się z wojskiem w określonym wojskiem, bo Czesi zbierali się do napaści. Książę ruszył z gwardią przyboczną. Bolesławowi nie towarzyszył jednak Wojsław, jego piastun nie ruszył razem z nim, co niektórzy uznali za jakiś znak zdrady. Bolesław wezwał Zbigniewa i wycofał się do Wrocławia. Tłum, po przemowach obydwu synów Władysława, poparł ich. W Żarnowcu prowadzono rokowania, gdzie Władysław dał się przekonać do oddalenia Sieciecha. Dawnego palatyna zaczęto ścigać, a wówczas Władysław przedostał się po cichu do Sieciechowa (gdzie palatyn się zatrzymał). Uznano to za szalony czyn i najwięksi dostojnicy polecili Zbigniewowi by objął - oprócz Wielkopolski - Mazowsze. Bolesław miał dostać Kraków i Sandomierz (czyli w skrócie Małopolskę). Gall wyraźnie nie chce pisać o tym jak Sieciech skończył. Do finału między ojcem a synami miało dojść pod Płockiem, gdzie arcybiskup Michał doprowadził do zgody. Czas na odrobinę czytania między wierszami. Bolesław nie mógł walczyć z Czechami, ponieważ - jak wiadomo z Kosmasa - był miecznikiem króla czeskiego. Miał wysoką pozycję na dworze czeskim, był tam popularny, nie mógł i nie chciał tego niszczyć (Czesi pewnie też nie chcieli). Kronikarz wspomina o tym, że płakał - ale jak, taki heros beczy jak baba? :) Mogła to być kolejna intryga Sieciecha, o czym świadczy nieobecność Wojsława. W celu obalenia Sieciecha sprowadzono Zbigniewa. Po tym wszystkim cel był już ustalony - nie chodziło o całkowite oderwanie się od Władysława, chodziło o usunięcie Sieciecha, by oczyścić grunt polityczny. Dowodził na pewno Zbigniew - z racji wieku, wykształcenia jak i charyzmy (Anonim podkreśla, że przemowa starszego brata bardziej trafiła do ludzi). Wykręty, na temat tego, że kronikarz nie chce opisać końca Sieciecha, mogą np. to, że rola Bolesława nie była tam zbyt wielka. Jeśli byłoby inaczej, to peanom na cześć pacholęcia nie byłoby końca. Znów mogło dojść do wywyższenia Zbigniewa, Bolesław odnosiłby same porażki etc...

5. Powolne odsuwanie Zbigniewa. Gall (ks. II, roz. 17 - 18) opisuje działania Bolesława przeciwko Pomorzanom. Najpierw poganie zaczęli budować jakieś umocnienia naprzeciw Santoka. Zbigniew ruszył przeciwko nim, ale nic nie wskórał. Bolesław ruszył tam z garstką zbrojnych (wielokrotnie mniej niż to co miał Zbigniew) i doprowadził do tego, że poganie zaczęli rozbierać umocnienia. Dalej pisze o tym, że ojciec pasował Krzywoustego na rycerza, ale przedtem idzie z odsieczą na pomoc Santokowi i po raz kolejny pokonuje Pomorzan. Nie ma tutaj, ani słowa o chwale Zbigniewa, można powiedzieć, że jest tutaj wręcz jakaś drwina z niego. Są tutaj jakieś objawy słabnięcia pozycji Zbigniewa, jego popularności. Prym zdaje się przejmować Bolesław, o czym świadczy też roz. 19 i 20, gdzie Bolesław bije Połowców, a później pojawia się przepowiednia, że Krzywousty przywróci Polskę do dawnego, wielkiego stanu.

(troszkę dyskusyjne) 6. Ślub Bolesława. Gall napisał (ks. II, roz. 23): [...] opowiedzmy o zaślubinach [bolesława] i o darach, w niczym nie ustępującym darom wielkiego króla Bolesława. Aby zaś papież Paschalis II udzielił zgody na to małżeństwo pomimo pokrewieństwa [pomiędzy narzeczonymi], biskup krakowski Baldwin, przez tegoż papieża konsekrowany w Rzymie, wskazał na brak oświecenia w wierze i na konieczności polityczne, wobec czego stolica rzymska zezwoliła miłościwie na to małżeństwo, niezgodnie z kanonami i z ogólną praktyką, ale w drodze wyjątku. W podobnym czasie doszło do usunięcia z biskupstwa krakowskiego biskupa Czasława. Pietras uważa, że ma to związek z owym (nieco kazirodczym) związkiem Bolesława ze Zbysławą. Czasław mógł się sprzeciwić takiej praktyce. Usunięcie Bolesława mógł potwierdzić Walo, biskup Beauvais, który później usunął dwóch innych biskupów (Jan Długosz domyślał się, że jednym z nich był Czasław). Do usunięcia biskupa nie musiało musiało jednak do tego dojść z pobudek matrymonialnych, ale to IMHO bardzo prawdopodobne. A skoro papież pozwolił na to małżeństwo to Walo mógł potwierdzić usunięcie...

7. Atak Czechów w czasie wesela. Gall napisał (ks. II, roz. 24): Tymczasem brat jego [bolesława] Zbigniew, który zaproszony na ślub brata odmówił przybycia, zawarł przymierze z Pomorzanami i Czechami, a gdy odbywało się wesele, zachęcił podobno Czechów, by wkroczyli do Polski. [...] Zbigniew, nawet proszony, nie udzielił pomocy swemu bratu w takiej potrzebie, lecz, co więcej, z wrogami brata skrycie zawiązywał przymierze i przyjaźń i przesyłał im zasiłki pieniężne zamiast wojska. Przypisywanie winy samemu Zbigniewowi w tej kwestii jest moim zdaniem lekką przesadą. Bolesław zapewne już wtedy przestał płacić jakiekolwiek trybuty, w tym Czechom. Dlatego Borzywoj na niego ruszył. Choć z pewnością obietnice Zbigniewa dot. rekompensaty za wojnę, pomogły Borzywojowi w decyzji o ruszeniu na wojnę.

8. Pogodzenie się Bolesława ze Zbigniewem. Gall napisał (ks. II, roz. 23): Zatem wojowniczy Bolesław [...], ułożył inny zjazd z bratem swym Zbigniewem, gdzie obaj bracia nawzajem zaprzysięgli sobie, że żaden z nich bez drugiego nie będzie wchodził z wrogami w umowy co do pokoju lub wojny, ani też jeden bez drugiego nie zawrze z nikim żadnego przymierza, wreszcie że jeden drugiemu przyjdzie z pomocą przeciw wrogom i w każdej potrzebie. [...] Niestrudzony Bolesław pospieszył, chcąc dotrzymać wiary, w umówionym dniu z garstką swoich na oznaczone miejsce, Zbigniew zaś nie tylko złamał wiarę i przysięgę, nie przybywając [tam], lecz nadto wojsko brata, zdążające ku niemu, odwołał z drogi. Anonim chciał pokazać, że Bolesław spotkał się z bratem jak równy z równym, niemniej mu to nie wyszło. Po pierwsze, wychodzi na to, że Zbigniew zawołał i wojsko Bolesława zawróciło. Można więc wywnioskować, że Bolesław nie miał nawet takiej władzy, by zarządzać swoją armią, tutaj prym wiódł Zbigniew. Po drugie wg Wincentego Kadłubka (źródło może mniej wiarygodne od Galla, niemniej czasami trzeba zaglądnąć) Bolesław miał rzec: Twoim przeto działem niech będzie władza rozkazywania, moim gotowość do posłuszeństwa. Szpetnie bowiem jest mocować się z ciężarem, który się raz przyjęło.

9. Tzw. "cud z Pomorzanami". Gall (ks. II, roz. 43) opisuje te wydarzenia nieco fantastycznie. W kościele w Spycimierzu znajdowali się: spowiadający archidiakon, spowiadający się arcybiskup, ubierający się ksiądz. Wtedy doszła do nich wiadomość, że niedaleko są Pomorzanie. Nie było się czym, ani kim bronić, nie można było siedzieć w kościele, bo ten mógł być spalony. Archidiakon postanowił uciekać, ale poganie go schwytali, ale - uznany za arcybiskupa - był strzeżony z szacunkiem. Owy ubogi ksiądz schował się za ołtarzem, arcybiskup gdzieś się wspinał w górę. Pomorzanie weszli do kościoła, ale oślepił ich "majestat boski". Uciekli więc (wraz z archidiakonem) na Pomorze, ale właściciele łupów, które zabrali, padali ofiarą epilepsji. Zwrócili więc wolność archidiakonowi i oddali mu zagrabione dobra. Niemniej (a to, że cuda w sensie religijnym się zdarzały nie neguję) w to nie wierzę. Ówczesna sytuacja polityczna wyklucza to, że Pomorzanie wzięliby do niewoli arcybiskupa Marcina. Był on przecież zagorzałym zwolennikiem Zbigniewa - ich sojusznika. Pamiętając więc o nim (a Zbigniewa wówczas w kraju już nie było) zwrócili wolność duchownym, którzy przecież lepiej żeby żyli niż byli martwi, gdyż należeli bardziej do wrogów aniżeli przyjaciół Bolesława.

10. Udział Rusi i Węgier w wojnie z Henrykiem V. Gall nic o nich nie napisał. Jednak to nic nie znaczy. Czy jeśli by oni nie przybyli, nie byłby to powód do pomnożenia znaczenia tej wojny? Jakby wyglądała wielkość Bolesława, gdyby pobił cesarza zupełnie sam? Anonim musiał o tym napisać.

(może się wydawać dyskusyjne) 11. Zdrada pod Głogowem. Gall (ks. III, roz. 5) pisze o tym, jak to Henryk V podszedł pod Głogów (i zapewne zajmując podgrodzie, biorąc łupy i jeńców) ku wielkiemu zaskoczeniu Polaków. Coś takiego nie było możliwe (Anonim tłumaczy, że w tym czasie odprawiane były jakieś uroczystości kościelne). Było zagrożenie wojną, komes i jego najbliżsi doradcy musieli z dala wyglądać Niemców. Doszło do rażących zaniedbań, które nie mogły być możliwe, jeśli komes wziąłby na serio swoją robotę. Mógł po prostu zdradzić i być stronnikiem Zbigniewa. Celowo nic nie robił.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   

Jeszcze może co nieco o sławnej zasadzie senioratu.

Wg Janusza Bieniaka Krzywousty wcale nie ustanowił tej zasady zaraz przed swoją śmiercią. Bardziej prawdopodobne, że było to już ok. 1115 r., najpóźniej w 1125 r. Zakładając pierwszą opcję, posiadanie dwóch synów (ok. roku 1115 urodził się Bolesławowi Leszek, zmarły gdzieś przed 1131 r.) było już wystarczającym "powodem" do rozpoczęcia snucia jakichś planów, co będzie po śmierci władcy. Kolejne lata przyspieszały decyzję Krzywoustego, gdyż bociany nie próżnowały :roll: Do tego "ruski" podział kraju na samej Rusi do 1125 r. dobrze się sprawdzał (od czasów Jarosława Mądrego był zakłócany tylko wtedy, gdy z Kijowa wypędzano Izjasława, tego samego, którego wspierał Bolesław Śmiały). Jestem ciekaw co sądzicie o takiej hipotezie. Moim zdaniem nie jest ona do odrzucenia, podejrzewam nawet, że jest najbliższa prawdzie.

To co się stało po śmierci Bolesława III opisują m.in. te trzy źródła (a są one nieodzowne przy tym, kto otrzymał swoje dzielnice, a kto nie):

"Rocznik magdeburski: 1138. Tego roku umarł Bolesław, książę Polaków, pozostawiając pięciu synów, między których dzieli swe dziedzictwo wobec biskupów i dostojników owej ziemi. Z których to Bolesław [Władysław Wygnaniec], ponieważ był najstarszym i szwagrem króla Konrada [wydaje się, że związek z dynastią salicką nie miało tak dużego wpływu na to kto był seniorem], otrzymał księstwo owej ziemi.

"Rocznik pohldeński": Polski książę Bolesław, między trzech synów swoich podzieliwszy dziedzictwo, umierając przekazał księstwo starszemu.

"Rocznik wrocławski": [...] po śmierci księcia Polski Bolesława III, kiedy zamiast niego rządzili jego synowie: Władysław w Krakowie, Bolesław na Mazowszu, Mieszko w Poznaniu.

Nie ulega wątpliwości, że niektóre twierdzenia są bardzo nieścisłe, np. "Władysław w Krakowie" (tak, jest to fakt, niemniej nie ma śladu o tym, że Władysław osiadł też we Wrocławiu), ale co nam pozostaje? :razz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   

Czy wg Was Bolesław miał szansę na koronę (jako jedyny z trzech Bolesławów do 1138 r. jej nie osiągnął)?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tofik :

Czy wg Was Bolesław miał szansę na koronę (jako jedyny z trzech Bolesławów do 1138 r. jej nie osiągnął)?

Takie było pytanie, tak więc odpowiedziałem, słowem w Twoim poście nie było o uzasadnieniu. ;)

Skoro mam bardziej rozwijać swoje wypowiedzi to uzasadniam swoje zdanie. Nie miał szans na założenie korony ( oczywiście teoretycznie ) ponieważ i najazd czeski i najazd cesarza Henryka V spowodowały, że kraj był osłabiony. Poza tym Krzywousty w 1135 składa hołd cesarzowi Lotarowi, co już w ogóle uniemożliwiło założenie korony. Wielkość Krzywoustego mierzy się tym, że bezustannie walczył o odzyskanie Pomorza, kierował wyprawy na Ruś.

Nie mniej jednak nie założenie korony przez Krzywoustego nie oznacza że był złym władcą. Jak wiadomo z lat wcześniejszych korona Piastom szczęścia nie dawała.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
Takie było pytanie, tak więc odpowiedziałem, słowem w Twoim poście nie było o uzasadnieniu. biggrin.gif

Nie napisałem, że pytanie nie jest wyłączone z regulaminu forum ;) (Art. 17, 2, a)

Również uważam, że szanse na osiągnięcie przez Bolesława III korony królewskiej było bardzo trudne. Niestety przyczynił się do tego także jego międzynarodowe porażki: konflikt z papiestwem, nieudana wyprawa na Węgry, trudna sytuacja na granicach... Faktem pozostaje natomiast to, że praktycznie każdy z tych problemów udało mu się zwalczyć: bulla papieska, brak zbrojnych zatargów z Węgrami po 1132 r., praktyczny brak wojen po 1135 r. Hołd złożony Lotarowi miał bardziej wymiar symboliczny niż polityczny, nic realnemu Cesarstwu nie dawał.

Krzywousty nie miał tego szczęścia w umieraniu swoich przeciwników co Chrobry, ani takich "pleców" jak Bolesław Śmiały.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kalki   
Poza tym Krzywousty w 1135 składa hołd cesarzowi Lotarowi, co już w ogóle uniemożliwiło założenie korony

Ale na samym zjeździe w Merseburgu był przyjęty niczym suwerreny władca, co świadczyło o życzliwym nastawieniu cesarza.

Pozwolę sobie zacytować:

"niósł przed sobą cesarski miecz (był to zaszczyt przyznawany jedynie suwerennym władcom"

Ten fakt też o czymś świadczy.

praktyczny brak wojen po 1135 r. Hołd złożony Lotarowi miał bardziej wymiar symboliczny niż polityczny, nic realnemu Cesarstwu nie dawał.

Myślę, że potwierdziłem Twoje słowa moją powyższą wypowiedzią.

Krzywousty nie miał tego szczęścia w umieraniu swoich przeciwników co Chrobry

Mowa o Henryku II ? Jeśli tak, to Bolesław zwany Wielkim miał też pecha bo przecież śmierć Ottona II Rudobrodego była przyczyną 4 wojen z cesarstwem. A jak wiemy wspomniany Otton był zwolennikiem wielkiego państwa europejskiego.

ani takich "pleców" jak Bolesław Śmiały.

Popieranie papiestwa raczej miało większe korzyści dla Stolicy Apostolskiej. Świętopietrze i Dzięsięcina była ogromnym wpływem dla Watykany (wiadomo, że tylko Polska i Anglia płaciły). Co nie zmienia faktu, że 1076r. koronę otrzymał. Ale musiał uciekać jak zbieg z własnego kraju w 79r.

Edited by kalki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.