Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Tomasz N

O szkoleniu wojskowym i garść wspomnień związanych z wojskiem w PRL

Recommended Posts

euklides   
16 godzin temu, Tomasz N napisał:

Jak rozumiem Euklidesie mój dyplom, matura, też są g... warte, bo mają wątpliwą podstawę prawną?

 

Trudno mi coś o tym powiedzieć ponieważ nic nie wiem o twoim dyplomie bo co do matury to ma ją dzisiaj prawie każdy. A mój dyplom zawsze był dokładnie tyle wart co napisałeś wyżej, i to niezależnie jakie obowiązywały podstawy prawne, czasem nawet przysparzał mi problemów. 

Zresztą czy ustawy dotyczące wyższych uczelni zmieniły na tyle istotnie żeby unieważnić twój dyplom?

 

14 godzin temu, jancet napisał:

(...)

To po co piszesz o czymś, o czym nie masz bladego pojęcia?

(...)

 

Pisałem o moich własnych odczuciach. A co do bladego pojęcia to nasunęła mi się wówczas refleksja że skoro na dyplomie oficerskim jest przewodniczący RP to była to ważniejsza osobistość niż I Sekretarz. Armia to jest w końcu od wieków najważniejsze narzędzie władzy. 

 

14 godzin temu, jancet napisał:

(...)

Tak jakoś mi się zdaje, że latem 1986 roku I Sekretarzem Komitetu Centralnego PZPR był towarzysz Wojciech Jaruzelski. Przewodniczącym Rady Państwa był zaś obywatel Wojciech Jaruzelski. Natomiast Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych był gen. armii Wojciech Jaruzelski. Dowódca armii??? Nie było takiego stanowiska, natomiast

(...)

 

Tylko że jak gen. Jaruzelski został tym co wyżej wymieniłeś to mnie już w wojsku nie było. 

 

13 godzin temu, jancet napisał:

(...)

Tam, gdzie pokój mamy, strzegę go nieugięcie i to wraz z Armią Radziecką (nie "Czerwoną").

(...)

 

Armii Czerwonej to nie było już chyba od 1946 roku.

Edited by euklides

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Trudno mi coś o tym powiedzieć ponieważ nic nie wiem o twoim dyplomie bo co do matury to ma ją dzisiaj prawie każdy.

 

Raczej nikt kto żyje obecnie nie ma przedwojennej matury czy dyplomu, zatem jego matura i dyplom są oparte o PRL-owskie ustawodawstwo (lub późniejsze, ale to nie ten problem). 

 

napisałeś wcześniej:

 

Te stare ustawy były uchwalane przez Zgromadzenie Nar. do którego ma się dzisiaj zastrzeżenia zatem po co jakieś zwolnienie z przysięgi.

 

Z prawem nie jest tak, że obywatel może sobie wybierać, które uznaje za legalne, które nie. Albo bierzesz cały pakiet, albo nic. Więc jeśli ma przysięga nie była wiążąca, tym bardziej dyplom jest do kitu.

Gdyby Twą ideę przenieść twórczo na grunt Dekalogu, to pewnie doszlibyśmy do tego, że kto nie zabija i nie cudzołoży, może kraść.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
W dniu 23.09.2019 o 10:51 AM, euklides napisał:

to mnie już w wojsku nie było

 

To pisz, jak przebiegało Twoje szkolenie, w jakiej jednostce służyłeś, z jaki stopniem armię opuściłeś, czego się nauczyłeś podczas służby etc. etc. To bardzo ciekawe informacje. Chętnie się z nimi zapoznam, może o coś dopytam, skomentuję. Wdzięczny będę.

 

Natomiast stwierdzenia, wiodące do wniosku, iż to Henryk Jabłoński dowodził siłami zbrojnymi PRL i mógł ich użyć przeciwko I Sekretarzowi PZPR to bzdura kompletna i złe świadectwo Ci wystawia jej powtarzanie.

 

Czy armia to najważniejsze narzędzie władzy - wątpię i możemy o tym dyskutować. Ale tu pozostanę przy szkoleniu wojskowym w LWP.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Tomaszu, Armii Radzieckiej to chyba już raczej nie uświadczysz to i problemu nie masz.

Co do legalności przysięgi to mam anegdotkę z czasów Studium Wojskowego.

Ale to już jak wrócę do domu bo nie chce mi się tego pisać z telefonu.

Edited by gregski

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   
15 godzin temu, jancet napisał:

To pisz, jak przebiegało Twoje szkolenie, w jakiej jednostce służyłeś, z jaki stopniem armię opuściłeś, czego się nauczyłeś podczas służby etc. etc. To bardzo ciekawe informacje.

(...)

 

Brr. To mi jeszcze z wojska zostało że takich info się nie podaje. Nie uważam żeby to była wielka tajemnica ale jednak pewnych zasad należy przestrzegać. 

 

15 godzin temu, jancet napisał:

(...)

Natomiast stwierdzenia, wiodące do wniosku, iż to Henryk Jabłoński dowodził siłami zbrojnymi PRL i mógł ich użyć przeciwko I Sekretarzowi PZPR to bzdura kompletna i złe świadectwo Ci wystawia jej powtarzanie.

(...)

 

Jaskaś nadinterpretacja.

Nigdzie nie napisałem że Jabłoński dowodził armią a tylko to że realną władzę miał raczej przewodniczący RP o którym niewiele się mówiło a nie lansowany przez propagandę I Sekretarz. Oczywiście to należy rozumieć w kontekście cywilnej kontroli na armią i oczywiście to mogło mieć znaczenie w przypadku jakiegoś konflitku w łonie armii. 

Edited by euklides

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
7 godzin temu, euklides napisał:

Brr. To mi jeszcze z wojska zostało że takich info się nie podaje. Nie uważam żeby to była wielka tajemnica ale jednak pewnych zasad należy przestrzegać. 

 

Spodziewałem się takiej odpowiedzi. Spodziewałem się, że pułapka będzie skuteczna. Dość starannie dobrałem informacje, które nawet w dobie PRL nie były tajne. Nazwa jednostki była utajniona (choć nie zawsze), ale wolno było podać numer.

 

Podstawowe dane o sprzęcie wojskowym, z którym miałem kontakt: pistolety TT i P=64, pistolet maszynowy wz. 63, karabinek automatyczny AK tzw. "kałasz", uniwersalny karabin maszynowy PK i PKS, granatnik RGPPAN-2, samochód pancerny BRDM-2, transporter opancerzony SKOT były np. opublikowane w książeczce Janusza Magnuskiego "Prezentuj broń!", Wydawnictwo Harcerskie "Horyzonty", Warszawa 1972. Co ja mogłem wrogowi w tym zakresie zdradzić?

 

Wyjątkiem był sprzęt rakietowy. Służyłeś w rakietach?

 

Nie sądzę, żebyś kiedykolwiek służył w jakimkolwiek wojsku, a już na pewno nie w LWP.

 

7 godzin temu, euklides napisał:

Nigdzie nie napisałem że Jabłoński dowodził armią a tylko to że realną władzę miał raczej przewodniczący RP o którym niewiele się mówiło a nie lansowany przez propagandę I Sekretarz.

 

Przewodniczącym RP w latach 1972-1985 był Henryk Jabłoński, nota bene też generał oraz profesor. Więc żadnej nadinterpretacji nie popełniłem, po prostu skonkretyzowałem to, co sam twierdzisz, nader uparcie. Każdy, kto wie cokolwiek o PRL, uzna to za kompletną bzdurę.

 

7 godzin temu, euklides napisał:

Oczywiście to należy rozumieć w kontekście cywilnej kontroli na armią 

 

W kontekście czego? Cywilna kontrola nad armią w PRL :D:lol::rolleyes: ?!?

 

No chyba że chodzi Ci o kontrolę PZPR, bo tu, i owszem, partyjna jak najbardziej była.

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   
16 godzin temu, jancet napisał:

(...)

No chyba że chodzi Ci o kontrolę PZPR, bo tu, i owszem, partyjna jak najbardziej była.

 

Jednak ty uparcie swoje. Skoro oficer nie dostawał dyplomu od I Sekr. PZPR to jak to się miało do kontroli PZPR nad wojskiem? 

Edited by euklides

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Nie sądzę, żebyś kiedykolwiek służył w jakimkolwiek wojsku, a już na pewno nie w LWP.

 

Jancet ma rację.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 20.09.2019 o 5:51 PM, euklides napisał:

 

Też nie wiem, przecież nie żyje. A przysięgę składalo się prezydentowi i chyba nazwisko Jaruzelskiego nie było wymienione. Czyli jeżeli składało się ją prezydentowi to aktualnemu, czyli temu który jest dzisiaj albo temu który będzie jutro.  

 

 

Nie wiem ale mało uwagi przywiązaliście do jednej rzeczy która mi się wydaje ciekawa a pamiętam że mnie nawet zaskoczyła. Mianowicie to że na patencie oficerskim za PRL (że go tak szumnie nazwę) podpisał się przedodniczący Rady Państwa. Przecież z tego wynika że to on był w PRL-u najwyższą władzą a nie ów okrzyczany I Sekretarz. Przecież gdyby doszło do jakiejś zadymy typu zamach majowy w 1926 roku, gdzie nie wiadomo który generał co chce i kogo słuchać to w takim rozgardiaszu wystarczyłoby sł9owo takiego przewodniczącego żeby go posłuchano i byłoby po sprawie. Przecież ogłosiłby np.: wszyscy którzy mnie posłuchają dostają za 2 tygodnie awans o 1-2 stopnie a skoro na patencie był jego podpis to każdy potraktowłby to poważnie. Poza tym taki podpis na patencie oznacza pracodawcę a zatem narzuca jakąś lojalność. Wiem że ktoś może powiedzieć coś o poglądach politycznych itd, ale bądźmy szczerzy w jakiejś zadymie każdy by myślał o tym kogo ma słuchać żeby się go nikt nie czepiał a nie o swoich poglądach politycznych.     

 

A jak w wyniku zmian ustrojowych w takim państwie rezygnuje się z instytucji prezydenta, to przysięga zdaniem euklidesa już nie obowiązuje? Kuriozalne.

Znam wiele zamachów stanu i nie zauważyłem by w jakimkolwiek z nich, głównym argumentem oficerów (przy rozważaniach po której stronie się opowiedzieć) był podpis na ich patencie. Zamach stanu jest to czas gdy proste mechanizmy zależności i podległości: hierarchicznej, służbowej itp., zostają wystawione na próbę i poddane zostają osądowi indywidualnemu. A ów osąd oparty powinien być na dobru kraju, któremu się przysięga a nie na: lojalności względem osoby podpisującej jakieś dokumenty. Można sobie wyobrazić sytuację, pozostając w pewnych realiach PRL, że Przewodniczący Rady Państwa wprowadza mobilizację, staje na czele stronnictwa "czarnych" i wzywa wojsko do obalenia istniejącej władzy i zapowiada wprowadzenie całkiem nowego ustroju, opartego o wzorce nazistowskie. Rada Ministrów, minister Obrony Narodowej i większość parlamentarzystów organizuje się w stronnictwie "zielonych" i wzywa żołnierzy do odmowy podporządkowania się rozkazom Przewodniczącego Rady Państwa. I euklides raźno walczy o wprowadzenie faszyzmu w swym kraju, jako że ma taki a nie inny podpis na patencie czy innym dokumencie.

 

W dniu 21.09.2019 o 9:41 AM, euklides napisał:

A w ogóle to tutaj to się mści nasza kultura prawna. Prawo nie jest moją ulubioną dziedziną ale zawsze uważałem że żródłem prawa jest Zgromadzenie Narodowe i nadal tak uważam. Ostatnio jednak ze zdziwieniem dowiedziałem się że Zgromadzenie Narodowe nie jest źródłem prawa tylko ustawy. To jednak stwarza problem taki jak ten w.w bo nie bierze się pod uwagę źródła takiej ustawy, czyli kto ją uchwallił. Te stare ustawy były uchwalane przez Zgromadzenie Nar. do którego ma się dzisiaj zastrzeżenia zatem po co jakieś zwolnienie z przysięgi. Wiedza o źródłach prawa jest niezbędna bo inaczej to tu i ówdzie można przeczytać jak ktoś wyglądający na prawnika pisze że i ustawy norymberskie są aktualne. Taki ktoś pisze taką głupotę bo nie bierze pod uwagę żródła ustawy norymberskiej, że był nim nazistowski Reichstag.  

 

W PRL nie było takiego Zgromadzenia zatem co to ma do rzeczy?  Nie było wówczas źródeł prawa?

A jak już euklides obwinia innych (tych co to "wyglądają na prawników") o błędne mniemania, to niech sam sobie nieco doczyta i się doinformuje. Reichstag, i za Republiki Weimarskiej i po przejęciu władzy przez Hitlera, nigdy nie był Zgromadzeniem Narodowym, powstał wcześniej jako izba niższa parlamentu a w czerwcu 1920 r. przejął prerogatywy od Zgromadzenia Narodowego, które zresztą działało dość krótko - jakieś szesnaście miesięcy. A skoro dla euklidesa źródłem prawa było i jest Zgromadzenie Narodowe to Reichstag być nim nie mógł - trzeba być konsekwentnym. Przy okazji okazuje się, że dla euklidesa w wymienionej Republice jak i w tzw. III Rzeszy przez większość czasu ich trwania nie było organu będącego źródłem prawa.

 

W dniu 23.09.2019 o 10:51 AM, euklides napisał:

Pisałem o moich własnych odczuciach. A co do bladego pojęcia to nasunęła mi się wówczas refleksja że skoro na dyplomie oficerskim jest przewodniczący RP to była to ważniejsza osobistość niż I Sekretarz. Armia to jest w końcu od wieków najważniejsze narzędzie władzy. 

 

W dniu 26.09.2019 o 11:58 AM, euklides napisał:

Skoro oficer nie dostawał dyplomu od I Sekr. PZPR to jak to się miało do kontroli PZPR nad wojskiem? 

 

Chyba euklides niezbyt rozumie (a raczej tylko to udaje), że pewne podległości niekoniecznie muszą zostać wyrażone explicite w aktach prawnych, jak i to że istnieje władza formalna i nieformalna.

Skoro Jarosław Kaczyński jest jedynie "szeregowym posłem" i na różnorakich nominacjach w szeregach władz wykonawczych nie widnieje jego podpis, to oczywiście nie ma on żadnej kontroli nad tymi osobami i podległymi im obszarami. Zaiste w świecie bajań, magii i iluzji żyje euklides, zalecam sięgnięcie po Sapkowskiego, a szczególnie po fragment gdzie czarnoksiężnik Vilgefortz czyni uwagi o stawie i świetle gwiazd.... jak bajanie to bajanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Zupełnie na marginesie tak by nieco rozluźnić atmosferę.

Czy wiecie co to jest "godzina W"?

(To też wiedza wyniesiona ze Studium Wojskowego)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Byle nie choroba.

 

Ale taka uwaga do Euklisesa, na marginesie iluzji roztoczonej przez Secesjonistę.

Przewodniczący RP mianował tylko na pierwszy stopień oficerski, późniejsze awanse zależały tylko od przełożonych, będących członkami POP w jednostce. Więc to co rozpatrujesz to bunt wiecznych podporuczników. Nb też należących do POP w jednostce.

.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Nie, nie choroba a termin wojskowy objaśniony na zajęciach z taktyki prowadzonych przez komandora J.

Otóż "Godzina W" to moment w którym jaja naszych wojsk zawisną nad okopami nieprzyjaciela.

 

Pamiętam jeszcze opis działania bomby napalmowej z zajęć dotyczących broni ABC.

Właściwie to czy napalm zalicza się do broni ABC?

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, gregski napisał:

Właściwie to czy napalm zalicza się do broni ABC?

 

Jest wymieniany pod literką "C".

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   
W dniu 27.09.2019 o 6:20 PM, secesjonista napisał:

(...)

Znam wiele zamachów stanu i nie zauważyłem by w jakimkolwiek z nich, głównym argumentem oficerów (przy rozważaniach po której stronie się opowiedzieć) był podpis na ich patencie. Zamach stanu jest to czas gdy proste mechanizmy zależności i podległości: hierarchicznej, służbowej itp., zostają wystawione na próbę i poddane zostają osądowi indywidualnemu. A ów osąd oparty powinien być na dobru kraju, któremu się przysięga a nie na: lojalności względem osoby podpisującej jakieś dokumenty.

(...)

 

Pewien nie jestem. Z tego co wiem np. o majowym zamachu stanu u nas to nie miał on jakiś poważniejszych konsekwencji dla tych co stali po stronie rządowej, chociaż możliwe że temu i owemu złamało to wojskową karierę. Jednak inaczej byłoby gdyby to strona rządowa wygrała a nie buntownicy. Wówczas pewno bez wyroków więzienia by się nie obeszło a może nawet by się i na więzieniach nie skończyło. A z takiego podpisu na patencie wynika kogo ma się słuchać w wypadku zadymy i później trudno sie do kogoś przyczepić że słuchał tego kto dal mu awans. A co do dobra kraju to w przypadku zamachu stanu wszyscy się zarzekają że chodzi o dobro kraju i dlaczego jakiś nisko postawiony żołnierz ma to rozstrzygać.  

 

W dniu 27.09.2019 o 6:20 PM, secesjonista napisał:

(...)

Można sobie wyobrazić sytuację, pozostając w pewnych realiach PRL, że Przewodniczący Rady Państwa wprowadza mobilizację, staje na czele stronnictwa "czarnych" i wzywa wojsko do obalenia istniejącej władzy i zapowiada wprowadzenie całkiem nowego ustroju, opartego o wzorce nazistowskie. Rada Ministrów, minister Obrony Narodowej i większość parlamentarzystów organizuje się w stronnictwie "zielonych" i wzywa żołnierzy do odmowy podporządkowania się rozkazom Przewodniczącego Rady Państwa. I euklides raźno walczy o wprowadzenie faszyzmu w swym kraju, jako że ma taki a nie inny podpis na patencie czy innym dokumencie.

(...)

 

Wyobraźnia Szanownego Secesjonisty jest bezmierna, do tego stopnia że znacznie przerasta moją. Przecież napisałem że podpis przewodniczącego RP świadczył że to on miał realną władzę w kraju to dlaczego miałby wzywać wojsko do obalenia władzy, czyli samego siebie. Może natomiast pod jakimś pozorem doprowadzić do jakiejś mobilizacji by do wojska wprowadzić nowych ludzi po to żeby na przykład usunąć z wojska tych którzy mu się nie podobają a z usunieciem których ma kłopot bo stworzyli np. jakąś grupę wzajemnie popierajacą się. Czystki w wojsku historia przecież zna. 

 

W dniu 27.09.2019 o 6:20 PM, secesjonista napisał:

(...)

W PRL nie było takiego Zgromadzenia zatem co to ma do rzeczy?  Nie było wówczas źródeł prawa?

(...)

 

Tyle razy przypominałem że jest to forum historyczne i nie raz Szanowny Secesjonista miał do mnie o to pretensje ale wnioski wysnuwał z tego powierzchowne. Zatem jeszcze raz tłumaczę  jeżeli chodzi o Zgromadzenie Narodowe to to określenie zawsze nawiązuje do wypadków z czerwca 1789 roku, kiedy to w pewnej sytuacji grupa ludzi sie skrzyknęła w Wersalu i ogłosiła że są Zgromadzeniem Narodowym i że odtąd to oni są źródłem praw. Wszyscy je za takie uznali, chociaż nie było to na pewno ciało dwuizbowe a i wyłonione (wybrane?) w dziwny sposób. Można powiedzieć że to wydarzenie stoi u źródeł europejskiej kultury politycznej bo później było naśladowane przez inne kraje, nie piszę z sensem czy bezsensu, ale było. Szerzej można powiedzieć że jest to reprezentacja narodowa a za taką podawał się sejm PRL, zatem jeżeli się w uproszeniu napisałem że było to zgromadzenie Narodowe to jaki to problem tym bardziej że napisałem to po to żeby uniknąć rozważań czy sejm się zbiera razem czy osobno czy jest jednoizbowy czy dwuizbowy itd. Chciałem po prostu oszczędzić wam intelektualnego wysiłku. Powtarzam o Zgromadzeniu Narodowym z czerwca 1789 roku nie można powiedzieć że było jedno- czy dwuizbowe ani czy zostało prawidłowo wybrane ale nikt nie kwestionoał że jest to Zgromadzenie Narodu i źródło praw. .  

 

W dniu 27.09.2019 o 6:20 PM, secesjonista napisał:

(...)

A jak już euklides obwinia innych (tych co to "wyglądają na prawników") o błędne mniemania, t

(...)

 

Błędne czy nie, nie mnie to rozstrzygać, w każdym razie wychodzi na to że nasze doktryny prawne oparte są na wasalnych założeniach. Bo co to oznacza że ustawa jest źródłem prawa, ano to że na przykład mądra ustawa uchwalona w jakiejś, niekonieznbie ościennej ale oczywiście nam życzliwej stolicy, może być ex definitione naszym  źródłem prawa a zatem trzeba ją stosować i u nas. 

 

W dniu 27.09.2019 o 6:20 PM, secesjonista napisał:

(...)

, to niech sam sobie nieco doczyta i się doinformuje. Reichstag, i za Republiki Weimarskiej i po przejęciu władzy przez Hitlera, nigdy nie był Zgromadzeniem Narodowym, powstał wcześniej jako izba niższa parlamentu a w czerwcu 1920 r. przejął prerogatywy od Zgromadzenia Narodowego, które zresztą działało dość krótko - jakieś szesnaście miesięcy. A skoro dla euklidesa źródłem prawa było i jest Zgromadzenie Narodowe to Reichstag być nim nie mógł - trzeba być konsekwentnym. Przy okazji okazuje się, że dla euklidesa w wymienionej Republice jak i w tzw. III Rzeszy przez większość czasu ich trwania nie było organu będącego źródłem prawa.

(...)

 

Jestem pełen podziwu dla wiedzy jaką tu Szanowny Secesjonista zaprezentował. Nie mniej jednak ustawy Norymberskie uchwalił Reichstag. Niemcy, chociaż wówczas były po przegranej wojnie to jednak niczyim wasalem nie były, zatem Reichstag był źródłem prawa. Kończę bo nie podejrzewam Szanownego Secesjonisty że nie wie kto uchwalił ustawy norymberskie.

 

W dniu 27.09.2019 o 6:20 PM, secesjonista napisał:

(...)

Chyba euklides niezbyt rozumie (a raczej tylko to udaje), że pewne podległości niekoniecznie muszą zostać wyrażone explicite w aktach prawnych,

(...)

 

Przecież gdzieś już pisałem że akty prawne zawsze pozostają trochę w tyle za rzeczywistością i dlatego prawo trzeba ciągle zmieniać. Poza tym nie wszystko da się spisać na papierze. 

 

W dniu 27.09.2019 o 6:20 PM, secesjonista napisał:

(...)

że istnieje władza formalna i nieformalna.

(...)

 

Przyznam że nie wiem co to jest władza nieformalna. Obawiam się że Szanowny Secesjonista zbyt uległ czarowi naszego eks-prezydenta który przedteem był trybunem ludu ale z tego co o nim dzisiaj wiadomo to trudno powiedzieć żeby miał kiedykolwiek nieformalną władzę.

 

W dniu 27.09.2019 o 6:20 PM, secesjonista napisał:

(...)

Skoro Jarosław Kaczyński jest jedynie "szeregowym posłem" i na różnorakich nominacjach w szeregach władz wykonawczych nie widnieje jego podpis, to oczywiście nie ma on żadnej kontroli nad tymi osobami i podległymi im obszarami. 

(...)

 

Szanowny Secesjonista napisał to enigmatycznie, bynajmniej nie explicite, bo chciał pewnie napisać że ów pan ma kontrolę nad określonymi osobami (jeżeli się mylę to preoszę o wyjaśnienie) 

Z tym że jeżeli tak jest to tą kontrolę musi sprawować chodząc za nimi i ich napominając, a nie każdy to lubi (chodzenie za kimś i napominanie kogoś).

 

W dniu 27.09.2019 o 9:19 PM, Tomasz N napisał:

(...)

Przewodniczący RP mianował tylko na pierwszy stopień oficerski, późniejsze awanse zależały tylko od przełożonych, będących członkami POP w jednostce. Więc to co rozpatrujesz to bunt wiecznych podporuczników. Nb też należących do POP w jednostce..

 

Przyznam się że moja przygoda z wojskiem skończyła się z chwilą nominacji. No może jeszcze jeden dzień byłem w jednostce (wszyscy podoficerowie mieli ówczas wolne). Ale co do POP to z tego co słyszałem w fabrykach to zawsze mówiła ona głosem swego sekretarza POP, a ten parę miesięcy wcześnie wiedział że zostanie wybrany. Pewnie w wojsku było tak samo zatem co to POP mogło, oprócz słuchania kogoś na górze. Pewnie że mogło zrobić z kogoś wiecznego podporucznika ale na rozkaz kogoś z góry któremu się wpadło w oko.

 

 

Edited by euklides

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
18 hours ago, secesjonista said:

Jest wymieniany pod literką "C".

Ha!

Wiedziałem, że taki specjalista od broni ABC jak nas chóronży S. (taki stopień wojskowy nam podał)  nie zrobiłby pomyłki.

Opis działania bomby napalmowej był niezbyt skomplikowany:

"Ooobywateeele! Taka bomba napalmowa jak pie....nie to się rozdrabnia na drobne".

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.