Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
jancet

Ocena rządów PiS

Recommended Posts

Objaśniłem co gregski miał na myśli (wedle mnie), nie wdając się w szczegóły znaczeń, a istotą tego stwierdzenia było: że mamy dużą masę ludzi, których w myśl solidarności w ramach EU wysyłamy w miejsce do którego nie chcą się udać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
Cytuj

Nie można przesiedlić uchodźcy.

Ależ można. Na przykład z jednego ośrodka dla uchodźców do innego.

 

Cytuj

Objaśniłem co gregski miał na myśli (wedle mnie),

No sam bym tego lepiej nie wyłożył.

 

Natomiast ten przypadek jest karygodny: http://plus.dziennikbaltycki.pl/magazyn/a/uchodzcy-z-ukrainy-po-25-roku-w-gdansku-maja-opuscic-kraj,11606826 

Ludzie ci sie świetnie asymilują. Krąg kulturowy bliski. I co najważniejsze chcą żyć w naszym kraju.

 

Jeśli zaś chodzi  rządy PiS-u to jak sporządziłem własny katalog "grzechów i głupot" jaki popełnili. W niektóre z tych rzeczy nie wiem nawet dlaczego wleźli.

Edited by gregski

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Jeśli zaś chodzi  rządy PiS-u to jak sporządziłem własny katalog "grzechów i głupot" jaki popełnili.

Ale może jednak odegrasz na forum rolę Joanny Szczepkowskiej? Bo wypadałoby, na zasadzie analogii, żeby to raczej ktoś propisowski powiedział o końcu państwa prawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Bruno, ustalmy fakty.

Nie jestem "propisowski". Jestem "antypowski", a konkretnie jestem byłym wyborca PO który poczuł się po chamsku oszukany. Gdy więc środowisko "propowskie" zaczęło "jeździć po PiSie jak stary Kacper po burej suce i to jeszcze zanim PiS cokolwiek zrobił to w naturalny sposób zacząłem bronić prawa PiS-u do rządzenia krajem.

Ja z przekonań jestem liberałem więc "lewica pobożna" specjalnie mi nie leży (chociaż wolę ją niż "lewicę bezbożną")

Roli Joanny Szczepkowskiej też nie odegram a to z kilku powodów. 

Po pierwsze jej diagnoza nie była tak do końca prawdziwa.

Po drugie nie jestem prawnikiem i nie czuję się kompetentny do ogłaszania czegoś w sprawie państwa prawa. (Moim zdaniem i wcześniej istniało w dosyć ograniczonym zakresie)

Po trzecie, gdzie mi tam do urody pani Szczepkowskiej!

Share this post


Link to post
Share on other sites
krakus57   
Dnia 21.12.2016 o 22:45, jancet napisał:

 

1./Fajnie.

 

 2./Tak usiłuję zrozumieć, o czym  JANCET  bełkoce

3./ Mam jedną niezamieszkaną kondygnację w domu, w którym mieszkam, i gdybym przeznaczył ją na wynajem, nie czułbym żadnego lęku przed wynajęciem jej muzułmańskiej rodzinie (jednej, nie dziesięciu), legalnie przebywającej w Polsce, szczególnie gdyby to były osoby oficjalnie posiadające status uchodźców. Gdyby sytuacja tego wymagała - także bezpłatnie. 

 

 4./To znaczy jestem Polakiem, a kościół katolicki uważa mnie za katolika, ponieważ chrzest, I komunię i bierzmowanie przyjąłem, Jednak osobiście katolikiem się nie czuję za bardzo. 

 

 

  1./  Ot czystość   purysty językowego  Janceta  -     fein .

 

  2./ TAK  winien  brzmieć   tekst  PRAWDZIWEGO  PPPPolaka

 

 3./ Kolejny  przykład   CZŁOWIECZEŃSTWA , Najpierw  wynajem  PŁATNY (  TYLKO  jedna  rodzina ) a  po  chwili  refleksji  NAUKOWCA  TAKŻE (  sic ! )  bezpłatnie . O  wielkie  serce . 

 

 4./ Warto   będąc  tak  PROSTOLINIJNY  , ...OSZUKIWAĆ  KK .Należy  dokonać  aktu  apostazji .

 

I to na  tyle   w  responsie  do  NAŁŁŁKOWCA .

 

MJR

Edited by Bruno Wątpliwy
Krakus 57 jest proszony o zaniechanie niepotrzebnych wycieczek osobistych i posługiwanie się językiem chociaż zbliżonym do języka polskiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro już krakus57 ustalił: kto jest prawdziwym Polakiem, a kto prawdziwym polakiem; kto naukowcem a kto nałłłkowcem (chyba powinno być: "nałłłukowcem", ale nie chciałbym wyjść na kolejnego purystę językowego); kto katolikiem a kto nie - to powróćmy do tematu, starając się skupić na nim a nie na zaczepkach personalnych.

A podwójna spacja - rzeczywiście czyni wpis mocno chaotycznym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Roli Joanny Szczepkowskiej też nie odegram

Cytuj

Po trzecie, gdzie mi tam do urody pani Szczepkowskiej!

A to szkoda. Ale zastanów się, może przejdziesz do historii. Urodą się nie przejmuj. Mężczyźnie wystarczy, że ma osobowość nie urodę.;)

Cytuj

jeździć po PiSie jak stary Kacper po burej suce i to jeszcze zanim PiS cokolwiek zrobił to w naturalny sposób zacząłem bronić prawa PiS-u do rządzenia krajem.

A nie uważasz, że PiS "zrobił coś" tak szybko, że po prostu nie dał czasu myślącym obiektywnie w kategoriach państwowych i prawnych go polubić? Pomijam już kwestie "przed" - czyli cyniczne kłamstwa smoleńskie, Polskę w ruinie itp. To, przy całej obrzydliwości np. gry tragedią smoleńską można było jeszcze brać za środki agresywnej kampanii wyborczej. Ale już pierwsze nocne zaprzysiężenia powinny dać do zrozumienia - nawet laikowi prawnemu - że coś nie gra. Profesor Jan Zimmermann z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, ongiś opiekun naukowy Andrzeja Dudy, najwybitniejszy polski administratywista, do tego - jak pamiętam - kompletnie apolityczny, mówiący, że jego dawny podopieczny co najmniej trzy razy popełnił delikt konstytucyjny. Na samym początku kadencji. Rzeczywiście, PiS dał bardzo niewiele szans i czasu na polubienie.

 

Jak już wielokrotnie dawałem do zrozumienia na forum, do PO podchodziłem bardzo krytycznie, a zmianę władzy przyjąłem, jako coś naturalnego. Nigdy nie byłem zwolennikiem PiS (nie ta poezja, styl i ekspresja), ale było to coś w stylu umiarkowanie życzliwego zainteresowania. Dokładnie w stylu - "no ciekawe, co wymyślą, może nawet coś ciekawego, może ta młodsza generacja pisowców jest mądrzejsza".

 

W moim przypadku to PiS zapracował i to bardzo szybko na zmianę opinii. Operacja już od samego początku, od pierwszych dni kadencji była dla mnie oczywista. Mimo bardzo agresywnej kampanii i znużenia elektoratu rządami PO, pisowcy nie uzyskali jakiegoś rewelacyjnego wyniku wyborczego (jeżeli popatrzymy na historię wyników wyborów sejmowych w Polsce). To nie był żaden wielki triumf. Zwykłe zwycięstwo wyborcze.

Nawet zwykła większość PiS-u w Sejmie była w sumie efektem korzystnego zbiegu okoliczności (muśnięcia progu wyborczego przez Korwina, także tego, że naiwna SLD nie dokonała takiej manipulacji jak PiS i zarejestrowała się jako koalicja ZL, nie komitet). O zmianie konstytucji, większości konstytucyjnej pisowcy nie mogli nawet marzyć (zob. jej art. 235). Wybrali zatem drogę praeter legem. Uchwalania ustaw łamiących konstytucję, przy pozornym jej nie zmienianiu. Ale, aby ta droga była skuteczna, trzeba było zniszczyć niezależność Trybunału. Kolejnymi ustawami naprawczymi, fikcyjnymi negocjacjami, lekceważeniem wszystkich głosów i opinii krytycznych (w tym Komisji Weneckiej). I o to chodziło, umożliwienie dowolnego naruszania konstytucji, a nie  o żadne "500", czy "darmowe leki" jak krzyczał swego czasu do tłumu J. Kaczyński.

 

Szczerze mówiąc, nie słyszałem argumentów strony opozycyjnej, że "PiS nie ma prawa rządzić". I ja uważałem, że ma święte takie prawo. Słyszałem argumenty "PiS nie ma prawa łamać konstytucji, prawa" . A to jednak co innego.

W tej chwili rzeczywiście uważam, że PiS na swoje własne życzenie - chociażby wielokrotnie łamiąc konstytucję - definitywnie utracił moralne prawo do rządzenia państwem i każdy kto jedzie po tej partii "jak po burej suce" dobrze zasługuje się Rzeczypospolitej. Ale to nie efekt odmawiania partii zwanej obłudnie PiS prawa do rządzenia, tylko efekt poczynań tej partii.

 

Dla mnie:

1. Ustawa wprowadzająca ustawy o TK, którą można by nazwać "Jak zrobić, aby przewidziany w konstytucji wiceprezes TK nie mógł pełnić obowiązków, powołać niekonstytucyjnie wskazaną prawie z nazwiska p.o. prezesa TK, dać nawet minimalnej ilości sędziów prawo do wyboru jej jako kandydata na prezesa, upoważnić nielegalnie sejm do decydowania o tym, jakie orzeczenia TK mają być publikowane, wpuścić do trybunału nielegalnie wybranych sędziów  i nakłonić szantażykiem dotychczasowych sędziów do dymisji". Ustawa, która jest nie tylko manipulacją, łamaniem konstytucji, ale nawet zaprzeczeniem idei ustawy, jako generalno-abstrakcyjnego źródła prawa.

2. Wykluczenie z posiedzenia Sejmu posła opozycji, za "przewinienie", które w normalnym państwie kwalifikowałoby się w skrajnym przypadku do spokojnego zwrócenia uwagi przy pulpicie (i to przez bardzo nadpobudliwego marszałka).

3. Hucpa w sali kolumnowej, co do której (po ostatnich informacjach o znikających sekretarzach i sektorach) już możemy mieć właściwie pewność, że była nielegalna.

 

Jest definitywnym sygnałem, że w Polsce skończyło się demokratyczne państwo prawa. Władza ostatecznie pokazała, że prawo (w tym przede wszystkim konstytucja)  jej nie dotyczy. Przechodzimy do fazy rządów autorytarnych.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Przechodzimy do fazy rządów autorytarnych. 

 

Byłoby miło, gdyby tak było. Tak naprawdę po chwilowym szoku do władzy wróciła biurokracja.

 

Ale miły gest z jej strony można odnotować. Od poniedziałku wniosek o pozwolenie na budowę liczy tylko 2 strony.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Byłoby miło, gdyby tak było

Znaczy się, z Tomasza taki autokratyczny wolnościowiec. Ciekawa konstrukcja. Ale brak demokratycznego państwa prawnego w PRL, czy na Kubie Tomaszowi przeszkadza(ł)? Jak rządzić autorytarnie ktoś inny niż PiS to być źle, jak rządzić autorytarnie PiS - to być dobrze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmieniłem nazwę tematu na bardziej ogólny "Ocena rządów PiS", gdyż dyskusja dalece wykracza poza ocenę programu społeczno-gospodarczego tej partii.

Przy okazji chciałbym zaznaczyć, że jestem dumny z siebie, to znaczy swoich umiejętności komputerowych.:DVide Shoutbox.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja wreszcie chciałbym się dowiedzieć co takiego "tak dla precyzji" doprecyzowywał jancet posługując się cytatami z mej wypowiedzi?

Możemy jednak poznać szczegóły mej nieprecyzyjnej wypowiedzi? Bo pisanie: "tak dla precyzji" - sugeruje, że coś pominąłem czy przekłamałem.

A co do wyzwań Bruno i jego późniejszych przemyśleń...

zupełnie mi się nie podobają działania PiS w Parlamencie i uważam je za karygodne i bezprawne. Choć nie w sprawie Trybunału.

Zupełnie mi się nie podobają działania opozycji w ramach UE. To przenoszenie sporów wewnętrznych na szerszą arenę. Mamy rzeczywiście: cenzurę w prasie i sieci? By mówić o autorytaryzmie?

To jak w tym państwie bezprawia może wypowiadać się Bruno czy jancet?

Jak przejrzeć strony KOD-u to żyjemy w faszystowskim państwie gdzie władza wysyła "pałkarzy" przeciw opozycji. I nie są to komentarze anonimowych internautów - a publicystów związanych z tym ruchem.

Ponieważ na stronach KOD-u dowiedziałem się, że teraz jest gorzej niż w stanie wojennym, mógłby ktoś podać ile osób zastało zatrzymanych i internowanych za czasów PiS, a ile za czasów Jaruzalskiego?

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
11 godzin temu, gregski napisał:

Ależ można. Na przykład z jednego ośrodka dla uchodźców do innego.

Ja bym tego nie nazwał przesiedleniem. Niby zwał, jak zwał. Tylko tu wychodzi, jak bardzo trzeba uważać na słowa w drażliwych społecznie tematach. "Co ptakiem z gęby wyleci, wołem nazad nie wciągniesz". 

 

Co do polityki... Jedynym - jak dotąd - premierem, który był naprawdę "mój, bo mój", a nie "mój, bo inni gorsi" był Mazowiecki. Dawne to czasy, ale przyznam, że z sentymentu bardzo długo kibicowałem Unii Wolności, zaś Tusk i PO byli dla mnie wrogimi odszczepieńcami.  W 2005 roku moim kandydatem na prezydenta był zdecydowanie Cimoszewicz. Jak PO z Miodowiczem na czele przypuściło esbecki atak na Cimoszewicza przy pomocy fałszywych kwitów, daleko było mi do PO. Z braku laku zagłosowałem na Borowskiego. 

 

Przekonał mnie trochę Tusk obszernym wywiadem w "Polityce", w którym pisał, iż przedkłada wolność nad solidarność, czyli że zasada solidarności nie może służyć łamaniu wolności. A także to, że przed wyborami parlamentarnymi Miodowiczowi dano kopa w ... i wycofano do trzeciego szeregu. Więc w drugiej turze głosowałem na Tuska, a w parlamentarnych - na PO. Z wielkimi wątpliwościami.

 

Wygrał minimalnie PiS i, choć wszyscy spodziewali się rządów POPiS, Kaczyński postawił PO warunki nie do przyjęcia. Skończyło się to koalicją PiS-Samoobrona-LPR, w której PiS był najmniej mi nienawistną stroną. A potem się koalicja posypała i były kolejne wybory, w których moja opcja już była: każdy, byle nie PiS. Czyli PO i Tusk, bo tylko oni mogli odsunąć Kaczyńskich od władzy. No i odsunęli. Uzyskali największy sukces wyborczy po 89 roku - 6,7 mln głosujących, 41,5%.

 

I choć mogli wiele, rządzili bardzo skromnie. Mi zasada, że rząd jest od ciepłej wody w kranie, a nie od narzucania obywatelom światopoglądu, bardzo się podobała i nadal bardzo podoba.

 

Do tego dochodzi genialna - w moim przekonaniu - polityka Rostowskiego i Tuska względem kryzysu. Uparcie rżnęli głupa (przepraszam za kolokwializm), mówiąc "kryzys? jaki kryzys? myśmy nie udzielali jakiś bezsensownych kredytów, więc dlaczego mamy mieć jakiś kryzys?". Bezczelnie kłamali, ale jak pożyteczne było to kłamstwo!!!

 

Kryzys to jest samosprawdzająca się przepowiednia. Jeśli ludzie uwierzą, że będzie kryzys, zaczną mniej kupować, więc spowodują kryzys. Rostowski i Tusk powinni dostać nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii za sposób zmniejszenia skutków globalnego kryzysu w Polsce. "A co nas obchodzą nieruchomości w USA???".

 

Ci dwaj zdobyli mój wielki szacunek, więc w 2011 głosowałem na PO z pełnym przekonaniem, przyczyniając się do kolejnego sukcesu wyborczego - 5,6 mln głosów. Palikot zabrał 1,4 mln, choć nie do końca wiadomo, czy PO, czy SLD. Ale sporo namieszał.

 

W 2011 roku Tusk był nie tylko pierwszym premierem, który dotrwał do końca kadencji, ale także pierwszym, który został wybrany na drugą. Słuchając jego expose miałem wrażenie, ze słucham premiera, który doskonale wie, że na trzecią kadencję wybrany nie będzie.

 

Kluczowe zadania, które z exposé zapamiętałem, to:

1. Podniesienie wieku emerytalnego, szczególnie dla kobiet.

2. Objęcie rolników, gospodarujących na więcej, niż 100 ha, systemem podatków powszechnych

3. Likwidacja "funduszu kościelnego" - powstał on w epoce realnego socjalizmu jako rekompensata za skonfiskowane majątki kościelne, ale skoro majątki zostały zwrócone, często dwojnasobnie, to fundusz nie ma racji bytu.

4. Ograniczenie przywilejów górniczych wyłącznie do tych, którzy faktycznie pracują "na dole", odebranie ich pracownikom administracji i... działaczom związkowym, którzy "na dole" dawno nie pracują. Co miało być metodą na podniesienie rentowności kopalń, dzięki czemu można będzie uniknąć ich zamykania.

 

Wysłuchawszy tego exposé, miałem pełną świadomość, że kolejnych wyborów PO nie wygra, pomimo iż pod tymi 4. punktami podpisuję się wszystkimi czterema rękami i sześcioma nogami. Tak - to są sprawy bardzo istotne i pilne. A ich pilność wynika z tego, że poprzednie rządy tych tematów unikały, dbając bardziej o swą wyborczą popularność, niż o dobro Polski.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, secesjonista napisał:

A ja wreszcie chciałbym się dowiedzieć co takiego "tak dla precyzji" doprecyzowywał jancet posługując się cytatami z mej wypowiedzi?

Możemy jednak poznać szczegóły mej nieprecyzyjnej wypowiedzi? Bo pisanie: "tak dla precyzji" - sugeruje, że coś pominąłem czy przekłamałem.

 

Kolejny raz się powtórzę?

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
11 minut temu, secesjonista napisał:

A ja wreszcie chciałbym się dowiedzieć co takiego "tak dla precyzji" doprecyzowywał jancet posługując się cytatami z mej wypowiedzi?

Możemy jednak poznać szczegóły mej nieprecyzyjnej wypowiedzi? Bo pisanie: "tak dla precyzji" - sugeruje, że coś pominąłem czy przekłamałem.

Nie.

 

Sformułowanie "tak dla precyzji" nie sugeruje przekłamania ani celowego pominięcia. Przynajmniej ja nie miałem takiej intencji. Wręcz przeciwnie. Sformułowanie "tak dla precyzji" oznacza, że w pełni zgadzam się z przedmówcą, ale chciałbym coś dodać, dla umocnienia argumentacji tez, przez przedmówcę artykułowanych.

Istotnym pominięciem był brak informacji, że niektórzy posłowie opozycji nie zostali wpuszczeni na Salę Kolumnową, gdzie - ponoć - odbywały się obrady Sejmu.

 

Informacja ta zdaje mi się być absolutnie kluczowa. Bo o możliwości zgłaszania wniosków formalnych można jakoś dyskutować, to jeśli faktycznie jakiś poseł nie został wpuszczony na salę obrad, to nie ma żadnej możliwości twierdzenie, że były to obrady Sejmu,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.