Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Polina

Podwójna przysięga wojskowa?

Recommended Posts

Polina   

Witam

Mam pytanie dot. przysięgi wojskowej:

Osoba powołana do zasadniczej służby w roku 1947 (KBW Góra Kalwaria), zdemobilizowana w 1949, przechodzi z MBPUB na stanowisko wojskowe w 1954 roku. Do października 1955r. pracuje ów osobnik na stanowisku referenta ds. poboru, ponownie pisze życiorys, w listopadzie 1955 staje przed komisją lekarską, a w grudniu 1956r. składa przysięgę wojskową, po czym oddzielnym rozkazem zostaje zatrudniony na tym samym stanowisku. Czy taki scenariusz "podwójnej przysięgi" był dopuszczalny? Proszę o podpowiedzi. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

KBW podlegało chyba pod MSW a nie MON, stąd "druga" przysięga.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Polina   

Dziękuję, faktycznie to ma sens :) jednak czy jeśli dana osoba po przejściu z MBP zatrudniona została na stanowisku administracyjnym w jednostce która podlegała MSW (nr3666) to taka przysięga nadal ma uzasadnienie? W jakich przypadkach stosowano tego typu praktyki, czy to była naturalna sytuacja związana np. ze zmianami w Rocie w 50 i 52 roku, zmianą zwierzchnika, czy było to coś nienaturalnego. Z tego co wiem, przysięgę wojskową składa się raz, nie bardzo rozumiem dlaczego osoba która jako poborowy składała przysięgę, musiała te praktyki "powtarzać" w jakichkolwiek okolicznościach.

Jeszcze jedno pytanie z czasu, kiedy ta osoba pracowała w MBP

Jedno z licznych pism weryfikujących tożsamość tej osoby - w 1952r. Naczelnik wydziału personalnego UBP wysyła pismo do Szefa Głównego Zarządu Informacji KBW i WOP w Warszawie (wydział ewidencji KBW), z prośbą cyt. "o sprawdzenie i powiadomienie czy i jakie posiadacie kompromitujące materiały oraz zebranie opinii w miejscach służby na ob. XY . W/w w swych personaliach podaje, że pełnił służbę w KBW Góra-Kalwaria JW 3013 w latach 47-48 w stopniu xx.."

Odpowiedż na drugiej stronie pisma, w formie bardzo popularnych wówczas pieczątek, brzmi:

SPRAWDZONO W EWIDENCJI ZARZĄDU INFORMACJI KBW I WOP NIE NOTOWANY

Też proszę o podpowiedzi, w zasadzie o potwierdzenie. Czy ta informacja oznaczała, że dana osoba nie figurowała w ewidencji jednostki (czyli w niej nie służyła?) i czy w tym przypadku przysięga z 56 roku może wiązać się z tą informacją?

Z góry dziękuję za pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

KBW podlegało chyba pod MSW a nie MON, stąd "druga" przysięga.

To dlaczego tą drugą przysięgę złożył dopiero w grudniu 1956 roku a nie już w 1954?

Edited by euklides

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Czy ta informacja oznaczała, że dana osoba nie figurowała w ewidencji jednostki (czyli w niej nie służyła?)

Nie. W każdej jednostce było tzw "gumowe ucho", a żołnierze mieli prowadzoną przez niego kartotekę w której odnotowywano np wyjazdy zagraniczne własne czy członków rodziny, posiadanie rodziny za granicą, gdzie pracują znajomi i rodzina itd. Pewnie tam były jeszcze i donosy agentury w jednostce.

To dlaczego tą drugą przysięgę złożył dopiero w grudniu 1956 roku a nie już w 1954?

Bo ktoś wreszcie zaglądnął do książeczki wojskowej i zobaczył brak wpisu o przysiędze. To mógł być mocno czerwony towarzysz i dopiero weryfikacja na fali odwilży mogła dać takie odkrycie. A brak odnotowania przysięgi wojskowej jest ważny, gdyż wyklucza odpowiedzialność prawną związaną z kwestiami wojskowymi nawet przy służbie nie w wojsku, a w MSW.

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites
Polina   

Dziekuję za cenne sugestie.

Czego ja nie rozumiem, to jest :

brak odnotowania przysięgi wojskowej

Czy osoba która jako poborowy składa przysięgę (podaje w dokumentach - data poboru 15 maj 1947, przysięga 24 lipiec 1947) to czy ta przysięga z 47r. mogła zostać nie wpisana w książeczkę i z jakich powodów?

Czy było możliwe, aby ta osoba nie składała przysięgi i nie przystępowała do komisji lekarskiej, co zostało "nadrobione" w 55 i 56 roku. Czy też ta osoba stanęła przed komisją i z tego tytułu nie złożyła przysięgi, lub żeby została powołana pod przybranym nazwiskiem, co potem zostało wykryte?

Zastanawia mnie, czy taki przypadek był w ogóle możliwy i jak taki żołnierz (?) funkcjonował przez dwa lata służby. Niestety nie mam żadnych o tej osobie dokumentów z KBW, ponieważ w IPN i CAW nic nie znaleziono, a jednocześnie wiem, że jednoska 3013 jest w IPN opracowana.

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

(...)

Czy osoba która jako poborowy składa przysięgę (podaje w dokumentach - data poboru 15 maj 1947, przysięga 24 lipiec 1947) to czy ta przysięga z 47r. mogła zostać nie wpisana w książeczkę i z jakich powodów?

Czy było możliwe, aby ta osoba nie składała przysięgi i nie przystępowała do komisji lekarskiej, co zostało "nadrobione" w 55 i 56 roku. Czy też ta osoba stanęła przed komisją i z tego tytułu nie złożyła przysięgi, lub żeby została powołana pod przybranym nazwiskiem, co potem zostało wykryte?

Zastanawia mnie, czy taki przypadek był w ogóle możliwy i jak taki żołnierz (?) funkcjonował przez dwa lata służby. Niestety nie mam żadnych o tej osobie dokumentów z KBW, ponieważ w IPN i CAW nic nie znaleziono, a jednocześnie wiem, że jednoska 3013 jest w IPN opracowana.

Trochę mało danych a ja mało jestem zorientowany w zagadnieniach prawniczych. Jednak to wszysrko pachnie werbunkiem do jakiejś tajnej służby. Znane mi są takie przypadki z XVIII-wiecznej historii. Tak się złożyło że akurat coś na ten temat niedawno czytałem. Żeby się nie rozpisywać to Ludwik XV stworzył tajną slużbę Sekret Króla. Agenci tej służby byli po to żeby wykonywać pokątne królewskie rozkazy wydawane za plecami ministrów. Kiedy funkcjonariusz był przyjmowany do oficjalnej służby królewskiej składał przysięgę na wierność królowi natomiast kiedy byl przyjmowany do owego tajnego Sekretu to składał drugą przysięgę, tym razem jednak szefowi slużby jako temu który był prawdziwym depozytariuszem woli królewskiej. Taka przysięga musiala być złożona bowiem taki agent musiał wiedziećv kogo ma słuchać, w tym przypadku że ma słuchać szefa służby a nie oficjalnych rozkazów przekazywanych mu przez oficjalnych przełożonych. Czyli innymi słowy był to rodzaj dwuwładzy, charkaterystyczny również dla PRL-u. W każdym razie innego przypadku składania dwukrotnie przysięgi przez funkcjonariusza w historii nie znam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z całym szacunkiem co ma Sekret Króla z XVII wieku do sytuacji w PRL?

To, że o tajnych służbach francuskich euklides czytał - już wiemy, nie trzeba w każdym pokrewnym temacie tego przypominać.

"W każdym razie innego przypadku składania dwukrotnie przysięgi przez funkcjonariusza w historii nie znam".

No to właśnie euklides poznał. I co z tego wynika, tak bez nawiązywania do Francji?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Czy osoba która jako poborowy składa przysięgę (podaje w dokumentach - data poboru 15 maj 1947, przysięga 24 lipiec 1947) to czy ta przysięga z 47r. mogła zostać nie wpisana w książeczkę i z jakich powodów?

Zawsze jest bałagan i takie przypadki się trafiają. Ale ja bym poszedł innym tropem i sprawdził czy aby jakieś ambicje w wyższych szczeblach KBW nie spowodowały jakiejś modyfikacji treści przysięgi w latach 40-tych, która podczas odwilży mogła zostać uznana za niewystarczającą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
W każdym razie innego przypadku składania dwukrotnie przysięgi przez funkcjonariusza w historii nie znam.

A jednak takie są w naszej historii.

Wszyscy żołnierze Królestwa Polskiego z lat 1815-1830 składali przysięgę na wierność królowi Polski, Aleksandrowi II (który w Rosji miał Nr I, ale w Polsce - II), a potem Mikołajowi I. Po klęsce w wojnie polsko-rosyjskiej 1831 roku ci oficerowie i generałowie powstańczy, którzy pozostali w Polsce, a była to raczej większość, ponownie składali przysięgę na wierność Mikołajowi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Polina   

O tym, że takie przypadki zdarzały się w przeszłości wiem, wiązało się to zazwyczaj z radykalną zmianą zwierzchników; wolałabym jednak pozostać w tej konkretnej epoce, bo tego okresu dotyczy moje pytanie. Nie ma sensu cofać się od głębokiej komuny do czasów Mieszka i Dobrawy.

Z tego co wiem, były zmiany w treści przysięgi - 03 lipca 1947, potem w roku 1950 i 1952, kiedy usunięto ostatni wers "Tak mi dopomóż Bóg" co oczywiście nie było zgodne z linią polityczną panującego ustroju; oraz dodano wstawki o bratniej armii etc. Nie sądzę jednak, aby miało to związek z największymi nawet ambicjami najwyższego szczebla KBW, ponieważ KBW nie było samodzielnym tworem, lecz podległym MSW. Nie słyszałam też aby żołnierze musieli przysięgę powtarzać w latach odwilży, jedyne co można znaleźć na ten temat, to że owszem, zawodowi powtarzali przysięgę, ale dopiero po zmianie Roty w roku 1992. Niemniej jednak spróbuję jeszcze poszperać w dziennikach ustaw.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Polina   
Zawodowi ? Ja, rezerwa, też.

Być może, dla mnie wojsko to trochę matrix, dlatego tu jestem :)

Żeby ten konkretny przypadek przybliżyć, ramy czasowe awansów i trochę dat:

15.5.47 powołany do KBW, przysięga 24.7.49

01.01.48(życiorys z 55r. podaje,że awansował w lipcu 48) awansowany na st. strzelca i opinia d-cy spec baonu- bez daty, maszynopis bez pieczątki, zakreślona piórem(nieczytelna)data poboru, zła data i miejsce urodzenia

01.01.49(życiorys z 55r. podaje,że awansował w październiku 48) na kaprala nadany dnia 01.01.49 przez d-cę korpusu KBW

w grudniu 49 wytypowany do pracy w MBP do aparatu ds. poboru

12.01.49 przechodzi do MBP, wg zapisu z ankiety personalnej "dokumentów nie posiada"(pytam-a gdzie skiążeczka wojskowa?)

14.02.49 na plutonowego

11.07.50 na sierżanta

05.01.51 na st. sierzanta

22.07.52 na chorążego

14.01.54 przechodzi do MSW

20.7.55 na podporucznika i to ostatni awans

29.11.55 pisze kolejny życiorys

17.11.55 komisja lekarska (jest tylko ten jeden wpis o komisji lek.)

19.03.56 w opinii informacja że został ukarany kilkudniowym aresztem dmowym

19.12.56 przysięga

01.04.58 drugi areszt

09.05.61 wniosek szefa zarządu MSW o zwolnienie z wojskowej służby zawodowej(wniosek oczywiście przyjęty)

28.04.75 awans na porucznika

Proszę o sugestie. Czy te areszty, fatalne opinie i brak awansów mogły wiązać się ze służbą w KBW, stąd druga przysięga?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo ktoś wreszcie zaglądnął do książeczki wojskowej i zobaczył brak wpisu o przysiędze. To mógł być mocno czerwony towarzysz i dopiero weryfikacja na fali odwilży mogła dać takie odkrycie.

I to moim zdaniem jest najbardziej prawdopodobne... choć "kolor towarzysza" chyba nie ma tutaj znaczenia - po prostu w papierach omawianego był niezły bałagan, jak można wyczytać. Jakieś wątpliwości dat, brak wojskowych dokumentów osobistych itd. - a czemu to trwało? Ja obstawiam dość prozaiczną sytuację, papierami nie zajmował się "czerwony towarzysz", a po prostu podoficer ewidencyjny czy jakiś oficer "personalny". Były braki, pewnie nie mogli ustalić gdzie i kiedy przysięgę składał... no to pewnie w końcu podjęto decyzję by ją złożył jeszcze raz i po kłopocie.

W czasie swojej ponad 20-letniej służby wojskowej miałem epizod (pod koniec lat 80-tych) właśnie jako odpowiednik podoficera ewidencyjnego (akurat nazywało to się pomocnikiem kierownika sekcji administracji ogólnej, bo jednostka była mała i obowiązki rozszerzone też na inne kwestie), wciśnięty na rok przez dowódcę na to stanowisko "na siłę" (bo to nie była ani moja specjalność, ani chęci do grzebania w papierach nigdy nie miałem) - na zasadzie "masz maturę" (jedno z bardzo nielicznych wtedy stanowisk podoficerskich z wymogiem średniego wykształcenia - gdy ponad 90% podoficerów miało zawodowe, a czasem i tego nie), na maszynie piszesz i ze słowem pisanym problemów nie masz, to "musisz, do czasu aż nie załatwię kogoś na twoje miejsce" (rok załatwiał, ale załatwił i mnie od tej "fuchy" uwolnił). Czego to ja się wtedy w tych papierach nie mogłem doszukać... czasem odtwarzało się połowę dokumentów personalnych. W kartach ewidencyjnych powoływanych rezerwistów (szczególnie tych bardziej 'wiekowych") były takie "buble", że głowa mała. Po chyba 2 latach zawodowej służby przysłali mi powołanie na ćwiczenia rezerwy... bo się komuś jakieś papiery pomieszały. A przecież czasy już spokojnie, daleko różniące się od pierwszego powojennego dziesięciolecia, a i o rozwoju "kultury sztabowej" (która w czasie DWS i pare lat po niej była niska) też warto wspomnieć.

Dlatego sądzę, że wyjaśnienie jest prozaiczne... bajzel w dokumentach, tych z okresu powojennego i reorganizacyjnego, który ktoś po prostu po paru latach usiłował "wyprostować", pewnie nie mógł się z KBW kwitów doprosić, a może po prostu im gdzieś to wcięło... Przypomnę, że to były czasy najpierw powojennej redukcji armii, przenoszenia jednostek z WP do KBW, potem szalona rozbudowa i reorganizacja armii w okresie "Wojny Koreańskiej", a potem znowu redukcja bo państwo tego udźwignąć nie było w stanie. No to odwalili te przysięgę jeszcze raz i mieli "po kłopocie".

Pamiętam jaki był bajzel z ta zmianą przysięgi po 1992... nie pamiętam ile lat to trwało, ale 2-3 na pewno. A tak na marginesie... właśnie zajrzałem do mojej książeczki wojskowej i też nie mam adnotacji o przysiędze, choć dwie składałem (no "składałem" jedną, tą drugą w końcu personalny nie mogąc nas "połapać" to nam kazał po prostu w kancelarii podpisać, bo już mu termin mijał, a ludzie byli "ciężko zajęci" albo sobie z niego "jaja robili", do różnych tekstów pt. "Jak załatwisz u Jaruzelskiego, że mnie z poprzedniej zwolni" albo "a co wyglądamy ci na poborowych" oraz "to teraz co każdą zmianę treści będziecie nas ciągać jak młode szwejstwo" włącznie), a i stopień mam nieaktualny (bo mnie po 9 latach na emeryturze awansowali z mocy ustawy zmieniającej stopnie, ale jakoś nikt tego w wojskowych dokumentach osobistych nie uzupełnił). To ja sobie wyobrażam jaki był z tym bałagan w pierwszym powojennym dziesięcioleciu i wcale się nie dziwię temu co w tym temacie napisano.

Edited by Razorblade1967

Share this post


Link to post
Share on other sites
Polina   

Nie neguję bałaganu w administracji wojskowej. Rozumiem,ze mógł się zawieruszyć rozkaz awansu, nawet wpis o przysiędze, opinia służbowa etc. Dziwi mnie jednak całkowity brak teczki z KBW. Z dokumentów wynika, że ta osoba była kontrolowana, co dwa lata spisywana była opinia służbowa gdzie szczegółowo opisywano braki, zaniedbania w pracy oraz pozytywne jej aspekty (teraz byśmy powiedzieli - słabe i mocne strony), również przez oficerów zarządu były prowadzone kontrole dot. pracy w/w. Nadzór nad pracą, szczególnie dotyczącą poborowych, był; za fikcyjne lub rzeczywiste zaniedbania groził przynajmniej areszt domowy. Chociaż zgadzam się, że w 47 roku bałagan w papierach mógł być nieporównywalnie większy, niż w 56.

Dziękuję za uwagi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.