Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Tomasz N

Czy pomoc unijna naprawdę pomaga ?

Recommended Posts

fejszter   

A dlaczego nie czas przed?

Można i przed, dlaczego nie. Można i ten okres przed porównać z okresem przed w Austrii czy Niemczech, można go porównać z Czechami i Węgrami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
fraszka   

Furiuszu, nie robię z Polaków ciemnego ludu, sama jestem Polką i nie wstydzę się tego. Jesteśmy jedyni w swoim rodzaju, przede wszystkim mamy fantazję i to w nas lubię. Ale jak powiedział Aleksander Wielopolski dla Polaków można coś zrobić, z Polakami nigdy. I coś w tym jest. Zmarnowaliśmy wiele w naszej historii okazji, tego, że byliśmy silni. I proszę, nie mów, że to nasze położenie, bo gdybyśmy sami nie pozwolili, nikt by nam nic nie zrobił. Ale my, nasi władcy (na ogół mężczyźni nota bene - wiem, to lekka złośliwość kobiety, no ale cóż nikt nie jest doskonały, kobieta też) sprzedawaliśmy siebie i dalej sprzedajemy, za kilka złotych, za obietnice wczasów, za rejs, za mieszkanie dla kochanki...

Mam może krótką pamięć ale pamiętam okres gdy nie mieliśmy środków z UE. Mówisz, że przed 2004 r. się budowało, oczywiście, ale pamiętasz o środkach przedakcesyjnych? O Sapardzie, Phare, no i o ISPA?

To znalazłam, nie wiem na ile rzetelne, ale proszę przeczytaj:

Projekty ISPA z podziałem na sektory w latach 2000-2003:

Sektor Liczba projektów Koszty całkowite Dofinansowanie ISPA

Sektor transportu 24 projektów 1.890.796.519 euro 1.300.474.927 euro

Sektor środowiska 45 projektów 2.194.338.267 euro 1.285.191.045 euro

Pomoc horyzontalna 1 projekt 1.630.000 euro 1.630.000 euro

RAZEM 70 projektów 4.086.764.786 euro 2.587.295.972 euro

źródło http://www.bcgconsulting.pl/fundusze_przedakcesyjne.php

Polska w latach 2000-2003 dostała jak widać 2,5 mld euro. To może w skali kraju nie powala, ale jednak. Dzięki Ispie ruszyło się z wodociągami i odprowadzaniem ścieków. Mówisz mieszkasz na wsi, dowiedz się za czyje pieniądze masz wodę w kranie i nie musisz opróżniać szamba.

Ktoś wie ile zbudowano w okresie 1989 - 2000? Kiedy mieliśmy tylko krajowe pieniądze? Jeśli tak - proszę o kwoty:)

Drogi ze środków krajowych to schetynówki i nie wiem, może jakieś gminne, bo powiatowe czy wojewódzkie to już w większości ze środków unijnych. Wkład własny Polski to 15 %. I wiesz? Zaczyna nam go brakować, nie tylko na drogi, uczelnie zaczynają mieć problem z wkładem własnym. Skąd więc miałyby mieć całe 100 %?

Autostrady prywatne? Poczytaj ile Państwo dopłaca do interesu z prywatnymi autostradami. Za to, że winiety, za to, że coś tam i inne... A dopłaca z pieniędzy naszych, polskich.

Nie pytaj polityka o zakładanie firmy w Niemczech, czy w innym kraju, bo najprawdopodobniej się nie zna. Gdyby się znał nie byłby tym kim jest. Zapytaj człowieka, który ma tam firmę. Ile płaci podatków. Jakie składki na ubezpieczenie społeczne, które na dodatek dostanie.

Dzisiaj w środkach krajowych afera goni aferę, wystarczy otworzyć wiadomości w necie. W środkach unijnych jakoś mniej. Dlaczego? Może dlatego, że Polska zobowiązana jest przeprowadzać audyt 5 % wydatkowanych środków. Ile środków krajowych jest audytowanych? Wiesz? Bo ja nie. Są akcje - NIK skontroluje coś co ma w planie, ale ile to procent całości?

Są przekręty w środkach unijnych, prawo zamówień publicznych wciąż nie jest doskonałe, przede wszystkim dlatego, że nie podlegają mu prywatni beneficjenci, ale uwierz mi nie jest źle:)

A emisja CO2? Nie mam nic przeciwko byśmy wcale nie mieli ogrzewania węglowego. Mój dziadek zmarł na pylicę płuc, był górnikiem...

PS. Nie czuję się gorsza od jak to nazwałeś "białego człowieka" z UE. Jestem bielsza:)

Edited by fraszka

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

Ad. Fraszka;

Że w przypadku beneficjentów prywatnych inwestycja często jest znacznie droższa niż gdyby finansowana byłaby wyłącznie ze środków prywatnych? ...cóż Polak potrafi, jeśli robi to z głową, to czapki z głów panowie...
Znam ten problem na przykładzie finansowania niby ze środków unijnych montażu kolektorów słonecznych.

Obecnie dopłata wynosi 45% kosztu inwestycji.

Partycypuje w tym Bank Ochrony Środowiska.

10 lat temu zmontowałem samodzielnie taką instalację z zasobnikiem 300 litrów i trzema kolektorami płytowymi za 7 tysięcy złotych.

Bez żadnych dopłat oczywiście.

Obecnie - Mimo tych dopłat, to inwestor musi wydać taką samą, a nawet nieco wyższą kwotę, bo;

Bank i firma montażowa, co jest obowiązkowo, pożerają tę dopłatę.

A nie prościej by było zaświadczyć fakturami na zakup potrzebnych materiałów i pokazać, że się taką inwestycję poczyniło?

Nie - Takiej możliwości inwestor nie ma. Tym samym owa dopłata staje się fikcją.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Tak samo jak z dociepleniami bloków. Jak pojawiły się dopłaty, koszt metra docieplenia zdrożał akurat o tyle, by je pochłonąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
fejszter   

Przeczytawszy ten wątek stwierdzenie, że Polak nigdy nie będzie zadowolony jest jak najbardziej prawdziwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Może dlatego mamy autostrady droższe niż w Niemczech. Zdaje się, ze kiedyś porównywano koszt budowy kilometra i wyszło, że u nas kosztowało to więcej (a przy tym podwykonawcy pobankrutowali bo główny wykonawca nie płacił).

Ja osobiście gdy budowałem dom po żadną jałmużnę nie wyciągałem do Unii ręki.

Dlatego chyba sobie kupie coś takiego:

2708.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
fejszter   

Może dlatego mamy autostrady droższe niż w Niemczech. Zdaje się, ze kiedyś porównywano koszt budowy kilometra i wyszło, że u nas kosztowało to więcej (a przy tym podwykonawcy pobankrutowali bo główny wykonawca nie płacił).

Tylko czy jest to problem z Unią związany czy problem z polską mentalnością ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

A to inne państwa Unii Europejskiej mają odmienną mentalność?

Share this post


Link to post
Share on other sites
fraszka   

jakoś temat Unii jest mi bliski, dodam więc coś w temacie drogiego wykonawstwa w przypadku jakichkolwiek dopłat. Moja mama w listopadzie złamała nadgarstek, przepisano jej ortezę. Zapłaciła w sklepie medycznym 20 czy 25 zł. Ale całkowity koszt to 250 zł. Zanim NFZ zaczął refundować 90 % kosztu orteza na nadgarstek kosztowała ok. 70 zł. Unia nie dopłacała. Jaki z tego wniosek?

W UE są również inne kraje, w których również buduje się i budowało autostrady ze środków unijnych. Dlaczego więc koszt wybudowania 1 km autostrady w Polsce akurat jest najdroższy?

Smutne jednak jest to, że rozmawiając ze studentami czy doktorantami słyszę, że UE jest złem, jedna z odpowiedzi na pytanie dlaczego brzmiała - zanim Polska weszła do UE w naszej wsi była mleczarnia, mała, zaniedbana, ale ludzie mieli pracę. Mleczarnia swoje wyroby sprzedawała w okolicy. Po wejściu do UE mleczarnia upadła. Ludzie stracili pracę... Jak można lubić Unię? Co szkodziła ta mleczarnia? I co na to odpowiedzieć? Jak przekonać tych młodych ludzi, że cały świat przed nimi, że nie powinni zamykać się w ramach swojej wsi? A na to, że przecież oprócz wsi jest miasto usłyszałam - mnie jest łatwo mówić, bo jestem z miasta. Ta rozmowa miała miejsce w 2014 r. w środku Europy, rozmawiałam z doktorantami 4 roku III stopnia studiów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

Ad. Fraszka;

Moja mama w listopadzie złamała nadgarstek, przepisano jej ortezę. Zapłaciła w sklepie medycznym 20 czy 25 zł. Ale całkowity koszt to 250 zł. Zanim NFZ zaczął refundować 90 % kosztu orteza na nadgarstek kosztowała ok. 70 zł. Unia nie dopłacała. Jaki z tego wniosek?
Że Twoja mama zaoszczędziła 45 do 50 PLN.

Tak nawiasem;

Ile ma Twoja mama lat?

Aktualnie jest zdrowa?

Jesteś wykładowcą? Na jakiej uczelni?

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
Co szkodziła ta mleczarnia? I co na to odpowiedzieć?

Powiedz prawdę.

Że w Unii nie ma wolnego rynku i utrzymują się tylko cwaniacy którzy potrafią dostać się do "miodu".

A rynek mleka jest typowo socjalistycznie przeregulowany. Nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem i takie lokalne przedsięwzięcia bez dostępu do unijnej kroplówki muszą paść.

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

No cóż;

W Europie Zachodniej istnieją lokalne nie tylko mleczarnie, ale nawet bimbrownie.

I jakoś nie upadają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.