Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Bruno Wątpliwy

Produkty spożywcze, dania i ich nazwy

Recommended Posts

Mit. Znane były u nas i przed Boną. Aczkolwiek stosowane sporadycznie. A i po Bonie przed długi czas się tu nic nie zmieniło.

Byc może , ale swoja historyczna i śródziemnomorską nazwę , Księżnej Bari i Rosano, spadkobierczyni pretensji do Królestwa Jerozolimy zawdzięcza i trwa przez wieki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

B- napoleonka - ciacho o jak najbardziej historycznej nazwie i genezie ( mi blizej nie znanej )

Feliks Gołaszewski, właściciel znanej wytwórni cukierniczej, miał cukiernię przy Świętokrzyskiej 26, z której otwierał się widok na plac Napoleona. Cukiernia została nazwana "Napoleonka"

I tak oto serwowana tam kremówka, od nazwy lokalu poczęła być nazywana napoleonką.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No taka WZ-tka.

(AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)

(daję wyraz jaka była dobra)

Tu spotkałem się z opiniami , ze rzeczone ciacho nie nazwano na cześć Trasy W-Z , ale to skrótowa socjalistyczna nazwa na :

Wyrob Z Kremem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzecia koncepcja to taka, że nazwa wyrobu odnosi się do Warszawskich Zakładów Ciastkarskich, które swego czasu wytwarzały ten wypiek i rozprowadzało wyłącznie we własnych punktach sprzedaży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez poparcia w tekstach źródłowych, czyli wyłącznie fantazja Bruno W.:

Przypuszczam, że termin colazione mógł oznaczać posiłek jako taki (lub coś koło tego). Stąd prima colazione - śniadanie, seconda colazione - coś, co powszechniej znane jest jako pranzo, czyli drugi posiłek w ciągu dnia, zwany według reguł współczesnego języka polskiego lunchem ;).

Nawiązując do odpowiedzi Bruna, nasuwa mi się pewien podobny przykład rodem z Japonii. Generalnie jak kiedyś, gdzieś wyczytałem samo w sobie słowo gohan - znaczy ryż, ale na przestrzeni czasu stało się ono wręcz bezpośrednio utożsamiane z każdym posiłkiem w ciągu dnia, więc też możemy je odczytywać jako np. obiad.

PS. Taka gra słowna, jeśli ktoś wychował się na anime zwanym Dragon Ball, bez trudu dojrzy, że imię Son-Gohan, jest pochodną właśnie słowa "ryż", "posiłek" - domyślam się dlatego, że nasz bohater lubił bardzo jeść, ale to taki OT na boku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak przypuszczam, świecka tradycja maczania croissanta, czy może raczej cornetto w kawie, narodziła się pewnie z tych samych powodów, jak tradycja maczania cantuccini w takowej, lub w vin santo. Bo tak smakuje. Nie doszukiwałbym się szerszego uzasadnienia historyczno-polityczno-etnograficznego :) . Chyba, że gdzieś w tekstach źródłowych, badanych przez wykwalifikowanych researcherów, występuje nazwisko pierwszego maczającego i kontekst owego maczania. Jeżeli tak, chętnie bym się dowiedział co nieco.

Na marginesie, osobiście stosuję ww. ustalony zwyczaj tylko w odniesieniu do cantuccini.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można się jednak doszukiwać...

Po dowiezieniu sadzonek kawy na Antyle przez kapitana Gabriela des Clieux, jej uprawa szybko zdobyła nowe obszary w Brazylii.

W połowie XVIII w. docierające z plantacji kawy transporty były tak duże, że podaż we Francji znacząco przewyższała popyt, a cena niewiele przewyższała cenę mleka. Chcąc zwiększyć sprzedaż rozpoczęto szeroką kampanię reklamową kawy... co w ostateczności doprowadziło do trafienia tegoż napitku pod strzechy.

Na śniadanie chłopi zajadali miskę pełną kawy, do której kruszyli chleb, a czasem okraszali łyżką smalcu.

Na początku XX w. na skutek umów ograniczających produkcję, kawa przestała być tak tania.

Atoli zwyczaj; w zmienionej formie; pozostał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawy wywód. A angielskie maczanie herbatników w herbacie? A cantuccini i vin santo? A bliny z kawiorem? Także historyczny kontekst, związany z problemem nadmiernej podaży, czy kwestia smaku? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Baa... ale czy znasz inny przykład jak to ówczesny odpowiednik chłopa z Owernii, w innego kraju, wcina kawową, kraszoną zupę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, ale wkruszanie chleba do kawowej polewki jako antecedencja maczania croissantów, wydaje mi się teorią lekko na wyrost. Równie dobrze można wysnuć analogię pomiędzy maczaniem i wkruszaniem czegokolwiek w czymkolwiek. Ale pewnie się czepiam. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu całkiem pokaźna lista potraw biorących swe nazwy od różnych ludzi:

KLIK

Na liście nie ma za to chińskiej potrawy o dziwnej nazwie:

"Tiao Ching" czyli "Budda przeskakuje ścianę"

To odświętne danie, w rodzaju potrawy jednogarnkowej czy też raczej zupy, z kuchni kantońskiej i rejonu Fujian. Składają się na tę potrawę m.in. kurczak, świeża szynka, liść lotosu, ocet biały, szalotki, wino Shao Hsing, Superior Stock, olej z orzeszków ziemnych, jaja przepiórcze, imbir, świeże pędy bambusa,płetwy rekina, przegrzebki, małże Abalone, jagnięcina, nóżki wieprzowe, wieprzowina, grzybki Mung, chińska rzepa, marchew, cukier kandyzowany (candy Rock), anyż, liście bambusa, cynamon, ciemny sos sojowy, bulion z kurczaka. W sumie danie może liczyć trzydzieści składników. Samą potrawę przygotowuje się dwa dni, w trakcie pierwszego używając 12 składników.

Legenda głosi, że Budda pewnego razu oddając się medytacji poczuł niezwykły aromat tej potrawy, nie mogąc się powstrzymać przeskoczył mur...

Co ciekawe legenda nader lekko podchodzi do kwestii wegetarianizmu Buddy, bądź też uznano, że na taką potrawę to i ascetyczny mnich się skusi.

:huh:

Share this post


Link to post
Share on other sites

A zupa rumfordzka?

(W latach osiemdziesiątych hit stołówki przy WSM w Gdynii)

i

Chciałem dawkować napięcie ale Secesjonista mnie uprzedził. Podam więc przepis:

Składniki:

  • 1/8 l grochu
  • jarzyny
  • 1 cebula
  • 1/4 kg ziemniaków
  • 6 dag ryżu
  • 6 dag wędzonej słoniny

Opis:

  1. Ugotować groch, przetrzeć przez sito, rozprowadzić wywarem z jarzyn ugotowanych oddzielnie.
  2. Jarzyny poszatkować, włożyć do zupy.
  3. Zasypać ryżem, włożyć pokrajane w kostkę ziemniaki
  4. Gdy się ugotują, okrasić roztopioną słoniną.

Sam Rumford nazywał się Beniamin Thompson. Hrabią Rumford został w nagrodę za swoją działalność a tytuł został wzięty od miejsca urodzenia (dziś Concord) w stanie New Hampshire, USA.

Pamiętać jednak warto, że wersji tej zupy było wiele.

Sam Rumford propagował np. zupę z resztek chleba, kości i jarzyn, która rozpowszechniła się zwłaszcza w Niemczech i we Francji.

Anglicy powiadali o niej nader niepochlebnie: "dirt and bones" - w wolnym tłumaczeniu: "łajno i kości".

Potage Parmentier - pod tą stylową nazwą kryje się rodzaj kartoflanki, a ściślej puree. Zresztą wiele francuskich potraw z ziemniaków w swych nazwach zawiera to nazwisko (brandade de morue Parmentier, hachis Parmienter, Pommes Parmienter)

Ów reformator; nie tylko w kwestiach żywieniowych; nader się zaangażował w propagowanie wszelkich potraw zawierających dużo skrobi, a zwłaszcza samych ziemniaków.

Co paradoksalne pan Antoine-Augustin Parmentier nie wyrażał się pochlebnie o wartościach odżywczych zup, powiadając że pokrzepiają, rozgrzewają, ale jeśli nawet wywołują uczucie nasycenia, to składając się w 90% z wody sprostać potrzebom organizmu nie mogą.

/A.-A. Parmentier "Avis aux bonnes ménagères... de faire leur pain"; i jego raport z 1800 r. "Rapport sur les soupes aux legumes", w: A. Balland "La Chimie alimentaire dans l'oeuvre de Parmentier"/

Nieprzypadkowo zestawiłem oba nazwiska, Parmienter wskazywał, że protoplastów zupy rumfordzkiej można odszukać we Francji. W swym memoriale o zupach nawiązywał m.in. do zupy żołnierskiej marszałka Vaubana itp.

Można porównać przepis podany przez gregskiego z przepisem Duchesne'a, wedle którego pierwotną zupę rumfordzką czyniono z:

8 galonów wody

5 funtów mąki jęczmiennej z dodatkiem korzeni i ziół

4 wędzonych śledzi - rozcieranych na miazgę.

Jedna porcja takiej zupy ważyć miała 1,5 funta.

/tegoż "Traité du Mais" Paris 1833/

Rodzaj zupy rumfordzkiej proponowanej przez Parmientera ("Instruction pratique sur la composition, la préparation et l'emploi des soupes aux légumes, dites à la Rumford" z 1812 r.):

porcja 3/4 litra, na 100 porcji:

jeden litr mąki z grochu, fasoli lub soczewicy

jeden litr całych ziaren fasoli

250 g tłuszczu lub masła

za 30 centimów ziół, cebuli i jarzyn

1 kg soli

3 kg pokrojonego chleba

90 litrów wody.

Share this post


Link to post
Share on other sites

à la houpetienne - doby oblężenia Paryża w czasie wojny francusko-pruskiej 1870-71 roku pojawiły się ponoć przepisy na potrawę o tak dziwacznej nazwie, mające jakoby rodowód chiński:

"... po zdarciu skóry i wypatroszeniu odkłada się wątrobę na stronę, jako najprzedniejszy specyał, wyrzuca się śledziona, i szczur tak obcięty zanurza się do słabego octu, potem całą dobę zawiesza się przed ogniem; kraje się w kawałki i wrzuca do rądla, przytem soli, pieprzu trochę z dodaniem mąki i polaniem jéj bulionem z cebuli lub czosnku; smaży się minut 10. Przed samym podaniem pokrapia się winem czerwonym zmięszanem z czosnkiem i szczypiurkiem drobno pokrajanym; podaje się zaś na grzankach, i tak przyprawiony jest szczur jest przewyborna potrawą".

/E. Januszkiewicz "Wspomnienia z czasu oblężenia Paryża : wyjątki z Dziennika spisywanego przez ojca dla swej córki", "Przegląd Polski" R. V, z. XI, maj 1871, s. 268/

Cóż znaczy sama nazwa?

Ja nie podejmuję się rozstrzygnąć, być może jest to ironiczne nawiązanie do słów "polowanie" i "na zdrowie" czy też "gryźć" i "na zdrowie"?

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.