Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Inga

Królestwo niebieskie

Recommended Posts

Smardz   

Głowna fabuła pokrywa się z wyobrażeniem scenarzysty. Jeżeli chodzi o płaczliwego Baliana z filmu a postać historyczną, to chyba sobie żartujesz. Co parawda nigdzie nie napisalem że ten film to gniot, bo jest to określenie za lekkie, ten film to dno, którego nikt przy zdrowych zmysłach, tylko z lekka otarty o historię wypraw krzyżowych, nie jest w stanie obejrzeć.

Główna fabuła to jedno, a tło historyczne to inna kategoria. Fabuła jest krótko mówiąc zamerykanizowana, zaś tło historyczne lekko uproszczone, ale nie fałszowane.

Chodzi więc o co? Jaki film podobnej kategorii umiejscowiłbyś na przeciwnym biegunie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
amon   

Główna fabuła to jedno, a tło historyczne to inna kategoria. Fabuła jest krótko mówiąc zamerykanizowana, zaś tło historyczne lekko uproszczone, ale nie fałszowane.

Chodzi więc o co? Jaki film podobnej kategorii umiejscowiłbyś na przeciwnym biegunie?

Oczekujesz tytułu filmu który byłby lepszy niż ten knot pt."Królestwo niebieskie". Jestem dosyć wiekowym kolesiem, ale nic gorszego nie przychodzi mi do głowy. Wcześniejsze produkcje z Hollywood były równie denne, mam tu na myśli produkcje z lat 50-70.

Bardzo bym uważał z pisaniem o wydarzeniach w królestwie Jerozolimy, że zostały "uproszczone". W.g mnie jest to coś na kształt opowieści o niczym, vide " Braveheart". Nic co zobaczyłeś nie jest prawdą, ale wszystko co zobaczyłeś za prawdę chciało uchodzić.

Edited by amon

Share this post


Link to post
Share on other sites
Smardz   

A co nie było prawdą poza wątkiem głównego bohatera? Trędowaty król? Gwidon? Hattin?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam!

Mam ogromną prośbę do jakiegoś człowieka który zna się na historii, a szczególniej na wyprawach krzyżowych.

Mam napisać wypracowanie o filmie pt. "Królestwo Niebieskie"

Mam napisać o prawdzie historycznej, która była w tym filmie. Mam napisać również co w filmie nie zgadzało się z rzeczywistością.

Proszę o jak najwicej przykładów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wystarczy wpisać w forumową wyszukiwarkę frazę: "królestwo niebieskie" - coś się pojawi, choćby wypowiedź Narya:

"Inny przykład to "Królestwo Niebieskie", gdzie Balian był bohaterem walki o Jerozolimę. Takiego Baliana - kowala w rzeczywistości nie było (ale o Balianie jest osobny temat)".

forum.historia.org.pl - " Balian z Ibelinu - Królestwo Niebieskie"

Share this post


Link to post
Share on other sites

W jednej ze scen saraceński wojownik przyodziany został w hełm z XV wieku...

nie można zwracać się do patriarchy per "wasza eminencjo", półksiężyc na chorągwi nie mógł być używany w tym czasie, Jerozolima nie leżała na pustyni itd.

http://answers.yahoo.com/question/index?qid=20080116203052AAVAOkJ

Share this post


Link to post
Share on other sites
amon   

"Królestwo niebieskie" to typowy humbug quasi-historyczny. Jego fabuła jest tak luźno oparta na materialach źródłowych, jak plwocina na szybie.

O dupowatym kowalu Balianie z Ibelinu, koledzy już wspomnieli. A to nie koniec kretyńskich kreacji aktorskich. Weźmy pod lupę groteskową postać trędowatego króla Baldwina IV. Jego udział w tej produkcji sprowadzono do roli straszaka w masce rodem z innej kupy pt. Galdiator. Widzimy sceny w których komputerowo rozmnożone armie, prowadzą boje których skala budzi szczery śmiech politowania.

Fałsz i całkowity brak smaku, to jedyne słowa jakie można odnieść do tej produkcji. Podobny poziom prezentuje film "Aleksander"

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Ale przyznajecie, że scena w której główny bohater wszystkich ciurów gremialnie pasuje na rycerzy była wzruszająca! No ja się niemal popłakałem!

Share this post


Link to post
Share on other sites
amon   

Ale przyznajecie, że scena w której główny bohater wszystkich ciurów gremialnie pasuje na rycerzy była wzruszająca! No ja się niemal popłakałem!

Bo chyba tylko o to w tym filmie chodziło. O harlequina w którym przystojny Orlando będzie wzruszał, ale i cieszył oko.

Oto widzimy przepięknej urody kowala :lol: który między kuciem ozobnych gadżetów znajduje czas aby pomachać mieczem.

Kowal ten, bo trudno go nazwać rycerzem, jest delikatny i ciapowaty. Dalej pisał chyba nie będę, bo ten kto film widział ten wie jakie były dalsze przygody tego przystojniaka. Efekty komputerowe były na poziomie całej reszty. Cieniak z tego kowala. W filmie na pewno.

A przecież np. pod Askalonem w 1177 było tak;

Saladyn nie zdążył ustawić reszty wojska w szyku bojowym....Uszedł z życiem tylko dzięki swej przybocznej gwardii mameluckiej.....Do zwycięstwa przyczyniło się walnie męstwo braci Baldwina i Baliana z Ibelinu

"Dzieje wypraw krzyżowych" T.2 str. 380 S. Runciman

Szanse na jeszcze większy skok znaczenia Ibelinów wzrosły kiedy to Baldwin wpadł w oko Sybilli. Jednak później wpadł też w ręce muzułmanów, a wynikłe z tego powodu przygody byłyby dobrym materiałem na świetny film. Tak czy inaczej Sybilla wyszła za Gwidona.

No ale my tu o Balianie, niby biednym kowalu z Ibelinu :lol: Dopiero teraz dochodzimy do punktu, w którym nasz Balian osiągnie jeszcze więcej niż dotychczas. To dzięki Balianowi nie doszło do wojny domowej, a klęska pod Hittinem pokazała tylko jak wielkie znaczenie miali Ibelinowie w roku 1187.

Balian wyróżnił się w tej bitwie i ocalił głowę. Potem musiał zmierzyć się z wewnętrznymi tarciami między krzyżowcami. Poparł Rajmunda z Tuluzy, przeciwko Lusignanom i Courtenayom. I tak dalej. Reszty też w filmie nie było, bo filmowa postać Baliana to fikcja.

W jednym zgodze się z gregskim. Mnie ten film też doprowadził do łez. Były to jednak łzy człowieka który poczuł się oszukany już po kilku minutach trwania tej produkcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
amon   

Proszę pamiętać, że temat nie tyczy się oceny filmu a ew. błędów historycznych w jego fabule.

Pewnie to do mnie. Dlatego napisałem o głównym bohaterze, jakoby kowalu czyli Balianie z Ibelinu. Akcja filmu zaczyna się w latach 80-tych XII wieku, stąd cytat z Runcimana. Balian nie był nikomu nieznanym człowiekiem. Pochodził z wpływowego rodu. Był synem Baliana z Chartres, zwanego Starym i Helwizy dziedziczki Ar-Ramli.Żoną Baliana była Maria Komnena, dziedziczka Nabulusu.

Maria była córką bratanka bizantyjskiego cesarza Manuela I Komnena,i pierwszą żoną króla Jerozolimy Amalryka I. Po śmierci króla jako dziedziczka Nabulusu została jedyną żoną Baliana z Ibelinu. Urodziła mu czworo dzieci. Jana, późniejszego seniora Bejrutu, Filipa, Heliwzę późniejszą żonę Renalda z Sydonu, oraz Małgorzatę żonę Hugona z Tyberiady, a następnie Waltera z Cezarei. Ibelinowie byli ustosunkowaną i dobrze spowinowaconą rodziną.

W filmie Balian z Ibelinu był nic nieznaczącym człowiekiem. Jak zatem ocenić tą produkcję pod względem błędów historycznych, jeżeli los głównego bohatera jest wymysłem scenarzysty ?

Mnie takie podjeście do tematu irytuje, a niektórych wzrusza i fascynuje. Wszystko zależy od tego co wiemy o danym okresie historycznym przedstawianym w filmie.

Edited by amon

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

No ale to jednak jest film fabularny osadzony w realiach historycznych a nie film dokumentalny.

Możemy wymagać aby broń, stroje, zwyczaje trzymały się mniej więcej kupy, podobnie z resztą jak podstawowe fakty historyczne. Uważam jednak, że twórcy filmu fabularnego mogą wprowadzać fikcyjne postacie oraz wymyślać im przygody byle by tylko funkcjonowały one w realiach historycznych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
amon   

No ale to jednak jest film fabularny osadzony w realiach historycznych a nie film dokumentalny.

Jesteś w błędzie. Ten film fabularny NIE JEST osadzony w realiach historycznych. Szkoda że nie czytasz moich postów ze zrozumieniem. Niestety nic na to nie poradzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.