• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
redbaron

Działania niemieckich krążowników

29 postów w tym temacie

Podałem to za artykułem Wojciecha Holickiego "Nieuchwytny Korsarz" zamieszczonym we wrześniowo-październikowych "Militariach" z 2010 roku.

Dziękuję, tego akuratnie nie czytam, bo D3 nie podoba mi się. Holicki to umówmy się 2. ręka, bo musiał to skądś wziąć. Czy podali tam bibliografię, bo z tym to w PL są raczej na bakier.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czy podali tam bibliografię, bo z tym to w PL są raczej na bakier.

Corbettt J.S "Official History of the War. Naval Operations Vol.1 Longmans, Green and Co.

Nowy Jork 1920 [via militera.lib.ru]

Fayle Ch.E."Seaborne Trade vol. 1 The Cruiser Period, J.Murray 1920 [via books.google.pl].

Walter J. The Kaiser's Pirates. German Surface Raiders in World War One, Naval Institute Press, Annapolis 1994.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Corbettt J.S "Official History of the War. Naval Operations Vol.1 Longmans, Green and Co.

Nowy Jork 1920 [via militera.lib.ru]

Fayle Ch.E."Seaborne Trade vol. 1 The Cruiser Period, J.Murray 1920 [via books.google.pl].

Walter J. The Kaiser's Pirates. German Surface Raiders in World War One, Naval Institute Press, Annapolis 1994.

Merci, zapytam na niemieckim forum, co o tym sądzą, bo to dziwne jakoś, aby tylko podkreślić jakieś wysublimowaną chęć rabunkową "Hunów", podczas gdy inne szły na dno w bardziej klasyczny sposób, jak trafienie w komorę amunicyjną, wybuch pyłu węglowego itp.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przepraszam, ale czy Ty znasz losy tego krążownika? Bo Twój komentarz jest nieco... dziwny...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przepraszam, ale czy Ty znasz losy tego krążownika? Bo Twój komentarz jest nieco... dziwny...

to za wikipedia, a podają przyczynę, jaką ja znam, wewnętrzna eksplozja.

25 października krążownik obrał kurs na północ, w kierunku Indii Zachodnich. 4 listopada 1914 roku wieczorem, gdy znajdował się około 350 mil morskich na wschód od Trynidadu, został zniszczony przez niespodziewaną eksplozję w dziobowej części kadłuba[. Zginęło 263 członków załogi, w tym dowódca. Pozostałych 146 uratowały towarzyszące "Karlsruhe" zaopatrzeniowce. Powrócili oni do Niemiec 6 grudnia na pokładzie łamacza blokady "Rio Negro".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Merci, zapytam na niemieckim forum, co o tym sądzą, bo to dziwne jakoś, aby tylko podkreślić jakieś wysublimowaną chęć rabunkową "Hunów", podczas gdy inne szły na dno w bardziej klasyczny sposób, jak trafienie w komorę amunicyjną, wybuch pyłu węglowego itp.

Bez przesady - stwierdzenie o zaopatrywaniu się w zdobyczne paliwo nie jest w żaden sposób podkreśleniem chęci rabunkowej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bez przesady - stwierdzenie o zaopatrywaniu się w zdobyczne paliwo nie jest w żaden sposób podkreśleniem chęci rabunkowej.

coś się nie rozumiemy. Gregski podał W MXXw jako źródło, w którym autor napisał, że zaczęli palić sztabkami złota na "Karlsruhe", bo im paliwo skończyło (o ile dobrze zrozumiałem?). Jak widzę, to mówią o tym tylko źródła angielskojęzyczne, gdyż w niemieckie nie powtarzają tej niewiarygodnej informacji, a skąd na krążowniku sztabki złota, czyj skarb, czy rezerwa walutowa i jak się dostał na pokład. Opędzlowali kogoś po drodze, bo nie wiem?

Edytowane przez Glasisch

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sorry , ale ja nadal nie widzę związku pomiędzy Twoim wywodem a hipotezą, że wybuch spowodowały opary wydostające się ze zdobytych baryłek, które były składowane w dziobowej części okrętu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sorry , ale ja nadal nie widzę związku pomiędzy Twoim wywodem a hipotezą, że wybuch spowodowały opary wydostające się ze zdobytych baryłek, które były składowane w dziobowej części okrętu.

to nie jest moja hipoteza, ale Holickiego z MXXw, która mi się wydaje dziwna.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

coś się nie rozumiemy. Gregski podał W MXXw jako źródło, w którym autor napisał, że zaczęli palić sztabkami złota na "Karlsruhe", bo im paliwo skończyło (o ile dobrze zrozumiałem?). Jak widzę, to mówią o tym tylko źródła angielskojęzyczne, gdyż w niemieckie nie powtarzają tej niewiarygodnej informacji, a skąd na krążowniku sztabki złota, czyj skarb, czy rezerwa walutowa i jak się dostał na pokład. Opędzlowali kogoś po drodze, bo nie wiem?

No właśnie się nie rozumiemy. Gregski nie pisał o żadnych sztabkach złota:

Podejrzewa się, że eksplozja, która zakończyła żywot "Karlsruhe" została wywołana przez zawartość baryłek zrabowanych na jednym ze zdobytych statków (do końca nie wiadomo, smar, czy surowa ropa). Owa zawartość miała właśnie zostać zużyta, jako paliwo.

Ja czytałem tylko wypowiedź Gregskiego, artykułu zaś nie. Jeżeli autor napisał, że palili sztabkami złota, to pozostaje pogratulować mu fantazji ;)

Przecież ogólna zasada pozyskiwania zdobytego paliwa jest jak najbardziej normalna. Skąd niby mieli brać? Nie dało się przygotować odpowiednich baz na taką skalę. Chociaż jakieś składy Niemcy tu i ówdzie porobili - korzystała z nich bodaj eskadra von Speego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja czytałem tylko wypowiedź Gregskiego, artykułu zaś nie. Jeżeli autor napisał, że palili sztabkami złota, to pozostaje pogratulować mu fantazji ;)

no i o to mi chodziło, dziękuję, sprawa przynajmniej dla mnie jest jasna, ale nie zamierzam się starać o jakieś dodatkowe pozycje, a tym bardziej wgłębiać w owe trzy brytyjskie źródła, które podał Holicki, bo to chyba zbędne, zalatuje tanią sensacją.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przejrzałem ponownie ostatnie kilka postów tego tematu oraz jeszcze raz przeczytałem ów artykuł. Zupełnie nie wiem co tak właściwie kolega Glasisch ma przeciw niemu. Wydaje mi się, że nie jest napisany tendencyjnie. Autor nie kieruje się swoimi sympatiami, czy antypatiami (ba nawet nie wiadomo czy w tej sprawie takowe ma).

Hipoteza dotycząca tego, że źródłem eksplozji mogły być baryłki zdobyte na statku s/s "Condor" wydaje się logiczna.

Co do złota to w kasie okrętowej z pewnością takowe się znajdowało. A to przekazane z zaopatrzeniowców ("Rio Negro"), a to znalezione na pryzach ("Vandyck"). Nie widzę w tym nic ani nagannego, ani sensacyjnego.

Tak więc zupełnie nie wiem jaki jest powód tego "bicia piany".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przejrzałem ponownie ostatnie kilka postów tego tematu oraz jeszcze raz przeczytałem ów artykuł. Zupełnie nie wiem co tak właściwie kolega Glasisch ma przeciw niemu. Wydaje mi się, że nie jest napisany tendencyjnie. Autor nie kieruje się swoimi sympatiami, czy antypatiami (ba nawet nie wiadomo czy w tej sprawie takowe ma).

Hipoteza dotycząca tego, że źródłem eksplozji mogły być baryłki zdobyte na statku s/s "Condor" wydaje się logiczna.

Co do złota to w kasie okrętowej z pewnością takowe się znajdowało. A to przekazane z zaopatrzeniowców ("Rio Negro"), a to znalezione na pryzach ("Vandyck"). Nie widzę w tym nic ani nagannego, ani sensacyjnego.

Tak więc zupełnie nie wiem jaki jest powód tego "bicia piany".

dobra, przynajmniej ja kończę tę dyskusję. Piany nie biję i żałuję, że tak to jest odbierane.

Takie wymiany zdań proszę załatwiać sobie na PW. To ostatnie upomnienie do kolegi Glasischa, potem będzie warn.//Andreas

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak na marginesie działalności "Emdena" ciekawe są przygody jego oddziału desantowego pod dowództwem kapitana von Mucke.

Odział ten został wysłany na wyspę Direction w celu zniszczenia stacji telegraficznej. Jak raz pech chciał, że w tym czasie"Emden" został dopadnięty przez "Sydney" i pewnie byłby poszedł na dno gdyby się nie wyrzucił na rafy.

Von Mucke widząc swój okręt w opałach przejął znajdujący się w porcie szkuner "Ayesha", zapakował na niego coś koło 50 swoich ludzi i pożeglował na czuja (bo nie miał map) na Sumatrę. W jej pobliżu przesiadł się na stary niemiecki parowiec"Choisung" i pożeglował w kierunku Morza Czerwonego. Stary kapeć ledwie się wlókł. Żeby uniknąć spotkań z Royal Navy przemalowali ten statek,podnieśli włoską banderę i nazwali "Shenir". Przeszli cały Ocean Indyjski. Nocą udało im się przemknąć przez Bab al Mandab i wylądowali w Jemenie zajętym wówczas przez niemieckiego sojusznika - Turcję.

Jeśliby ktoś myślał, że na tym ich przygody się skończyły byłby w błędzie. Z Jemenu rozpoczęli podróż w kierunku Jeddah. Trochę arabskimi dhow, trochę na wielbłądach, walcząc z beduinami (poległo kilku marynarzy)dotarli w końcu przez Jeddah na północ dzisiejszej Arabii Saudyjskiej a potem już pociągiem do Istambułu i dalej do Niemiec.

Wyczyn jak z książki przygodowej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz