Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
FSO

Janusz Korwin Mikke

Recommended Posts

Tomasz N   

1234 napisał:

Dla homoseksualistów mamy wspólne opodatkowanie

Z tym przegiąłeś. Ja też jestem krytyczny wobec Janusza Korwina Mikke, ale pytałem, bo interesowało mnie czy Twoja krytyka to krytyka "ze zrozumieniem", czy taka "bo wypada".

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

w kwestii jego poglądów na osoby niepełnosprawne i in. Można się zżymać albo nie, ale wiele działań jakie podejmuje kraj, rząd czy ktokolwiek inny sprawia że tak można to odebrać. Jeżeli jakiś przepis mówi wyraźnie, że czegoś się zakazuje [nie mówie o prawie ruchu drogowego] i ma naście wyjątków, a do tego lex specialis dla np. niepełnosprawnych to jest to przepis do niczego, nie mówić o tym, że są równi i równiejsi. Jego wizja prawa jest spójna bo prosta, opierająca się na kilku bardzo prostych założeniach, które ograniczyłyby radosną twórczość na tu i teraz, oraz zmuszałyby do myślenia tych co podejmują konkretne kroki, państwo zaś pelniłoby rolę slużebną i takiego stróża: przeroczylem - kara, wykorzystałeś lukę w prawie - a niechy i nagroda - pomogłeś mi.

Co do polityki gospodarczej - stety ma wiele racji. Ilość bzdurnych przepisów, zarządzeń i rozporządzeń jest taka, że głowa boli, pomoc dla wszystkich - czy się im należy czy nie takoż. Kiedyś ktoś przedstawił wyliczenie, potem potwierdzone przez osobę siedzącą w temacie, że jeżeli ktoś udaje "głupiego i ibednego" i umie się nieźle zakręcić to żtyje calkiem nieźle. Poza tym - fakt, że państwo zabiera b. dużo chcac dać każdemu po trochę oznacza dwie rzeczy: dochody przed nim będą ukrywane, a będzie wypłacało wiecej niż powinno, co sprawia że kołko się zamyka.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Acha. Żeby było jasne, w zdaniu chodzi mi o słowo "opodatkowanie". Przy pogłównym nie ma sensu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gecko   
I dobrze gra w brydża. Napisał też podręcznik jako Janusz Mikke.

Funny story. Korwin Mikke był kiedyś na turnieju brydżowym w Lublinie. Wtedy silnie się tą grą pasjonowałem i oto co usłyszałem od swoich znajomych, uczestników tego samego turnieju:

Mikke przegrał. Stwierdził, że jego przeciwnicy oszukiwali. Zawezwał sędziego, cały czerwony ze wściekłości. Sędzia przyznał rację przeciwnikom. Wtedy Mikke stwierdził, że to wina głupoty jego partnera. Wszyscy mu tłumaczyli, że to on sam dał d*py, ale facet nie chciał przyjąć tego do wiadomości. Jego krzyki wzbudziły małą sensację. W końcu, pełen furii, sk*rwił swojego partnera. Sędzia kazał mu opuścić salę. To on wtedy sk*wił również i sędziego, podszedł do drzwi, zsunął spodnie, pokazał wszystkim dupę i wyszedł.

Ten człowiek ma wiele poglądów które są mądre i mi bliskie. Ot chociażby upowszechnienie bronii palnej czy zalegalizowanie marihuany (sam nie palę, ale uważam że powinna być zrównana prawnie z papierosami i alkoholem). Jego pomysły gospodarcze też sa ciekawe, przynajmniej w założeniu.

Jednak kiedy o nim myślę, to modlę się by nigdy nie doszedł do władzy. Ten człowiek to nie dość że choleryk, to jeszcze jest fanatycznie przekonany o własnej wspaniałości i nieomylności. Gardzi tymi, którzy się z nim nie zgadzają, nie dba o tych którzy na jego pomysłach ucierpią. A taki ktoś nigdy dobrym rządzącym nie będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Mnie też w tym miejscu on boli. Czasem myślę, że to jest taka warszawska choroba, którą się łapie po pierwszym kontakcie z publikatorami. To wrażenie, że nie ma cię w mediach, nie istniejesz. A potem zostaje: czy źle piszą, czy dobrze, byle pisali.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
Dla homoseksualistów mamy wspólne opodatkowanie

O tym nie słyszałem.

dla tych bogatszych mamy stwierdzenie, że jak będą mniejsze podatki, to im więcej zostanie w kieszeni, dla biedniejszych - to samo.

To akurat jest logiczne!

Czy te jego teorie się gdzieś sprawdziły?

W USA w XIX wieku.

A czy socjalizm się gdzieś sprawdził? A tyle ludzi w różnych miejscach globu stara sie go wprowadzić.

Co ciekawsze, ten bezkrytyczny stosunek zaczynał ewoluować z czasem-gdy musieli odejść z garnuszka rodziców i zacząć żyć na własny koszt, jakoś im ten radykalizm mijał.

Radykałem nie jestem, jestem dobrze po czterdziestce a o programie UPRu myślę ciepło.

Może Twoi kumple poszli na państwowe posady? Wtedy im się nie dziwię.

Co do samego JKM to uważam, że jest on erudytą, świetnym publicystą ale politykiem żadnym i raczej nie powinien się tą dziedziną zajmować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

co do J K-M: syty glodnego nie zrozumie, tak samo jak pracownik będzie w zasadzie za socjalem, tak i delikatnie przeciw prawom ekonomii.

Poglądy J K-M w kwestiach ekomomicznych nie są najgorsze obowiązuje zasada : "jak sobie pościelesz tak się wyśpisz" i patrząc tak na spokojnie dużej liczbie z nich powinniśmy w imię racjonalizmu i ceny po prostu przyklasnąc i modlić się by je ktoś wprowadził. Jednakże przypomina to trochę jazdę po górskiej drodze bez barierek - my placimy na nasze błędy i y jesteśmy za nie odpowiedzialni. Socjal czyli barierki kosztują ale i dają często uludę bezpieczeństwa.

Poza tym to w jaki sposób je wypowiada, także sprawia że jest rozpoznawalny wśród ludzi, lecz nie przynosi mu ani popularności ani zwolenników, tym bardziej, że jego widzenie d*** racji [jak sam nazywa ten cudowny ustrój] jest zupelnie inne od tych którzy mienią się jego zwolennikami. Jego wiedza, umiejętność jej wypowiadania sprawa że jest jednym z ciekawszych ludzi w Polsce i jednym z ciekawszych polityków, których bardzo mocną stroną jest publicystyka.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poglądy gospodarcze JKM są dobre, ale nie kraju jak Polska. Owszem, równość podatkowa między bogatymi a biednymi jest sprawiedliwa (każdy traci ten sam procent), ale to nie to samo, co "jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz". Prawda jest taka, że urodzeni w biednej rodzinie mają mniejsze szanse na rozwój - jeśli państwo zniweluje te różnice (nie całkowicie - trzeba być realistą) to można mówić o sprawiedliwości.

Dziecko niepełnosprawne, któremu odmawia się kontaktu z pełnosprawnymi wiele traci, przestaje być pełnoprawnym członkiem społeczeństwa. Również nie ma to nic wspólnego ze sprawiedliwością.

Oznaką tego, że społeczeństwo jest rozwinięte i dojrzałe jest to, jak chroni słabszych. Ultrakapitalizm i skrajny liberalizm nie nadaje się na XXI wiek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
Socjal czyli barierki kosztują ale i dają często uludę bezpieczeństwa.

Zgadza się! UŁUDĘ!

Prawda jest taka, że urodzeni w biednej rodzinie mają mniejsze szanse na rozwój - jeśli państwo zniweluje te różnice (nie całkowicie - trzeba być realistą) to można mówić o sprawiedliwości.

Państwo nie niweluje tych różnic. (dzieci bogatych studiują za darmo bo je stać na to, oraz na "korki" a dzieci biednych studiują zaocznie za pieniądze, płacąc dodatkowo podatki, bo zwykle również pracują a z owych podatków opłaca się "darmowe" studia. Ładna sprawiedliwość!).

Państwo rozkrada i marnuje środki oraz przeszkadza w prowadzeniu działalnośći gospodarczej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

wbrew temu co się mówi jego poglądy są dobre akurat dla takiego kraju jak Polska, gdyż trzeba zmusić ludzi by "wzięli sprawy w swoje ręce". Potrzebny jest taki kolejny Wilczek, n.b, J K-M gratulowal Rakowskiemu tego posunięcia. Nas nie stać na to by z tego co mamy dokladać do leniwych i bardzo leniwych.

Państwo nigdy nie wyrówna warunków dla bogatych i ubogich, tak samo jak nie wyrówna poziomu szkól tych podstawowych i tch średnich, metodą każdemu po równo. Zwlaszcza tych ponadpodstawowych. Jeżeli ktoś jest leniwy to "ma pecha". Znacznie lepiej byloby "zwracać" koszt nauki [dotacja celowa] niż pomoc spoleczna [dotacja "za żywota"].

Vanbrovar: jest jeden problem - państwo powinno stwarzać takie same warunki rozwoju dla każdego, z drugiej strony jeżeli ktoś jest uprzywilejowany to ktoś inny nie jest - są gdzieś równi i równiejsi. Jeżeli państwo coś nakazuje to naraża się swoją niewydolnością na to że będzie wykorzystywane, a urżędnicy wspomagani w swych decyzjach finansowo ze strony zainteresowanych stron.

To czy poglądy J K-M są wlaściwe we wszystkich kwestiach, można dyskutować, z drugiej strony w wielu wypadkach wskazuje naprawdę duże wynaturzenia prawna czy instytucji lub wręcz jego zlamania tam gdzie nie powinno tego nigdy być.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Poza tym człowiek po to sie męczy, pracuje i bogaci aby miec więcej, żyć wygodniej i bezpieczniej oraz aby miec lepsze perspektywy niz biedak. Na tym to polega. Po co wyprówać sobie żyły jeśli nie można potem z tego korzystać?

A że kożystam ze swoich zasobów pomagajac dzieciom i że umierając chcę im przekazać swój dorobek? Czy to nie naturalne?

Wszelkie "wyrównywania" są szkodliwe gospodarczo i społecznie ponieważ zabijaja motywacje do wysiłku i do pracy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapewnienie dzieciom dobrobytu dobra rzecz, ale jakimi środkami? Przykładem niech będą tradycje rodzin "prawniczych", "lekarskich" itp. Dziecko może być idiotą, ale zawód ojca/matki musi mieć. Ale to już skrajne przypadki. Problem moralny tkwi w tym, kto jest winny swojej sytuacji a kto nie. I kto ma to osądzać.

Wyrównania szkodzą, podobnie jak ich brak. Zniechęcają do pracy i wysiłku tak samo, jak niesprawiedliwość społeczna. Był kiedyś człowiek, nazywał się Andrew Carnegie. Słusznie uznał dążenie do bogactwa za dobre samo w sobie, jednak w przypadku w którym bogaty swoim majątkiem zwiększa dobrobyt narodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

vanbrovar - takie rzeczy się dzieją z dwóch powodów: jeden - ograniczenia w dostępie do zawodu a jak ograniczenia to rodzi się czynnik pozamerytoryczny [co oznacza że rolę gra coś innego niż wiedza: rodzina, pieniądz, plecy....] a dwa, brak jakiegokolwiek ubezpieczenia od blędów. Takie lekarskie OC czyli ja uznaję że lekarz popelnil bląd i owo ubezpieczenie pozwala mu nie ponosić kosztów sądowych i odszkodowań [do jakiegoś stopnia za blędy]. W takim wypadku lekarz by się kilka razy zastanowil zanim by zrobil glupotę a beztalencia - dzieci lekarzy nie byly miernymi lekarzami a n. p. chlopcami od machania szuflą "stad do 15..."

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
1234   
Dla homoseksualistów mamy wspólne opodatkowanie

O tym nie słyszałem.

Było, było, fakt dość dawno parę lat temu. Może zresztą chodziło o ułatwienia w dziedziczeniu? Nie pamiętam, jednak pamiętam, że było.

dla tych bogatszych mamy stwierdzenie, że jak będą mniejsze podatki, to im więcej zostanie w kieszeni, dla biedniejszych - to samo.

To akurat jest logiczne!

Jesteś pewien, że tym z najniższych progów będzie się to kalkulować? Teraz płaca grosze, więc i tak wiele się nie wzbogacą, a to "wzbogacenie" i tak zeżrą im opłaty za prywatą szkołę i prywatnego lekarza.

Zresztą ciekawa sprawa-fakt, dość dawno nie czytałem NCz, ale nie przypominam sobie aby była określona wysokość podatku liniowego. Można wiedzieć, jaki to miałby być poziom? Bo rozumiem, że co najmniej równy obecnemu najniższemu szczebelkowi-inaczej zdecydowanej większości Polaków by się to zwyczajnie nie kalkulowało. Czy UPR prowadził jakieś szczegółowe wyliczenia, jaki miał być ten podatek liniowy? Bo rozumiem, że gdyby ktoś z czystej złośliwości wprowadził podatek np. 35% dla wszystkich, też wyznawcy Korwina by nie protestowali-wszak byłby to podatek liniowy.

Czy te jego teorie się gdzieś sprawdziły?

W USA w XIX wieku.

rozumiem, że to, że USA odeszło od tych rozwiązań to efekt spisku żydomasońskiego?

Może Twoi kumple poszli na państwowe posady? Wtedy im się nie dziwię.

Nie. Towarzystwo tłukło sie po różnych firmach, gdzie odprawiali ich z kwitkiem. Naczelny UPRowiec przez parę lat się nie pokazywał, bo sprzedawał w nocnym monopolowym (praca zresztą załatwiona po znajomości), a na dziś robi za akwizytora, nawet nie wiem czego. I to chyba jest trend ogólny-jakoś faktycznie spore poparcie dla UPR w szkołach znika po osiągnięciu pełnoletności.

PS. Dziś miałem dysputę z miejscowymi UPRowcami i moje zdanie oo ich pojmowaniu świata jest dość oględne. Kolesie żyją w najświętszym przekonaniu, że WSI nie zlapały żadnego agenta, bo tak zarządziła opanowana przez szpiegów komenda tej służby, rolnicy nie płaca podatków, a oprócz tego zadeklarowali chęć walki o wprowadzenie okręgów jednomandatowych w wyborach do samorządu. Ja rozumiem takie podejście np. w Warszawie, ale żeby na prowincji z takimi przekonaniami?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.