Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Narya

Mieszkańcy Ameryki Północnej, Indianie!

Recommended Posts

Narya   

Pot., choć mylnie nazywani Indianami. Co o nich wiemy przed "inwazją" Europejczyków, a głównie Anglików, Francuzów i Holendrów? Jaka była ich kultura? Co o niej wiemy? Czy wiemy więcej niż np. o kulturze słowiańskiej?

Zapraszam do dyskusji!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co o nich wiemy przed "inwazją"

Coś o nich wiemy, bo ci, którzy ich widzieli pozostawili parę pisanych świadectw, poza tym żyją do dziś i część z nich może, co nieco o swych zwyczajach opowiedzieć.

Jaka była ich kultura? Co o niej wiemy?

O kulturze Indian? Nic, bo czegoś takiego nigdy nie było, możesz mówić o kulturze Apaczów, Dakota, Ojibwa, Kiowa itd., ale nie o kulturze Indian. Natomiast żeby scharakteryzować poszczególne kultury to trzeba napisać tysiące opasłych tomów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Narya   

Ale jakieś cechy wspólne tamtejsze ludy musiały mieć..

To tak jak z plemionami słowiańskimi. Niby różne kultury, ale jednak jedna rodzina kulturowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To tak jak z plemionami słowiańskimi.

Niezupełnie, to tak jak Europa jeden kontynent a wiele ludów i kultur, nie powiesz, że Francuzi i Rosjanie mają podobną kulturę (oczywiście odcinając się od chrześcijaństwa) podobnie jest w Ameryce możesz ich podzielić na np., grupę algonkińską (to byliby słowianie), grupę Irokezką (to germanie) itd. Nie można wrzucić wszystkich do jednego wora pod nazwą Indianie i nie zwracać uwagi na wszelkie odmienności oni nie mieli nawet wspólnej religii, która by ujednolicała ich kulturę tak jak było to w Europie a tu mimo wielu podobieństw trudno mówić o europejczykach jako o jednym ludzie.

Ale jakieś cechy wspólne tamtejsze ludy musiały mieć..

No, prawie wszyscy nosili mokasyny, skonstruowali coś takiego jak kołyska indiańska (zasada ta sama, ale wygląd już różny), wygląda mniej więcej tak:

http://www.indianie.kolba.eu/ind1.shtml

i z zawartością:

http://www.indianie.kolba.eu/ber1.shtml

Osławiony bóg Indian – Manitou przede wszystkim nie jest bogiem, tak określano największą „Siłę Sprawczą” i wierzyli w niego Indianie z grupy algonkińskiej.

Skalpowanie było zwyczajem Indian wschodniego wybrzeża dopiero potem rozprzestrzeniło się na całą Amerykę.

Indianie (oczywiście nie wszyscy) uprawiali ziemię wbrew obiegowym opiniom zdarzało się to także tak zagorzałym myśliwym jak Dakoci czy nawet Apacze.

To taka garstka informacji. Może będzie więcej tylko wolałbym tak bardziej konkretnie na pytanie a nie samemu wyszukiwać z pamięci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Polecam książkę "1491 Ameryka przed Kolumbem" Charles C. Mann Dom Wydawniczy Rebis Poznań 2007.

Świetnie napisana, niektóre tezy moze troche kontrowersyjne ale warto się z nimi zapoznać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dezian   
Polecam książkę "1491 Ameryka przed Kolumbem" Charles C. Mann

Książka jest fascynująca. Co ważne, napisana jest lekkim, zrozumiałym dla laików językiem, co pozwoliło mi ją przeczytać :P Autor przedstawia ogromną różnorodność i bogactwo prekolumbijskich kultur obu Ameryk, nienachalnie przedstawia nam niezwykłe sugestie. Zastanawia się, czy słusznie nazywamy dżunglę amazońską "dziewiczą" i prezentuje pewne dowody, przemawiające za tym iż Indianie formowali ją i nadawali jej kształt. Opisuje tajemnicze kipu, czyli niespotykaną nigdzie na świecie formą zapisu za pomocą węzłów na cienkich sznurkach. Mówi o indiańskich milpas, na których uprawiano inteligentnie dobrane, "współpracujące" ze sobą gatunki roślin. Dołączam się do gregskiego i zachęcam do sięgnięcia po "1491 Ameryka przed Kolumbem".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Książka jest fascynująca.

A jakie dowody przedstawia na to, że Indianie "posadzili" dżunglę amazońską?

Co pisze o kipu?

Mógłbyś podać coś więcej o tych i innych rewelacjach autora, bo zaczynam się zastanawiać czy w ogóle warto tego szukać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dezian   

Charles Mann opisuje technikę wyżarzania, przedstawia jako przykład obecność w wielu miejscach Amazonii palmy dżemowej, a także niespotykaną nigdzie indziej mnogość drzew owocowych. Przy tym nie stara się forsować tych twierdzeń, a jedynie je przedstawia, rzetelnie jednocześnie przedstawiając stanowisko przeciwników takich teorii (choć sam się raczej ku nim przychyla :P )

O kipu nie pisze nic nowego, jedynie wyjaśnia czym były i przedstawia wyniki nowych badań nad tym przedmiotem.

Cóż, dla mnie książka naprawdę była interesująca. Co do wielu teorii można mieć wątpliwości, niektóre ocierają się o absurd. Mimo to książka pozwala na zupełnie inne, nowe i świeże spojrzenie na Amreyki przed Kolumbem, szczególnie dla osób które nie są ekspertami w tej dziedzinie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Charles Mann opisuje

Ale to, że Indianie w dżungli amazońskiej uprawiali ziemię, że posługiwali się metoda wypaleniskową (z resztą do dzisiaj się to stosuje i nie tylko Indianie), że posadzili parę roślinek i drzewek na swych polach jest rzeczą powszechnie wiadomą dla tych, co choć trochę liznęli ten temat.

Choć z drugiej strony:

http://www.etno-art.pl/index.php?option=co...9&Itemid=36

To już nie jest tak powszechnie znane.

Natomiast zaintrygowałeś mnie tą mnogością drzew owocowych. Z tego, co wiem Amazonia w jadalne owoce nie obfituje a Charles Mann pisze, że jest tego dużo, na czym opiera się pisząc te rewelacje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

Nie można wrzucić wszystkich do jednego wora pod nazwą Indianie i nie zwracać uwagi na wszelkie odmienności oni nie mieli nawet wspólnej religii, która by ujednolicała ich kulturę tak jak było to w Europie a tu mimo wielu podobieństw trudno mówić o europejczykach jako o jednym ludzie.

(...)

Atoli w mitach większości plemion występuje wspólna postać: trickster.

Najstarsza pośród mitycznych postaci, często amorficzna, odznaczająca się chutliwością (stąd w plemieniu Winnebago prócz jego imienia Wakdjunkaga, używano też określenia: "głupiego fallusa") i nienasyconym głodem.

W większości wierzeń jest to postać wiecznie wędrująca, bez wieku, nie znająca dobra ani zła, wiecznie oszukująca i oszukiwana.

"Symbol, który ucieleśnia figura trickstera nie jest statyczny (...) każde pokolenie interpretuje go od nowa. Żadne nie pojmuje go w pełni, ale też żadne nie może się bez niego obejść. Każde pokolenie musiało włączyć go do swojej teologii i kosmologii..."

/P. Radin "The Trickster. A study in the American Indian Mythology with commentaries by Karl Kerenyi and C.G. Jung" New York 1971, s. 168/

Share this post


Link to post
Share on other sites
MirMił   

Jakieś nowe książki o Indianach? :)

Edited by secesjonista
; poprawiono ortografię

Share this post


Link to post
Share on other sites

Atoli w mitach większości plemion występuje wspólna postać: trickster.

Atoli w mitach wielu religii, nie tylko amerykańskich, występuje ta postać. O czym to może świadczyć?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poczytałem trochę i muszę przyznać rację Capricornusowi, trickster (w podobnej roli) obecny jest w wielu wierzeniach czy mitologiach, choć chyba tylko u Indian ma on tak silnie zarysowaną drogę: od nieświadomości - poznawanie własnych funkcji (: swego ciała) i tożsamości - przekraczanie - próba zadbania o powtarzalność cyklu niszczenia i tworzenia.

O tricksterze, nie tylko w indiańskich kręgach kulturowych:

P. Radin "The Trickster: A Study in the American Indian Mithology"

L. Hyde "Trickster Makes This World. Mischief, Myth, and Art"

M. Douglas "Czystość i zmaza"

B. Hrynkiewicz-Adamskich "Mitologem trickstera w staroruskiej antroponimii przechowany", "Scripta Neophilologica Posnaniensia", T. XII, Poznań 2012

A. Ostaszewska "Figura trickstera", "Barbarzyńca", nr 3 (13), 2008

Z.W Dudek "Symbolika Trickstera a duchowość chrześcijańska", "Albo Albo. Problemy psychologii i kultury", nr 4/98; 1-4/99

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.