Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
jachu

Czego się boisz forumowiczu?

Recommended Posts

jachu   

Przeszukałem całe forum i nie znalazłem tematu, który chyba powinien się pojawić, czyli wątek o naszych strachach i lękach.

Czego się boicie, drodzy forumowicze? Jest jakaś rzecz, której widok was paraliżuje? Podobno im więcej się mówi o swoich lękach, tym one się stają mniej straszne...

Share this post


Link to post
Share on other sites
mch90   

Mam cholerną arachnofobię, która jest dla mnie prawdziwym utrapieniem :roll: 2-3-centymetrowy pająk potrafi mnie sparaliżować lub spowodować nagłą ucieczkę w moim wykonaniu :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
lukass   

Wszystkiego co jest małe i futrzane, nie wiem taka niechęć do tego odczuwam, a jak zobaczę szczura albo mysz, nogi wrastają mi się w ziemię. Niby małe ale straszne ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Czego najbardziej się boję? Zdecydowanie latania. Sama myśl o tym, że miałbym wsiąść do samolotu sprawia, że robi mi się niedobrze. Także chodzenie po piwnicach z myślą, iż zaraz pod nogami przebiegnie mi jakiś szczur, sprawia że mam ochotę uciekać. Mam lęk wysokości, ale tylko gdy wchodzę na drabinę, boję się że się zaraz chybotnę i polecę w dół, straszne. To chyba tyle... jak na razie:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hauer   

Ja sie boje, ze admin znowu coś źle usatwi i poznikają tematy :D

Wszystkiego co jest małe i futrzane

A ja mam dwa szczurki, takie milutkie, futrzaste. czasem po mnie chodza i mają takie fajne noski :P

Kiedys sie obawiałem węzy, ale znajomy hoduje...cąkiem fajne są. A wstręt do pająków mija jak sie je weźmie do ręki :P

Ja mam za to uraz do samochodów jadacych z naprzeciwka, miałem nieprzyjemne starcie raz z jakims świrem (albo pijanym kierowcą). Ledwo sie zmieściłem miedzy nim, a rowem, a i tak przeszedł bardzo blisko...tak blisko, ze lusterkiem rozbił mi boczna szybę. Jakis taki dyskomfort mam teraz mijajac sie na wąskich polskich drogach :]

Share this post


Link to post
Share on other sites
jachu   

Boję się własnej bezczynności, która w różnych systuacjach jest przerażająca :shock: Boję się mojej dzielnicy (Niebuszewo w Szczecinie) i chodzić po niej po zmroku. Boję się też zawiedzenia odnośnie własnej przyszłości. No i nienawidzę dżdżownic, ale w tym wypadku to nie jest strach, a raczej obrzydzenie.

W dzieciństwie bałem się wielu rzeczy, ale to raczej normalne. Poza różnymi strachami z dzieciństwa, takimi typowymi, miałem jeszcze takie klimaty, że wydawało mi się czasem, że ktoś/coś gdzieś siedzi. Jak zapalałem światło, to się okazywało, że to jakaś koszula wisi albo karton stoi na szafie :D A poza tym nie cierpię ciem. Takich tłustych i włochatych :roll:

Teraz boję się mniej rzeczy, niż w czasach kiedy byłem młodszy ;D Jest taka jedna rzecz, której się bałem bardzo mocno w życiu. Moja pierwsza stancja. Pokoje były ułożone w okrąg tak, że siedząc w jednym pokoju, kompletnie nie słyszałem co się dzieje w drugim i przechodząc z pokoju do pokoju mogłem się gonić z potencjalnym napastnikiem :mrgreen: Do tego z mieszkania było wejście na wielki strych nad całym domem, zamykane tylko na taki tandetny wichajster. Jak zostawałem na wakacje sam, to się bałem do kibla w nocy iść :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: W drzwiach na strych była dziura, taka akurat na oko i kawałek twarzy - one były tuż obok mojego pokoju :mrgreen: Brrrr... Czasami takie jazdy miałem, że jak chciałem gdzieś iść, to zapalałem światło w jednym pokoju. Wchodziłem do drugiego i zapalałem w nim. Potem się cofałem i gasiłem w tym pierwszym itd. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: aż do celu nie doszedłem :mrgreen:

Bałem się też jeszcze innej swojej stancji, ale to było nawiedzone mieszkanie i nikt mi nie wmówi, że było inaczej. Rok tam mieszkałem i naprawdę we wszystkie dziwy w tym momencie jestem w stanie uwierzyć :mrgreen: Czasem było słychać różne głosy i pukanie... No ale, o tym nawiedzonym mieszkaniu to by długo opowiadać. To było 3 lata temu i bym musiał trochę ruszyć mózgownicą, żeby sobie wszystko przypomnieć, ale pamiętam jak srałem w pory ze strachu :mrgreen: W pewnym momencie, to już sami zaczęliśmy taki klimat wprowadzać, że człowiek nie wyrabiał :P Jak dziś pamiętam jak mnie klata gniotła ze strachu, to się poważnie zastanawiałem czy na pogotowie nie dzwonić :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
nazaa   
A ja mam dwa szczurki, takie milutkie, futrzaste. czasem po mnie chodza i mają takie fajne noski :P

Mój szczur kiedyś wlazł mi do plecaka, poszedł ze mną do szkoły i wystraszył pół grona pedagogicznego :D

Nie mam problemów ze myszami i ze szczurami, nie obawiam się węży ani innych gadów i szczerze uwielbiam tarantulę mojego kumpla, a problem mam jedynie ze ślimakami, ale na szczęście w betonowej dżunglii bardzo trudno je spotkać.

Jak byłam mała to panicznie bałam się zatrzyków, dziś już mi przeszło. Najbardziej boję się tego, że kiedyś może przyjść taki czas, nie wiem, starość albo choroba, że nie będę w stanie nic sama koło siebie zrobić, że będę zdana na opiekę i łaskę innych i będę dla nich ciężarem... To napawa mnie przerażeniem.

Aha, i jeszcze jedno - boję się porodu :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nautilos   

Głównie boję się siebie :? ten strach przybiera różne formy ,ale zawsze źródłem mojego lęku jestem ja sam, a pozatym wysokości,ale ten strach jest logicznie uzasadniony.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amilkar   

Ja się niczego nie boję , tylko że Estera zniknie z forum na dłuższy czas :evil: .

Ale na poważnie głupiec twierdzi , że niczego się w życiu nie bał . Miałem małą arachnofobię ale przeszła jak byłem mniejszy. A tak to nie wiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   

Amilkar- nie bój się. 11 grudnia wracam tryumfalnie na stałe :D

Boję się własnej bezczynności, która w różnych systuacjach jest przerażająca

Też się tego boje! Kiedy czeka mnie coś bardzo ważnego boje się, że zawale przez lenistwo, albo w ogóle się boje przegrywać- nie zawsze, ale czasami, jak mi na czymś bardzo zależy.

Boje się matematyki, zmian w MEN-ie, węży. Taki dziwaczny zestaw. Starości w sumie też się boje, ale to jeszcze daleko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Markus   

Może to zabrzmi bardzo głupio, ale boję się... luster (nie dlatego, że jestem brzydki :mrgreen: ). Nie wiem czemu, ale napawają mnie przerażeniem, a w łazience czasem wpadam w obłęd :roll: No i mam jeszcze lęk wysokości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hauer   
Mój szczur kiedyś wlazł mi do plecaka, poszedł ze mną do szkoły i wystraszył pół grona pedagogicznego

Przy okazji wydało się, ze mamy wspólne hobby nazaa :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
nazaa   
Może to zabrzmi bardzo głupio, ale boję się... luster

Ależ skąd, w tym temacie nic nie brzmi głupio.

Przy okazji wydało się, ze mamy wspólne hobby nazaa :P

To ja się boję co jeszcze może się wydać :razz: Teraz już nie mam szczurów, mam za to psa, kota, żółwia stepowego i brata co mi w zupełności wystarczy, ale kiedyś do nich wrócę. Szczury są bardzo inteligentne i urocze, prawda?

Hauer, możemy kiedyś w hodowlę szczurów rodowodowych zainwestować :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bejdak   

Ja odczuwam silny strach przed porażką i tym, że nie sprawdzę się w powierzonym mi zadaniu. Przybrało to już na tyle duże rozmiary, że zaczęli mnie leczyć na tzw. Zespół Da Costy, czyli nerwicę serca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.