Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
piterzx

Bohaterowie okresu zaborów

Recommended Posts

piterzx   

Witam,

Kogo Waszym zdaniem można określić mianem bohaterów w okresie zaborów :?: ?? Jakie postacie Waszym zdaniem najbardziej zasłużyły się Polsce, Polakom?

Zachęcam do ujawniania swoich typów, wraz z uzasadnieniem, najlepiej w formie (krótszej lub dłuższej) biografii, opisu, etc.

P.S. Nie zdecydowałem się załączyć ankiety, ponieważ możliwości jest zbyt wiele, by móc to obiektywnie uczynić.

Pozdrawiam :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   

Ks. Józef Poniatowski - uczestnik wojny w obronie Konstytucji 3 Maja (zwycięstwo pod Zieleńcami), później okres hulanek i powrót w 1806 r. w szeregi wojsk polskich. Pozycję wyjściową miał trudną, bo musiał przejść z opinii hulaki i pijaka do patrioty (a obok siebie miał m.in. Zajączka, który jego przyjacielem nie był). Cenię go przede wszystkim za wojnę 1809, gdzie pokazał swoje prawdziwe możliwości pod Raszynem (gdzie walczył jak zwykły wojak) oraz przenosząc wojnę do Galicji. Marszałek Francji, co podkreśla również jego zasługi wobec cesarza Napoleona. Zginął w nurtach Elstery.

Na pewno też paru innych, ale o nich niech napiszą już inni :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
piterzx   
Ja mam taką drobną prośbę-uwagę, żeby też pisać nie tylko o topowych postaciach, ale może o ludziach pomijanych przez podręczniki.

Przyłączam się do Twojej prośby. Między innymi właśnie dlatego założyłem ten temat.

Przy czym, jeśli ktoś chciałby napisać o postaciach (jak to ująłeś) topowych, to także nie bronimy.

Pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
piterzx   

Witam,

Ja chciałbym podać tu pewnego pana. Mianowicie, postać z "tych niepodręcznikowych". :lol:

Henryk Golejewski (1813-1883). Brał udział w powstaniu styczniowym, walczył jako partyzant u mjr. Bagińskiego (działał na Litwie). Po upadku powstania wyjechał na emigrację, lecz później przybył do Kongresówki, by w konspiracji organizować sieć spiskową na Wołyniu i Podolu. W 1841 skazany na karę śmierci, lecz później wyrok zmieniono na zesłanie na Syberię. Spędził tam ciężkie 17 lat, po czym powrócił do kraju.

O jego wyprawie jest też osobny temat => http://www.historia.org.pl/forum/viewtopic.php?t=1400

Pozdrawiam :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Narya   

Dlaczego walkę o polskość i Polskę utożsamia się z walką zbrojną? ZAPOMINA SIĘ o takich bohaterach jak DRUCKI-LUBECKI czy WIELOPOLSKI. Oni też walczyli o Polskę, ale drogą legalności! Ale w Kongresówce stali się wrogami.. inaczej niż w Poznańskiem. Tam było wielu wspaniałych tzw. "organiczników", którzy przyczynili się w niemałym stopniu do tego, co się stało w grudniu w 1918 w Wielkopolsce. Bardzo skrótowo napisałem tego posta- nie gniewajcie się- ale spieszę się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako bohatera słabo opracowanego i występującego w nie każdym podręczniku mogę wymienić gen.Ludwika Bogusławskiego bohaterskiego dowódcy czwartaków w powstaniu listopadowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawymi postaciami z powstania styczniowego byli m.in.:

Edmund Różycki-podobnie jak jego ojciec z powstania 1831 dowodził także jazdą wołyńską, przewyższył ojca jeśli chodzi o sukcesy w boju, szczególnie pod Salichą gdzie w 240 koni zniósł doszczętnie 3 roty piesze i spędził sotnię kozacką (etatowo ok. 700 żołnierzy, do boju zapewne mniej, gdyż część wojska ros. była urlopowana, szczególnie na terenach gdzie powstanie się nie utrzymywało przez dłuższy czas).

Władysław Kopaczyński-Nowacki "Junosza"-ostatni dowódca większego oddziału w guberni radomskiej, popisał się szczególnie pod Żelaźnicą gdzie wstępnym bojem szarżą zniósl 130 jazdy rosyjskiej mając jak się zdaje niewiele ponad 100 jazdy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   

W jak największym stopniu, całą duszą i sercem, popieram kandydatury zgłoszone przez Naryę. Sam jednak zgłoszę kogoś może nawet bardziej kontrowersyjnego - generała i premiera Jana Krukowieckiego.

Przyczepiona jest do niego czarna legenda "zdrajcy, co sprzedał Warszawę". Czy zasadnie?

Uważam, że był w zasadzie jedynym generałem, który po Chłopickim mógł poprowadzić naszą armię na tak trudny bój. Wg Tarczyńskiego jego doświadczenie i umiejętności przewyższały z resztą to, co nabył Chłopicki. W moim przekonaniu miał jeszcze wyżej, niż Chłopicki, postawioną inna cechę - coś, co wówczas określano jako "miłość własną", możnaby rzec "samouwielbienie".

Ogólnie rzec biorąc, to wada. Ale jeśli ktoś ma wziąć pod dowództwo armię, która tak na zdrowy rozum MUSI ponieść klęskę, to cóż może nim powodować? Jedynie "miłość własna" - no cóż, może moja armia zginie, bo jest na tyle słabsza, że wygrać nie może. Ale nawet wtedy zostanie mi sława tego, kto tak długo walczył w tak niekorzystnych okolicznościach. A jeżeli będę bił się wystarczająco długo, to wydarzy się coś, że jednak moja armia odniesie ZWYCIĘSTWO ???

Ta "wada", w istocie rzeczy będąca w tej sytuacji wielka zaletą, cechowała kilku generałów - oprócz Krukowieckiego o Chłopickim już wspomniałem, warto pamiętać też o Żymirskim - tyle że Chłopicki pod Grochowem został ciężko ranny, a Żymirski zginął. Pozostał Krukowiecki i wielka szkoda, że nie został w lutym naczelnym wodzem. Choć pewnie i tak byśmy tę wojnę przegrali, choć przegralibyśmy ją "piękniej". Nie wydaje mi się, by represje popowstaniowe były w związku z tym większe. Ale milej byłoby wspominać bitwy nad Berezyną, niż nad Bugiem

Share this post


Link to post
Share on other sites

A gdzie użytkownik jancet spotkał się w źródłach z epoki ze sformułowaniem "miłość własna" i jak była wtedy oceniana?

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   

A gdzie użytkownik jancet spotkał się w źródłach z epoki ze sformułowaniem "miłość własna" i jak była wtedy oceniana?

Trudno mi powiedzieć, czy używano w źródłach dokładnie takiego sformułowania. Najpełniejsze zestawienie tekstów źródłowych o naszych generałach znaleźć można u Tarczyńskiego "Generalicja...".

Owa "miłość własna" Oceniana była raczej negatywnie. Krukowiecki był wybitnie nielubiany przez zwierzchników. Ktoś - niestety teraz nie potrafię podać źródła - opisał go następująco "uwielbiany przez podwładnych, szanowany przez kolegów, nienawidzony przez zwierzchników".

Jeśli ktoś miał poprowadzić nas wtedy do sukcesów, musiał być dokładnie taki.

Krukowiecki miał paskudny charakter, był kłótliwy, nieraz chamski, nie znosił krytyki, typ wyraźnie egocentryczny.

Myśmy poszukiwali na stanowsko naczelnego wodza kogoś, o nieskazitelnym charakterze, kogoś, kogo akceptują wszyscy. Ale to się nie da. To jednak była wojna rewolucyjna, a przywódcą rewolucji nie może być ktoś, kto nade wszystko ceni sobie umiarkowanie.

Edited by jancet

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.