Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Albinos

Rozstrzeliwanie SS-manów zbrodnią wojenną?

Recommended Posts

Tomasz N   

Może coś obok, ale i na temat (jak to na Onecie):

Mogiła dla wroga

Czy wiadomo, w jakich okolicznościach ginęli ci Niemcy? Mieszkańcy chętnie dzielą się takimi informacjami?

90 proc. ekshumacji, które wykonujemy, nie dotyczą grobów żołnierzy poległych w walce, lecz mogił tych, którzy się poddali i zostali rozstrzelani przez Armię Czerwoną. Przeprowadzając takie ekshumacje, też trudno być obojętnym, trudno nie współczuć. Bywa, iż po układzie kości w mogile i dziurze po kuli w czaszce widać, że przed egzekucją ci ludzie klęczeli i dostawali strzał w potylicę. Mało żołnierska śmierć... Zastanawiasz się wtedy, kim był ten człowiek. Może dzieciakiem, którego na siłę wcielono do armii?

http://tygodnik.onet.pl/35,0,69553,mogila_dla_wroga,artykul.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja jestem tylko ciekawy czy zwolennicy zabijania ludzi bez personalnego osadzenia winy z rownym entuzjazmem podchodza do niemieckiego rozkazu "o komisarzach".Tez faceci chcieli zgladzac bez sadow funkcjonariuszy zbrodniczej organizacji,a przy niej w 1941 wyczyny takiej SD to byla czysta amatorszczyzna.Bardzo bede wdzieczny za wyjasnienia w tej kwestii bo konsekwencje wyznawanych pogladow bardzo sobie cenie.

A gwoli historycznej scislosci.

Do Waffen SS mozna bylo zwlaszcza w koncowym okresie wojny trafic z poboru,a nie z ochoty.Spotkalo to kilkuset tysiecy czesto nieletnich mlokosow.

Nie cala SS zostala uznana za zbrodnicza,aby sloganami dluzej tu nie szermowac bez sensu.Np.jej hippiczna sekcja zostala z tego wylaczona.

Co wreszcie z esesmanami tzw."honorowymi",czesto ludzmi sztuki,kultury i nauki ktorzy tam trafili z rozmaitych zupelnie powodow.Lista tego typu dla ludzkosci zasluzonych jednostek jest niezwykle ciekawa,ba nawet ksiezycowe ladowania pewnemu esesmanowi zawdzieczamy.

Skoro emocje w temacie niezdrowo wzrosły, kilka postów wyleciało, a temat czasowo zostaje zamknięty, dla uspokojenia nastrojów. Wszelkie uwagi i komentarze proszę kierować na PW. // Andreas

Share this post


Link to post
Share on other sites
Andreas   

Temat po 24-godzinnej przerwie został otwarty. Mam nadzieję, że nie będę zmuszony już więcej go zamykać. Życzę ciekawej i owocnej dyskusji. :) // Andreas

Share this post


Link to post
Share on other sites
kolor   

Kiedyś czytałem wypowiedź jednego z żołnierzy batalionu "Zośka", powiedział on, że wziętych do niewoli esesmanów zabijali.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś czytałem wypowiedź jednego z żołnierzy batalionu "Zośka", powiedział on, że wziętych do niewoli esesmanów zabijali.

I słusznie w wojennej rzeczywistości bez litości likwidowałbym SS-manów , gestapowcowi , banderowców , Ubeków czy NKWD-stów .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Istotą nie jest litość a sprawiedliwość. Można szczegóły co do metod ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Istotą nie jest litość a sprawiedliwość. Można szczegóły co do metod ?

Metody proste bez szczególnego okrucieństwa , członków zbrodniczych organizacji pod ścianę i tyle .

Podobnych metod nie zastosowałbym wobec żołnierzy Wermachtu czy RKKA , mimo iż i te popełniały zbrodnie .

Share this post


Link to post
Share on other sites
pacam   

Ładnie. Kolega nawet by nie pytał przykładowo esesmana, czy poszedł do Waffen SS na ochotnika, czy przymusowo, z poboru. Ani czy ma na koncie jakieś zbrodnie, czy nie.

Najbardziej zdradliwą i niebezpieczną jest wiara we własną wyższość moralną nad przeciwnikiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładnie. Kolega nawet by nie pytał przykładowo esesmana, czy poszedł do Waffen SS na ochotnika, czy przymusowo, z poboru. Ani czy ma na koncie jakieś zbrodnie, czy nie.

Najbardziej zdradliwą i niebezpieczną jest wiara we własną wyższość moralną nad przeciwnikiem.

Możliwe , ze Szanowny Kolega ma racje , ale wyższość moralna broniącego własnego istnienia Narodu Polskiego wobec członków zbrodniczych organizacji ubranych w mundury jest IMHO bezdyskusyjna .

I całkiem szczerze rozwalałbym bez oporów moralnych SS-manow czy banderowców .

Cierpię bowiem na maniakalny polonocentryzm , bez względu na polityczna poprawnosc :o

Edited by lancaster

Share this post


Link to post
Share on other sites
Andreas   
I słusznie w wojennej rzeczywistości bez litości likwidowałbym SS-manów , gestapowcowi , banderowców , Ubeków czy NKWD-stów .

To nie mundur czyni człowieka.

Lancasterze, postępujesz ogólnikowo. W SS byli najróżniejsi ludzie: od dzieci, po zbrodniarzy, wszelkich narodowości, zawodów, wykształcenia. Ty byś rozstrzeliwał bez wyjątku - w porządku, ale tym samym równasz ze sobą zbrodniarzy, jak Blöschego czy Hößa, z normalnymi ludźmi, jak Grass, Maeger albo Wallin, którzy nigdy nie podnieśli ręki na bezbronnych i nie splamili munduru zbrodniami. Uogólnianie to zła rzecz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

normalnymi ludźmi, jak Grass, Maeger albo Wallin, którzy nigdy nie podnieśli ręki na bezbronnych

Pewny jesteś? Tak na 100%?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie mundur czyni człowieka.

Lancasterze, postępujesz ogólnikowo. W SS byli najróżniejsi ludzie: od dzieci, po zbrodniarzy, wszelkich narodowości, zawodów, wykształcenia. Ty byś rozstrzeliwał bez wyjątku - w porządku, ale tym samym równasz ze sobą zbrodniarzy, jak Blöschego czy Hößa, z normalnymi ludźmi, jak Grass, Maeger albo Wallin, którzy nigdy nie podnieśli ręki na bezbronnych i nie splamili munduru zbrodniami. Uogólnianie to zła rzecz.

Szanowny Andreasie ,

obawiam się ze umknęła Twojej uwadze , moja uprzednia wypowiedz

I słusznie w wojennej rzeczywistości bez litości likwidowałbym SS-manów , gestapowcowi , banderowców , Ubeków czy NKWD-stów .

W czasie wojennej rzeczywistości , nie było możliwości przeprowadzenia weryfikacji , jedynym wyznacznikiem był mundur , a ci którzy zakładali mundury zbrodniczych organizacji vide SS czy UPA , winni zdawać sobie sprawę z konsekwencji ( i zdawali np: zakładając pospiesznie mundury wermachtu )

Share this post


Link to post
Share on other sites
Andreas   
Pewny jesteś? Tak na 100%?

Nie sądzę, by gość, który wstąpił do Waffen-SS pod przymusem, dekujący się na tyłach, albo służący w ostatnich tygodniach wojny zdołał dokonać jakiejś drastycznej zbrodni. Wytłumacz mi, Capricornusie, czemu dla Ciebie fakt, że ktoś był w Waffen-SS oznacza to, że miał ręce unurzane we krwi po łokcie?

Lancaster

W czasie wojennej rzeczywistości , nie było możliwości przeprowadzenia weryfikacji , jedynym wyznacznikiem był mundur , a ci którzy zakładali mundury zbrodniczych organizacji vide SS czy UPA , winni zdawać sobie sprawę z konsekwencji ( i zdawali np: zakładając pospiesznie mundury wermachtu )

A fakt, umknęło mi to. :)

Gwoli ścisłości: z mundurami WH to bywało różnie - byli tacy, co zakładali je, bo chcieli uniknąć odpowiedzialności za swoje zbrodnie, ale znakomita większość żołnierzy Waffen-SS po prostu bała się rozstrzelania lub liczenia drzew na Syberii. Oni również byli ofiarami uogólnień. Ot, co.

PS - Przepraszam za nieskładność wypowiedzi, ale tak to bywa w gorączce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie sądzę,

Słaby materiał dowodowy.

zdołał dokonać jakiejś drastycznej zbrodni

Zmiana stanowiska, wcześniej było trochę inaczej:

nigdy nie podnieśli ręki na bezbronnych

Troszkę inaczej to brzmi, nie uważasz?

że miał ręce unurzane we krwi po łokcie

A gdzieś to wyczytał?

Ja nie pisałem o rękach unurzanych we krwi, to Twoje słowa.

Ja jedynie zapytałem, czy masz 100% pewność, że wymienieni przez Ciebie ludzie faktycznie nie mają nic na sumieniu, czy faktycznie nigdy nie podnieśli reki na bezbronnych.

Widzisz, wszystko może się zdarzyć, nawet dekownik może zabić bezbronnego, nawet ktoś zaciągnięty pod przymusem, w ostatnim dniu wojny, może zabijać.

To wojna, w takim czasie często puszczają wszelkie hamulce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Andreas   
Widzisz, wszystko może się zdarzyć, nawet dekownik może zabić bezbronnego

Znając tego marudę Maegera, jestem przekonany, że przyznałby się do czegoś takiego w swoich wspomnieniach. Zwłaszcza, że wziął do niewoli w ostatnich dniach wojny sowieckiego żołnierza, po czym - po rozbrojeniu - puścił go wolno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.