Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Tomasz N

O szkoleniu wojskowym i garść wspomnień związanych z wojskiem w PRL

Recommended Posts

jancet   
W dniu 1.10.2019 o 11:38 AM, secesjonista napisał:

Tak się zastanawiam, jak mogłoby dojść do zaistnienia takich warunków by ten materac użyć? Chyba rzadko się zdarza by żołnierze atakowali taką przeszkodę mając akurat przy sobie takie "wyposażenie".

 

Wiesz, tak przynajmniej od XVI do połowy XIX wieku to żołnierze, szturmujący jakieś umocnienia często otrzymywali pęki faszyny, a czasem nawet snopki zboża. Miały one służyć przede wszystkim do zasypania fosy, ale także dawały szturmującym żołnierzom jakąś ochronę przed nadlatującymi pociskami, albo chociaż jej iluzję. Więc mogę sobie wyobrazić, że do okopów kompanii, która ma szturmować umocnienia, dostarcza się ileś tam materacy. Z wyobrażeniem sobie, że pod ogniem npla będę robił fikołki jest już u mnie gorzej. Ale przy dobrej zasłonie dymnej może dałoby się żołnierzy do tego nakłonić. Teoretycznie możliwe.

 

Generalnie byliśmy ciężko zszokowani, że uczy się nas tak prymitywnych metod. Broń, służąca niszczeniu zapór z drutu kolczastego, nie pamiętam, jak ją nazywano, ale chodzi o taki ładunek wybuchowy na długiej tyczce, opracowano najpóźniej w czasie I wś.

 

Natomiast mi ta metoda z materacem raczej kojarzyła się z wykorzystaniem ciała poległego kolegi jako pomocy przy forsowaniu zapory z drutu kolczastego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   
19 godzin temu, Tomasz N napisał:

Nie o to chodzi. W wojsku pojazdy, zwłaszcza specjalistyczne, to były totalne zajechane łupy, standardowo palące więcej, a czasami wielokrotnie więcej niż przewidziane w rozliczeniach czasu "P". Ćwiczenie które wymyśliłeś

(...)

 

Tu nie tylko chodziło o pojazdy, w grę wchodziły przede wszystkim agregaty prądotwórcze. Przy tym ja niczego nie wymyśliłem tylko to ćwiczenie było przewidziane w programie szkoleń. Nie pamiętam czy tytuł był taki. W każdym razie była to czerwona książka która leżała w baterii i uważałem że trzeba przestrzegać tego co tam pisze. 

 

19 godzin temu, Tomasz N napisał:

(...)

Ciekawi mnie co innego. Pod koniec dostałeś ofertę zostania trepem ? 

 

Przyznam że irytuje mnie określenie trep. W końcu wśród takich siłą rzeczy miałem znajomych a nawet ze dwóch dobrych kumpli. Żadnej oferty nie dostałem z tym że z mojej strony nie było żadnego zaintersowania. Zanim poszedłem do wojska to już pracowałem, czekali tam na mnie, forsa którą można było dostać wówczas w wojsku  wcale nie była taka ekstra, w każdym, razie w fabryce wcale nie miałem mniej a spodziewałem się że jak wrócę do to dostanę podwyżkę.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Speedy   
20 hours ago, jancet said:

Broń, służąca niszczeniu zapór z drutu kolczastego, nie pamiętam, jak ją nazywano, ale chodzi o taki ładunek wybuchowy na długiej tyczce, opracowano najpóźniej w czasie I wś.

 

Ogólna polska nazwa to ładunek wydłużony. Po angielsku nazwa ogólna to line charge, z tym że te patenty wymyślone na początku ub. wieku zwykle nazywane są Bangalore Torpedo, a line charge to raczej te współczesne rozwiązania. 

 

Owe "torpedy" wynaleziono w Bangalore w Indiach w 1912 r. w brytyjskim pułku saperów, który tam właśnie stacjonował. Składały się one z szeregu rur (początkowo bambusowych, później z metalu lub z tworzyw szt.) wypełnionych materiałem wybuchowym i zaopatrzonych w końcówki - kołnierze, umożliwiające łączenie ich ze sobą jedna za drugą czy to przez skręcanie, czy przez jakiś zatrzask itp. W miarę dołączania od tyłu kolejnych rur (najpierw z materiałem wyb., potem pustych, przez które przechodził tylko przewód od zapalnika)  całe ustrojstwo popychano do przodu i wsuwano na pole minowe, pod owe zasieki czy zapory itp. a następnie detonowano. Doskonalsza forma tej koncepcji, wynaleziona już raczej po II wojnie to rodzaj łańcucha z ładunków wybuchowych połączonych linką (i lontem detonującym) lub elastyczny wąż z tworzywa szt. wypełniony plastycznym materiałem wyb., wyciągany przez mini rakietę, tak by został narzucony na zaporę/przeszkodę i zdetonowany. 

 

Dodatkową zaletą tych wybuchowych metod jest oczyszczenie wycinanego w zaporze przejścia z min, które zostają zdetonowane w odległości do metra czy kilku metrów od osi ładunku (zależnie od  jego wielkości).  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Agregaty, kompresory też podchodzą pod sprzęt specjalistyczny, więc moje wnioski są poprawne.

 

A co do drugiej części, tego określenia użyłem świadomie i celowo. Ciekawiła mnie reakcja. Więc dostałeś ofertę czy nie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   
16 godzin temu, Tomasz N napisał:

(...)

Więc dostałeś ofertę czy nie ?

 

Oficjalnej, formalnej nie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Ale nieoficjalna była? Kto ? Dowódca kompanii ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   
3 godziny temu, Tomasz N napisał:

Ale nieoficjalna była? Kto ? Dowódca kompanii ?

 

Napisałem trochę na wyrost bo na szkole jakiś wykładowca (prelegent?) co prawda odpowiadał na czyjeś pytanie ile w wojsku się dostaje na początek (żadna rewelacja) ale ze mną osobiście nikt nigdy nie rozmawiał o tym.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

To by się zgadzało z tym, że wojsko nie lubi skrajności. W mojej jednostce oferty od bezpośrednich przełożonych dostali tylko "szanujący się". 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.