Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
kszyrztoff

William Szekspir... i wątpliwości.

Rekomendowane odpowiedzi

Cytuj

Przecież to bez sensu.

Ależ dlaczego?;)

 

Jak już pozostajemy w oparach absurdu, to pozwolę się zapytać o koszty takiej wyprawy. Bo ja w sumie to bardzo chętnie, jeżeli Kszyrztoff zapewni mi i mojej małżonce na następne wiele lat godziwe utrzymanie w jakimś kraju afrykańskim, to mogę się podjąć odpłatnej obserwacji. Tylko bym wnioskował, żeby raczej nie w Zatoce Gwinejskiej. Za duszno.

 

No i jeszcze kwestia, czy w ramach eksperymentu/zakładu wprowadzamy do badanej populacji element edukacji, czy szczęścia? I metodologia - czy do kwalifikacji "za geniusza" starczy test Mensa, czy wprowadzamy coś jeszcze?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I jeszcze jedna kwestia - musimy powiększyć pulę badanej populacji. 100 to zbyt mało, bo przecież i w bardzo bogatym, i bardzo piśmiennym społeczeństwie może się zdarzyć, że w setce nie będzie żadnego geniusza. Oczywiście, będzie się to musiało wiązać z powiększeniem mojego wynagrodzenia.

 

No i lojalnie uprzedzam, że co prawda wiele, wiele lat temu ze statystyki miałem piątkę (a co mi tam, pochwalę się), ale już z niej nic nie pamiętam. Zatem, będę musiał zatrudnić specjalistów. Ale to wszystko chyba załatwimy z góry jakimś ryczałtem?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Bruno Wątpliwy napisał:

Jak już pozostajemy w oparach absurdu, to pozwolę się zapytać o koszty takiej wyprawy

Sam pomysłodawca nie traktuje tego poważnie więc akurat ten element tu odpada.

Natomiast to co mnie tu rozbawia  to postawa secesjonisty wynikająca może z tego że coś nie do końca precyzyjnie zapisałem ale przejawiająca się tym że gdy ja chcę w celach zakładu badać dzieci  osób niepiśmiennych  ale dzieci które dopiero przyjdą na świat to secesjonista  wskazuje osoby dorosłe jakoby to one były przedmiotem zakładu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A wracając już z kosmosu (przepraszam - Afryki) na ziemię  (znaczy się - do Europy i Szekspira). W ramach dyskusji - czy Szekspir mógł opisać krainy, w których nie był (i na ile opis ten jest jego fantazją, na ile odzwierciedleniem realnej sytuacji), może warto zainteresować się tym, jak Szekspir widział Polskę. Która też się pojawia na kartach jego dzieł.

 

O jednym fragmencie już wspominałem: 

 

"HAMLET

Czyje to wojska, rotmistrzu?

ROTMISTRZ

Norweskie.

HAMLET

Gdzie one idą?

ROTMISTRZ

Ku granicom Polski.

HAMLET

Kto ma nad nimi dowództwo?

ROTMISTRZ

Synowiec

Starego króla, Fortynbras.

HAMLET

Czy pochód

Ich ma na celu podbój całej Polski

Lub pewnej części tylko?

ROTMISTRZ

Prawdę mówiąc

I bez dodatków, idziemy zagarnąć

Marny kęs ziemi, z którego krom sławy

Żaden nam inny nie przyjdzie pożytek.

Za parę mendli dukatów nie chciałbym

Wziąć go w dzierżawę, i pewnie by więcej

Nie przyniósł ani nam, ani Polakom,

Gdyby był w czynsz puszczony".

 

Za.: William Shakespeare, Hamlet. Królewicz duński, tłum. Józef Paszkowski. W internecie tekst dostępny na stronie: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/hamlet.html

 

Nie muszę chyba przypominać, że historia raczej milczy o norwesko-polskim konflikcie terytorialnym o "marny kęs ziemi", wyprawie norweskiej na Polskę (przez Danię) i jej wodzu, księciu królewskiej krwi - Fortynbrasie.

 

Więcej o Polsce w dziełach Szekspira dowiemy się już od bardziej znających temat:

http://www.teatr-pismo.pl/przestrzenie-teatru/1433/polska_i_polacy_w_dzielach_williama_szekspira/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
euklides   
21 godzin temu, secesjonista napisał:

.(...)

To ja zmartwię euklidesa, wcale nie wiemy na pewno czy był ślepy.

Poza tym we wnioskowaniu euklidesa jest błędne założenie. Otóż można sobie wyobrazić sytuację, że Homer potrafił pisać, a z czasem zaczął ślepnąć. Na który z tych okresów przypadają jego dzieła - nie wiemy, mogły i na pierwszy i na drugi.

(...)

 

Jak już się coś wystukało to należy przeczytać do końca a nie czytać tylko pod kątem udowodnienia totalniackiego "nie". Bowiem pod hasłem "Homer" dalej pisze że w owych czasach preparowano poetów w ten sposób że utalentowanych osobników mających zadatki na poetę oślepiano. Dopóki się na tym forum nie dowiem że dużo wcześniej znano alfabet Braill'a to będę sądził że ci ludzie nie spisywali swoich utworów. A nawet że ówcześni sądzili iż umiejętność pisania (patrzenia zresztą też) utrudnia tworzenie poezji. 

 

21 godzin temu, secesjonista napisał:

(...)

Poecie byłoby łatwiej?

Tak samo jak to zrobiły i robią setki autorów. Tacy twórcy powieści historycznych istnieją, z tego co wiem nie dysponują wehikułami czasu ani dostępem do magicznych portali, ale w myśl logiki euklidesa - nie mogli napisać swych książek bo w opisywanych przezeń miejscach nie byli. W czasach Szekspira nie było Bedekerów czy Przewodników Pascala, atoli znalezienie informacji o różnych miastach europejskich wcale nie była tak utrudnione.

(...)

 

Tutaj to się zgadzam. Ja tylko zacytowałem czyjś pogląd.

Pewnie że tak. Aby opisać miasto to wcale nie potrzeba go widzieć na własne oczy.   

 

21 godzin temu, secesjonista napisał:

(...)

Gdzieżby tam... jest to dla nas; a przynajmniej dla mnie; całkowita nowość.

Problem w tym, że chyba euklides nie rozumie, że tekst wierszowany niekoniecznie jest wierszem. Pan Jourdain odkrył, że mówi prozą - to coś podobnego. A twórczość Szekspira zaliczamy do prozy.

(...)

 

Przyznam się że nie potrafię sklasyfikować dzieł Szekspira, czy to poezja czy proza. Wiem tylko że jego (czy domniemanie jego) dzieła są napisane wierszem. 

Literatura czy poezja nie są moimi mocnymi stronami.  . 

Edytowane przez euklides

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, euklides napisał:

Jak już się coś wystukało to należy przeczytać do końca a nie czytać tylko pod kątem udowodnienia totalniackiego "nie". Bowiem pod hasłem "Homer" dalej pisze że w owych czasach preparowano poetów w ten sposób że utalentowanych osobników mających zadatki na poetę oślepiano.

 

Jak już euklides zdoła wystukać nazwisko poważnego badacze stwierdzającego, że Homer miałby być specjalnie oślepionym to proszę nam je podać.

 

 

 

Co ciekawe na książkę Wawrzyńca Goślickiego, która w Albionie wyszła pod tytułem "The Counsellor" w 1598 r.,  zwrócił uwagę wcale nie jakiś polski szekspirolog a Israel Gollancz wykładający na londyńskim Kings College. Natomiast już Polak, czyli Witold Chwalewnik wskazał na możliwość, iż Szekspir zapoznał się z przekładem na angielski dzieła Marcina Kromera.

Jedna z koncepcji, dlaczego na nasz kraj zwrócił uwagę autor "Hamleta", powiada o znaczeniu (echach) prób złamania przez Anglików monopolistycznej pozycji Hanzy w regionie bałtyckim i powstania kantoru angielskiej Kompanii w Elblągu.

Natomiast najbardziej "odjechaną" interpretację "Hamleta" z wątkiem polskim zaproponował Peter Usher, który w powrocie Fortynbrasa z Polski widział tryumf systemu kopernikańskiego nad koncepcją Tychona Brahe.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.03.2018 o 10:46 AM, Bruno Wątpliwy napisał:

może warto zainteresować się tym, jak Szekspir widział Polskę

 

Warto też przyjrzeć się niejako odwrotnej stronie medalu, myślę tu o recepcji dzieł Szekspira w naszym kraju. Stanisław Wasylewski słusznie powiada, iż Szekspir w zasadzie był (zwłaszcza jeśli chodzi o Polskę) "pisarzem XIX wieku".

Atoli przecież już w XVIII w. odnajdujemy tropy tłumaczeń (czy raczej adaptacji i parafraz) dzieł Szekspira, w 1797 r. Bogusławski przedstawia przeróbkę "Hamleta" (według przeróbki/wersji: Friedricha Ludwiga Schrödera ?? czy Johnna J. Eschenburga??), skądinąd dość zadziwiającą, w której Hamlet i Laertes  nie giną.

Kto pierwszy zaczął tłumaczyć z języka angielskiego?

Na czym polegał spór pomiędzy Józefem Korzeniowskim a Ignacym Hołowińskim?

Jaki wpływ na poznanie i translację twórczości Szekspira miało środowisko Puław?

I co z tą morwą u  Izabeli Czartoryskiej?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gregski   
12 godzin temu, secesjonista napisał:

I co z tą morwą u  Izabeli Czartoryskiej?

To ona kupiła tą morwę? (Właściciel miał ja ściąć bo miał dosyć natrętów pragnących odłamać coś z tego drzewa.) 

Wydawało mi się, że nabyła tylko krzesło.

(ale pamieć może mnie mylić)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nabyła i krzesło i kawałek drewna z tego drzewa, jak i ufundowała (chyba pierwszy w naszym kraju?) pomnik tego pisarza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.