Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Jarpen Zigrin

Czy Polska ma szanse i czy powinna żądać odszkodowania od Niemiec?

Recommended Posts

Czy Polska ma szanse i czy powinna żądać odszkodowania od Niemiec?

Proszę tego tematu nie potraktować życzeniowo, że nam się coś należy, ale raczej pod kontem polityczno-prawnym, czy jest sens o takie odszkodowanie występować i czy miałoby to szanse powodzenia? Wreszcie jaki sąd musiałby to rozsądzić?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Podobno mamy szansę tylko za zniszczenie Warszawy po Powstaniu, bo w tym przypadku był wyraźny rozkaz Adolfa, sprzeczny z prawem wojennym.

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites
ak_2107   
Czy Polska ma szanse i czy powinna żądać odszkodowania od Niemiec?

No wiec ja tak troche OT. Ale tylko troche.

No wiec szans nie mamy. A ze Polacy lubia beznadziejne sytuacje to spraw jest oczywista:

No wiec Polska powinna zadac odszkodowania.

Od (miedzy innymi)

Czech. Pepiki nas napadly. Poza tym jakis czynsz dzierzawny mogli by za uzytkowanie Slaska

zaplacic. Najlepiej w naturalich. Powiedzmy o.7 becherowki i ze dwa litry piwa na statystyczny

polski dziub. Bylbym za. Kiedy demonstrajcja przed czeska ambasada ?

Slowacji. Napadli na nas w `39. Nawet wojny nie wypowiedzieli. Tez by mogli cos odpalic.

Znizke w hotelach dla przedstawicieli narodu poszkodowanego. Jakby co to zapisuje sie od razu

na wycieczke na Slowacje.

Mongolii Wiadomo. 1240 - iles tam. No ile te konie wtedy siana zezarly ?.Tylko nie bardzo wiem czego sie od nich domagac. Moze jakies jurty ?. Problem 3 milonow mieszkan by sie w try miga zalatwilo. Bo mongolska wodka jest ...no taka sobie. Archi sie nazywa. A na piwo mowia piwo.

Kumys...? Nieeee.

Zakonu Krzyzackiego
.Istnieje do dnia dzisiejszego. Jakby co to sluze adresem Wielkiego

Mistrza. Urzeduje we Wiedniu. Zakon jest na dzien dzisiejszy najwiekszym w Niemczech posiadaczem

domow odwykowych dla narkomanow. (i nie tylko w Niemczech) Powinni stworzyc specjalna pule. Dla nas.

Ale ja sie do tej kolejki nie ustawiam. Dobrze byloby gdyby przyjeli w swoje szeregi ojca R. z T.

Nawet lepiej.

Ukraina
Nasi sojusznicy ale mieszkaja na bylo nie bylo polskiej ziemi. Za duzo nie mozna

od nich wymagac, ale dostawy barszczu to bylby pewien gest. No nie ?. Lubie barszcz. Ukrainski.

Rosji
No tuuuu to wiadomo....Pierogi - ruskie - to se moga gdzies. Kalsznikow na sciane

kazdej polskiej chaty ? - pod poduszke ? Hmmmm. Najlepiej byloby gdyby zaoferowali bezplatne

dotawy oleju napedowego. Benzyna to raczej nie. Dozywotnie. Tzn. do konca egzystencji panstwa rosyjskiego.

Nawet jakby rope u Arabow kupowac musieli. A dobrze im tak. Jezdze dieslem. Notabene.

Arabowie
Nie wiem za co ale mozna by od nich tez czegos zazadac. Znaczy odszkodowania.

Jak wszyscy to wszyscy. No i taka - wezmy na to - saudyjska Arabia to ma kasy od groma.

Po co im to ?. Ni trunkuja przeciez wcale. Lepiej jakby nam dali.

Szwecja

Dlaczego Szwecja. Prosze Panstwa, powiem tylko : Potop, ABBA, dynamit a sprawa polska. To chyba starczy.

Nie wiem czy wodka marki "Finlandia" nie jest czasami u nich za Baltykiem produkowana. Nawet jak nie

to Szwedzi mogliby cos zalatwic w tym kierunku. Powiedzmy po litrze na ryja. Jednorazowo i byloby

ok. Absolucje by dostali. Tak na dwa lata. Potem sie pomysli dalej. A Finlandia to rzeczywiscie bardzo

dobra wodka. Wierzcie mi panstwo. Najlepiej zara note przesylac do tej Kopenhagi czy ichniego Oslo,

czy jak tam sie ta ich stolica nazywa. Moze na Boze Narodzenie co bedzie. Znaczy na stol.

Dania
Tez agresor. Dunczycy napadli bowiem niejakiego Czarnieckiego. Albo odwrotnie.

Niewazne. Winni. Piwo ???.....Moze jakas zagrycha ???. Trza by pomyslec, w kazdym badz razie.

Bo kraj maly ale bogaty. I jakie dobre auta robiom. Wolwo chyba.

Niemcy
Noooo Najlepiej by bylo po mercedesie dla kazdej polskiej rodziny. Ja bym

wzial terenowke, ropniaka. Bylbym zdecydowanie przeciwny ograniczac zadania odszkodowania wylacznie

do Warszawy. Zdecydowanie. Jeszcze bedzie tak, ze cala warsiawka sie bedzie mercedesami rozbijac a reszta kraju wcinac ruskie pierogi pod barszczyk ( dobry na kaca ale nie o to chodzi). Jakby tylko warszawka sie

na te odszkodowania zalapala to ja jestem przeciw. To juz lepiej wcale. Nie bedzie nam Niemiec panie dzieju....

A co ?. I zaloze sie ze reszta kraju bedzie w tej gestii solidarna jak w 1980 roku.

Jak juz to caloksztalt. Obrona Niemczy, obrona Glogowa, Obrona Czestochowy, Obrona, no tego, jak on sie

nazywal - Zamoscia, Odsiecz wiedenska, Kampania zimowa, Kampania Lutowa, Kampania Wrzesniowa,

oszukanstwa plebiscytowe , I rozbior, II rozbior, III rozbior. Zniszczenie Szczecina, Kolobrzegu,

Wroclawia, Elblaga, Slupska, Leborka, Malborka i Kluczborka. Zniszczenie Ilawy, Mlawy, Olawy, Nieszawy (gdzie

to wlasciwie jest ?) i Wschowy. Gubina, Konina i Bedzina. Niech placa.

Nie jestem pewien czy kogos nie zapomnialem.....Francja ? USA ? Izrael ?, Monako, Gujana Holenderska ?

Madagaskar ?

Madagaskar ! Powiem tylko jedno prosze panstwa. Zydzi. Madgaskarowcy ich nie chcieli.

Albo odwrotnie. Niewazne. A my teraz mamy te wszystkie groby i muzea. A to wszystko tera kosztuje.

Jakby byli w porzadku to by chociaz cos sypneli. Laweczki by sie porobilo. Przewodnikow z Niemiec

mozna by w Auschwitz albo Stutthofie pozatrudniac. Byloby zaraz kulturalniej i bblizej orginalu.

znaczy. No w jedwabnym to trza by miejscowych....ale to by przynajmniej budzet odciazylo.........

taaaaa odszkodowania to fajna rzecz. Czemu nie. Jak sie bawic to na calego.

Edited by ak_2107

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ak bądź poważny porównywanie z Mongolią i Zakonem jest całkowicie niepoważne. Twój post intelektualnie nic do tematu nie wnosi. Natomiast odszkodowanie za zniszczenie Warszawy jak najbardziej. Był rozkaz, było pogwałcenie prawa międzynarodowego, były zniszczenia, są straty, więc zgodnie z prawem międzynarodowym można żądać odszkodowania. Osobiste uprzedzenia, czy sympatie w tym temacie mnie nie interesują, co podkreśliłem na początku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   

Czy w historii był podobny przypadek wypłacania odszkodowania państwu A przez państwo B po kilkudziesięciu latach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trudno odwoływać się do wcześniejszych czasów, kiedy prawo międzynarodowe nie było tak sformalizowane. Ponadto trzeba wziąć pod uwagę zimną wojnę, ale także to, że RFN jest sukcesorem III Rzeszy. Ponadto nie wiem, czy bierze się tutaj pod uwagę instytucję przedawnienia.

Wreszcie my z Niemcami chyba nie mamy traktatu pokoju podpisanego, a to tam się zawiera reguły dt. spraw majątkowych.

Wreszcie Polskie reparacje wojenne miało z części wywiezionego majątku zaspokoić ZSSR, ale tego nie zrobiło. Teraz pytanie, czy mamy się do ZSRR ubiegać o należną nam część, czy uznać to postanowienie układu poczdamskiego jako nie wiążące Polskę, bo wszak nasz rząd nie brał udziału w tej konferencji.

IV konwencja haska mówi:

"Strona wojująca, która by naruszyła postanowienia powyższego Regulaminu, będzie obowiązana do odszkodowania, jeśli tego zajdzie potrzeba: będzie ona odpowiedzialna za każdy czyn osób wchodzących w skład jej sił zbrojnych".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bełkot   
Czy Polska ma szanse i czy powinna żądać odszkodowania od Niemiec?

A myśmy się przypadkiem w 1945 nie zrzekli odszkodowania bezpośrednio od Niemiec, a mieliśmy otrzymać je z puli ZSRR?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   
Wreszcie my z Niemcami chyba nie mamy traktatu pokoju podpisanego, a to tam się zawiera reguły dt. spraw majątkowych.

Wreszcie Polskie reparacje wojenne miało z części wywiezionego majątku zaspokoić ZSSR, ale tego nie zrobiło. Teraz pytanie, czy mamy się do ZSRR ubiegać o należną nam część, czy uznać to postanowienie układu poczdamskiego jako nie wiążące Polskę,

Oczywiście że Polska w 2009 roku może "do ZSRR ubiegać się o należną nam część"-z tym samym skutkiem co żądać odszkodowań wojennych od Niemiec.Polski teatrzyk absurdu urządzi dla Europy kolejne przedstawienie groteski.

Co do uznawania części ukladu poczdamskiego za niewiążący-to może cały uklad poczdamski uznać za nieobowiązujacy-"rząd londyński" był wszak przeciwny aż do 1950 negując zachodnią granicę na Odrze i Nysie Łużyckiej ?.A moze uznać za nieważną tylko tę część o przymusowym wysiedleniu 3,5 miliona Niemców z terenów pod polską administracją jako jaskrawe złamanie prawa międzynarodowego i przykład masowej czystki etnicznej ?Albo tę o przekazaniu tych terenów pod polską administrację?

W sumie-postulat polskich reparacji wojennych od Niemiec w XXI wieku to pomieszanie z poplątaniem,urojenia i myślenie zyczeniowe .I nie dziwota skoro rzecz dzieje się w Polsce .Polska zrzekła się reparacji od Niemiec.

I jeszcze jedna frapująca zagadka-zgodnie z polityką historyczną IV RP(w zasadzie aktualną nadal) Polska II wojnę światowa przegrała-PRZEGRAŁA (choć Powstanie Warszawskie chyba w myśl tej polityki zwyciężyła).Czy zna ktoś może przypadek żeby przegrany żądał lub egzekwował od kogokolwiek reparacje wojenne?Chyba tylko w krainie czarów nad Wisłą -bo reparacje wojenne płaci się ZWYCIĘZCY-a nigdy przegranemu.

Edited by Jarpen Zigrin

Share this post


Link to post
Share on other sites

To teraz pod innym kątem, skoro się zrzekliśmy jako kraj i nasz rząd nie ma szans na odszkodowanie to, czy pozew np. Miasta Warszawy za zniszczenia wojenne miałby większą szansę powodzenia lub indywidualny pozew X, za to, że zniszczyli mu Niemcy majątek i wymordowali rodzinę?

To, że to XXI wiek to nie ma znaczenia, bo jak podkreślam nie chodzi mi o życzeniowe myślenie, czy ocenę, że ktoś to uważa za mądre lub głupie, ale o możliwość ubiegania się o takowe odszkodowanie przed sądem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   
To teraz pod innym kątem, skoro się zrzekliśmy jako kraj i nasz rząd nie ma szans na odszkodowanie to, czy pozew np. Miasta Warszawy za zniszczenia wojenne miałby większą szansę powodzenia lub indywidualny pozew X, za to, że zniszczyli mu Niemcy majątek i wymordowali rodzinę?

Gdzie -przed polskimi sądami z ich stanem wiecznej anarchii prawnej,ciągłego bałaganu prawnego i niekompetencji - z roszczeniami wobec Skarbu Państwa RP?Być może-bo w tym dziwnym kraju nad Wisłą przyznawano już odszkodowania wypłacane z budżetu RP dalekim krewnym i żonom za represje ZSRR dokonywane na ich krewnych przez Sowietów za Bugiem.Przed tymi to sądami zapadały już w końcu wyroki zwrotu kamienic,domów i majątku niemieckim póznym przesiedleńcom z Polski z lat 60,70 i 80 ,którzy wyjeżdżając zrzekali się obywatelstwa i pozostawionego majątku pobierajac zań odszkodowania i rekompensaty w RFN.

W Niemczech-na reparacje czy odszkodowania Polska nie ma żadnych szans bo to normalny kraj z normalnie działającymi sądami (tzn działajacymi w interesie swojego państwa i swoich obywateli a nie przeciwko swojemu państwu i przeciwko swoim obywatelom )

Także odszkodowań w ramach roszczeń indywidualnych za zbrodnie hitlerowskie czy sowieckie mozna skutecznie domagać się tylko od.... budżetu RP

-bo tylko takie precedensowe przypadki zasądzenia i wypłacenia odszkodowań były.

Ale chyba nie o to chodzi?

Niestety czy stety-sądy w Niemczech działają w interesie swojego państwa i jego obywateli-rozumiem w Polsce to zupełnie niepojęte.

Edited by Wolf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat sądy nie są do działania w imieniu kraju, czy w imieniu narodu, ale w imieniu prawa. Nie obarczaj winą sądów, ale ustawodawców. Niech zmienią ustawy to sądy będą orzekać inaczej.

A jakiś sąd międzynarodowy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   
Podobno mamy szansę tylko za zniszczenie Warszawy po Powstaniu, bo w tym przypadku był wyraźny rozkaz Adolfa, sprzeczny z prawem wojennym.

Adolf nie był Niemcem-był Austriakiem zas obywatelstwo niemieckie (notabene b.pózno)uzyskał nielegalnie.Niech Polska zwróci się do Austrii jeśli chce-skutek będzie ten sam co z żądaniem odszkodowan od Niemiec.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakie ma znaczenie narodowość? Jakby np. Czech jako Prezydent Polski (zakładając, że tak można), by coś nagrabił to wg Ciebie Czechów należy za to ścigać?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   
Akurat sądy nie są do działania w imieniu kraju, czy w imieniu narodu, ale w imieniu prawa

A jakiś sąd międzynarodowy?

Oczywiście-tyle że w Niemczech uważa się że to prawo ma służyć państwu i jego obywatelom-a w Polsce w wielu przypadkach-że prawo ma służyć przeciwko państwu polskiemu i przeciwko jego obywatelom.Przykłady już podałem.Ot taki niuans-niewytłumaczalna różnica pomiędzy Polską a cywilizowanym światem.

Sądy międzynarodowe nie zajmują się polskimi obsesjami co do retrospekcji z lat 40 XX wieku.Zajmują się terazniejszością i niedawną przeszłością a nie II wojną światową zakończoną w 1945 roku bo wówczas każdy by sądzil każdego za wszystko -choćby-Japończycy Amerykanów za bomby atomowe,.Amerykanie Japończyków za los jeńców wojennych,Chińczycy Japończyków za los ludności cywilnej ,Niemcy aliantów za naloty dywanowe a Algierczycy -Francuzów za rzez tysięcy Arabów z maja 1945(rzez z Dnia Zwycięstwa),alianci Niemców za zbrodnie wojenne ,Niemcy i Austriacy -Polaków,Czechów,państwa b.Jugoslawii,Rosjan za zbrodnie i wypędzenia ludności niemieckiej itd itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   
Jakie ma znaczenie narodowość?

Ukazuję groteskowość zgłaszania w 2009 postulatów o odszkodowanie za wojnę zakończoną w 1945 roku .I przypominam trzymajac się argumentów z tego wątku-są wątpliwości czy Adolf legalnie miał obywatelstwo niemieckie tzn czy w ogóle był on obywatelem niemieckim.

Edited by Wolf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.