Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
poldas

Wywiad - agenci, informatorzy, osoby informujące

Recommended Posts

poldas   

W powszechnym odczuciu każdy jest agentem jeśli go (ją) na tego typu działalności złapano.

W praktyce wyglądało to inaczej;

Złapanie pojedynczego informatora było mało spektakularne dla kontrwywiadu.

Złapanie agenta wyglądało inaczej.

Z czego to wnioskuję?

Za nim (agentem) stała siatka informatorów.

Zatem rozwinę problem.

Z tym, że proszę o uwagi wstępne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te dywagacje terminologiczne tyczyć się mają konkretnego okresu czasu, czy: przekrojowo poprzez epoki?

Bo dojdziemy do objaśniania kim byli "podsłuchy" doby RON... może zatem warto zawęzić ramy tematu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

Słusznie.

Precyzuję iż tyczy się to zagadnienie XX i XXI wieku.

Niżej rozpisuję strukturę wywiadowczą i metody działania;

Na czele tej układanki winien stać prowadzący, ale jeśli owa układanka była bardziej złożona, to powoływano zespół, którego działania zatwierdzać mógł nawet ktoś w randze Inspektora.

Przeważnie było jednak "luźniej".

Kategorie "kapusiów". Celowo podaję to w cudzysłów, gdyż motywy były różne:

1 - Osoba informująca - To taka osoba, której teczki nie zakładano, ale czasami dawała interesujące informacje.

2 - Informator - Ten już się musiał zobowiązać i na niego zakładano teczkę. Obowiązkiem prowadzącego, było spotkanie z informatorem przez prowadzącego w obecności jego bezpośredniego przełożonego.

3 - Agent - To już "gruby kaliber" - Taka osoba sama werbowała informatorów i przekazywała im polecenia odnośnie pozyskiwania informacji, oraz pieniążki. Często bywało tak iż informatorzy prowadzeni przez agentów kierowali się pobudkami pozamaterialnymi (sex, zemsta, patriotyzm).

Takim typowym agentem był właśnie rotmistrz Sosnowski.

On stosował metody pozyskiwania i utrzymywania swych informatorów podłóg wszystkich w/w czynników.

Agentowi oczywiście tym bardziej się teczkę zakłada.

Obowiązek spotykania się z nim przez prowadzącego jest raz na kwartał.

4 - Ekspert - Też się mu teczkę zakłada. Kto to taki? Osoba która bezpośrednio informacji nie zbiera, ale jest użyteczna i udziela swojej specyficznej wiedzy, będącej w zainteresowaniu służb wywiadowczych.

Sytuacja się komplikuje, gdy informatora, albo (co jest poważniejsze) agenta dorwie obcy kontrwywiad i go przekieruje na dostarczanie fałszywych informacji przeciwnikowi, bądź nawet takowe od przeciwnika za jego pomocą uzyskiwać będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ten "raz na kwartał" to skąd?

Tyczy się to PRL i II wojny światowej i czasów 1918-1939, czy może to po prostu wyjęte z dość konkretnych czasów?

Wedle tego rozróżnienia: Kukliński to informator czy agent?

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

Ad. Secesjonista;

A ten "raz na kwartał" to skąd?
.

Zapomniałem dodać - co najmniej.

Skąd? - Nie z doświadczenia własnego, ale relacji starych funkcjonariuszy pochodzących jeszcze z tzw. "brązowego buta" (PRL).

Sam byłem za małym pionkiem aby agenta prowadzić.

Kukliński?

Proponowałbym o to zapytać CIA.

Skłaniałbym się ku temu, iż był jedynie informatorem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

1 - Osoba informująca - To taka osoba, której teczki nie zakładano, ale czasami dawała interesujące informacje.

Komu ?

2 - Informator - Ten już się musiał zobowiązać i na niego zakładano teczkę. Obowiązkiem prowadzącego, było spotkanie z informatorem przez prowadzącego w obecności jego bezpośredniego przełożonego.

Do czego ?

3 - Agent - To już "gruby kaliber" - Taka osoba sama werbowała informatorów i przekazywała im polecenia odnośnie pozyskiwania informacji, oraz pieniążki. Często bywało tak iż informatorzy prowadzeni przez agentów kierowali się pobudkami pozamaterialnymi (sex, zemsta, patriotyzm).

Ja bym dodał jeszcze szantaż

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

Ad. 1 - Funkcjonariuszowi, ewentualnie żołnierzowi.

W zależności od tego, czego informacja dotyczyła - Wpinano ją do stosownej teczki zagadnieniowej. W nich to przeważnie bywały śmieci, ale czasem trafiały się "perełki", ku dalszemu wykorzystaniu.

Jeżeli okazywało się że taka osoba ma większy zasób informacji, ale jest ciężko ją pozyskać do kategorii informatora, to powoływano zespół werbujący.

Aha - Zapomniałbym - Szuka się słabych punktów wokół takiej osoby.

Nie ma ludzi bez słabości. Gdy uda się to wykryć, to wchodzi w grę szantaż.

Moim zdaniem - Najbardziej perfidna metoda.

Ad.2 - W przypadku pozyskania informatora niezbędna jest weryfikacja. W tym celu służyło takie spotkanie w obecności przełożonego.

Ad.3 - Zgoda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Ad. 1 - Funkcjonariuszowi, ewentualnie żołnierzowi.

W zależności od tego, czego informacja dotyczyła - Wpinano ją do stosownej teczki zagadnieniowej. W nich to przeważnie bywały śmieci, ale czasem trafiały się "perełki", ku dalszemu wykorzystaniu.

A jak się ma do rzeczy kwestia świadomości tego co robi [osoba informująca] ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Słusznie.

Precyzuję iż tyczy się to zagadnienie XX i XXI wieku.

W XXI wieku, klasyczne metody operacyjne znane przez lwią część XX [nie wspominając o XIX stuleciu], stają się wielu aspektach nieaktualne, zwyczajnie zawodzą w zderzeniu ze współczesnymi wymogami stawianymi przez otaczającą nas sieć, tj. główne źródło nasłuchu zarówno pasywnego jak i aktywnego.

Zapewniam że protokoły TCP/UDP, za pomocą których komunikują się komputery podłączone do Internetu, dają potężny oręż dla kogoś kto chce pozyskiwać przy ich pomocy informacje o stanie sieci, infrastrukturze, zainstalowanym systemie itp.

Wystarczy że atakujący skompromituje router, by ten zrobił dla niego absolutnie wszystko.

Załączając stronę GOOGLE wpisujesz frazę która ciebie interesuje. Ta fraza nie jest anonimowa. Jest ona rejestrowana, czas zapytania, adres IP [jeżeli masz zmienny, da się ustalić u operatora po przedłożeniu godziny szukania].

Każdy normalnie zarządzany serwer [w istocie program serwujący], ma ustawione mechanizmy logowania, które rejestrują to co robiłeś na danej stronie; wchodziłeś na XXX, mamy tam twój IP, wchodziłeś na stronę prezydenta RP, mamy twój IP, podawałeś dane osobiste na facebooku - nie łódź się że one znikną po usunięciu konta.

Wieloletni monopol Microsoftu w wielu krajach świata [czy też oligopol z Apple w niektórych] ułatwił znacząco pracę osobom które zbierają informacje.

Tworzone są proste w swojej istocie botnety, wykorzystują one adresy IP zainfekowanych komputerów do dokonywania anonimowego skanowania aktywnego szeregu serwerów/routerów agencji rządowych, instytucji finansowych, szkół, placówek badawczych. Tj. w tej właśnie chwili za pośrednictwem np. twojego komputera ktoś chowając się w solidnym 'tunelu' połączeń SSH, kieruje twój adres sieci przeciw innemu. Polecam zapoznać się z danymi, instytucji analizującej owy problem; https://www.shadowserver.org

Pozyskiwanie informatorów jest naturalnie ciągle aktualną kwestią, lecz na rzeszę zapytań można znaleźć odpowiedź, nie koniecznie zdradzając naszych intencji poprzez szukanie informatora po drugiej stronie barykady.

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

Masz na myśli tzw. "szary wywiad".

Niegdyś takiego experta szukałem.

Za kasę by było. :)

Uściślając;

Cały czas pisałem o wywiadzie osobowym, a nie elektronicznym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Naturalnie tzw. 'szary wywiad' nie ma racji bytu, bądź jest on bardzo utrudniony w krajach o ograniczonym dostępie do 'cyfrowych' technologii. Np. Afganistan. Tutaj mnie zwłaszcza interesuje sprawa WSI, a konkretnie tego czym żyją ostatnio media w Polsce, tj. zabezpieczenie wywiadowcze naszej misji w tym kraju, a audyt Macierewicza i opublikowanie wyników w białej książeczce.

Pamiętam jak dziś, gdy wybyłem do Matrasu [2007 r.?] by kupić sobie jakieś opracowanie, a tam na regale obok wspomnień Guderiana? stała kniga pt. Raport weryfikacyjny [KLIK]... Po przejrzeniu przecierałem oczy ze zdumienia... w duchu na przemian kolnąłem i podśmiechujki sobie robiłem że w Warszawie ekipy z ambasad biły się o ostatnie egzemplarze.

Odnośnie wywiadu osobowego, moje jedyne informacje tyczą Żandarmerii Imperium Rosyjskiego, a konkretnie Królestwa Polskiego i oddziału już to 3 Okręgu Żandarmerii, przemianowanego następnie na Warszawski Okręg Żandarmerii, z ostatnią zmianą z 1896 do 1914 kiedy to podporządkowano całość Gen.-Gub. No ale to głównie okres XIX z akcentem schyłkowym i początkiem XX wieku. Więc jeżeli można to włączę się do dyskusji od tej strony.

Pozdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

Niegdyś czytałem o metodach działania Ochrany.

To samo było co i teraz.

Ad. Tomasz;

A jak się ma do rzeczy kwestia świadomości tego co robi [osoba informująca] ?
Bywa że przyczynkiem jest gorzała. Bywają też jakieś stare ciotki co za mało wiedzą, ale kogoś pod...dolą.

Istnieją jednak osoby, które coś tam powiedzą (nieważne w jakich okolicznościach) i dlatego warto się nimi zainteresować.

Do tej kategorii warto również podpiąć przestępców.

Z góry wiadomo co można od nich oczekiwać.

Obniżenie wyroku w zamian za coś jest już dla nich jakimś plusem.

Ale to figuranci.

To odrębna kategoria, niezgodna z wyżej przeze mnie podanymi.

Edited by poldas

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alex WS   

Ciekawił mnie zawsze profil psychologiczny osób, które stają się agentami, współpracownikami. Zakładam, iż takie osoby muszą przechodzić porządne szkolenie, nie tyle fizyczne co psychologiczne. Trzeba mieć mocny charakter do takiej pracy w moim mniemaniu.

bavarsky, chyba ostatni "bezpieczny" z gatunku Windows był 95, reszta po informacjach Snowden'a jakiś backdoor każda kolejna edycja już posiadała. Dla 99% nie ma to znaczenia ale grupy przestępcze jakieś rozwiązania komunikacyjne chyba znalazły. Zresztą co tam Windows czy OSX, skoro SSL i różne wersja kodowania zostały ponoć złamane to bezpieczeństwo w sieci jest mitem. Tylko czy NSA dzieli się takimi perełkami z "sojusznikami" ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

Tajny współpracownik, to aktualnie informator.

Jedynie nazwy są inne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

No cóż mnie bardziej chodziło o to, czy osoba informująca ma świadomość funkcji pełnionej przez "osobę słuchającą".

No i jak to będzie językowo ? Jeżeli informator zostanie przewerbowany, to staje się podwójnym informatorem czy podwójnym agentem ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.