Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Furiusz

Historia boksu

Recommended Posts

Furiusz   

Zdjęcie warte więcej niż tysiąc słów?

Liston-Wepner.29June1970.jpg

Ciężko bijący (ale akurat w tej walce lżejszy) Sonny Liston kontra Chuck Wepner 1970, niektórzy to zdjęcie ochrzcili mianem lewy prosty na międzymózgowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Do walki Moneya i Pacmana dojdzie 2 maja, wczoraj Floyd umieścił w internecie zdjęcie podpisanego kontraktu.

Z tej okazji chciałbym przypomnieć najgorszego sędziego ringowego jaki prowadził walki Mayweathera Jr - Joe Cortez. Chodzi o walkę z Rickim Huttonem. Cortez wyraźnie preferował Moneya - w 6 rundzie należało się Brytyjczykowi odjęcie punktów. Tylko dlaczego w bardzo podobnej sytuacji w 2 rundzie Cortez nie odjął punktów Mayweatherowi? Czemu w ciągu 2 rundy wszystkie ostrzeżenia lądowały na konto Huttona mimo, że niemal każdy klincz czy uderzanie po komendzie break inicjował Mayweather? Czemu za uderzaniem łokciem w 3 i 4 rundzie nie odebrał mu punktu, mimo kilkukrotnego zwracania mu na to uwagi? Odpowiedź jest prosta - Cortez był nieuczciwy.

Inna sprawa, ze Floyd rozegrał tę walkę genialnie i zasłużenie wygrał przez KO. Był wytrzymalszy, znacznie celniejszy i rzeczywiście poradził sobie z bardzo trudnym Brytyjczykiem.

Ciekawa sprawa przy walce Mayweathera Jr z Zab'em Judah'em. Obaj trenowali byli przez rodzinę - Zab przez ojca Floyd przez wujka (ale ojciec też był jego trenerem przez moment). Sędzią był Richard Steele. W 2 rundzie Zab trafił mocnym ciosem w głowę Floyda, ten poleciał w tył bez balansu i dotknął rękawica maty ringu a to oznacza knockdown. Sędzie uznał to za pośliźnięcie (wyraźnie po ciosie jednak). W zbliżonej sytuacji w walce Roy Jones Jr vs James Toney gdy Roy trafił prawym podbródkowym w głowę Jamesa i ten poleciał w tym odbijając się od lin, Richard Steele nie miał wątpliwości by uznać to za knockdown. No cóż tak bywa.

No i kolejna sprawa Mayweather wyraźnie całą walkę wygrał a Zab stracił wiele przez akcje w 10 rundzie, mimo, że obie rundy wiele nie zmieniały w ogólnym obrazie walki.

No a dziś w nocy kolejna walka GGG

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Dziwna tradycja łączenia sportów. Nie chodzi mi o to, że byli bokserzy czy byli zapaśnicy próbowali swoich sił w mma czy coś podobnego. Chodzi o łaczenie sportów absolutnie różnych.

Dla przykładu - Quade Cooper 10 i 12-13 gdy gra w rugby, reprezentant kraju w tym sporcie, ma na swoim koncie także dwie, udane, profesjonalne walki bokserskie.

Liam Messam - 6-7 (rwacz) w rugby, też reprezentant kraju, ma na koncie 1 profesjonalną walkę, zresztą tę samą na której walczył inny bokser reprezentujący All Blacks - Sonny Bill Williams w rugby na pozycjach 11-14 (skrzydłowy i środkowy ataku).

Messam w swoim debiucie walczył z Rhysem Sullivanem - zawodnikiem którego można nazwać zawodowym przegranym - 4 walki, wszystkie przegrane, z czego trzy razy walczył w debiutach innych zawodników.

Podobnie dziwaczna sytuacja jest z Sonnym Williamsem - generalnie warunki fizyczne to ma niezłe - wysoki, silny i ciężki - 194 cm wzrostu i 108 kg wagi. Tyle, że ma lekki cios. Kariera bokserska dziwna w debiucie zmierzył się z innym debiutantem i wygrał - wiele to nie mówi. W drugiej walce wygrał z debiutantem, dalej nic to nie mówi. W trzeciej zmierzył się ze Scottem Lewisem z Australii - też zawodowym przegrywaczem - na 9 walk przegrał 5 z czego 4 przed czasem, walczył z 4 debiutantami. Williams nie był w stanie go znokautowac ze względu na słaby cios. No ale można mu wybaczyć, podobno walczył z kontuzją odniesioną podczas grania w rugby. Dalej Alipate Liava - znów ponoć Williams walczy z kontuzją, ale dalej nie potrafi znokautowac Samoańczyka, który wygrał swoje 4 pierwsze walki, potem wpadł na Alexa Lepaia i od tego czasu wszystkie swoje walki (13) przegrał. Williams idzie dalej - Clarence Tillman III - tu pełne i ładne zwycięstwo już w 1 rundzie. No i następuje zabawa - następna walka, po dłuższej przerwie to F. Botha - ten sam który swego czasu walczył z Tysonem, Lewisem, Holyfieldem, Moorerem, Kliczka i całą śmietanką boksu zawodowego. Oczywiście w 2013 roku Botha w wieku 44 lat jest już dawno po karierze i służy jako sparing partner do promowania zawodników. Botha ma tendencje do przegrywania przez KO albo TKO w ostatnich swoich walkach np z wawrzykiem (ostatnia walka). Dla Botha walka w zasadzie o pasek od spodni. Mimo to dotrwał do 10 rundy i w zasadzie w tej 10 rundzie gdyby mu nie zabrakło czasu to by Williamsa znokautował. Okazało się jednak, że walka trwała 10 rund (zakontraktowano 12 - ani Botha ani część sędziów punktujących o tym nie wiedziała), nie było przedstawiciela WBA ale walkę i tak uznano.

Ostatnia zaś walka Williamsa to Chauncy Welliverem - całkiem twardym grubaskiem (70 walk z czego 55 wygranych) ale znów - na punkty. Tak coś czuje, ze z najlepszymi to nie ma co szukać Williams i może dobrze, że nie przyjął propozycji Dona Kinga.

Kolejną ciekawostką z tej serii jest to, ze Roy Jones Jr w dniu w którym walczył z Ericem Lucasem, wcześniej zagrał w profesjonalnym meczu koszykarskim. Walkę wygrał przed czasem. Co ciekawe jeszcze tego samego dnia dziennikarze dopytywali się go czemu nie będzie walczył z Frankiem Lilesem - jego nemezis z kariery amatorskiej - dwukrotnie pokonał w niej bowiem Roya Jones Jr. Liles miał też dobrą karierę zawodową - pokonany jedynie 3 razy (z czego dwa na zakończenie kariery), długi czas władał kategorią super średnią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taki cytat znalazłem w dzisiejszej skrzynce mailowej - "Nienawidziłem każdej minuty treningu, ale powtarzałem sobie: nie poddawaj się, przecierp teraz i żyj resztę życia jako mistrz". Te zdania wypowiedział Muhammad Ali.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwna tradycja łączenia sportów. Nie chodzi mi o to, że byli bokserzy czy byli zapaśnicy próbowali swoich sił w mma czy coś podobnego. Chodzi o łaczenie sportów absolutnie różnych.

A ja słyszałem o połączeniu boksu z szachami. To raczej niedawno było.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W 2003 r. pierwsze mistrzostwa wygrał Iepe Rubinghow, mowa o szachoboksie, zawodnicy zrzeszeni są w World Chess Boxing Organisation.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Ciekawostka - podczas walki Mannyego i Moneya będzie dwóch mistrzów ceremonii wprowadzających zawodników. Taka sytuacja była tylko raz z tego co pamiętam - podczas walki M. Tysona z L. Lewisem. Inna zabawna sytuacja z mistrzem ceremonii była przed walką Vuyani Bungu vs Naseem Hamed. Książę znany był ze specyficznych wejść (podczas tej walki wleciał na latającym dywanie), niepowtarzalnego sposobu wchodzenia do ringu - salto w przód przez liny. Dodatkowo w tej walce pozwolono mu powiedzieć parę słów do mikrofonu który trzymał M. Buffer przed walką - chyba jedyna taka sytuacja w historii. Kilka arabskich słów padło.

Naseem wygrał przekonywującą, miał talent jak nikt, nie miał zacięcia i woli pracy nad sobą - E. Stewart jego trener narzekał już wtedy na to. Skończyło się to dla księcia sromotną klęską z rąk Barrera. Książę był niesamowity, gibki, zwinny, szybki, zwierzęcy refleks - mógłby latami władać w boksie, gdyby nie jego szklana szczęka (mimo to bardzo rzadko podnosił ręce do gardy, najczęściej ufając swojemu refleksowi, trzymał je na poziomie pasa) i niechęć do pracy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Jak to już tutaj padło - po Homerze każdy antyczny twórca eposu musiał zmierzyć się z pewnymi tematami - takimi jak zawody sportowe właśnie. Nie inaczej jest w przypadku Publiusza Wergiliusza Maro, Eneida, V.401-408 choć autor dla oryginalności wprowadza parę smaczków - ot choćby bardziej "rzymska" forma rękawic:

Wyrzekłszy te słowa,

Na środek dwa wielkiego ciężaru rzemienie

Wyrzuca; z nimi Eryks w bój nieustraszenie

Zwykł biec, dłoń uzbroiwszy twardą skórą wołów.

Zdrętwiał tłum, siedem widząc skór byczych, skąd ołów

Zaszyty i żelazo swe guzy wyłania.

Nad wszystkich drży sam Dares - i nie chce spotkania

Broń ta nie miała raczej wiele wspólnego ze współczesnymi rękawicami bokserskimi, nawet z greckimi (jeśli brać pod uwagę ich funkcje) ale za to straszne musiała zadawać rany co poświadcza Wergiliusz dalej w V.413 pisząc:

Dotąd krew i mózg na nich piętnem błyszczy nikłem

Sam opis walki mimo, że bardzo ciekawy i obfitujący w zwroty akcji, nie będę powtarzał - kto ciekaw niech zajrzy do Eneidy. Jest tu jednak opisane w sumie całe rzemiosło bokserskie łącznie z pracą nóg, unikami czy kombinacjami ciosów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

S.R. Murray, Boxing Gloves of the Ancient World, "Journal of Combative Spors" 2010 przekonuje, że jednak Rzymianie po prostu tak mieli - choć poza Wergiliuszem cytowane przedstawienia nie są moim zdaniem aż tak bardzo jednoznaczne. Można się przekonać tu: Boxing Gloves of Ancient World bo cały tekst dostępny jest online.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Każdy sport ma też swoje drugie, bardziej mroczne oblicze. Nie inaczej jest z boksem. Ostatnim głośnym przypadkiem jest A. Margarito z Meksyku któremu przed walką z Sh. Mosley'em wykazano, że wyłożenie knykci pokryte ma proszkiem przypominającym zaprawę gipsową, który to proszek w połączeniu z potem (a ten na pewno podczas walki w rękawicy by się pojawił) zwiększyłyby siłę ciosu (bo zwiększały masę pięści). Zawodnika i trenera zawieszono na rok. Moim zdaniem trenera potraktowano zbyt łagodnie, jego tłumaczenie, że podrzucił mu to ktoś do torby kto trenuje na tej samej siłowni co Margarito było zwyczajnie głupie. Co do zawodnika to nie wiem. Ciekawostka jest taka, że Mosley też czysty nie jest - wpadł kiedyś na sterydach.

Inny przypadek to walka Billy Collins Jr vs Luis Resto. Resto znany był ze słabego ciosu, w chwili walki z Collinsem był uznawany za 10 na świecie w swojej kategorii (piórkowej bodaj). Collins wyglądał fatalnie i nic dziwnego - jak się okazało Resto z trenerem wycieli z rękawic ich wyłożenie mające amortyzować uderzenia i chronić knykcie zawodnika. Zakończyło się to poważnymi uszkodzeniami wzroku u Collinsa do tego stopnia, że nie był w stanie normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Nie nadawał się też do pracy (wyleciał z 2 w ciągu mniej niż pół roku w związku z uszkodzeniami wzroku i błędnika). Ostatecznie w bodaj mniej niż rok zginął w wypadku samochodowym choć rodzina uważała, że to było samobójstwo złamanego młodego człowieka. Collins miał wtedy rekord 14-0 i miał na koncie znanego, choć nigdy wielkiego Harolda Braziera (rekord 115-18-1) i mógł zrobić karierę w sporcie.

Resto i trener wylądowali w związku ze swoimi działaniami w więzieniu na ring nigdy nie wrócili.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Tak a propos pociągania za sznurki zza kurtyny to i w boksie bywają/bywały takie sprawy. Chodzi oczywiście o zaangażowanie mafii w zawodowy boks amerykański. Najbardziej znanym przykładem jest Jake LaMatta który na polecenie mafii miał się podłożyć w jednej walce - tak zeznał przed specjalną komisją senacką. Innym zawodnikiem związanym z mafią był Sonny Liston, wielu uważa, że został zamordowany właśnie ze względu na zemstę mafii. Jak widać nazwiska największych gwiazd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Zbliża się olimpiada wielkimi krokami. Warto więc możewspomnieć o takiej postacji jak Leo Randolph - najmłodszy złoty medalista igrzysk olimpijskich w boksie - urodzony w Tacoma 27 lutego 1958 roku w 1976 roku w Montrealu wygrał złoto w kategori do 51 kg. Po drodze w półfinale pokonał Leszka Błażyńskiego rocznik 1949, dwukrotnego brązowego medaliste igrzysk olimpijskich. W boksie kobiecym mamy Claressę Shields która w wieku 17 lat na igrzyskach w Londynie w 2012 roku (pierwszy raz boks kobiecy był w programie igrzysk) zdobyła złoto. Inny przykłądem jest niespełna 18 letni Amir Khan zdobywający srebro w Atenach w 2014 roku (urodzony w grudniu 1986). Nie wiem natomiast jaki był najmłodszy uczestnik igrzysk olimpijskich jesli idzie o boks.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Już wiadomo, że walka która odbędzie się 2 maja przejdzie do historii jako najdroższa - 80 mln dolarów Pacman, 120 mln FMJ! Blado wypadają przy tym sumy jakie kiedyś zarabiano. Ciekawostką jest to, że pierwszą walkę o 1 mln dolarów odbyto w 1921 roku między G. Carpentierem a Jackiem Dempseyem. Walkę obserwowało 91 tys widzów i łatwo wygrał ją Dempsey. Ciekawostką jest to, że Francuz był bohaterem wojennym z I WŚ a Dempseya oskarżano o tchórzostwo (niesłusznie zresztą ponoć - nie zakwalifikowano go do armii z powodów zdrowotnych, mimo, że podobno próbował się do niej dostać). Ciekawostką jest też to, że w ostatniej walce Dempseya z G. Tunneyem do podziału było 2 mln dolarów co było kolejnym rekordem. Walka odbyła się w 1927 roku i Dempsey przegrał ją w dużej mierze na własne życzenie - nie posłuchał sędziego odsyłającego go do neutralnego narożnika.

Natomiast nie wiem ile zapłacono bokserom za pierwszą walkę Louis vs Schmeling, rewanż oceniona na milion. Ktoś wie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.