Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
RobbStark

Mało znane i ciekawe fakty z historii Polski

Rekomendowane odpowiedzi

Tak sobie sprawdziłem tą "głupotę" i mnie wychodzi, że to chyba poldas nie zna się jednak na rzeczy.

Oto w Dzienniku Urzędowym Komendy Głównej Policji 2002 Nr 3 podano "WYKAZ AKTÓW NORMATYWNYCH KGMO WYDANYCH W LATACH 1953, 1956-10.05.1990 r.", jest tam tabela w której m.in. podaje się jaką klauzulę nadano poszczególnym dokumentom w tamtych latach. A tam stoi np. coś takiego:

Komendant Główny MO Zarządzenie Nr 6/57 15-01-57 - ściśle tajne

Komendant Główny MO Pismo Okólne 18-05-57 - ściśle tajne

Z-ca Komendanta Głównego MO Pismo Okólne 30-04-57 - ściśle tajne

itd.

Na łamach "Archiwum Medycyny Sądowej i Kryminologii" (2012, LXII) ukazał się artykuł "Rekonstrukcja sposobu wykonywania kary śmierci przez rozstrzelanie w latach 1949-1954 na podstawie badań ekshumacyjnych „pól więziennych” na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu Część I – Rys historyczny i wyniki prac poprzedzających ekshumację przeprowadzoną w 2011 roku" autorstwa Ł. Szleszkowskiego, K. Szwagrzyka, A. Thannhäuser, J, Kaweckiego i B. Świątek, w którym czytamy:

"Aktualnie dysponujemy praktycznie pojedynczym dokumentem zawierającym szczegółowy opis sposobu wykonania kary śmierci w przedmiotowym czasie, zarówno przez powieszenie jak i rozstrzelanie, będący zbiorem wytycznych odnoszących się do wykonania egzekucji i nazwanym „Okólnikiem w sprawie wykonywania wyroków śmierci” z dnia 04.11.1946 roku. Dokument ten sygnowany przez ówczesnego ministra bezpieczeństwa publicznego opatrzony został klauzulą – ściśle tajne, a jego adresatami byli: minister obrony narodowej, minister sprawiedliwości, szefowie wojewódzkich i powiatowych Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego oraz naczelnicy więzień".

Co by nie sądzić o pracownikach IPN to chyba raczej wiedzą jaką klauzulę mają przed sobą.

Wychodzi zatem na to, że w 1946 r. w Polsce używano klauzuli "ściśle tajne", używano jej również w 1957 roku.

Nie wydaje się mi zatem prawdopodobnym by klauzula zniknęła jedynie w 1956 roku, jak chce poldas.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie mam w tej chwili dostępu do literatury, ale opowieść wydaje mi się nieco dziwna. Taka szpiegowska sensacja. Z wyraźnie zarysowaną, fundamentalną rolą konkretnego człowieka. Oto TEN, który sam ujawnił światu coś niezwykle ważnego. Inna sprawa, że gdzieś słyszałem o kimś innym w nieco podobnej roli, tj. o Hollandzie.

W maju 1956 r. tajny referat aż tak tajny w Polsce? Podejrzewam, że wówczas obiegały nasz kraj setki kopii tego tekstu. A "Warszawka" huczała od dawna.

A źródeł "przecieku na Zachód" pewnie było więcej. W końcu, jak się wygłasza "tajny referat" przy takim audytorium, to jest się pewnym, że tajny to on za długo nie będzie.

Choć to źródło może akurat było dla Zachodu najbardziej wiarygodne. Bo jeżeli tak rzeczywiście było, jak napisałeś, to tekst zdobyto prawie - nomen omen - "u źródła".

Dopisek: sprawdziłem b. ogólnie w necie, Holland to raczej XXII Zjazd KPZR. Ale coś go kojarzę także z tajnym referatem.

Edytowane przez Bruno Wątpliwy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Całkiem możliwe, że było kilka dróg, ja traktuję to raczej w wersji anegdotycznej. Choć akurat udział Grajewskiego potwierdził Amos Manor, co oczywiście mogło być jednak próbą dezinformacji.

Była jeszcze wersja z zakupem tekstu przez Amerykanów na bazarze Różyckiego...

:B):

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja bym opowiedział historię mało znanych miejsc w Polsce, może Bochotnica, gmina Kazimierz Dolny? Opowieść o Esterze Malach. Albo zrekonstruowany wóz strażacki z 1926, znajdujący się na głównym placu wsi; w pełni funkcjonalny i postawiony w 2004 w hołdzie bochotnickim strażakom, którzy zginęli podczas akcji ratunkowo-gaśniczych. Można też zajrzeć zajrzeć i tutaj: Mój odnośnik.

A czyż nie będzie czymś ciekawym dla gości taka oto informacja: SCHYŁKOWOPALEOLITYCZNY HARPUN Z ŁUKOMIA-KOLONII, POW. SIERPC

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
poldas   

Odszczekuję to co napisałem.

Niżej zamieszczam cytat dotyczący dyskutowanej klauzuli tajności, oraz nazewnictwa osobowych źródeł informacji, co poruszałem

w innym temacie;

Pomyłki się zdarzały, jak wszędzie. Przykładowo cyklicznie zwracano funkcjonariuszom uwagę na poprawność języka operacyjnego, bo np. po tym, gdy w 1960 r. formalnie wprowadzono kategorię „tajny współpracownik”, część funkcjonariuszy starszej daty nadal pisała w raportach „agenci”. Identyczne błędy zdarzały się w związku ze zmianami kategorii spraw operacyjnych. Przede wszystkim więc miało to miejsce, kiedy wprowadzano nową terminologię, a mimo to część esbeków stosowała stare zapisy. Wspomniany przez pana przypadek może mieć jednak nieco inną specyfikę. W 1960 r. zmieniono – na poziomie ministra spraw wewnętrznych – dotychczas funkcjonujące zarządzenie w sprawie zabezpieczenia tajemnicy państwowej (kolejna instrukcja weszła w życie dopiero w 1975 r.). To wtedy klauzula „ściśle tajne” została zastąpiona przez „tajne specjalnego znaczenia”. Jednak w dokumentacji operacyjnej w praktyce nadal ją czasem nadawano.

Wychodzi na to, że przed 1960 rokiem stosowano oznaczenie "Ściśle tajne".

W swoich łapkach miałem dokumenty wytworzone w latach 70, 80 i 90-ych. Dlatego tak się mi błędnie zakodowało.

Źródło cytatu - http://niezalezna.pl/45702-jak-czytac-dokumenty-bezpieki-rozmowa-z-filipem-musialem

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Była jeszcze wersja z zakupem tekstu przez Amerykanów na bazarze Różyckiego...

Wracając do tego tematu. O losach tajnego referatu Chruszczowa w Polsce pisał A. L. Sowa, Historia polityczna Polski 1944-1991, Kraków 2011, s. 217-218.

Autor przychyla się do teorii, że upublicznienie referatu nastąpiło za aprobatą Chruszczowa. Był w Polsce na VI Plenum KC PZPR w marcu 1956 r., a już 21 marca Sekretariat KC PZPR decyduje o przekazaniu organizacjom partyjnym tekstu tajnego referatu. Teoretycznie druki były numerowane i ewidencjonowane, ale wkrótce tekst można było nabyć na rynku w Warszawie. Podobnież za 230 złotych (o czym w lipcu mówił sam Chruszczow przywódcom włoskich komunistów).

4 kwietnia tekst przekazał do Paryża konsul francuski w Krakowie. Kolejne trafiły do Izraela (Grajewski?) i USA.

W świetle powyższego Grajewski ewidentnie wygląda na jedno z wielu źródeł. I to raczej kontrolowanego (tudzież za faktycznym przyzwoleniem Nikity Siergiejewicza) wycieku tekstu na Zachód.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Warszawska Praga przez długi czas była bytem samoistnym względem Warszawy - to rzecz znana, mniej znany faktem jest, że Praga była przez kilkaset lat własnością biskupów kamienieckich (Podole), którzy w 1583 r. zamienili z kanclerzem Zamoyskim posiadany Szarogród właśnie na te tereny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O Kościuszce powstało wiele dzieł beletrystycznych w Polsce, mniej znanym jest fakt, że pojawia się on również jako bohater na kartach angielskiej powieści romantycznej. Otóż stał się on wzorem dla postaci głównego bohatera (Tadeusza Sobieskiego) w wydanej w 1803 r. czterotomowej powieści Jane Porter "Thaddeus of Warsaw".

Szerzej:

M. Laskowski "Jane Porter’s Thaddeus of Warsaw as evidence of Polish-British relationships", praca doktorska dostępna na stronie repozytorium.amu.edu.pl/

M.M. Gardner "Polacy w powieści angielskiej", "Przegląd Współczesny", 1933, nr 137

P. Grzegorczyk "Kościuszko w poezji angielskiej", w: "Książka pamiątkowa ku czci profesora Stanisława Pigonia"

Z. Gołębiowska "Jane Porter angielska admiratorka Tadeusza Kościuszki", "Annales Universitatis UMCS" Vol. LVI, SECTIO F, 2001

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Swego czasu na łamach szacownego pisma "Journal of the American Medical Association" ukazał się artykuł doktorów: S.B. Handa i A.S. Kinga pt. "Nicholas Copernicus and the Inception of Bread-Buterring".

W tymże artykule opisano jak to astronom, podczas obrony Olsztyna, zapobiegł szerzeniu się epidemii zatruć. Otóż miał on zauważyć, że roznoszone pajdy czarnego chleba często były upuszczane, ulegając zabrudzeniu. Wpadł zatem na pomysł by smarować pajdy masłem co pozwalało wyeliminować te które upadły.

Oczywiście była to mistyfikacja, a autorzy pozostawili w swym tekście szereg wskazówek pozwalający odkryć, że to naukowy żart.

"A przecież - i to już nieco mniej zabawne - co najmniej kilka osób brało na serio ten pastisz, czy to zbyt pobieżnie go czytając, czy po prostu niedokładnie rozumiejąc tekst. Ostatnio o Koperniku - epidemiologu usłyszeli więc uczestnicy konferencji odbytej w Polsce z okazji poważnej imprezy polityczno-kulturalnej".

/J. Dobrzycki "n wymiarów historii anatomii", "ANALECTA" T. 1, 1992, z. 1, s. 109/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O Kościuszce powstało wiele dzieł beletrystycznych w Polsce, mniej znanym jest fakt, że pojawia się on również jako bohater na kartach angielskiej powieści romantycznej. Otóż stał się on wzorem dla postaci głównego bohatera (Tadeusza Sobieskiego) w wydanej w 1803 r. czterotomowej powieści Jane Porter "Thaddeus of Warsaw".

Anna Maria Porter, siostra Jane - napisała czterowiersz o Tadeuszu Kościuszce:

o Freedom, Valour, Resignastion! here

Pay, to your godlike son, the secret tears

Weave the proud laurei for his suffering bow

And in world's wide pity steep the bough

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Swego czasu secesjonista z "rozbiegu" napisał: "Piłsudzki...", po czym dostał grzeczne P.W. od Bruno - by to poprawić.

Poprawiłem oczywiście i podziękowałem.

Atoli męczył mnie ów błąd, i o to znajduję wyjaśnienie: mój umysł bardziej przynależy do XIX i początków XX wieku.

Dlaczego zatem powinno być: "Piłsudzki" a nie "Piłsudski"?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
poldas   
Dlaczego zatem powinno być: "Piłsudzki" a nie "Piłsudski"?
Biorąc pod uwagę tok Twej wypowiedzi - Pomyliłeś się.

Winno być odwrotnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Biorąc pod uwagę mój tok wypowiedzi - podtrzymuję swe zdanie. Bruno słusznie mnie skorygował, mamy dziś "Piłsudskiego", atoli powinniśmy mieć "Piłsudzkiego".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
poldas   

Ale dlaczego?

Z autografu Dziadka nie wynika jednoznacznie jak to on się podpisywał.

Natomiast jego ród szczyci się herbem Piłsudski właśnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ale dlaczego?

Z autografu Dziadka nie wynika jednoznacznie jak to on się podpisywał.

Natomiast jego ród szczyci się herbem Piłsudski właśnie.

Prawdopodobnie chodzi o ortografię. Jak będę miał dowód - na tak lub nie - odezwę się

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.