Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Albinos

Miasto - bohater powieści...

Recommended Posts

Albinos   

Nowy Jork, Londyn, Paryż, Bagdad, Warszawa, San Francisco, Wrocław... listę miast, które "gościły" bohaterów najróżniejszych powieści można by wydłużać w nieskończoność niemalże. Jednak bywa i tak, że to samo miasto staje się prawdziwym bohaterem tej czy innej powieści. Ot choćby Warszawa w Lalce Bolesława Prusa i Złym Leopolda Tyrmanda. Dzisiaj obie te powieści są swoistymi obrazami ukazującymi Warszawę drugiej połowy XIX wieku i lat 50. XX. Warszawę jakiej już w zasadzie nie ma. Tak pod względem zabudowy, jak i klimatu. Na Krakowskim Przedmieściu nie ma już domu Karasia, między pomnikami, niby szyldwachach pilnujących miasta, nie przetacza się sznur powozów, a przy wodopoju przy bramie prowadzącej na Karową nie stoi bosy, przewiązany sznurami tragarz. Nie zapomina się już najlepiej w "Kameralnej", nie żyje się życiem tramwajowym (a może jednak?). Naturą samych tramwajów (swoją drogą zabawne, jak zarówno Aleksander Głowacki jak i Jan Andrzej upodobali sobie ten środek transportu, dla pierwszego miał on być jednym z najwspanialszych wynalazków XIX wieku, drugi upatrywał w nim jakiegoś szczególnie ważnego elementu życia społecznego) przestała już być natura i brud, ale mimo to ciągle potrafią wyzwalać instynkt czystej nienawiści, zamienić najmiłościwszego chrześcijanina w czystą biologię i zło (to - na marginesie - idąc już za Dziennikiem...). Choć wiosna w Warszawie ciągle jest tak samo niezwykła ;)

Ale przecież Warszawa nie jest tutaj wyjątkiem... jak wyglądają inne miasta-bohaterowie powieści?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Breslau - Wrocław , w powieściach Marka Krajewskiego .

Międzywojenny Breslau , miasto piękne stolica śląskiej prowincji , epatuje kulturą , sztuką , architekturą , lecz ma drugie oblicze niczym rzymski Janus ,mroczne zaułki , ślepe korytarze melin , zbrodnie , gwałt , wyuzdanie , okultyzm , zbliżającą się fale antysemityzmu i nazizmu , tymi ścieżkami podąża radca kryminalny Eberhard Mock bohater powieści kryminalistycznych Krajewskiego .

Edited by lancaster

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wenecja u Mendozy, czy Edynburg kreślony piórem Rankina, w trylogii Izzo - Marsylia.

No i oczywiście Los Angeles w ujęciu Chandlera i "obiecana" Łódź - Reymonta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wenecja u Mendozy, czy Edynburg kreślony piórem Rankina, w trylogii Izzo - Marsylia.

No i oczywiście Los Angeles w ujęciu Chandlera i "obiecana" Łódź - Reymonta.

Szanowny Secesjonista , nigdy z ubóstwa wypowiedzi nie słyną , co więcej każdy niemal jego post wyjątkowo w źródłach a motywacjach jest uwarunkowany , wiec nieco więcej o : Wenecja u Mendozy, czy Edynburg kreślony piórem Rankina, w trylogii Izzo - Marsylia. , bym prosił uniżenie może mniej oczytanych Kolegów zachęci ;) do lektury .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak sam Ian Rankin określił fenomen tego miasta:

"Edinburgh is a city the size of a town that thinks like a village"*.

Poczynając swój cykl kryminalny, o lubiącym napoje wyskokowe; z każdą książką coraz bardziej ;) ; detektywie (poznajemy go jako sierżanta) Johnie Rebusie z posterunku przy Great London Street w: "Supełki i krzyżyki", autor wprowadza nas w całkiem inny Edynburg, którego nie znają turyści, a istnienia którego nie podejrzewają też niektórzy jego stali mieszkańcy.

W kolejnych pozycjach cyklu całkiem równorzędnym bohaterem uczynił miasto.

Jak sam uzasadniał czemu akcję umieszcza w sennym i spokojnym miasteczku, a nie na przykład w Glasgow o znacznie większym poziomie przestępczości:

"It makes a fascinating city to write about, because of all these highs and lows and strange geographical features. It is a precipitous city, but it is still in many ways a hidden city with its catacombs and tunnels, and citizens who don't really want to be noticed, who want to be invisible. It can be really hard to get to know your neighbours in Edinburgh. People don't tend to speak to each other at bus-stops as they do in Glasgow".

Na tyle ciekawie opisuje ten drugi Edynburg, że kiedy przybyła doń grupa włoskich dziennikarzy, to nie chcieli na zamku oglądać klejnotów koronnych, a właśnie: "We want to see the rough places. Where's the Edinburgh of Trainspotting and Rebus?".

I faktycznie branża turystyczna zareagowała na podobne zapotrzebowanie, zatem w Edynburgu organizowane są specjalne, tematyczne wycieczki śladami wspomnianego policjanta.

http://www.undiscoveredscotland.co.uk/edinburgh/rebus/index.html

No zapomnieliśmy o najbardziej znanym "powieściowym" mieście... czyli o obsesji Joyce'a - Dublinie, tam również tabuny turystów podążają szlakiem wyznaczonym przez Leopolda Blooma.

http://www.joycesdublin.ie/

http://www.irishcultureandcustoms.com/AWriters/JoyceDublin.html

* - cytaty zostały zaczerpnięte z wywiadu, jakiego autor udzielił Tomowi Bruce-Gardyne z "The Telegraph"

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites
amon   

Albionos nawiązał do Warszawy. Czyli Polska ponad wszytsko. Bohaterem trylogii mało znanej szerszemu ogółowi jest Bydgoszcz. Jerzy Sulima- Kamiński był autorem powieści "Most Królowej Jadwigi"

O autorze;

http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Sulima-Kami%C5%84ski

O trylogii;

http://www.ckunr2.bydgoszcz.pl/jsk/smkj.htm

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Czyli Polska ponad wszytsko.

Nie wiem czy Polska ponad wszystko. Pisałem zwyczajnie o tym, co jest mi najlepiej znane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic naszej Stolicy nie ujmując Warszawa to nie Polska , a Polska to nie tylko Warszawa . to piękne ( IMHO ) miasto ( a studiowałem tam , i jakiś czas mieszkałem w nim i okolicach ) , znacznie się zmieniło po 1945 roku , Wiech czyli Stefan Wiechecki uczynił bohaterem swojej powieści Warszawę i jej "typowych "mieszkańców w "Café Pod Minogą" i licznych innych opowiadaniach , obawiam się ze nie poznałby dzisiejszej Wa-wy miasta nowoczesnego i rytmem zupelnie innego od czasów Walerego Wątróbki , może na Pradze zachowały się podobne klimaty ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Amonie nadto przesadne stwierdzenie zwłaszcza, że Albinos w swym poście otwierającym temat wymienił znacznie więcej miast z innych krajów, a chyba zasadnym jest by pisać co się lubi czy zna, co "w duszy gra".

A niby czym się wyróżnia wspomniana przez ciebie Bydgoszcz od wspominanego przez Albinosa - Wrocławia?

A zwrot "Polska ponad wszystko" - jest niestosowny - z racji swych językowych i historycznych konotacji, jak i nieuprawniony w tymże kontekście.

A jak już "moje miasto ponad wszystko" ;) mnie wypada wspomnieć: Paweł Hulka-Laskowski "Mój Żyrardów. Z dziejów polskiego miasta i z życia pisarza"... dla specyfiki miasto przypomnijmy termin popularny w sądownictwie i działaniach prokuratorskich: "rozwód po żyrardowsku".

A co z Genetem i jego wizją Paryża?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wolałbym się wpierw czegoś dowiedzieć konkretniejszego, jaką to opowieść o twierdzy snuje ów autor i jak dzięki niemu możemy poznać jej atmosferę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niemiecki badacz Peter Oliver Loew (autor m.in. "Gdańsk. Między mitami", "Gdańsk biografia miasta", "Gdańsk i jego przeszłość. Kultura historyczna miasta od końca XVIII wieku do dzisiaj", "Gdańsk literacki (1793-1945)") zauważył, że właściwie nie istnieje literatura gdańska, a jedynie "Gdańsk literacki".

Na ile odpowiedzią na to jest cykl rozmów z pisarzami, swoiste literackie przewodniki, trudno ocenić.

Atoli warto zajrzeć do niektórych jego pozycji:

E. Pękała "Gdańsk według Pawła Huelle"

M. Abramowicz "Gdańsk według Güntera Grassa"

K. Lars "Gdańsk według Stefana Chwina".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.