Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Jarpen Zigrin

Stanisław August Poniatowski

Recommended Posts

Tofik   

Pytałem jaki był potrzebny, a nie jaki niekoniecznie był potrzebny.

A jeśli to aluzja do SAP to nie mogę się zgodzić - romans z carycą w chwili elekcji był przeszłością i nie wiem skąd ta podatność na wpływ wroga. Przecież przystąpił do działań przeciw wrogu, a to że odstąpił od tych działań jest tylko dowodem na to że racjonalnie myślał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   

W książce Skowronka- wybitnego historyka, jest tak oto napisane (w nawiązaniu do spotkania w Kaniowie nad Dnieprem, na początku 1787 r.):

Do spotkania z kobietą, która darzyła go niegdyś łaskami i zapewniła koronę, przygotowywał się niesłychanie starannie. Wiązał z nim nadzieje na uzyskanie zgody carycy na niewielkie reformy i aktywizację Rzeczypospolitej jako partnera Rosji na arenie międzynarodowej, na wzmocnienie pozycji własnej i stronnictwa dworskiego. Młody książe robiąc jak najlepsze wrażenie maił zapewne dobrze usposobić Katarzynę II do króla, a zarazem zyskać jej przychylność

Naiwny.

Sorry, ale nie podyskutujemy.

Niekoniecznie to taki zwrot jest, wiesz? Opdowiedziałam na Twoje pytanie właściwie.

Tyle z mojej strony- na chwilę obecną tutaj kończę nadawanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
W książce Skowronka- wybitnego historyka, jest tak oto napisane (w nawiązaniu do spotkania w Kaniowie nad Dnieprem, na początku 1787 r.):

Do spotkania z kobietą, która darzyła go niegdyś łaskami i zapewniła koronę, przygotowywał się niesłychanie starannie. Wiązał z nim nadzieje na uzyskanie zgody carycy na niewielkie reformy i aktywizację Rzeczypospolitej jako partnera Rosji na arenie międzynarodowej, na wzmocnienie pozycji własnej i stronnictwa dworskiego. Młody książe robiąc jak najlepsze wrażenie maił zapewne dobrze usposobić Katarzynę II do króla, a zarazem zyskać jej przychylność

Naiwny.

Och i mamy go winić za to, że chciał reform dobrą drogą? Czy mamy go winić za to, że nie wiedział tego co my dziś wiemy? Jeśli to że facet chciał reform uważasz za podatność na wpływ wroga, to chyba rzeczywiście nie podyskutujemy.

Niekoniecznie to taki zwrot jest, wiesz?

Nie, nie wiem. Ale jak chcesz to stosuj sobie ten sposób argumentacji, mnie to zaczyna powoli bawić.

Opdowiedziałam na Twoje pytanie właściwie.

Nie, nie odpowiedziałaś. Odpowiedziałaś "niekoniecznie taki...", a nie "taki, który...".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   

Ha! Cyzli jeszcze tutaj jestem. No dobra:

Och i mamy go winić za to, że chciał reform dobrą drogą? Czy mamy go winić za to, że nie wiedział tego co my dziś wiemy? Jeśli to że facet chciał reform uważasz za podatność na wpływ wroga, to chyba rzeczywiście nie podyskutujemy.

A ja go winię? Czy ja napisałam- oskarżam go o i tu padł zarzut? Nie-stwierdziłam, że był naiwny- jedno słowo- nie komentowałam tego.

Ale jak chcesz to stosuj sobie ten sposób argumentacji, mnie to zaczyna powoli bawić

To już jest Twój problem. Mnie bawi, jak np. piszę, że JFK zdradzał żonę, a ktoś odczytuje, że żona zdradzała jego... :|

Nie, nie odpowiedziałaś. Odpowiedziałaś "niekoniecznie taki...", a nie "taki, który...".

Niekoniecznie taki- czyli jaki- inny! Tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
A ja go winię? Czy ja napisałam- oskarżam go o i tu padł zarzut? Nie-stwierdziłam, że był naiwny- jedno słowo- nie komentowałam tego.

Naiwny, czyli głupi. I teraz to nie jest zarzut?

To już jest Twój problem. Mnie bawi, jak np. piszę, że JFK zdradzał żonę, a ktoś odczytuje, że żona zdradzała jego... :|

O przepraszam - to była pomyłka moja, a to co teraz napisałaś było zamierzone. Przynajmniej ja nikogo nie obrażam pisząc, że John zdradzał żonę i to była jej wina. Inaczej jest z Twoimi "dziwnymi" pytaniami, ale to Twoja sprawa co myślisz o innych, a co myślisz o sobie.

Niekoniecznie taki- czyli jaki- inny! Tyle.

Genialnie - a pytałem jak inny musiał być.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Achilles   

Ja nie jestem pozytywnie nastawiony w stosunku do ostatniego króla Polski. Popieram wszystkie argumenty, które zostały wymienione przez użytkowników będących "przeciw" władcy. Najbardziej w tym wszystkim zabolał mnie fakt, iż on zrzekł się tronu polskiego, rozumiem - zabrano mu, pozbawiono go. Już lepszym władcą byłby syn Sasa III.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
Najbardziej w tym wszystkim zabolał mnie fakt, iż on zrzekł się tronu polskiego, rozumiem - zabrano mu, pozbawiono go.

No to co miał zrobić?

Już lepszym władcą byłby syn Sasa III.

Czyli kto w końcu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Achilles   
No to co miał zrobić?

Wg mnie już szlachetniejsza byłaby śmierć niż zrzeknięcie się tronu. (wiem, że te słowa brzmią barbarzyńsko, ale to wszystko samo z siebie obwinia tego władcę, to że on był ostatnim)

Czyli kto w końcu?

Karol (książe Kurlandii i Semigalii)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
Wg mnie już szlachetniejsza byłaby śmierć niż zrzeknięcie się tronu. (wiem, że te słowa brzmią barbarzyńsko, ale to wszystko samo z siebie obwinia tego władcę, to że on był ostatnim)

A po co miał głupio ginąć? Śmierć nic nie daje. Co najwyżej, zamyka wszelkie drogi działania bezpowrotnie.

Karol (książe Kurlandii i Semigalii)

Rządzenie RON, a rządzenie jej lennikiem to dość istotna różnica.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Achilles   
A po co miał głupio ginąć?

Śmierć wygląda o wiele szlachetniej niż zrzeknięcie się czegoś, co wcześniej się otrzymało pod przysięgą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
Śmierć wygląda o wiele szlachetniej niż zrzeknięcie się czegoś, co wcześniej się otrzymało pod przysięgą.

Mógł się przydać później, gdy do Polski przybył Napoleon. Pechowo, zmarł przed tymi wydarzeniami, ale skąd miał wiedzieć, że się tak stanie? A co do szlachetności - czasami w polityce i na wojnie lepiej być pozbawionym skrupułów zimnym człowiekiem niż popisywać się szlachetnością.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Achilles   
czasami w polityce i na wojnie lepiej być pozbawionym skrupułów zimnym człowiekiem niż popisywać się szlachetnością.

Z tym muszę się zgodzić, ale wg mnie w tej sytuacji pasowałoby takie rozwiązanie. :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
Z tym muszę się zgodzić, ale wg mnie w tej sytuacji pasowałoby takie rozwiązanie. :-)

Po powstaniach widać, że jednak lepiej było zachować umiar ze swoim patriotyzmem, lekkomyślnością i (przyznajmy) głupotą. Odebranie sobie życia, czy bezmyślna walka, w której szuka się śmierci (vide Józef Poniatowski pod Markuszowem) nie jest żadnym wyjściem. Jest to wyjście, co najwyżej do tego, by ukazać swoją słabość, że nie ma już innej drogi jak wycofać się z powziętego zamiaru. Rezygnacja Poniatowskiego z tronu (zresztą, tak czy inaczej, musiałby abdykować, bo co to za król bez państwa?) nie oznaczała tego, że się całkowicie wycofał. Siedział w więzieniu, ale zawsze przez splot różnych okoliczności mógł wrócić do walki. A przez śmierć na pewno by nie wrócił.

Share this post


Link to post
Share on other sites
piterzx   

Witam,

Zgadzam się z Tofikiem (przynajmniej w jeśli chodzi o Stanisława Augusta, bo do dyskusji o powstaniach zaprasza tutaj => http://www.historia.org.pl/forum/viewforum.php?f=107 a w szczególności tutaj => http://www.historia.org.pl/forum/viewtopic.php?t=218 ), jego śmierć nic by nie dała. Owszem, prawda, że honor jest ważny, lecz w tym wypadku jego śmierć z honorem nie miałaby wiele wspólnego. Wszakże udało mu się uratować dzięki temu wiele bezcennych zbiorów bibliotecznych, chciał przez abdykację wstawić się za ludnością, itp.

Poza tym, abdykacja na ręce Katarzyna może i nie była zbyt honorowa, ale takiej nie udało się uniknąć. Co więcej, ten fakt niczym nie legitymował władzy carów nad Polska, bo tak po prawdzie nie miało to większego znaczenia.

Natomiast, jak już pisał Tofik, jego śmierć byłaby bezcelowa i bezsensowna, bo np. car Paweł, zanany z niechęci do swojej matki i cierpiący najprawdopodobniej na jakąś chorobę psychiczną, był gotów ponoć przywrócić Poniatowskiego do władzy, co prawda nie nad Polską, lecz jakąś częścią ziemi, a to daje już większe możliwości działania na korzyść kraju niż śmierć...

Pozdrawiam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   

Na początku rządów pokłócił się z Familią (lub ona, go do tego sprowokowała), co można uznać za próbę usamodzielnienia się i budowania własnego stronnictwa przez Stanisława Augusta.

Kontrowersyjne jest rozporządzanie finansami przez króla. W latach 1768 - 1771 otrzymał od Rosji 1,5 mln zł, w latach 80. w samej Holandii zadłużył się w wysokości 12 mln dukatów, mimo, że m.in. Franciszek Rzewuski i Tomasz Ostrowski przestrzegali go przed nieumiejętną polityką finansową. W 1793 r. długi królewskie wynosiły 33 mln zł, a radzący nad tym problemem: Onufry Kicki i Marcin Badeni, nie potrafili znaleźć sposobu jak temu zaradzić. Problemem były również wydatki, a właściwie jakie były te wydatki. Na pewno król finansował inicjatywy budowlane np. Łazienki, czy remont Zamku Królewskiego po pożarze w marcu 1769 r. Rosja długami królewskimi posłużyła się jak kartą przetargową, którą wykorzystywała najpóźniej od 1793 r.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.