Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
atrix

NSZ - Fakty i Fikcje

Recommended Posts

FSO   

Witam;

secesjonista: chodzi o osobę Jerzego Żmigryder - Konopkę ps. "Poręba". Najpierw walczy w batalionie im. Czarnieckiego dowodzonym przez Gozdawę [kpt. L. Giżyński]. Bral udzial w szturmie na PWPW [2 sierpnia], 3. - wypad na Dw. Gdański. W drugim tygodniu zmienia przydzial i melduje się w w kompanii wypadowej. Dowódca zgadza się przyjąć Porębę. Wkupne to kilka tysięcy papierosów. 13 sierpnia dokonuje wypadu na dzialko ostrzeliwujące barykadę na Danilowiczowskiej. 23. odznaczony Krzyżem Walecznych. 25. sierpnia ginie w Banku Polskim na stanowisku na pierwszym piętrze skąd ostrzeliwal pojedynczych Niemców. Pochowany na podwórzu Banku Polskiego. Kwestia tego czy bylo znane jego pochodzenie - pozostaje pod znakiem zapytania. "Ognisty" wiedzial na pewno, choć pewne jest to, że jego nazwisko czy pochodzenie [żydowskie] zostalo przez część kolegów poznane dopiero kiedy opisal to Lucjan Fajer w swej książe o "Ognistym" [Żolnierze Starówki. Dziennik bojowy kapitana "Ognistego"]. Mam nadzieję, że to coś wyjaśni.

madhouse: zarówno Don Pedrosso jak i atrix mają rację - z braku naszej pelnej wiedzy [czy to na podstawie wszystkich relacji wszystkich uczestników i dokumentów jakie wtedy byly wystawione] zdobywamy swą wiedzę na podstawie źródel z różnych stron konflitu traktując je z takim samym zaufaniem, sprawdzając i komentując, wychwytując nieścislości. Czasem bardzo ważne informacje można wyczytać w różnych czasem bardzo dziwnych tekstach. Odrzucanie tylko dlatego jakiejś informacji bo zostala napisana w prasie nazwijmy to "obcej nam ideologicznie" sprawi to, że stracimy znakomitą część wiedzy o danym wydarzeniu.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
1234   
Wielki Wuju 1234 - a skąd wiadomo, że to faktycznie nie byli Niemcy ?

Ja bym obstawiał kwestie językowe. Dwa, jak oddział partyzancki gdzies siedzi dłużej, to siłą rzeczy zna się ludzi choćby z widzenia. Zresztą podobnie wyglądało polowanie na komunistów w Łysowodach. A z tym umundurowaniem - gdzieś widziałem relację o grupie Pawliny jako przebranych za niemieckie oddziały pomocnicze, co wynikało z tych drelichów zdobytych w więzieniu w Pińczowie. Zresztą bym nie przypuszczał, żeby kit /jeżeli to miał byc kit/ puścili w centralnej gazecie.

1234 co to za brednie ? smile.gif "Żywią i Bronią" bardzo wiarygodne źródło...smile.gif

A jakiś zarzut odnośnie owej wiarygodności? Bo mam niejasne przeczucie, że Kolega ma średnie pojęcie co do tego czasopisma.

Edited by 1234

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

widziane starcia z GL/AL z drugiej strony: "walki te stoczono koło wsi Matyldów i folwarku Kawęczyn [pow. opoczyński]. oraz Reczkowa. Oddział został zaatakowany przez żadnarmów przybyłych na 80 samochodach naprowadzanych przez tamtejszych kierowników NSZ m.in. obszarnika Łępickieg, któy zabił osobiście 1 gwardzistę a 1 ranił, za co został później rozstrzelany. Walka z żandarmai toczyła się 7 godzin."

"Oddział partyzancki im. Sowińskiego stoczył w majątku Swarszowice walkę z Niemcami. Niemcy wycofali się, tracąc 1 rannego. Oddział strat nie poniósl. Przypis. Było to 12.II.1944 r. w Swarszowicach, pow. Opató [gm. Częstocice]. Grupą tą dowodził wówczas kpr. "Kozak" [Henryk Wątroba]. Kilka godzin po tym oddział AL im. Sowińskiego przestał istnieć. W dniu 12.II.1944 r. [data niepewna] został on okrążony i zaatakowany we wsi Wólka Bodzechowska [pow. opatwski] przez oddział AK w sile 55 ludzi dowodzony dowodzony przez "Mruka" * [* - "Mruk" był dowódzcą oddziału NSZ, włączonego do AK na podstawie umowy scaleniowej między NSZ a AK]. W zaciekłej walce która trwałą od 12 do 5 rano, zginęło 4 gwardzistów 10 zaś ujęto żywcem i roztrzelano w lesie pod Biskupicami. Spłonęło szereg budynków. [...] Sprawa ta doprowadziła do ogromnego zaostrzenia sytuacji między AL i AK które istniało aż do zawarcia odpowiedniej umowy w dniu 25I1944". [s. 195 ; s. 210 Raporty...]

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
widiowy7   

Ja osobiście uważam, że organizacja ta była patriotyczna, trochę zbyt mało skupiającą się na walce z wrogiem, który akurat był pod ręką.

Może chodziło o to, że walka z jednym wrogiem ( Niemcami) wzmacnia drugiego?

Argument bez sensu, bo partyzantka antyniemiecka, nie niszcząca transportu kolejowego na Ostfront, to nie jest

wsparciem dla tegoż.

Czyli mogli walczyć z Niemcami, ale nie chcieli?

Share this post


Link to post
Share on other sites
ak_2107   

Taka ciekawostka.....:)))

1945 kwiecien 22, Tarnowiec. – Fragment raportu „Janosika” do Komendy Powiatu NZW o akcji na Chałupki Piskorowickie

Raport zajścia z akcji w Tarnawcu

Dnia 21.IV.1945 r., wracając z oddziałem z wypadu na Chałupki Piskorowickie, zatrzymałem się wieczorem z ludmi w Tarnawcu. Zaznaczam, że o przedsięwziętym wypadzie był zawiadomiony pisemnie kolega „Śląski”, do którego pismo nie doszło ze względu na jego nieobecność, natomiast otrzymał to pismo „Wołyniak”, który na tą akcję zezwolił. Z powrotem zatrzymując się w Tarnawcu zetknąłem się z (...) „Tatarem” i kolegą „Ostoją”. W rozmowie zdałem relacje z przebiegu akcji koledze „Tatarowi”, który to pochwalił.

Następnie ciężarówką w porozumieniu z kolegami wyruszyliśmy. Na drodze na koncu Tarnawca zostaliśmy zatrzymani przez kolegę „Maćka” z Kuryłówki, rzekomo komendanta placówki z Kuryłówki, który był w stanie nietrzewym. Na pytanie, z jakiego powodu zatrzymuje, odniósł się grubiansko, mimo tłumaczenia się, że przeprowadziliśmy to i przechodziliśmy przez jego teren w porozumieniu z „Wołyniakiem”, jak również na podstawie wysłanych meldunków do kolegi „Śląskiego”, jak również, że akcja nasza została zaakceptowana przy spotkaniu w Tarnawcu przez kolegę „Tatara”. W odpowiedzi na to kolega „Maciek” wypowiedział się, że nas rozbroi i będziemy siedzieć (nieczyt.), jak również obrażając nas słowami „rabusie, bandyci, złodzieje”, dalej wypowiedział się, że go nie obchodzi ani kolega „Śląski”, ani kolega „Tatar”, „Wołyniak” itp. Umieszczam dosłownie jego słowa co do tych osób przez niego wypowiedziane: „Chuj mi z „Wołyniakiem” i ze „Śląskim”.

O ile wywnioskowałem z jego zachowania się wobec nas, miał zamiar to, co myśmy wieli zrabować przy pomocy swoich ludzi z bronią w ręku. Dopiero na perswazje swoich ludzi nas wypuścił.

W czasie wypadu zabraliśmy w domach ukrainskich około 100 kg

mąki żytniej, 150 kg żyta, cielę i rzeczy gospodarskie jak: motyki, siekiery, kosy, 2 piły, 1 sieczkarnię, blachy, pół wozu, sanie, odzież itp. W czasie wypadu zlikwidowaliśmy około 20 Ukrainców.

Sołtys tej wsi, Polak, wystawiał zaświadczenia Ukraincom na narodowość polską, religię greckokatolicką, sam również przechowuje Ukrainców na strychu, który został odkryty. (...)

„Janosik”

Swiadkowie

(3 nieczyt. podpisy)

Odpis, maszynopis.

AP w Rzeszowie, WUSW, Sr. 153, k. 156.

Ja rozumiem, maka, zboze, cielak odziez.....moze sie przydac. Ale do czego partyzantom z patriotycznego

podziemia niepodleglosciowego ta sieczkarnia ????

Share this post


Link to post
Share on other sites

Albowiem niektóre oddziały partyzanckie miały całkiem niezłą infrastrukturę....

Z innych mitów by nie było jednostronnie:

w oddziale "Zapory" byli Żydzi...

Dzieje:

dr. Turskiego

Leona Goldmana i jego rodziny

sióstr Necman

Abrama Brauna

Charloty Frank-Oltamare

... ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
ak_2107   
Albowiem niektóre oddziały partyzanckie miały całkiem niezłą infrastrukturę....

Z innych mitów by nie było jednostronnie:

w oddziale "Zapory" byli Żydzi...

"infrastrukture" ???.........:)))

W Wehrmachcie tez sluzyli Zydzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ciekawy   

Trzeba napomknąc o kolejnej, mniej znanej sprawie:

„Od pierwszych dni okupacji kraju, słowacka straż graniczna współpracowała z [niemieckim] Grenzschutzem i gestapo, zatrzymywała i przekazywała Niemcom przekradających się na Węgry i dalej do Francji Polaków […] oraz kurierów utrzymujących łączność między kierownictwem Polski Podziemnej i rządem emigracyjnym na Zachodzie. ” – pisał Włodzimierz Budarkiewicz, jeden z oficerów AK na Podhalu i Sądecczyźnie. Traktowano więc Słowację jako kraj wrogi. Oddziały AK wielokrotnie atakowały słowacką straż graniczną: „rozbrajając załogi placówek, partyzanci nie mieli wobec Słowaków żadnych skrupułów”.

Oddziały partyzanckie urządzały na Słowację także wyprawy aprowizacyjne. Rekwizycje żywności były sposobem ochrony polskich chłopów przed kosztami utrzymania jednostek partyzanckich. „Ciągnęło się go [prowiant] ze Słowacji – mówił jeden z partyzantów – Słowacy współpracowali przecież z Niemcami […]. Chłopi słowaccy mieli po pięć krów, dużo świń, więc się od nich brało”. Wyprawy takie organizowano już w 1943 roku. Później robiły to także sowieckie oddziały leśne, a w drugiej połowie lat 40. także podziemie niepodległościowe.

Ze str. http://www.rp.pl/artykul/61991,365345.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.