Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Tomasz N

Sowiecka [Radziecka] polityka na arenie międzynarodowej

Recommended Posts

Tomasz N   

Sowieci stosowali bardzo subtelne metody by zachować zdolność ofensywną przy deklaracjach rozbrojenia.

Dla mnie przykładem tego są polskie drogi, koleje i bloki z wielkiej płyty. Bo my byliśmy najważniejszym obszarem tranzytowym wojsk radzieckich w przypadku konfliktu europejskiego.

W czym rzecz.

W czasie wojny izraelsko arabskiej w 1967 r. Izrael zwiększył mobilność i wydajność bojową swych czołgów tworząc pary: czołg z z trailerem go przewożącym. W ten sposób wypoczęte załogi czołgów i same mało zajeżdżone czołgi zjeżdżały z nich w bezpośrednim sąsiedztwie działań bojowych. Dodatkowym atutem była szybkość i przerzucania z miejsca na miejsce.

Jak się to przełożyło na Polskę ? Ano tak, że Sowiety zaproponowały wycofanie swych sił konwencjonalnych z Europy Środkowej. W zamian USA miało zabrać swoje za Atlantyk. Ale sowiecka perfidia polegała na tym, że równocześnie zaraz zadbano by te czołgi mogły wrócić szybciej niż amerykańskie zza Atlantyku.

Według mnie sednem programu bloków z wielkiej płyty za Gierka nie były mieszkania lecz samochody z przyczepami do ich przewozu. Po zrzuceniu stojaków mogły w najlepsze wozić czołgi z Białorusi czy Ukrainy. Stąd Fadomy budowano w każdej pipiduwie, choć wiadomo było, że opłaca się je stosować tylko w wielkich miastach.

Innym przykładem jest Huta Katowice na nic Polsce niepotrzebna poza linią szerokotorową do Sławkowa. Kto widział suchy port w Sławkowie wie, że był dobrze zabezpieczony przed nalotami zwłaszcza z niskiego pułapu oraz obserwacją i można było w nim pomieścić sprzęt dla armii. Załogi mogły przybyć później. A ze Sławkowa po przejechaniu 20 km na zachód już było się w granicach Niemiec sprzed 1939 r.

Inną pochodną tego były polskie drogi. Nie budowano autostrad bo w przypadku wojny zaraz byłyby zniszczone więc po co. Wojsku najbardziej przydatna jest odporna na zniszczenie gęsta sieć w miarę przyzwoitych dróg lokalnych. Stąd lichy dziurawy asfalt zamiast tłuczniówki na każdej wiejskiej drodze.

Edited by FSO
Troszkę rozszerzyłęś epokę... ale ten raz jeszcze wybaczam:) - F.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ak_2107   

Oj Tomaszu, ale fantazjujesz.....

Co do trailerow. To byly czasy jaderek. Ciezarowka przejedzie przez skazony teren raz. Tzn jej kierowca.

Sam czolg - owszem.

A plyta byla potrzebna, zeby szybko budowac mieszkania. Zdaje sie ze budowano ich wiecej niz za

czasow III RP.

Co do szerokich torow - jaderko skutecznie niszczy tory i jeszcze skuteczniej zapobiega szybkiej

naprawie. nawet jak sie w same tory nie trafilo.

Z autostradami jest tak samo jak z lokalnymi - jesli kawalek jest niesprawny to zawsze mozna zjechac

na lokalna. A jak zniszczony jest most to nie ma roznicy czy stoi sie nad brzegiem rzeki na

autostradzie czy lokalnej.

A autostrad nie budowano z tej prostej przyczyny, ze nie bardzo mialo po nich co jezdzic.

Osobowki byly rarytasem, ciezarowek tez - w porownaniu z zachodem - niezbyt wiele.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Może tak, ale jam jeździłem tymi konwojami wojskowymi bocznymi drogami. głownyminie mogliśmy, by się nauczyć bocznych tras.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lu Tzy   

To akurat normalne w kazdej armii i w kazdym kraju: uczyc logistyke nieoczywistych tras transportowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Lu Tzy. To prawda, ale na naszych drogach ma się wyjątkowo dużo czasu na myślenie.

Ak_2107

Co do atomówek. Właśnie o nie chodzi, a raczej by zdążyć przed nimi. Te przemyślenia naszły mnie w podchorążówce właśnie na zajęciach politycznych poświęconych miłującemu pokój CCCP. Tam na ścianach były wszelakie mapy znakomicie to ułatwiające. Poza tym parę dni wcześniej miałem okazję nieoficjalnie uczestniczyć w grze sztabowej poświęconej przegrupowaniu przez Polskę Wielkiej Jednostki. I tam wyszło mi z przemyśleń (podczas tej gry), że przez Polskę zgodnie z zasadami ochrony przed bronią atomową można przegrupować korpus, max. armię, a to szczebel taktyczny i operacyjny. Bo w założeniach przyjmowano, że po ok. 4 – 6 godzinach (ok. 300 km przemieszczania) muszą się liczyć z atakiem jądrowym.

Kiedy więc politruk zaczął opowiadać jak to miłujący pokój UW zaproponował Amerykanom obustronne wycofanie sił konwencjonalnych z Europy, a wstrętny zachód to odrzucił, coś mi się przestało zgadzać. Przerzut wojsk lądowych z powrotem do DDR-u to byłoby już działanie strategiczne, które z góry było skazane na porażkę, bo zostałoby zniszczone, jak piszesz, uderzeniem jądrowym po ok. 4 – 6 godzinach od przekroczenia polskiej granicy, czyli gdzieś na Wiśle.

Więc przyjąłem, że jak zaproponowano, to wpierw zadbano o niwelację tej niedogodności. Ale nijak nie mogłem wymyślić w cziom dieło.

Oświeciło mnie dopiero na któryś kolejnych zajęciach, na których politruk zaczął opowiadać jak to wstrętne NATO zezwoliło hitlerowskim generałom z BW na decydowanie o użyciu broni jądrowej w Europie. Kiedy zobaczyłem na mapie jak głęboko w obecne polskie terytorium wcina się od północy Pomorze, a od południa Śląsk uznawane przez RFN za ich terytorium (granice z 1937 uznawane przez RFN) to uświadomiłem sobie, że użycie tam broni jądrowej będzie podejmowane mniej chętnie niż w Wielkopolsce. A to jest ten dodatkowy bonus czasowy, którego trzeba podczas przegrupowania strategicznego, by się udało przed atakiem jądrowym.

Co do szczegółów. Na Pomorzu było łatwo. Ot z okręgu kaliningradzkiego przez Warmię na Pomorze. Cały czas po terytorium RFN, z wyjątkiem wąskiego, dawnego polskiego korytarza. Ale na południu było gorzej. Bo tam, by podejść pod Śląsk trzeba jechać z 6 godzin przez pół Polski. A to oznacza bombkę.

By z tego wybrnąć należałoby tuż pod granicą Niemiec z 1937 r. urządzić dużą dobrze zabezpieczoną bazę, połączoną komunikacyjnie z macierzą na wschodzie. Należy też zapewnić środki transportu – trailery, które z tej bazy ten sprzęt podejmą. Ale jedna baza wymaga też dróg rokadowych, którymi te trailery z połowy Polski do niej zjadą. I wyszło mi, że jedno to Sławków, drugie gierkówka.

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

temat ten wyszed jako O.T. polityki ZSRR w XX wieku, w międzywojniu. Dyskusja się rozszerzyla i na prośbę dyskutantów, temat rozszerzam - dorzucając wątek o tym czy aby pokówj [symbolizowany przez synnego już biaego goląbka] na ustach, papaierze i flagach nie przeslanial zupelnie czegoś innego? Jaka byla polityka ZSRR na arenie międzynarodowej, czy poważnie można bylo oceniać propozycje ustaw czy rozejmów w imię rozbrojenia, czy bylo to tylko taktycznie wycofanie by zaatakować przebrzydlych imperialistów na zupelnie innym froncie walki [sic!] o pokój?

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Zapewne w temacie:

Szef kwatermistrzostwa generał armii Andriej Chrulow złożył specyfikację na produkty spożywcze, oczywiście radzieckiej produkcji, którymi zamierzał ugościć sojuszników zasiadających w Międzysojuszniczej Komisji Kontroli.

Kiełbasy przeróżnych gatunków i stanów uwędzenia - 4 tony

Kawioru różnych gatunków - 3 tony

Przetworów i delikatesów rybnych - 8 ton

Szprotek, sardynek i innych konserw - 12 tysięcy puszek

Wyrobów cukierniczych - 3 tony

Wódki - 10 tysięcy litrów

Win i koniaków - 70 tysięcy litrów

Papierosów wyższej jakości - 700 tysięcy sztuk

Mołotow, który miał zatwierdzić owo zamówienie, uznał je za przesadne... bo w końcu... to tylko 40 osób...

http://partizzan1941.ucoz.ru/load/novosti_i_politika/rosarkhiv_rassekretil_dokumenty_o_staline/14-1-0-6849

A to nie mój post z:

http://www.odkrywca.pl/jak-sowieci-sajuznikow-ugoscic-chcieli-,689816.html#689816

Share this post


Link to post
Share on other sites
Geronimo   

Hola! Zamiast kpin prosze sobie przypomniec ile rozbrojeniowych inicjatyw przedlozyli Rosjanie a ile Amerykanie. To o czyms swiadczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A o czym świadczy owa ilość?

Można przedstawiać multum propozycji mając pewność, że nie zostaną przyjęte, za to można się reklamować potem, jako kraj miłujący pokój, a niektórzy nawet w to wierzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.