Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Vissegerd

Fenomen kuchni chińskiej i nie tylko

Recommended Posts

Ostatnio szukając kolejnej jadłodajni zastanowiłem się nad tym, jak to się dzieje, że tak wielką popularność zdobyły w Polsce i Europie bary i restauracje z kuchnią chińską, w mniejszym stopniu wietnamską, japońską i inną. Jak grzyby po deszczu wyrastają wszelkiej maści Chineese foods, Asia bars, czy sushi bars/resturants. Czy rzeczywiście lubicie kuchnię azjatycką? Przyciąga Was smak czy cena? Co lubicie najbardziej?

Jaka jest Wasza opinia na temat popularności tej kuchni? A może wcale nie jest taka popularna?

Zapraszam do dyskusji ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio szukając kolejnej jadłodajni zastanowiłem się nad tym, jak to się dzieje, że tak wielką popularność zdobyły w Polsce i Europie bary i restauracje z kuchnią chińską, w mniejszym stopniu wietnamską, japońską i inną.

W miejscu gdzie mieszkam łatwo to wytłumaczyć - w tak multikulturowym mieście jakim jest Glasgow kuchni chińskiej nie mogło zabraknąć. Obecność chińskiej dzielnicy i bardzo dobrze zaopatrzonego chińskiego targu też wpływa na rozwój zainteresowania. Ludzi ciekawi zupełnie inny smak, sposób podawania potraw, składniki - zawsze to coś innego od przysłowiowego 'fish and chips'.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szarak   

Pamiętam, że w czasie kiedy pojawiły się w Polsce bary z chińskim jedzeniem to nagle zaczęło ubywać wszelkiej maści bezdomnych zwierząt, takich jak psy i koty (wołowina 5 smaków), oraz gołębie ze starówek (kurczak w cieście) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Jak dla mnie wyjaśnienia są dwa. Jedzenie jest smaczne (choć to kwestia gustu) i jest zawsze jakąś odmianą. Przyznam że sam już od jakiegoś czasu ograniczam kuchnię chińską, ale swego czasu zajadałem się tym. Inna sprawa, na ile wszelakiej maści bary, których nie brakuje u nas, odpowiadają tej prawdziwej chińskiej kuchni... Bo odnoszę dziwne wrażenie, że to co w nich dostajemy to uboższa wersja oryginału.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bo odnoszę dziwne wrażenie, że to co w nich dostajemy to uboższa wersja oryginału.

I raczej wrażenie jak najbardziej słuszne. Będąc w wielu chińskich restauracjach na świecie i mając ciotkę, która w Chinach mieszkała 8 lat, stwierdzam, że to, co podają w chińskich barach (w restauracjach jest nieco lepiej) często dalekie jest od oryginału.

Cieszyć natomiast się trzeba, że nie ma u nas lokali z kuchnią koreańską - niejadalne (z autopsji, z Seulu) ;)

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Andreas   

Kiedyś czytałem artykuł, że to co jemy, ta 'chińska kuchnia', to taka wariacja kuchni wietnamskiej, nie mająca nic wspólnego z prawdziwymi daniami chińskimi. Btw-ostatnio próbowałem chińskiej kuchni, tej takiej prawdziwej, i stwierdzam, że jest świetna. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cieszyć natomiast się trzeba, że nie ma u nas lokali z kuchnią koreańską - niejadalne (z autopsji, z Seulu) wink.gif

Kimczi Vissegerdowi nie smakowało? ;)

W każdym razie - według mojej skromnej oceny - im dalej na południe tym smaczniej. Może bez nadmiernego uogólnienia, bo kuchnie tajska, wietnamska czy południowochińska są równie smaczne (oczywiście de gustibus...). Ale na koreańską czy japońską bym na pewno nie zamienił :B): .

Podobnie jak włoskiej na niemiecką :) .

Go South, Young man!

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

dla mnie fenomen barów chińskich, tajskich, i innych wyjaśnił się jak kupiłem CB. Sam bardzo często w trasie zadaję pytanie : "Mobliki, pomykam ścieżką z X na Y; gdzie tu można dobrze i tanio zjeść?" Dobrze i tanio oznacza tyle, że nie będzie rewolucji po jedzeniu a obiad zamknie się kwotą maximum 25 złotych i będzie go tyle, że nie będzie siły zjeść...

Owe bary chińsko - wietnamskie są najczęściej w kwocie właśnie ok. 20 zł... czyli tanio i rozsądnie. Co do zawartości - no cóż;) Różne rzeczy człowiek nie tylko w trasie jadał.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kimczi Vissegerdowi nie smakowało? ;)

Nie wiem czy to było kimczi, ale w ustach rosło, wypluć nie wypadało, a i połknąć też nie... Koszmar, a jeszcze Koreańczycy się nabijali. Polubiłem wtedy McDonalds, KFC, Wendy's i Pizza Hut :B):

Go South, Young man!

No milutkie to, ale ja już nie taki young :)

Tak przy okazji surowców używanych przez owe knajpeczki, to przypomina mi się scena z filmu "Job, ostatnia szara komórka", w której to jeden z głównych bohaterów, Adi, jest zatrudniony właśnie w chińskim (czy też wietnamskim) barze. Przypadkowo odkrywa, z czego robią słynne spring rolls i... właściciele się cichcem ulatniają :P

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.