Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Bruno Wątpliwy

Nowe nazwy na Ziemiach Odzyskanych

Recommended Posts

Proszę przeniesienie się z bardziej ogólnymi dywagacjami o roli Stalina w historii Polski, tudzież o Mongolii - do właściwego tematu (lub założenie nowego). Temat tej dyskusji dotyczy powojennych nazw na Ziemiach Odzyskanych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wschodni   

Jak uważacie? Jak powinna wyglądać Polska (terytorium), żeby nikt nie rościł pretensji?

Czy to będzie coś na kształt Księstwa Warszawskiego?

Edited by Bruno Wątpliwy
Proszę o łaskawe zwrócenie uwagi na post 61 w tej dyskusji i uwzględnienie prośby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z ciekawostek. We wcześniejszej dyskusji pojawiły się już Bierutowice. Część Karpacza, dawny Brückenberg. Nazwa niby zmieniona na Karpacz Górny. W świetle rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 13 grudnia 2012 r. w sprawie wykazu urzędowych nazw miejscowości i ich części, opublikowanego w: Dz.U. 2013 poz. 200 (zob. s. 88 załącznika), nazwa Bierutowice jak najbardziej obowiązuje nadal.

Zob. także:

http://dolny-slask.org.pl/565009,Karpacz,Bierutowice.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Władze miejskie poszkapiły sprawę, nazwę zmieniły ale nie wystosowały pism do odpowiednich organów, stąd i faktycznie obowiązującą nazwą są Bierutowice.

A jak ktoś lubi odwiedzać ciekawe miejsca , ale nie lubi dalekich podróży to ma Sachalin w Lubelskiem.

:B):

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nowe ciekawostki z moich, ukochanych Karkonoszy:

1. O Wielkim Szyszaku, który Wysokim Kołem jest i o Śmielcu, który jest Wielkim Szyszakiem.

Wielki Szyszak jest znany każdemu, kto maszerował czerwonym szlakiem (Głównym Szlakiem Sudeckim) grzbietami Karkonoszy. Co prawda szlak (letni) go trochę omija, ale specjalnych powodów, aby z niego zbaczać i naruszać przepisy nie ma, bo Wielki Szyszak choć wysoki (jak na Karkonosze) nie jest szczytem wybitnym (tak to się chyba nazywa), a na szczycie znajdziemy jedynie rozwalający się pomnik Wilhelma I.

Ciekawostka polega na tym, że Wielki Szyszak nie jest żadnym Wielkim Szyszakiem, tylko Wysokim (ew. Wielkim) Kołem. Tak ten szczyt nazywają Czesi i Niemcy (Vysoké Kolo, Hohe Rad). I tak był nazywany na polskich mapach, aż do lat 50. Reprodukcje takich map (jednej bardzo schematycznej z roku 1946, drugiej doskonalszej z roku 1948) znajdziemy w ksiące M. Staffy, Karkonosze, Wrocław 1996, s. 135-136.

A potem "coś się stało". Mam np. mapę Karkonoszy z 1970 roku (objaśnienia pióra T. Stecia), gdzie zamiast Wysokiego Koła jest Wielki Szyszak. A prawdziwy Wielki Szyszak stał się Śmielcem. Do dziś zresztą Śmielec nosi czeską nazwę Velky Šišak (choć znana jest tam także Smělec), a niemiecką Große Sturmhaube.

Okoliczności tej dyskusyjnej operacji nazewniczej nie są mi znane. Wikipedia podaje, że stało się to zaraz po wojnie, "podczas opisywania niemieckich map kartograficznych". No tak zaraz po wojnie, to niezupełnie, bo pierwsze polskie mapy wcale nie nazywały Wysokiego Koła - Wielkim Szyszakiem, a Wielkiego Szyszaka - Śmielcem.

Ale ciekawostka jest przednia i wszelkie dalsze informacje są mile widziane.

Link 1.

Link 2.

Link 3.

2. O góralach w Karkonoszach.

Koralowa Ścieżka i Paciorki to także nazwy znane każdemu miłośnikowi Karkonoszy. Brzmią ładnie, a niektórzy uzasadniają sens tych nazw występowaniem w tym rejonie bzu koralowego. Tak naprawdę są to kalki niemieckich określeń np. Korallensteinweg, związanych niewątpliwie z koralami.

Czy jednak na pewno? W książce K. R. Mazurskiego, Historia turystyki sudeckiej, Kraków 2012, s. 57, natrafiłem na informację - dla mnie przynajmniej - sensacyjną.

Pierwotnie nazwy te nie odnosiły się wcale do słowa Koralle), tylko Gorale (ew. Gorallen). Czyli Koralowa Ścieżka była pierwotnie jakimś "Gorallenwegiem".

W XVIII wieku sprowadzono do wyrębu lasów w Karkonoszach polskich górali beskidzkich. Zaaklimatyzowali się bardzo dobrze, tak, że nawet zajęli na dużą skalę przemytem. Pozostały po nich nazwy miejscowe i - najprawdopodobniej - używanie terminu Goral ogólnie w stosunku do przemytników. Których było w Karkonoszach i tak sporo, rodzimego, czyli - wówczas - głównie niemieckiego pochodzenia (zob. np. nazwę Tabaczana Ścieżka - Tabaksteig, powstałą od przemycanego tytoniu i opowieść o źródle dobrobytu mieszkańców wioski Malá Úpa i cesarzu Józefie II - Link 4).

Z czasem jednak sens słowa Goral zatarł się w świadomości miejscowych mieszkańców i pojawiły się w zamian korale, czyli np. Korallen i Korallensteinweg. Choć widziałem mapę chyba nawet z dwudziestolecia międzywojennego, gdzie obok powszechnie już używanej nazwy z koralami w nawiasie była nazwa alternatywna - góralska. Czyli Korallen (Gorallen).

Wielka szkoda, że po drugiej wojnie światowej w ramach poszukiwania polskich śladów w Karkonoszach i nadawania polskich określeń obiektom fizjograficznym nie uwzględniono tych góralskich nazw (nie natrafiono na nie?). Stąd mamy urocze, ale banalne korale, zamiast historycznie uzasadnionych polskich, karkonoskich górali.

Edited by Bruno Wątpliwy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tymi mapami było tak, że często nie nadążano z naniesieniem zmian w zakresie onomastyki poszczególnych obiektów. Stąd często na mapie co innego a w aktach co innego.

Choć i ja bym z chęcią się dowiedział jak uzasadniono przejście od"Koła" do "Szyszaka"?!?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według informacji M. Staffy, Karkonosze, s. 136, dosyć dokładna, polska mapa Karkonoszy z 1948 okazała się "zbyt dokładna" (co należy pewnie tłumaczyć stalinowską "psychozą graniczną") i wznowiono ją "po przeróbkach i zniekształceniach" (M. Staffa) dopiero po 10. latach.

Na tejże mapie z 1948 jest ewidentnie Wysokie Koło i oddzielnie Wielki Szyszak.

Nie widziałem mapy wydanej zaraz po 1956 roku (tylko dopiero tą z 1970), ale podejrzewam, że operacja zamiany Koła na Szyszak dokonała się właśnie w latach 50. I oczywiście tropy mogą być dwa:

1) Świadome wprowadzanie w latach stalinowskich w błąd potencjalnych dywersantów z zachodu i rodzimych wrogów ludu (takie zniekształcenia, czy pominięcia na mapach turystycznych się zdarzały, także i później, gdzieś na forum już o tym rozmawialiśmy). Ale taka operacja (zmiana nazwy góry) nawet chyba w tamtych czasach jawi się jako dosyć kuriozalna. Co innego konkretne drogi, ścieżki, zabudowania, torfowiska itp., co innego duża góra, którą można było znaleźć na każdej mapie przedwojennej. I do tego nawet pod inną nazwą pozostała na mapie i w terenie tam gdzie była.

2) Jakieś "zwykłe" bałaganiarstwo nazewniczo-kartograficzne, przy okazji kolejnej edycji map, czy ustalania nazw.

Osobiście bardziej przychylałbym się do tej drugiej wersji. Tym bardziej, że znalazłem też trop w internecie, że i w dawniejszych czasach zdarzało się mylić Wysokie Koło z Wielkim Szyszakiem. Na tej stronie LINK, dyskutant Mirek napisał (cytuję jego wypowiedź z tejże strony - czyli pl.rec.gory.narkive.com): "Przeglądałem ostatnio książkę wydaną w Dreźnie w roku 1788. Franz Fuss "Versuch einer Topographischer Beschreibung des Riesengebirges". W książce tej autor opisuje głównie czeską część gór. Wspomina w niej też o Hohe Rad i Grosse Strurmhaube. Jak pisze, bardzo często ludzie mylili te nazwy i nazywali górę przy Śnieżnych Kotłach Wielkim Szyszakiem. Zatem to nie tylko wymysł polskiej komisji po wojnie, choś zapewne jej winą jest zbyt płytkie zbadanie sprawy".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z innego regionu Polski.

Przez pewien okres czasu (1945-1946) w granicach naszego państwa istniał powiat (obwód) wielecki (inna nazwa - welecki), którego nazwa upamiętniała naszych dawnych, słowiańskich sąsiadów (Wieletów). Został przemianowany rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 29 maja 1946 r. w sprawie tymczasowego podziału administracyjnego Ziem Odzyskanych (Dz.U. z 1946 r. nr 28, poz. 177).

Link 1. (Omówienie, pióra J. Skolimowskiego, pracy B. Sitarza, Trudne początki. Powiat szczeciński 1945-1950, na stronach sedina.pl).

Link 2. (Informacja w Wikipedii).

Link 3. (Kalendarium na stronach www.przelomy.muzeum.szczecin.pl).

Share this post


Link to post
Share on other sites

I kolejna ciekawostka. Wieś niedaleko obecnej granicy zachodniej, w województwie zielonogórskim, gminie Gubin, przez wieki nosiła "typowo niemiecką" nazwę Niemaschkleba. W latach 30., podczas tzw. "chrztów hitlerowskich" zmieniono ją na banalne Lindenhain. Po wojnie przywrócono pierwotną, słowiańską nazwę - w zapisie Niemaszchleba, by na początku lat 50 zmienić ją na obecną - Chlebowo.

Ciekawe byłoby zapoznanie się z powodami tej ostatniej zmiany. Czy mieszkańcy sami o to wnioskowali, uważając prastarą nazwę za uwłaczającą, bo przecież "oni to nie żadni biedacy", czy po prostu była to inicjatywa odgórna spowodowana faktem, że w Polsce Ludowej zjawisko braku chleba nie mogło występować? ;)

Link 1. Chlebowo w Wikipedii.

Link 2. Stara fotografia z Niemaschkleba (ze stron dolny-slask.org.pl).

Link 3. Opowieść o powodach zmiany nazwy na Chlebowo i o dzisiejszej w nim (2004 r.) sytuacji (ze stron www.gazetalubuska.pl).

Link 4. Również wzmianka o zmianie nazwy (ze stron www.polskaniezwykla.pl/), potwierdzająca moją teorię, że w Polsce Ludowej chleba nie mogło zabraknąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak na marginesie, to wcale nie tak pewnym jest by nazwa miała nawiązywać do "pieczywa" (jak chce wiki):

"Wieś-fenomen, gdyż przez setki lat udało się utrzymać łużycką nazwę w jej oryginalnym słowiańskim brzmieniu: Njamaškleba (...)

Był to rzadki przypadek nazwy miejscowej zawierającej pełne zdanie: "Nie masz chleba". Nie należy rozumieć tej frazy dosłownie, tzn. w związku z chlebem. Zbitka w nazwie pochodziła z języka dolnoserbskiego i wskazywała na cechę okolicznych ziem. Dawne serbskie 'Njamaškleba' (Niemaszchleba) wskazywało na ubogie, nieurodzajne gleby wokół wsi. Dla porównania, po drugiej stronie Odry leży Chlebów, dawny serbski Klebow - czyli przez kontrast, wieś z urodzajnymi glebami. Nazwa wywodzi się od przymiotnika 'chlebny' co znaczyło 'żyzny'. W dawnym języku dolnoserbskim 'chleb' oznaczał też zboże".

/M. Tujdowski "Łużyckie nazwy miejscowe w zachodniej Polsce", "Siedlisko", nr 2, s. 18-19/

To w książce Tadeusza Zimeckiego, regionalisty i zwolennika polskich Łużyc, znajdujemy historię (nieprawdziwą), jak to w tej wsi mieszkańcy na zebraniu dotyczącym powstania spółdzielni debatowali i jeden z mieszkańców miał powiedzieć:

"Wieś nie może się nazywać Niemaszchleba. To nazwa, To nazwa, która nie pasuje do kraju budującego socjalizm. Sugerowałaby ona wrogom i wszystkim niepewnym elementom, że w Polsce brakuje chleba. Trzeba z tym skończyć. Kiedy zapytano go, jakby wieś należało przemianować, odpowiedział bez wielkiego namysłu:

- Chlebowo! Chlebowo, towarzysze! (...) Będzie spółdzielnia, będą przodujący rolnicy, a tu Niemaszchleba. Niechaj będzie Chlebowo!".

/tamże, s. 19; cyt. za: T. Zimecki "Niemaszchleba", Warszawa 1964, s. 66/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stanisław Bełza wspominając swą wspinaczkę na grupę skał nazywanych "Moltke-felsen", umiejscowionych na pagórku zwanym wówczas Czarną Górą, utyskiwał, że nadano im takie miano: "człowieka, którego nazwisko złączonem zostało nazawsze z wojennymi tryumfami prusaków w ostatnich czasach". Z pewnością złośliwością przypomina, że skały te nazywane miały być wcześniej "kamieniami rzeźnika".

/tegoż, "W Górach Olbrzymich", Kraków 1898, s.120/

Poniekąd przyszłość mogłaby go usatysfakcjonować, dziś miejsce to nazywane jest Zbójeckimi Skałami, a kiedy nastąpiła taka zamiana?

Share this post


Link to post
Share on other sites
dziś miejsce to nazywane jest Zbójeckimi Skałami

To są Zbójnickie Skały. Różnica niewielka, ale są też w Sudetach Zbójeckie (niedaleko Chojnika), zatem można się pomylić. Zresztą często nazwy są stosowane zamiennie.

Dopisek: po krótkim sprawdzaniu sam już nie mam bladego pojęcia, które są Zbójnickie, a które Zbójeckie. :D

Skądinąd, także innych miejsc upamiętnienia Moltkego na naszych obecnych Ziemiach Zachodnich było sporo. Był nawet statek (a dokładnie dwa) o nazwie Moltkefels (drugi z nich został zatopiony w kwietniu 1945 niedaleko Helu). A dziś Moltkefels, czy raczej Moltkefesen są np. w Nadrenii-Palatynacie.

Co ciekawe, rzeczywiście pierwotnie Zbójnickie Skały nazywały się Fleischersteine, czyli Rzeźnicze Skały. Czyli od rzeźników, przez Moltkego do zbójników.

Fotografie Moltkefels ze strony dolny-slask.org.pl LINK.

Edited by Bruno Wątpliwy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.