Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Andreas

Ersatze

Rekomendowane odpowiedzi

Andreas   

Słynne ersatze, przekleństwo Niemców w czasie Wielkiej Wojny. Ersatz znaczy ni mniej ni więcej tylko zastępnik. Określenie to dotyczyło zastępowania niektórych produktów innymi. I na przykład:

-tłuszcze-wyjątkowo obrzydliwie planowano zdobywać: ze szczurów, myszy, psów, któw, a także zp asków i butów. Szczęśliwie, żadna z tych prób nie zakończyła się pwoodzeniem

-pieprz-zwiększano ilośc dosypując do niego popiołu

-jaja zastępowano ziemniakami z kukurydzą

-chleb wypiekano z najróżniejszych mieszanek- oprócz mąki żytniej, jęczmiennej i pszennej stoswano: mąki grochową, owsianą(?), trociny i korę z drzew.

Pod koniec wojny niemeiccy żołnierze dostawali ''gulasz'' z brukwi z kawałkami ''chleba''. W Dusseldorfie w 1918r. doszło do zamieszek, gdyż kobiety domagały się więcej mięsa i jajek. Burmistrz odpowiedział, że może dać więcej, ale grochu i fasoli. Na to niewiasty odpowiedziały demolując magistrat.

I co o tym można sądzić? Za każdym razem, kiedy o tym czytam, dziękuję Bogu, że urodziłem się tu i w tym czasie, a nie wtedy, bo chyba bym nie przeżył.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
redbaron   

Najbardziej mnie rozwaliło, jak kiedyś przeczytałem w archiwum o bodaj pelerynach przeciwchemicznych wykonanych z... natłuszczonego papieru :P

Do tego stosowano np. żelazne łuski zamiast mosiężnych, które się przegrzewały i groziły zacięciami.

Z oporządzenia zniknęły wszystkie aluminiowe elementy, zastąpione cięższą stalą itp.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Andreas   

Innym przykładem było też masło: tłuszcz z żóltym barwnikiem. Herbaty i kawy to Niemcy nie widzieli długi okres, czekolady i tytoniu także.

Inna sprawa, że Anglicy cierpieli podobny głód(często cały posiłek na dzień stanowiła puszka gulaszu z puszki).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Forteca   

Aparaty telefoniczne państw centralnych - na początku wojny umieszczane były w solidnych drewnianych skrzynkach, pod jej koniec w pudłach wykonanych ze sprasowanych wartstw tektury.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
redbaron   
w pudłach wykonanych ze sprasowanych wartstw tektury.

Jeszcze po wojnie pododdziały łączności Reichsheer miały bodaj na etacie plecaki tekturowe - bodaj w oryginale było to "Papiermasse".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 17.04.2009 o 18:53, Andreas napisał:

Inna sprawa, że Anglicy cierpieli podobny głód(często cały posiłek na dzień stanowiła puszka gulaszu z puszki).

 

Chodzi o cywili czy żołnierzy?

 

Dnia 7.04.2009 o 00:31, Andreas napisał:

-pieprz-zwiększano ilośc dosypując do niego popiołu

 

To raczej nie był erzac - a nieuczciwa praktyka?

Niemcy dysponowali tańszym zamiennikiem stworzonym przez dwójkę chemików: Hermanna Staudingera i Paula Immerwahra, który produkowano w Chemische Fabrik Dr. Höhn & Co., w Neuss nad Renem.

 

To nie tyle zamienniki, co sięganie po nowe "produkty", ale warte przywołania. Władze miasta Wrocławia doszły do wniosku, że nie może być tak, iż po okolicy latają wrony "całkiem bezpożytecznie", zatem polecono by wybrać z gniazd młode wrony (uzbierało się ich 500) i przekazano je handlarzom zwierzyny, ustalając cenę sprzedaży na 30 fenigów ("Gazeta Toruńska", nr 113, 16 maja 1916). Ciekawe na ile była to atrakcyjna cena? W samym Toruniu wojenny urząd spożywczy ustalił ceny za tego ptaka: "strzelcom wolno brać 0,60 do 1 mk, za wronę młodą, w handlu detalicznym kosztować ma wrona 1,10 do 1,60 mk. W miastach ponad 100tys. mieszkańców można przekroczyć ceny te o 20 fen." ("Gazeta Toruńska", nr 111, 16 maja 1917). Co istotne na wrony nie wymagano specjalnej karty polowań.

/info za: M.P. Wiśniewski "Udko z wrony?"; dostępne na: kamiennakamieniu.wordpress.com/

 

Nieco o skali:

"Gospodarka niemiecka próbowała radzić sobie z niedoborem, produkując tzw. ersatze, czyli zamienniki. To właśnie podczas I wojny światowej w Niemczech pojawiło się 11 tysięcy produktów zastępczych, w tym np. 837 rodzajów bezmięsnych kiełbas i 511 rodzajów kawy z różnymi dodatkami".

/ K. Urbanowicz "Koszalin historie mało znane", Koszalin 2016, s. 159/

 

Nie powinno zabraknąć wątku językowego...

Polacy byli niechętni ersatzom i nie chodzi o jakość zamienników, wielu nie podobała się obca nazwa, na ogół posługiwano się terminem: surogat,  choć w dyskusjach np. na łamach "Kurjera Lwowskiego" pojawiały się bardziej "egzotyczne" propozycje, typu: "oszustka", "oszukanka" czy "zastępka".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 7.04.2009 o 12:31 AM, Andreas napisał:

Słynne ersatze, przekleństwo Niemców w czasie Wielkiej Wojny

 

Tylko dlaczego miałaby być to jedynie zmora Niemców?

Oczywiście sytuacja Niemców dalece gorszą była od tej w jakiej byli Anglicy i Francuzi, którzy z czasem mogli korzystać z dobrodziejstw amerykańskich dostaw. W Niemczech, w trakcie wojny: "Z powodu brytyjskiej blokady gospodarczej i widma głodu w Niemczech pojawiło się w tym czasie 11 tys. produktów zastępczych, w tym np. 837 rodzajów bezmięsnych kiełbas i 511 rodzajów kawy z różnymi dodatkami" (A. Chwalba "Okopy i nowoczesność", "Tygodnik Powszechny", nr specjalny "Wojny naszych pradziadów", nr 32, 2014, s. 5), podobne dane podaje Tadeusz Czekalski: "Na liście substytutów żywności znajdowało się ponad 11 000 różnych produktów, w tym aż 837 gatunków bezmięsnych kiełbas" (tegoż, "Aprowizacja ludności cywilnej w czasie I wojny światowej. Wojna jako katalizator zmian kultury kulinarnej w Europie", "Zeszyty Naukowe UJ", Prace Historyczne, 143, z. 3, 2016, s. 454).

 

W dniu 7.04.2009 o 12:31 AM, Andreas napisał:

jaja zastępowano ziemniakami z kukurydzą

 

W sumie to głównie chodziło o wykorzystanie mąki (skrobi) kukurydzianej, i nie było to wojenne spécialité de la maison Niemiec. Podobnie ze wspomnianym chlebem. Niemiecki Kriegsbrot miał swego angielskiego odpowiednika: Gavernment Bread - do wyrobu którego stosowano mąkę ziemniaczaną z niewielkim dodatkiem maki pszennej.

 

W dniu 7.04.2009 o 12:31 AM, Andreas napisał:

W Dusseldorfie w 1918r. doszło do zamieszek, gdyż kobiety domagały się więcej mięsa i jajek

 

Do tego typu zdarzeń dochodziło i w innych krajach:

"Żywnościowe konsekwencje surowej zimy najpierw doprowadziły do protestów Berlińczyków, a ograniczenie racji mąki wywołało masowe strajki w Austrii. Zamieszki związane z kryzysem żywnościowym nie oszczędziły także miast francuskich i włoskich. W maju i czerwcu 1917 roku liczba strajkujących we Francji przekraczała 100 000 osób. Ratunkiem dla pogarszającej się sytuacji aprowizacyjnej okazały się dostawy amerykańskiego zboża, dostarczonego do Francji na statkach brytyjskich. Londyński „The Observer” w kwietniu 1917 roku donosił o ataku setek zdesperowanych Anglików (głównie kobiet) na wagon kolejowy przewożący ziemniaki na stacji Wrexham. Sytuację opanowały dopiero sprowadzone na stację znaczne siły policyjne. Tragicznie zakończyły się starcia demonstrantów turyńskich z policją w sierpniu 1917 roku, których ofiarą padło 50 osób. Obniżenie racji żywnościowych i zagrożenie głodem wywołało „powstanie kobiet” w bułgarskim Asenowgradzie (luty 1918 r.). Grupa licząca ponad 200 kobiet zaatakowała miejscowy urząd do spraw społeczno-ekonomicznych, domagając się podwyższenia racji żywnościowych w głodującym mieście oraz powrotu mężów i synów z frontu".

/"Okopy i nowoczesność", s. 455/

 

W dniu 17.04.2009 o 6:53 PM, Andreas napisał:

Herbaty i kawy to Niemcy nie widzieli długi okres

 

W Austrii na mocy rządowych regulacji, początkowo kawa (Kriegskaffee) zawierała: 10% Bohnenkaffee (ziaren kawy), 10% Zuckerrübenmehl (mąka z buraków cukrowych?), 80% Karamell by już od listopada 1917 r. zawierała: 5 % Bohnenkaffee, 15 % Lupinenmehl (maka z łubinu), 10 % Eichelmehl (mąka z żołędzi) i 70 % Karamell. By Austriacy mogli rozkoszować się np. smakiem cytrynady, zamiast soku cytrynowego można było użyć: 50 części kwasu winnego, 50 części cukru kandyzowanego,  5 części olejku cytrynowego (bez terpentyny) i czerwony lub żółty barwnik (Azalein czyli Teerfarbstoff).

/za: F.Vojir "Ersatzlebensmittel im Ersten Weltkrieg in Österreich"; tekst dostępny na stronie: www.ages.at/

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.