Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
FSO

Oko za oko czy to sprawiedliwość ?

Rekomendowane odpowiedzi

FSO   

Witam;

ostatnio na kilku forach w ramach dyskusji o różnych sprawach - padaly informacje: tuż po wojnie, pod jej koniec - partyzancji J. Broz-Tity wymordowali kilkadziesiąt tysięcy Wlochów, za to że byli Wlochami; Duńczycy potraktowali żolnierzy niemieckich [często ewakuowanych z frontu wschodniego wyglądających jak obszarpańcy] jak najgorszych przestępców, a swoich obywateli którzy wspólpracowali z N. jak najgorszych przestępców od razu odmawiając im wszystkiego [nawet lekarzy !], Francja i inni podobnie.

Dlaczego tak się stalo? Dlaczego nikt nie czekal na normalny proces i wyrok tylko od razu tu i teraz - niejednokrotnie zabijając niewinnych ludzi, po części upodabniając się w swym zachowaniu, do tych których wlaśnie wyparli z kraju.

Czy bylo to konieczne?

pozdr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja może o tej zemście bardziej spontanicznej - np. goleniu kobietom głów we Francji. No cóż, w takich przypadkach zapewne działają trzy prawa:

1. Prawo zemsty, ludzie rzeczywiście mogli uważać, że mszczą się za swoje rzeczywiste krzywdy. Nie przejmowali się za bardzo czy adresat tej zemsty jest właściwy.

2. Prawo motłochu, który lubi igrzyska.

3. Prawo rewolucjonistów ostatniej minuty. Wielu z takich, którzy siedzieli cicho, lub wręcz kolaborowali chciało pokazać jakimiż to są bohaterami.

Edytowane przez Bruno Wątpliwy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"Oko za oko" to sprawiedliwość pierwotna, kamień milowy w historii prawa - kiedyś wszakże był to postęp! Gdy prawo to było wykonywane, można było mówić o sprawiedliwym państwie/wiosce itp.

Dziś kojarzy się z zacofaniem, a szkoda. Doszło nawet do tego, że zasada talonu została odwrócona - niech przykładem będzie Szwecja, więźniowie w tamtym kraju będą mieć wesołe święta na poziomie. Nawet ci zwyrodniali. Prawa człowieka obejmują dziś ludzi, którzy postępują nieludzko.

Temat porusza jednak raczej sprawiedliwość "pośrednią' - w końcu obrywali często ci, którzy nie byli głównymi sprawcami. Przyczyną była zwykła chęć zemsty, czy jak również mówi Bruno Wątpliwy, chęć wybielenia się niektórych oprawców....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FSO   

Witam;

ja podejrzewam nieśmialo jedną rzecz : przepędzenie administracji okupacyjnej niemieckiej, lub kolaboracyjnej, a także brak rozeznania w sytuacji przez nowych "panów" na tych terenach ułatwiło ogromnie sprawę. Przecież normalnie w wypadku, normalnie dzialających sądów, policji takie rzeczy byłyby średnio możliwe. A tak... kule karabinowe jak to kule na wojnie gęsto latają i róże rzeczy się trafiają.

A podejrzewam, że Bruno ma rację w jednej rzeczy - chęć załapania się na "partyzanta" i "ruch oporu" z równoczesnym zatarciem win wlasnych z okresu okupacji. Co ciekawe, nie spotkalem się z sytuację kiedy by z "przytupami" osądzono winnych takich rozruchów. Za to w czasie rozpracowywania takich spraw, u nas na krajowym podwórku, okazywało się że jeżeli łapano winnych to najczęściej przypadkowe osoby, które wskazywał ogól.

pzodr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
maxgall   

Przypadki działań "oko za oko" mały również miejsce w "pełnym majestacie prawa". Na przykład sprawa generała Homma Nasaharu, dowódcy japońskiej 14 armii. "Rzeźnik z Bataanu", jak go pieszczotliwie nazywała amerykańska prasa, został skazany na śmierć (za zorganizowanie marszu śmierci po kapitulacji Bataanu w 1942r) i rozstrzelany w 1946r.

Z tym że...

Homma był bardzo dziwnym oficerem jak na japońskie standardy - przez podwładnych był nawet nazywany "generałem poetą". Sprzeciwiał się brutalnemu traktowaniu jeńców oraz ludności cywilnej. Wydał oficjalne rozkazy nakazujące traktowanie amerykańskich i filipińskich jeńców zgodnie z postanowieniami konwencji genewskiej, za co został odsunięty od dowodzenia (kwiecień 1942) i przesunięty do rezerwy (sierpień 1943).

Wielu traktuje proces Hommy jako osobistą zemstę MacArthura za porażkę na Malajach.

pozdr

Edytowane przez maxgall

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FSO   

Witam;

maxgall: wyciągnąłeś jeszcze jedną rzecz - przegrani nie mają racji. Przegrani cierpią za blędy wygranych. To bardziej wygląda na mord sądowy, we fleszach, z podparciem prawa i jego artykułami. Takie zachowanie pozwala zadać jedno nieśmiałe pytanie - co mial MacArthur "za paznokciami" o czym mógl wiedzieć jego przeciwnik. Jakie zachowanie mogloby nie uchodzić w oficjalnym życiorysie wzorowego żolnierza, że musiał zginąć?

pozdr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.