Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Pancerny

Piotr Skarga

Recommended Posts

Pancerny   

Nadworny kaznodzieja Zygmunta III Wazy,rektor Akademii Wileńskiej.Był założycielem wielu kolegiów jezuickich.Pisarz,autor słynnych "Kazań sejmowych".Zwolennik kontrreformacji jak i unii kościelnej z prawosławiem.Postać niezmiernie ciekawa.

Jak oceniacie jezuitę Piotra Skargę i jego wpływ na życie polityczne kraju-jeżeli takowy był?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
Jak oceniacie jezuitę Piotra Skargę i jego wpływ na życie polityczne kraju-jeżeli takowy był?

Nie było. Zastanawiam się, skąd w ogóle opinie o jego rzekomym ogromnym wpływie na władcę?

Na pewno podkoloryzował też w sprawie gorliwości katolickiej króla Zygmunta III pisząc do Jerzego Radziwiłła. Należy upatrywać w tym raczej chęć przeciągnięcia Radziwiłła na stronę Wazy (toczyła się wówczas wojna z Maksymilianem).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   

Nie było wpływu?

Moim zdaniem był. To właśnie w "Kazaniach sejmowych" były pewne przesłanki o tym, że król chciał zlikwidować jak to się ładnie mówiło- źrenice złotej wolności-czyli wolną elekcję, a to zostało dorzucone do zarzutów szlachty wobec Zygmunta III Wazy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   

Proszę o szczegóły. W jaki to sposób król chciał likwidować wolności szlachetne, co by było niewłaściwe i niezgodne z interesem Rzeczypospolitej oraz sprawy, na które Piotr Skarga miał decydujący wpływ.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   

Tofiku Ty czytaj ze zrozumieniem- ile razy ja Ci to mówiłam? Dlatego tak ciężko mi z Tobą dyskutować :razz:

Nie powiedziałam, że król to chciał robić, ale że Skarga w tekście zawarł pewne przesłanki, które szlachta tak zinterpretowała. Tazbir o tym pisze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pancerny   
Nie było. Zastanawiam się, skąd w ogóle opinie o jego rzekomym ogromnym wpływie na władcę?

Był nadwornym kaznodzieją Zygmunta III i wraz ze spowiednikiem króla, również jezuitą (zapomniałem jego nazwiska), który był, ponoć, "największym przyjacielem i zausznikiem króla" tworzyli radę królewską ds. kontrreformacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
Był nadwornym kaznodzieją Zygmunta III

To o niczym nie świadczy. Prosiłem o dowody.

wraz ze spowiednikiem króla, również jezuitą (zapomniałem jego nazwiska), który był, ponoć, "największym przyjacielem i zausznikiem króla"

Bernard Gołyński, znany szerzej jako ojciec Pakosz. Przybył w 1585 r. Szybko zyskał sobie zaufanie monarchy, co potwierdzano słowami: na pokoju wiele z nim król gada. Był surowy, ale zainteresowany tylko swoją osobą, raczej nie miał za wiele do powiedzenia w kwestiach politycznych. Zmarł w 1599 r.

tworzyli radę królewską ds. kontrreformacji.

?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pancerny   
To o niczym nie świadczy. Prosiłem o dowody.

"

Nieodłączną i najbardziej wpływową postacią w otoczeniu Zygmunta III był Piotr Skarga. Towarzyszył on codziennie królowej Annie i Konstancji. On chrzcił królewicza Władysława, on uroczyście ofiarował na własnych rękach, na prośbę królowej, Jana Kazimierza przed ołtarzem Matki Boskiej i św. Kazimierza w Wilnie, on odbył pielgrzymkę z królową do Matki Boskiej trockiej. Był przyjacielem domu królewskiego i należał do ścisłego kółka rodzinnego Wazów. Między dwudziestokilkuletnim królem a pięćdziesięciokilkuletnim jezuitą zawiązała się przyjaźń. W dwu listach dedykacyjnych (1590 i 1595) i w dwu kazaniach wychwala Skarga bogobojność, ostrożne sumienie, zamiłowanie do czystości, umiarkowanie afektów, dowcip, pamięć, cierpliwość, pilność w wykonywaniu obowiązków królewskich i wielkie serce jagiellońskie króla. W przedmowie do kazań na niedziele i święta wyznaje: "Nauczyłem pana swego... aby służbę twoją świętą i chwałę rozmnażał, kościołom twoim we wierze świętej obronę wszelaką i wysługę czynił". ("Kazania" I, X). "Król lubił z nim rozmawiać, odbywał z nim wspólne pielgrzymki do cudownych miejsc, zwłaszcza do Częstochowy, robił mu prezenty w postaci kosztownych relikwii, listów polecających, jałmużny dla kolegiów jezuickich" (Windakiewicz).

Wpływ na króla wykorzystywał Skarga dla praktycznego zastosowania swych idei. Realizacja tego programu — stworzenie Rzeczypospolitej, w której istniałaby tylko jedna wiara — prowadziła do różnych pociągnięć politycznych. Skarga się gorszył, że ewangelikom powierza się jeszcze urzędy. Zygmunt III nie zawiódł swego kaznodziei — w ostatnim roku jego panowania było w senacie tylko sześciu protestantów. Odsuwanie protestantów od godności sprawiało nie tylko to, że tracili oni wpływ na życie publiczne, ale przyczyniało się i do tego, że jednostki słabsze decydowały się na konwersję. To był zasadniczy cel tej polityki."-ks. dr Tadeusz Wojak-"Szkice z dziejów Reformacji w Polsce XVI i XVII wieku"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
W dwu listach dedykacyjnych (1590 i 1595) i w dwu kazaniach wychwala Skarga bogobojność, ostrożne sumienie, zamiłowanie do czystości

Bogobojność - ok. Trudno Zygmuntowi odmówić pobożności. Ale ostrożne sumienie i czystość? Przecież króla oskarżano o posiadanie kilku kochanek. I nie wydaje się by to robił na starość - już rokoszanie mu to wytykali.

Skarga się gorszył, że ewangelikom powierza się jeszcze urzędy. Zygmunt III nie zawiódł swego kaznodziei — w ostatnim roku jego panowania było w senacie tylko sześciu protestantów.

Prosiłem o dowody, nie ogólnikowe stwierdzenie. Jakich to protestantów pozbawiano urzędów? Ja słyszałem tylko o takich, co awansowali, czasami dość szybko. Przypominam przy tym, że niechęć, wręcz wrogość, monarchy do ks. Radziwiłła nie brała się z jego wyznania. Brała się z, że tak powiem, punktu "narodowościowego".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tofik napisał:

"Zastanawiam się, skąd w ogóle opinie o jego rzekomym ogromnym wpływie na władcę?".

Stąd, że trudno uwierzyć by król trzymał Skargę na jego stanowisku tak długo li jedynie z upodobania do jego kazań i sympatii, zważywszy jak nielubianą postacią pośród szlachty stał się ów jezuita.

Stąd, że trzeba by objaśnić co stało się na sejmie 1606 roku. Dlaczego to właśnie kaznodziei król pokazał uzgodniony kompromis w kwestii zapobiegania tumultom religijnym, i czemu to on właśnie organizował przeciw temu sejmową opozycję, która okazała się skuteczna.

Chyba nie bez kozery, zakonny kronikarz Jan Wielewicki (zatem osoba raczej dobrze poinformowana co do działań zakonnika) odnotował:

"... to właśnie Piotr Skarga wszelkie rozwijał zabiegi, aby przywódcy heretyków nie byli na przyszłość tak licznie wysuwani na publiczne urzędy i niedaremne były jego wysiłki".

/J. Tazbir, "Wstęp", w: P. Skarga "Kazania sejmowe" oprac. J. Tazbir i M. Korolko, Wrocław 1972, s. L/

Zapewne coś z tym absolutyzmem było na rzeczy skoro z trzeciego wydania (z 1610 r.) "wypadło" kazanie szóste: "O monarchijej i królestwie".

Czy ktoś się zastanawiał czemu jezuita nazwał jedno ze swych dzieł "... sejmowe" i dlaczego nie napisał ich po łacinie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 7.05.2008 o 8:10 PM, Pancerny napisał:

Był nadwornym kaznodzieją Zygmunta III i wraz ze spowiednikiem króla, również jezuitą (zapomniałem jego nazwiska), który był, ponoć, "największym przyjacielem i zausznikiem króla" tworzyli radę królewską ds. kontrreformacji.

 

Nie tyle: tworzyli radę, co służyli radą, zresztą w czasie krytycznego sejmu roku 1606, spowiednikiem był już SJ Fryderyk Bartsch.

 

W dniu 28.03.2008 o 3:13 PM, Tofik napisał:
Pancerny napisał:
Jak oceniacie jezuitę Piotra Skargę i jego wpływ na życie polityczne kraju-jeżeli takowy był?

Nie było.

(...)

 

Zważywszy, iż działania Skargi w niemałym stopniu przyczyniły się do zerwania sejmu (co paradoksalne, jako sam że głosił by: "jeden abo dwa niespokojni okrętu, w którym się wszyscy wieziem, nie przewracali i nie zatapiali", przez co została storpedowana próba zmiana polityki względem innowierców, trudno bronić stanowiska, że nie miał wpływu. Nie bez kozery zatem współcześni nazywali go: "praecipuus turbator Reipublicae", a dalece później Izabela Moszczeńska-Rzepecka nazwała go "naczelnym wichrzycielem Rzeczypospolitej".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 27.03.2008 o 21:03, Pancerny napisał:

Jak oceniacie jezuitę Piotra Skargę i jego wpływ na życie polityczne kraju-jeżeli takowy był?

 

Dnia 28.03.2008 o 15:13, Tofik napisał:

Nie było. Zastanawiam się, skąd w ogóle opinie o jego rzekomym ogromnym wpływie na władcę?

 

Jak widać Tofik popełnił pewną omyłkę (freudowską?), wpływ na życie polityczne kraju zrównał z wpływem na osobę władcy. W jego konsekwentnej apologii Zygmunta III Wazy, zniknął gdzieś sejm, który jak się zdaje był jednak instytucją tworzącą rzeczywistość polityczną państwa. Może zatem te oskarżenia o to, że: "król chciał likwidować wolności szlachetne" - nie jest od rzeczy?

Chyba każdy się zgodzi ze stwierdzeniem, iż unia brzeska, był to akt o znaczeniu politycznym. I teraz wystarczy sprawdzić kto pierwszy podjął myśl by prawosławni w Rzeczypospolitej poddali się władzy papieża: Skarga czy nasz władca? Bo w opinii historyków to Skarga namawiał króla do realizacji i poparcia tego konceptu.

Skoro Skarga nie miał mieć wpływu na życie polityczne, to czemu jego osobę odnajdujemy pośród aktywnych uczestników tajnych rozmów, jakie miały miejsce latem 1595 r. w Krakowie? Czemu to akurat Skarga wygłosił kazanie na mszy dziękczynnej po synodzie zjednoczeniowym z 1596 r.? Czy nie właściwszym byłoby gdyby uświetnił te postanowienia ktoś z hierarchów kościelnych, choćby taki który był administratorem ziem na których odbył się ów synod? Tymczasem uczynił to concionator regius, formalnie pozbawiony jakiejś rangi zakonnik.

Zatem kaznodziejską klamrę politycznego aktu unii "zapiął" jezuita - nie mający wpływu na tok życia politycznego w kraju. Kto chce, niech wierzy, iż stało się tak jedynie dla jego krasomówczych talentów.

W tzw. kazaniach wiślickich (1606 r.) Skarga odpierał zarzuty co do swego wpływu na króla i mieszanie się do spraw politycznych, jak i szerzej: co do wpływu jego zakonu (por. tegoż "Na artykuł o jezuitach odpowiedź"). Kto chce niech mu uwierzy, że jedyny dowód jego wpływu na władcę jaki można znaleźć, to uzyskanie zabezpieczenia finansowego dla jego wieloletniego woźnicy (groszy 20 na tydzień).

Skarga; prezentujący się własnymi słowami;  nieszczególnie jawi się jako osoba bez wpływu politycznego. Warto zagłębić się w prezentowaną przezeń wykładnię własnego kaznodziejstwa: "poselstwo wielkiego posła do wielkiego pana". Skarga wprost wyraża myśl, że nie powinien bezpośrednio angażować się w politykę. I niby jasno wyraża w ten sposób swe stanowisko... tylko nie można zapomnieć, iż dodawał do tego taką myśl, iż trzeba: "politykę do teologii naciągać".

Co ciekawe, Skarga miał mieć duży wpływ na życie dworskie, i jest to opinia innego jezuity - Jana Wielowickiego (Wielewicki), co chyba nie byłoby możliwym bez wpływu na władcę. A nie trzeba tu dodawać, że skład koterii dworskich nie pozostaje bez związki na to w jakim kierunku politycznym może być kierowana państwowa nawa.

 

Dnia 7.05.2008 o 20:18, Tofik napisał:

Bernard Gołyński (...) raczej nie miał za wiele do powiedzenia w kwestiach politycznych.

 

I to zapewne z tej racji to jego właśnie wysłano jako pierwszego do króla gdy ten w Rewlu postanowił porzucić nasz kraj i udać się do Szwecji. Mnie by się zdawało, że to misja o charakterze politycznym a nie teologicznym, a obranie takiej a nie innej osoby, świadczy o powszechnym mniemaniu, iż jezuita będzie miał wpływ na zmianę decyzji władcy. Nie trzeba dodawać, że gdy ten nie mógł przekonać króla, to właśnie Skarga stał się kolejnym jezuitą mającym wywrzeć odmienić tę decyzję królewską.

Czy te mniemania, że jezuici mają wpływ na władcę brały się z mylnych przesłanek, jak widzi to Tofik?

Cóż, jakoś jednak tak po rozmowie ze Skargą, władca się zreflektował i: "... zaraz o godzinie 3-iej po południu powrót króla do Polski został ogłoszony".

/por. S. Załęski "Jezuici w Polsce", zwłaszcza T. I/

 

W odpowiedzi na pracę księdza Stanisława Załęskiego, Wacław Sobieski podawał:

"Najlepiej jednak o zażywności protekcyi jezuickiej na dworze królewskim świadczą wstawiennictwa spowiedników królewskich za różnemi osobistościami. Tak Steisson np., starając się o plebanię elbląską, wie, gdzie szukać 'pleców', wiadomo mu, że przez króla spowiednik (po Gołyńskim) Bartcz jest bardzo lubiony (admodum charus), więc jedzie z listem polecającym właśnie do tego jezuity. Albo: biskup warmijski, Rudnicki, jest wielkim dobrodziejem kollegium jezuickiego w Brunsbergu, a zato rektor tegoż kolegium Petrosa, czuwa pilnie nad synowcami ks. podkanclerzego, a znowu ks. podkanclerzy z wdzięczności dla biskupa opiekuje się sprawami jego przy dworze. Alobo np. ks. Gajewnicki, kanonik warszawski, radby się dostać do kancelaryi królewskiej nasekretarza, więc Stanisław Łubieński poleca jego sprawę gorąco jezuicie Seideliusowi, następnemu spowiednikowi królewskiemu.
Piasecki, jak wiadomo, podaje wiadomość, że za sprawą jezuitów zdobywały sobie infuły osoby im miłe. Sam nawet prowincyał jezuitów Argentus nie zaprzecza temu, żeby jezuici popierali pewne osobistości".
/tegoż "Rola Jezuitów w dziejach Rzptej Polskiej (kilka zastrzeżeń)", "Ateneum", R. XXVI, T. II, z. III, s. 656/

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na początku września 1601 r. Skarga wygłosił w Wilnie kazanie związane z wyprawą naszego władcy  przeciwko Karolowi Sudermańskiemu. Kazanie miało zostać spisane przez jakiegoś "heretyckiego ministra" i dostarczone ewangelickiemu pisarzowi Danielowi Kramerowi. Ten wydał to kazanie w języku niemieckim jeszcze w tym samym roku, jako "Von der Heuptfrage: An Haeretico sit fides servanda? Ob auch einem Ketzer Treu und Glaube zu halten ist? Eine erschreckliche Jesuiter Predigt". Skarga uznał, że wypaczono jego przekaz, zatem w 1602 r. wydał "Wsiadane na wojnę" gdzie przedstawił własną wersję. W tym wydaniu zamieścił też niemiecki przekład opatrując go swymi krytycznymi uwagami. Wersję "skargową" w języku niemieckim, jako "Jesuiter Spiegel" wydał Fryderyk Bartsch w Braniewie w 1603 roku. 

Spór jakich wówczas było wiele, i niewart byłby naszej uwagi, gdyby nie drobny fakt. Otóż w kwestii przeinaczonego tłumaczenia interweniował sam Zygmunt III u księcia pomorskiego Barnima XII. Zważywszy, iż Skarga nie miał mieć wpływu na osobę władcy, zaangażowanie jego królewskiej Mości wydaje się być nieco dziwnym.

Do swej wersji Skarga dołączył podpisy znanych osób, które miały być świadkami jego kazania i miały zaświadczać o rzetelności jego wersji. Co ciekawe, choć nasz jezuita zaznacza: "Wiele heretyków kazania tego słuchało, a żaden się z nijakim około tego szemraniem nie ozwał", to nie udało mu się uzyskać uwierzytelniającego podpisu od jakiegokolwiek przedstawiciela tejże konfesji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.