Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Budweiser

Współczesne pistolety

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 19.03.2019 o 12:59 PM, euklides napisał:

Jednak jego kształt nie sprzyja ukryciu, ale przede wszystkim  jest za ciężki żeby się nim szybko posłużyć bo waży 800 gram, i ma bardzo twardy spust co utrudnia celne strzelanie i źle wpływa na szybkostrzelność.

Twardy spust to może utrudniać celny strzał dla kogoś do takiego spustu nienawykłego... przy okazji - wiele współczesnych pistoletów pozbawionych nastawnych bezpieczników ma spusty o sporym oporze i długiej drodze, a jakoś ludzi z nich celnie strzelają. Co więcej... "twardy wojskowy spust" był charakterystyczny dla dawnej broni wojskowej i też celnie strzelano. No i jeszcze... całkiem współcześnie wytwarza się pistolety o rewolwery DAO - o długiej drodze spustu i sporej sile nacisku na spust.

 

Szybkostrzelność? No... tak... jak masz broń o masie 800g i amunicję .357 Magnum to drugi strzał oddasz wolniej niż z broni o tej samej masie i amunicji o znacznie mniejszej energii. na tej samej zasadzie przy rewolwerze o tej samej masie i amunicji .38 Spl będziesz strzelał szybciej niż przy 357 Magnum i o wiele szybciej niż z broni o tej samej masie i amunicji .44 Magnum.

 

COP i w ogóle współczesne Derringery to broń niszowa, kupowana przez niewielki krąg użytkowników... nigdy, nawet w czasach świetności "derringerów" nie była to broń popularnością dorównująca choćby rewolwerom. Przy czym często wtedy zachodziła taka sama zależność jak współcześnie... taki Colt Pocket był mały i lekki oraz strzelał 3,5 gramowym pociskiem (kulą)i miał 5 komór bębna. Współczesny mu Derrinder miał tylko dwa strzały (dwie lufy), ale był łatwiejszy do ukrycia i strzelał cięższą kulą (np. ponad 9 gramową). No i tychże Coltów Pocket wyprodukowano ponad 325 tys. (drugiej połowie XIX wieku to była ogromna ilość) sztuk i jeszcze trochę tysięcy jego "klonów"... Derringerów znacznie mniej. Co nie oznacza, że nie były cenione przez pewien krąg użytkowników.

 

Trzeba zdać sobie sprawę, że jest broń uniwersalna, produkowana masowo, używana w wielu zastosowaniach - i jest broń wyspecjalizowana, kupowana przez stosunkowo nielicznych chcących mieć broń dopasowaną do jednego, często niszowego zastosowania. I tak jak napisałem... stąd mnogość różnych rozwiązań - zarówno tych produkowanych masowo, jak i tych "niszowych" czyli produkowanych w niewielkiej liczbie.

 

W sumie równie dobrze mógłbym dać przykład pistoletów powtarzalnych, z zamkami ślizgowo-obrotowymi (czterotaktowymi) - stosowanymi w łowiectwie i strzelającymi amunicją zbliżoną do karabinowe lub wręcz karabinową. Nie są produkowane masowo, nie są używane masowo, ale są produktem "niszowym" i wyspecjalizowanym, choć obecnym na rynku od wielu lat i pewnie jeszcze wiele lat będą... zresztą podobnie jak używane w tym samym celu pistolety jednostrzałowe, łamane. Ach... no i też w paru filmach grały - bo wyglądają nietypowo i są "ciekawostką" wizualnie (dla laików) atrakcyjną.

 

A tak na marginesie... "plajty" zaliczały firmy produkujące broń całkiem masowo, wiele było przejmowanych, wchłanianych itd. Co więcej... plajtę zaliczył też Samuel Colt przy produkcji pierwszego "nowoczesnego" rewolweru kapiszonowego... potem po doświadczeniach inaczej podszedł do biznesu, wprowadzał produkty po kolei, inwestował w produkcję "z głową" i... odniósł ogromny sukces. Istnieją firmy produkujące broń w USA wręcz "garażowo", niszowo i istnieją wiele lat... ich nazwy są powszechnie nieznane, są znane tylko lokalnie czy wśród niewielkiego grona odbiorców. Plajtują i zamykają się duże firmy, nawet takie którym zdarzały się duże kontrakty wojskowe. Sukces czy plajta jest często uzależniona nie od "trafienia czy nietrafienia produktu", ale od działań finansowych, trafionych lub nietrafionych decyzji biznesowych, dobrego lub złego zarządzania itd.

Edytowane przez Razorblade1967

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
euklides   
13 godzin temu, Razorblade1967 napisał:

Twardy spust to może utrudniać celny strzał dla kogoś do takiego spustu nienawykłego... przy okazji - wiele współczesnych pistoletów pozbawionych nastawnych bezpieczników ma spusty o sporym oporze i długiej drodze, a jakoś ludzi z nich celnie strzelają. Co więcej... "twardy wojskowy spust" był charakterystyczny dla dawnej broni wojskowej i też celnie strzelano. No i jeszcze... całkiem współcześnie wytwarza się pistolety o rewolwery DAO - o długiej drodze spustu i sporej sile nacisku na spust.

(...)

 

Jednak każdy kto ma jakąś broń na stanie stara się by mieć miękki spust. W wojsku można się z tym zwrócić do zbrojmistrza żeby go poprawił jeżeli zajdzie potrzeba. I nie można tego lekceważyć bo to może zadecydować o życiu bo zawsze celniej i szybciej się strzeli z pistoletu o miękkim spuście. To rada jakby ktoś chciał się zająć zawodowo strzelaniem. 

A odnośnie tego co piszesz o pistolecie bez nastawnego bezpiecznika to owszem taki ma twardy spust ale tylko przy pierwszym strzale, później już strzela normalnie w zależności od tego jak ta broń jest doszykowana.

 

13 godzin temu, Razorblade1967 napisał:

(...)

. No i tychże Coltów Pocket wyprodukowano ponad 325 tys. (drugiej połowie XIX wieku to była ogromna ilość) sztuk i jeszcze trochę tysięcy jego "klonów"... Derringerów znacznie mniej. Co nie oznacza, że nie były cenione przez pewien krąg użytkowników.

(...)

 

W XIX wieku  produkowano również 4-lufowe. Wczoraj gdzieś taki znalazłem w necie. Może i były cenione ale chyba tylko przez kolekcjonerów bo ci cenią sobie nie tyle rzeczy użyteczne co oryginalne. A odnośnie owego COP 357 Derringer o którym mowa to znalazłem wzmiankę że ktoś widział ten pistolet u użytkownika który z niego korzystał ale w tym konkretnym  dwie górne lufy były zaślepione i nieużywane, pewnie podczas strzału za bardzo skakał do góry. (złe wyważenie?)

 

13 godzin temu, Razorblade1967 napisał:

(...)

COP i w ogóle współczesne Derringery to broń niszowa, kupowana przez niewielki krąg użytkowników... nigdy, nawet w czasach świetności "derringerów" nie była to broń popularnością dorównująca choćby rewolwerom.

(...)

 

Nie bardzo wiem co to broń niszowa. Ów COP 357 jest określany jako backup, przeznaczony dla policjanta jako zapasowa broń, albo dla partyzanta. Jednak nie najlepiej się w tej roli sprawdzał i dlatego niewiele go sprzedano.  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.