Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
secesjonista

Zagadki Hugo Kołłątaja - strzępki biogaficzne

Recommended Posts

Ponoć w biografii tej postaci jest sporo "dziur", w mocno krytycznym względem Kołłątaja artykule, autor zauważa:

"Nie zdołamy tu, dla szczupłości miejsca, przenicować całego życiorysu i dorobku naszego bohatera. Zauważmy tylko, że po dwustu latach wciąż pozostaje on w dużym stopniu postacią bez biografii (!) – żadna z poświęconych mu dotąd prac nie rozwiązuje szeregu fundamentalnych zagadek, z jakich składa się żywot „księdza” Kołłątaja, którego notabene dat i okoliczności edukacji i święceń kapłańskich dotąd nie ustalono (sic!). Od czasu, gdy w latach trzydziestych ubiegłego stulecia francuski badacz A. Jobert skonstatował z niejakim zakłopotaniem, wzmiankując dyskretnie w przypisie: Nadaremnie szukaliśmy nazwiska Kołłątaja w matrykule Uniwersytetu Wiedeńskiego, a choć jego biografowie podają również, że był doktorem prawa i teologii Sapienzy, nie odnaleziono go również w spisach studentów Uniwersytetu Rzymskiego – żaden postęp badawczy nie nastąpił".

/G. Braun "W sprawie Hugona K."; dostępne na www.pch24.pl/

Czy faktycznie do dziś tak mało wiemy o tych kwestiach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam od siebie, iż przypadłość na którą miał chorować Kołłątaj - katalepsja - to raczej plotka. W innym temacie ten wątek poruszyłem ( (vide). Przypomniała mi się cała rozmowa z znajomym, który twierdził iż Kołłątaj chorował na katalepsję. Otóż - tak mówił ów człowiek - Kołłątaj miał być przedstawiony do beatyfikacji. Miał zostać błogosławionym, a potem - prawdopodobnie świętym! No, ale że się jakoby poruszył - to tej beatyfikacji zaprzestano. Przecież, gdy się obudził w grobie - mógł złorzeczyć Bogu, prawda? A wtedy Kościół musiałby człowieka ogłosić raczej potępionym niż świętym. Może Kościół Katolicki rozpuścił ową plotkę, aby ... właśnie, co? Że Hugo Kołłątaj niegodzien jest Chwały Niebiańskiej? Coś w jego życiorysie było nie w smak Kościołowi?

Edited by adamhistoryk

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Ciało to się mogło przesunąć w czasie pakowania trumny do grobu albo w wyniku procesów gnilnych kiedy dochodzi do emisji dużej ilości gazów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Historia o beatyfikacji wydaje się mocno naciąganą. Niby kiedy miano wystąpić z takim pomysłem?

Trochę poszukałem i nie trafiłem na istnienie takiego zamysłu. Zważywszy, że Kołłątaj przez długi czas miał złą prasę w Kościele:

"W 1912 r. w setną rocznicę śmierci Kołłątaja został on przywrócony do łask w Kościele oraz wprowadzony do grona bohaterów narodowych".

/M. Pasztor "Wokół działalności społecznej i naukowej Hugona Kołłątaja, czyli o potrzebie biografii", "KHNiT", 1991, nr 36/3, s. 146/

nie mogło to nastąpić zbyt wcześnie.

A jeśli około setnej rocznicy to raczej ślady tego typu pomysłu już by się raczej zachowały. Malo prawdopodobnym jest też by w tym okresie otwierano trumnę tak znanej postaci bez asysty naukowców i nie uczyniono z tego choćby skrótowego sprawozdania.

Nie wiem czemu władze kościelne musiałyby się uciekać do tego typu "sztuczek" skoro wystarczyła by niezgoda odpowiedniego biskupa diecezjalnego czy członków Kongregacji Spraw Kanonicznych.

Pomysł ze złorzeczącym Kołłątajem to już chyba dowcip?

Choć hierarchia kościelna to zapewne ludzie wielkiej wiary, atoli jak mniemam przychylają się do wnioski, że osoba pozbawiona myocardium ma niejakie trudności ze złorzeczeniem - komukolwiek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kołłątaj popełnił tekst o snach, co akurat nie jest niczym dziwnym dla jego epoki. W liryce porozbiorowej motywy oniryczne były częste, odnajdujemy "sny" choćby u Cypriana Godebskiego, Jana Pawła Woronicza, Juliana Ursyna Niemcewicza czy u późniejszego Mariana Morelowskiego. To co wyróżnia tekst Kołłątaja to bodajże pierwsza polska próba opisu snu, który to opis autor stara się pozbawić konotacji religijnych czy astrologicznych.

Tekst pt. "Nad snami, czyli Nad marzeniami nocnymi moje uwagi, w Josefstadzie, dnia 8 i 9 sierpnia 1796" został wydany przez Collegium Columbinum w serii Biblioteka Badań nad Oświeceniem, nr 1, Kraków 2007.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy autor "Rozbioru krytycznego zasad historii o początkach rodu ludzkiego, czyli racjonalistycznie pojętego wstępu do historii " pisał wodewile?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak najbardziej pisał, choć oczywiście nie była to rzecz w typie "Królowej Przedmieścia" Konstantego Krumłowskiego czy tego co zaprezentowano na kartach "No Applause ~ Just Throw Money: The Book That Made Vaudeville Famous" Donalda Travisa Stewarta. Oto pośród rękopisów biblioteki Ossolińskich odnaleziono piosenkę pt. "Vodeville", której autorstwo przypisuje się Kołłątajowi. Drobiazg ten nie wart byłby wzmianki gdyby nie pewne szczegóły.

Jak wiadomo, kiedy zaprezentowano publice "Cud, czyli Krakowiacy i Górale", szybko pojawiły się głosy poddające w powątpiewanie by twórcą tego utworu miałby być Wojciech Bogusławski. Pośród hipotetycznych autorów wymieniano Juliana Ursyna Niemcewicza, jak i właśnie samego Kołłątaja. Wspomniane szczegóły, to wspólni bohaterowie, w "Vodeville'u" są: Janek, Bardos, Organista, Basia, Bryndus, Morgal, Stach, Dorota, Student. U Bogusławskiego: Dorota, Bartłomiej, Basia, Stach, Morgal, Bryndus, Jonek, Miechodmuch, Bardos. Choć śpiewają inne pieśni i w innej kolejności, to kwestie Chóru są niemal równobrzmiące.

Rzecz warta dalszego sprawdzenia, zwłaszcza, że objaśnienia Bogusławskiego (podane w "Dziejach teatru narodowego w Polsce", Przemyśl 1884 r.) co do okoliczności powstania tego utworu (: jako echo bitwy racławickiej) nie wytrzymują krytyki.

I taki drobiazg: Kołłątaj mieszkając na Krakowskim Przedmieściu kazał przy furcie umieścić specjalną skrzynkę zamykaną na klucz. Każdy przechodzień mógł w ten sposób przekazać jakiś pomysł, suplikę, skargę, a pewnie trafiał się i jakiś donosik.

Czy inne, znaczące persony z tego okresu stosowały podobną formę komunikacji z "ludem"?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Że Hugo Kołłątaj niegodzien jest Chwały Niebiańskiej? Coś w jego życiorysie było nie w smak Kościołowi?
Zważywszy, że Kołłątaj przez długi czas miał złą prasę w Kościele:

"W 1912 r. w setną rocznicę śmierci Kołłątaja został on przywrócony do łask w Kościele oraz wprowadzony do grona bohaterów narodowych".

Może wcześniej było więcej uczciwych ludzi w hierarchii Kościoła, którym się nie podobało że Kołłataj był zwykłym zdrajcą kiedy w 1792 r. sprzedał Polskę wraz z królem Ciołkiem ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mało prawdopodobne, chyba że Roman Różyński ma jakieś konkretne informacje jak to w Watykanie ze szczególną uwagą rozpatrywano udział Kołłątaja w wydarzeniach 1792 roku. Bo "złą prasę" miał nie tylko pośród polskich hierarchów. A obiekcje tyczyły się raczej jego pomysłów społecznych i oceny duchowieństwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam nic konkretnego w tej kwestii dlatego postawiłem pytajnik.

Tak czy siak nie chciałbym widzieć kolejnego zdrajcy w poczcie kanonizowanych, [... ciach] wystarczy.

Jak Roman Różyński ma jakieś podejrzenia względem jakiejś osoby to może je wyłuszczyć w stosownym wątku popierając je sensowną argumentacją.

secesjonista

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Polaku! Na cóż pijesz wody wrzące,

Co je Wulkana moc czyni gorące?

Wszak twe podobne łzy do tego ścieku.

Pij więc łzy własne - dar smutnego wieku -

A w głębi skał tych kuj grobowiec sobie,

Nemasz Ojczyzny! Cóż po zyciu tobie?"

Ten wiersz ogłoszono w "Krakusie" z 6 lutego 1822 r., z opisem: "Wiersz Hugona Kołłątaja, napisany po rozbiorze Polski, w Karlsbadzie, na skale, nad źródłem gorącej wody". Ten drobiazg stał się powodem dyplomatycznej korespondencji w którą zaangażowali się: Nowosilcow, rezydent rosyjski w Krakowie - Zarzecki, wreszcie prezes Senatu Rzplitej krakowskiej - Wodzicki. W efekcie oba pisma ze stajni Majeranowskiego: "Krakusa" i "Pszczółki" upadły.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.