Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
czytacz1967

O mitach - mity i historia

Rekomendowane odpowiedzi


Julien d'Huy (z Panthéon-Sorbonne Université de Paris) bada mity, ich ewolucję i rozprzestrzenienie przy pomocy metody filogenetycznej. Dzięki temu można spróbować prześledzić jak pewna gałąź łączy grecką wersję mitu Kosmicznych Łowców z mitem algonkińskim w Ameryce, czy jak mit o Pigmalionie pojawia się malgaskiego ludu Bara.

"Drzewo rodowe, które skonstruowałem, wychodząc z greckiej wersji mitu Pigmaliona i opowieści ludu Bara z Madagaskaru, dostarczyło zaskakujących rezultatów. Strukturalnie mit grecki i opowieści Bara są bardzo podobne do siebie, choć pochodzą z geograficznie najbardziej oddalonych obszarów, z którymi mój program komputerowy miał do czynienia. Co więcej, lud Bara osiedlił się na wyspie, gdzie nie było możliwości zbyt rozległej ekspansji i różnicowania się nitów, a Grecy przez znaczną część swej historii pozostali izolowani od wpływów afrykańskich. Mimo to zarówno greckie, jak i malgaskie wersje mitu wykazują zaskakujące podobieństwo do wcześniejszej odmiany tej historii, występującej wśród saharyjskich Berberów".

/tegoż, "Ewolucja mitu", "Scientific American/Świat Nauki", nr 1 (305), styczeń 2017, s. 55/

 

Co ciekawe jego badania nieco nadwyrężają teorię Carla Junga...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.02.2012 o 22:34, jancet napisał:

Problem w tym, że prawdziwy Jánošík został "poprávený", czyli wykonano na nim wyrok nie na Oravským hrade, ani na żadnym innym stoku jakiejkolwiej góry, lecz na ścianie ratusza na rynku w Liptovským Mikuláši (jak kto woli - w Liptowskim Mikulaszu).

 

 

Nie śmiałbym polemizować ze znawcą tamtych stron i ich dziejów, ale...

Ružena Antolová z Múzeum Janka Kráľa w Liptowskim Mikulaszu zauważa:
"Według tradycji Janosika stracono przy Mycie w Świętym Mikulaszu, na położonej między ubojnią a mostem wyspie. Jest to miejsce, powyżej którego obecnie stoi hotel „Janosik”. Nie znaleziono jednak żadnego dokumentu, potwierdzającego wykonanie egzekucji na tym właśnie miejscu. Istnieją jednak pisemne dowody, że w okresie feudalizmu wielmożów, opierając się na prawie miecza, karano na rynku Mikulasza, natomiast przedstawicieli pozostałych warstw na wschodnim obrzeżu miasta, między Vrbicą a Okoličnym. Miejsce to jest znane jako Šibenice lub Šibeničky. Starsi mieszkańcy Vrbicy i Okoličnego jeszcze je pamiętają. Przed ponad sześćdziesięciu laty stały tam podobno trzy stare drzewa (lipy, dęby). Na środkowym znajdowała się tablica, która miała informować, że jest to miejsce stracenia Janosika. Tablicę prawdopodobnie umieścił potomek sądzącego Janosika sędziego, Ladislava Okoličanyego. A że było to w czasach Austro-Węgier, tekst na tablicy był sporządzony w języku węgierskim. Przed budową zakładów tekstylnych, rosnące na ich terenie drzewa wycięto i założono tam ogródki działkowe dla pracowników. Na kilka dziesięcioleci o miejscu tym zapomniano, a za miejsce stracenia Janosika uważano miejsce, na którym stoi teraz hotel 'Janosik'".

/tejże, "Janosik, zbójnik stracony w Liptowskim Mikulaszu", w: "Mity i rzeczywistość zbójnictwa na pograniczu polsko-słowackim w historii, literaturze i kulturze", pod red. M. Madejowej, A. Mlekodaj, M. Raka, Nowy Targ 2007, s. 61-62/

 

Dnia 24.02.2012 o 22:34, jancet napisał:

W dokumentach nie ma tylko tego, dlaczego akurat ten zbójnik karpacki został zapamiętany jako ów, co ubogim rozdaje,a przynajmniej ubogich broni. Zbójników było wielu, taka pamięć jedna. Trudno oprzeć się wrażeniu, ze jednak coś się zdarzyło, co dało powód do tej pamięci.

 

Ja wynika z toku śledztwa, wedle tego do czego przyznał się Janosik, np. po napadzie na pana Skałkę mieli pierścionkami obdarować kobiety z Terchovej, złupiwszy kupców pod Howaldem, na których zdobyli wino, do libacji zaprosili woźniców...

"Zbójnicy, ukrywając się w górach, skąd robili wypady łupieskie, z konieczności musieli zaopatrywać się w żywność na halach po szałasach pasterskich (...) Wołosi niebardzo bronili powierzonego ich pieczy dobytku, częściowo z obawy, a trochę z sympatji dla awanturniczych przybyszów. Najście bowiem zbójników na szałas zwiastowało zabawę i hulankę i było jednym z nielicznych urozmaiceń monotonnego życia na hali. Opór paserzy łagodziła i ta okoliczność, że goście niejednokrotnie w przystępie fantazji obdarzali hojnie szałaśników".
/J.Krzyżanowski "Proces Janosika", Warszawa 1936, s. 25/ 

 

"Polska słowacystka Joanna Goszczyńska [autorka "Mýtus o Jánošíkovi vo folklore a slovenskiej literature 19.storočia"] zadaje pytanie, dlaczego spośród tylu zbójników właśnie Janosik tak głęboko wrył się w pamięć ludu? Przypuszcza, że zadecydowały o tym trzy fakty – umarł młodo, nie popełnił żadnego ciężkiego przestępstwa i już za życia cieszył się sympatią otoczenia.

/M. Škvarnová "Motywy zbójnickie i Janosikowskie w pracach znajdujących się w zbiorach Muzeum Poważskiego w Żylinie", w: "Mity i rzeczywistość zbójnictwa...", s. 170/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×