Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Jarpen Zigrin

Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie

Recommended Posts

Euro już się kończy, ale mimo wszystko zapraszam do rozmowy o organizacji turnieju, atmosferze, a także poziomie sportowym oraz czy Euro w przyszłości będzie miało jakieś skutki na nasz kraj jeśli tak to jakie.

Przy okazji napiszcie też kogo obstawiacie w finale i jako zwycięzcę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
Przy okazji napiszcie też kogo obstawiacie w finale i jako zwycięzcę.

A mogę nie? Pani Bogusia z dziekanatu obstawia zwycięstwo Niemiec i na tym poprzestanę, łącząc serdeczne pozdrowienia.

W bardziej zasadniczych kwestiach.

To chyba był najlepszy występ naszej reprezentacji na jakichkolwiek mistrzostwach od bardzo dawna, może nawet id 1982 roku. Kilka razy obiecywałem sobie, że zacznę oglądać mecze naszej reprezentacji od chwili, gdy strzelimy choć jednego gola - ale pod warunkiem, że nie będzie to już mecz o "pietruszkę". A tu proszę - nie tylko bramki zdobyliśmy, ale nawet 2 punkty. Przez moment poczułem się kibicem !!!

Poza tym organizacyjnie raczej wypadło nieźle, choć chwalę dzień przed zachodem słońca, ale raczej wątpię, by w czwartek wydarzyło się coś fatalnego. Daliśmy radę - dało się do nas dojechać, było gdzie spać, co zjeść i wypić i jakoś obejrzeć te mecze. Może to nic nadzwyczajnego, ale ja się cieszę z tego, że po prostu jest u nas normalnie.

Flagi (dwie - jak zawsze, biało-czerwoną i niebieską) wywiesiłem po remisie z Grecją i do finału nie zdejmę!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Całkiem sprawnie wszystko poszło, choć mnie w którymś momencie; zwłaszcza gdy jeszcze grała polska reprezentacja; poczęło irytować nieco nadmierne podbijanie narodowego bębenka i wszechobecność tematyki futbolowej we wszystkich mediach o każdej porze... gdzie się nie spojrzało to szaliki, koszulki, Błaszczykowski czy Lewandowski, Smuda, aktorzy rozprawiający o taktyce... bałem się otwierać lodówkę by nie wyskoczyła na mnie biedronka wraz z Adamiakową ukryte w zakupach z "Biedronki".

;)

Co do typów: Niemcy, chyba że dojdzie do serii rzutów karnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do sportowych aspektow imprezy nie bede sie jako ignorant wypowiadal,ale moge zamiescic kilka uwag w kwestii organizacji.

Odwiedzilem Polske na 2 tygodnie przed samym turniejem.Widzialem trzy z czterech stadionow(Wroclaw,Gdansk,Warszawa),mialem przyjemnosc-nieprzyjemnosc,korzystania z komunikacyjnej infrastruktury.

Stadiony-brawo,absolutnie bez dyskusji,trudno tutaj czegos wiecej oczekiwac.

Komunikacja drogowo-kolejowa :tragedia z wielu wzgledow.Mialem wielka nieprzyjemnosc jechac tzw.autostrada z Wroclawia do Warszawy,wszystkiego 350 km w zaledwie bagatelka 7 godzin.Wieczorem przy kolacji pan Tusk w TV uraczyl mnie na dodatek wypowiedziami w stylu:trwa walka,skonczymy trase z pewnoscia itp.juz nie bajdury,ale po prostu zwyczajne, bezczelne klamstwa.Czulem sie jak ktos komu sie po prostu w morde pluje i ma sie go za imbecyla.Mniejsza zreszta o te slawetne autostrady,jak ktos polegal na chinskim wykonastwie to za idiotyzm umyslowy po pysku oberwal.Nie dziwie sie absolutnie,bo sam kiedys zarowke w chinskim sklepie osmielilem sie kupic.Jakosc? Do d...oczywicie-tzn.nie swiecila absolutnie,ale zeby autostrady u nich zamawiac?Powod do kpim i kawalow nieskonczony.Ot i poziom umyslowy obecnej klasy politycznej.

"Autostrada" zreszta mnie nie zniesmaczyla.Nie autostradami kibice sie przemieszczaja,doskonale to rozumiem w przeciwienstwie do rodakow co z tego powodu larum straszliwe podnosili.Mniej natomiast rozumiem dlaczego z Warszawy do Gdanska musialem jechac pociagiem kolejne 7 godzin dookola swiata.Na dodatek dlaczego ten pociag(tzw.1 klasa)byl brudny i smierdzacy jak w murzyskiej Afryce.To juz hanba.Najwiekszy natomiast wstyd widze w niewielkiej kwestii dojazdu z gdanskiego lotniska do centrum miasta.Po prostu trasa sie urywa na niedokonczonym wiadukcie.Ja rozumiem,ze Polska kraj biedny,ze Europa C,ze nie zrobiono tysiaca kilometrow autostrad.Natomiast mozna bylo zrobic,jak optymistycznie sadze,5 kilometrow dojazdu z lotniska.Okazuje sie,ze nie.Brak pieniedzy w kasie municypium,ktore mialo z kolei gest,aby pozniej podstawiac darmowe autobusy dla dziesiatek tysiecy kibicow.Zabij,nie zrozumiem.

Tu juz pretensje sie koncza.Korzystalem z nowych lotnisk w Gdansku i Wroclawiu,korzystalem tez z lotniczych polaczen krajowych i doprawdy trudno sie o cos przyczepic.Ceny,punktualnosc,jakosc-nie powiem banalnie,ze na europejskim poziomie.Wrecz odwrotnie.Daj Boze Europie takie lokalne linie lotnicze.Tutaj bym dawal nagrody,a nie tym drogowym patalachom .

Kolejne brawa dla tych wszystkich rodakow,ktorzy dopinguja,kupuja te koszulki,stroja auta itp.W Hiszpanii widzialem przez ostatnie tygodnie dwa udekorowane samochody i flagi w jednym barze.Atmosfera wiec nieporownywalna.

Gatronomia,a zwlaszcza jakosc polskich piw(sprawa dla kibica wrecz kluczowa)tez atut niebagatelny.Polska jest, co tu gadac, krajem tanim.I to z punktu widzenia mojego ubogiego iberyjskiego portfela,o tych brytyjskich czy teutonskich nie wspominajac.

Jak to Euro widza sami Iberowie? Bez watpienia pozytywnie.Nie spotkalem sie jeszcze z krytycznymi uwagami,znam trzy osoby,ktore do Gdanska sie wybraly,swietnie bawily i maja bardziej niz przyjemne wspomnienia.To mile.Ogol ocenia impreze po wygladzie stadionow i usmiechnietych gebach rodakow w TV,czyli tez jak najbardziej pozytywnie.Bardzo tez media chwala lokalna goscinnosc czy warunki jakie zaoferowano hiszpanskiej reprezentacji.Natomiast dosc powszechna jest opinia,ze sie Polska dala naiwnie wrobic w duze koszta.Ale to juz chyba zupelnie inna historia,a moze i poprawka na hiszpanska zapasc gospodarcza.

Acha,nikt tu absolutnie nie slyszal o slawetnym Koko-Eurospoko ;)

Edited by Mariusz 70

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mialem wielka nieprzyjemnosc jechac tzw.autostrada z Wroclawia do Warszawy,wszystkiego 350 km w zaledwie bagatelka 7.

Nie ma takiej autostrady. A2 to Poznań - Łódź - Warszawa. Może jakąś drogą krajową jechałeś?

Na dodatek dlaczego ten pociag(tzw.1 klasa)byl brudny i smierdzacy jak w murzyskiej Afryce.To juz hanba.

Jechałeś pierwszą klasą w Intercity? Jeśli tak to szok, kilka razy w roku jadę nim (2 klasa) na trasie Warszawa-Kraków i zawsze jest czysto i schludnie.

Brak pieniedzy w kasie municypium,ktore mialo z kolei gest,aby pozniej podstawiac darmowe autobusy dla dziesiatek tysiecy kibicow.Zabij,nie zrozumiem.

W Gdańsku chyba jest jakaś kolej łącząca lotnisko z centrum? Tak jest w Warszawie i Krakowie.

Jak to Euro widza sami Iberowie? Bez watpienia pozytywnie.Nie spotkalem sie jeszcze z krytycznymi uwagami,znam trzy osoby,ktore do Gdanska sie wybraly,swietnie bawily i maja bardziej niz przyjemne wspomnienia.To mile.Ogol ocenia impreze po wygladzie stadionow i usmiechnietych gebach rodakow w TV,czyli tez jak najbardziej pozytywnie.Bardzo tez media chwala lokalna goscinnosc czy warunki jakie zaoferowano hiszpanskiej reprezentacji.Natomiast dosc powszechna jest opinia,ze sie Polska dala naiwnie wrobic w duze koszta.Ale to juz chyba zupelnie inna historia,a moze i poprawka na hiszpanska zapasc gospodarcza.

A o skoku gospodarczym kraju też piszą? Hiszpania tonie w długach, a u nas brak recesji, nowe dworce, lotniska i piękne stadiony. Dodajmy do tego, że tylko Stadion Narodowy zbudowano z budżetu centralnego, pozostałe trzy są inwestycjami miejskimi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś się pogubiłeś Mariuszu 70 w tym Gdańsku, dojazd jest - i samochodem osobowym i komunikacją miejską, nie tylko tą "bezpłatną" dla kibiców.

Jarpenie - czasem przepaść między Intercity a I klasą w innych liniach... jest porażająca (w sensie organoleptycznym).

;)

I dobrze, że Iberowie nie narzekają, u nas też nikt nie sarkał, że Ike Cassilas pozostawił nam w spadku... skarpety, mam nadzieję że czyste.

:lol:

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaka krajowa? Jedna wielka budowa na dlugosci 350 km.Jeden pas skonczony,drugi to jeszcze wykopana gleboka fosa.Za iles lat pewnie skoncza.Tez dobrze,bo te drogi to hanba w obecnym stuleciu.

Co do pociagow to jechalem o dziwo zamiast przez Ciechanow i Malbork(najprostsza trasa),przez Torun i Bydgoszcz.Innego polaczenia na dany dzien nie bylo.Brak rezerwacji miejsc w 2 klasie,brak Varsu,brak klimatyzacji,brud straszliwy.

Mialem dodatkowo okazje zobaczyc warszawski Dworzec Wschodni.Nie powiem jakis postep jest,bo byl totalnie rozkopany,a wiec cos sie we wstydliwym temacie tego obiektu robi.Np.WC jak w hotelu przyzwoitej klasy,tylko dlaczego musze za to placic? Tym bardziej,ze korzystam odplatnie z PKP? Idiotyczne prl-owskie obyczaje.

Aby bylo ciekawiej w tym temacie PKP zaoferowalo mi polaczenie na trasie Gdansk-Wroclaw za cene rowna polaczeniom lotniczym.Przy czym owa odysea kolejowa miala trwac 12 godzin z trzema przesiadkami.Jakies koszmarne nieporozumienie.Stanowczo polecam krajowe linie lotnicze.Nawet symboliczne sniadanko daja,o rozmaitych napojach nie wspominajac.Same lotniska na najwyzszym poziomie.

W Gdansku nie ma polaczenia kolejowego lotnisko-centrum.Sa dopiero takie plany.Do Wrzeszcza(a wiec na stadion) mozna sie dostac jednynie waska ulica Slowackiego,ktorej stan jest w standarcie suwalszczyzny(z calym szacunkiem dla obecnych Kresow).Zaczeto robic dojazd na naprawde duza skale,ale zabraklo pieniedzy i mamy nieskonczony wiadukt.

Podstawiono kibicom darmowe autobusy,dlaczego darmowe nie rozumiem bo mozna bylo spokojnie pobierac chocby po 1 euro od osoby.Widocznie miasto stac na tego typu fanaberie.

Pisza i mowia Iberowie o "polskim cudzie gospodarczym".Moje obserwacje tez generalnie tutaj sa pozytywne.Np.przez dwa tygodnie nie spotkalem w Polsce bezrobotnego,co o czyms swiadczy dobitnie.Banki daja kredyty,wszedzie cos sie buduje,roznica w porownaniu z Hiszpania niesamowita i bardzo,ale to bardzo wyrazna.Ludzie wprawdzie biadola jak zwykle,ale taka juz narodowa mentalnosc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co do pociagow to jechalem o dziwo zamiast przez Ciechanow i Malbork(najprostsza trasa),przez Torun i Bydgoszcz.Innego polaczenia na dany dzien nie bylo.Brak rezerwacji miejsc w 2 klasie,brak Varsu,brak klimatyzacji,brud straszliwy.

Czyli jechałeś IR lub TLK, to jest masakra...

Tym bardziej,ze korzystam odplatnie z PKP? Idiotyczne prl-owskie obyczaje.

Tutaj chodzi chyba o wyeliminowanie pewnych osób z korzystania z tego, innego uzasadnienia nie widzę.

W Gdansku nie ma polaczenia kolejowego lotnisko-centrum.Sa dopiero takie plany.Do Wrzeszcza(a wiec na stadion) mozna sie dostac jednynie waska ulica Slowackiego,ktorej stan jest w standarcie suwalszczyzny(z calym szacunkiem dla obecnych Kresow).Zaczeto robic dojazd na naprawde duza skale,ale zabraklo pieniedzy i mamy nieskonczony wiadukt.

A co z tym? http://www.rynek-kolejowy.pl/32510/Peron_przy_stadionie_w_Gdansku_gotowy_Juz_3_maja_obsluzy_kibicow.htm

Pisza i mowia Iberowie o "polskim cudzie gospodarczym".Moje obserwacje tez generalnie tutaj sa pozytywne.Np.przez dwa tygodnie nie spotkalem w Polsce bezrobotnego,co o czyms swiadczy dobitnie.Banki daja kredyty,wszedzie cos sie buduje,roznica w porownaniu z Hiszpania niesamowita i bardzo,ale to bardzo wyrazna.Ludzie wprawdzie biadola jak zwykle,ale taka juz narodowa mentalnosc.

Akurat o kredyt i pożyczkę znacznie trudniej po rekomendacjach KNF po wybuchu kryzysu. Skończyły się kredyty np. na 110% wartości nieruchomości, zdolność kredytową znacznie bardziej podwyższono.

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

Co do typów: Niemcy, chyba że dojdzie do serii rzutów karnych.

I to by było na tyle w temacie o zdolnościach prekognitywnych secesjonisty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jarpenie w Gdansku pod stadion mozna dojechac kolejka miejska i owszem.Ale np.z dworca PKP,czyli centrum miasta,a nie z lotniska.Tego typu wygodne polaczenie o ile sie nie myle, zafundowala sobie natomiast Warszawa.Brawo.

Sprawa gdanskiej ul.Slowackiego(przy ktorej zreszta cale zycie mieszkalem)to sprawa niezwykle bolesna i ciagnaca sie od dekad.Wreszcie zdecydowano sie na odwazne rozwiazanie w zwiazku z Euro,ale coz...brak funduszow jakoby i prace wstrzymano na niespelna miesiac przed zawodami.Troszke to dziwne,ale miejmy nadzieje,ze kiedys te trase ojcowie miasta wreszcie dokoncza.

Co do odplatnosci toalet dworcowych.Jest to najzwyklejsze w swiecie dziadostwo.Tzn.nie takie najzwyklejsze, bo raczej cywilizowane instytucje podobnych dziwactw nie stosuja.Nie widze zreszta absolutnie powodu ,dla ktorego ja mam ponosic koszty ploszenia lumperii z szaletow.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O tym pajacu warto wspomniec:

Jako,ze ogladalem pierwszy mecz w towarzystwie polsko-hiszpanskim to wstydu sie przez durnia najadlem.Pokazywali go w studiu w tym idiotycznym stroju,a Hiszpanie lezeli ze smiechu na podlodze.BOBO to w jezyku Iberow glupek,cymbal czy po prostu idiota.Jako,ze sobie na odpustowej koronie taka ksywke umiescil to smiem powaznie watpic w to jego pilkarskie globtroterstwo.Ja rozumiem,ze istnieja na swiecie idioci,ale naprawde nie zawsze powinno sie ich w tv pokazywac,a juz zwlaszcza brac za autoorytety.No i wreszcie sa pewne stroje,ktore moze i nie dziwia na Murzynie w Rio,ale nad starym pryku nad Wisla... :fool:

Edited by Mariusz 70

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Oświadczenie redakcji „44 / Czterdzieści i Cztery” w sprawie Euro 2012

Redakcja 44 wyraża radość z powodu porażki polskiej drużyny na mistrzostwach EURO 2012. Naszym przeznaczeniem jest cierpienie, katastrofa, męczeństwo i nieustanna masakra.

Grzegorz Lato, Franciszek Smuda i Jakub Błaszczykowski chcieli oszukać polskie przeznaczenie, ale przeznaczenia nie da się oszukać. W przeszłości klęski przychodziły do nas z Zachodu i Wschodu, miały twarz Hitlera i Stalina, tym razem klęska przyszła do nas z Południa i miała twarz Petra Jiracka. Strzelona przez niego bramka była znakiem opatrzności. Przywróciła nas wreszcie Realnemu. Przypomniała, że naszym stanem naturalnym jest klęska i beznadzieja. Po „zwycięskim remisie” z Rosją przez chwilę wydawało nam się, że sięgniemy po ćwierćfinał. Jakaż krótkowzroczność! Jakaż nieznajomość polskiej historii! Zwycięstwa przeznaczone są Niemcom, Anglikom i Francuzom, nam zaś przewidziano co innego: traumatyczne wydarzenia, które przypominają, kim naprawdę jesteśmy.

Dzięki dotkliwej porażce polska drużyna mogła odnieść wielkie zwycięstwo moralne. Po raz kolejny pokazaliśmy, że nie chodzi o rywalizację, ale o coś znacznie większego. O solidarność, o dobro wspólne, które hartują się tylko w cierpieniu. Żeby być sobą, nie możemy zatrzymać się na jednej porażce. Nie wystarczą nawet porażki w nadchodzących Mistrzostwach Świata. Nawet porażki z Andorą i Wyspami Owczymi. Musimy nasze porażki zwielokrotnić i zradykalizować. I na szczęście to się właśnie dzieje! Zielona wyspa, która miała być wzorem dla całej Europy, niepostrzeżenie przepoczwarzyła się w wymierający kraj zombie, zmuszanych do pracy na śmieciowych umowach, pracy, po której zamiast rajskich plaż czeka już tylko głód i śmierć. EURO, które miało być ostatecznym triumfem, zapowiada ostateczną przegraną. Budowa stadionów i autostrad, która miała stać się kołem zamachowym gospodarki, doprowadziła do bankructw polskich przedsiębiorstw na niespotykaną dotąd skalę. Polskie miasta i polskie państwo weszły w spiralę długów, z której nie ma wyjścia. Stadiony, które miały być naszą wizytówką, stały się kamieniem młyńskim dla miejskich budżetów.

Już wkrótce pójdziemy śladem Portugalii i w apokaliptycznym szale spuścimy na nie niemieckie buldożery. W ’44 niemiecka technika – przez nasz ślepy upór – zrównała lewy brzeg Warszawy, a teraz – na nasze własne życzenie – zrówna brzeg prawy. Powoli z tysiąca budów, które nigdy nie zostaną ukończone, opada kurz. Coraz lepiej widać znaki nadchodzącego Końca. Krzyk kibicowskich gardeł przeistacza się w krzyk bezrobotnych, starych i biednych. Znów przypominamy sobie o naszych przodkach, którym nie pozostawało nic innego niż kontemplowanie ruin i zniszczenia.

Żaden udany mecz nie może przekreślić – i nigdy nie przekreśli – naszej wielowiekowej tożsamości opartej na paśmie klęsk. Jeśli zaczniemy wygrywać, przestaniemy być Polakami.

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.