Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Wolf

1 dywizja im. Piłsudskiego, wymordowanie 5% obywateli PRL i posiadanie broni atomowej w wizji gen. Andersa i ppłk Czarneckiego

Recommended Posts

Natomiast z całą pewnością w roku 1946 czy 1947 nie zajmowano się już takimi głupotami jak III Wojna Światowa.

Osobiście nie podzielam tego przekonania. Nie widzę bowiem żadnej sprzeczności między szukaniem sposobu na życie i przeżycie w sytuacji, gdy armia pod naciskiem aliantów musiała przejść do cywila, a marzeniami o nowej wojnie (raczej światowej, co wynikało już jakby z ogólnych okoliczności). Marzeń elity emigracyjnej, jak widać z powyższego planującej na potrzeby przyszłego konfliktu (racjonalność owego planowania to już inna sprawa), a niekiedy pielgrzymującej nawet do Franco, ale i niekiedy marzeń pomniejszych bohaterów epopei. Z pewnością dalece nie wszystkich, bo wątpić wypada, że każdemu weteranowi PSZ marzyła się kolejna wojna, ale części - na pewno.

Świadczy o tym wiele drobiazgów. Ot, na przykład - ostatnie kadry filmu "Wielka droga" (Thompson i hełm na ścianie, które "mogą być jeszcze potrzebne"), dużo późniejsza wypowiedź z czasów podróży Wańkowicza po Ameryce:

"- Panie poruczniku, za ile najtaniej można kupić używany wóz (..)

- Tak nawiasem mówiąc - dobrotliwie poinformował, prostując się w zaoliwionym kombinezonie - to już od dwu miesięcy awansowałem na kapitana, pan przecie wie, ze jesteśmy nadal w służbie czynnej, tylko na bezpłatnych urlopach".

M. Wańkowicz, Atlantyk-Pacyfik. W ślady Kolumba, Kraków 1989, s. 39. Skądinąd te powojenne awanse i odznaczenia niezbyt podobały się bodajże gen. Sosabowskiemu, ale to już inna historia.

A poza tym odkąd to dysponowano taką bronią na poziomie dywizji? Bajdurzenie!

Gregski, to o akurat "technicznie" było wykonalne. Chociażby za pomocą baterii M65 Atomic Cannon detaszowanej do dywizji. Politycznie, rzeczywiście bajdurzenie.

Anders musiałby być kompletnym idiotą myśląc, że ktoś mu da broń nuklearną.

Taką konstatację zdaje się Wolf miał na myśli zakładając ten temat, aczkolwiek nie wyraził tego w tak bezpośredni, jak Ty sposób. Jeżeli rzecz jest prawdą, to przyznać wypada, że wizja polskiej dywizji lekkiej, uzbrojonej w broń atomową, rozwalającej radzieckich, a i Litwinów tudzież Ukraińców przy okazji, ma w sobie coś surrealistycznego. Nie wiem kompletnie dlaczego, ale skojarzyło mi się to jakoś z Dalim.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   

"Natomiast z całą pewnością w roku 1946 czy 1947 nie zajmowano się już takimi głupotami jak III Wojna Światowa."

Generał W.Anders(i ppłk Z.Czarnecki) święcie wierzyli w "nieuchronny" wybuch III światówki. Nie oni jedni na emigracji i w kraju.W rychłą TWŚ wierzyli także np generał Sosnkowski i prezydent Raczkiewicz. Z wybuchem Trzeciej Wojny Światowej w okresie wojny koreańskiej czy kryzysu kubańskiego 1963 liczyły się miliony ludzi na świecie. Odrębna kwestia to plany jakie Anders i Czarnecki w związku z tym snuli.

"Anders musiałby być kompletnym idiotą myśląc, że ktoś mu da broń nuklearną."

Po pierwsze nie "mu" a przydzieli dywizji w przeddzień lub w trakcie Trzeciej Wojny Światowej. Po drugie konsekwentnie zakładano "nieuchronność"wybuchu III wojny światowej. To w jej trakcie Czarnecki planował przybycie do Polski w ramach oddziałów spadochronowych(kompanii szturmowych osłaniajacych kadry oficerskie).Acz zetknąłem się także z wersją ,że przewidywano i II wariant-przybycie do kraju wychowanków Czarneckiego w momencie załamania się ustroju celem podjęcia projektowanych działań. Warto dodać że w latach 60 podjęto wstępne rekonesansowe kroki w tej kwestii wobec przewidywanej III TWŚ lub rychłego załamania się ustroju. Do kraju przybył w 1961 roku z misją rekonesansową płk Izdebski-wykładowca w szkole oficerskiej prowadzonej przez Czarneckiego.

Z jednego z artykułów poświęconych "Pogoni" i działalności Czarneckiego :

"W zwiazku z potencjalnym zagrozeniem PRL w obliczu zaostrzajacej sie sytuacji miedzynarodowej w tych latach, przygotowania wojskowe BKM staly sie przedmiotem zainteresowania kontrwywiadu. W aktach warszawskiego MSW pisano:

"Pogon" miala przejsc w dywizje uniwersalna, gotowa do dzialan w kraju z chwila wybuchu zbrojnego konfliktu. Oficerowie wyznaczeni na poszczególne funkcje przystapili do studiowania swych przyszlych obowiazków. Równoczesnie miala byc rozszerzona dzialalnosc na kraj. Jej zalozeniem bylo pozyskanie na terenie kazdego regionu zaufanego czlowieka lub grupy osób posiadajacych duze walory bojowe i osobiste. Czlowiek taki dobieralby sobie kilka osób nie wtajemniczonych az do chwili potrzeby ich dzialania.

Praca powinna byc prowadzona bardzo ostroznie, bez dawania wladzom dowodów. W wyniku takiej taktyki zrzucone niewielkie oddzialki moga rozwinac sie w krótkim czasie. Bron bedzie zrzucona jednoczesnie. Szczególna uwage poswieca sie na pozyskiwanie ludzi z terenu o przeszlosci bandyckiej, jak: bialostockie, rzeszowskie, lubelskie, czesc warszawskiego. Glównym zadaniem pozyskanych ma byc takze przygotowanie terenu dla ewentualnych zrzutów oraz przygotowanie zrzutowisk. Zadania te sa juz czesciowo realizowane przez przyjezdzajacych z Anglii w odwiedziny do krewnych.

Jest nam wiadomo, ze w 1961 r. w roli emisariusza przyjechal do kraju plk Izdebski, który tylko czesciowo wywiazal sie z zadania. Akcja zrzutów i uruchomienia ogniw krajowych przewidziana jest w dwóch wypadkach: konfliktu zbrojnego lub rozpadania sie rezimu komunistycznego. Proces ten, ich zdaniem, juz sie rozpoczal.

Znaczna czesc emigracji przejawia negatywny stosunek do uaktywnienia dzialalnosci w kraju. Np. gen. Tokarzewski, generalny inspektor sil zbrojnych w rzadzie A. Zaleskiego, uwaza za pozyteczne szkolenie podchorazych na emigracji, jest natomiast zdecydowanie przeciwny dzialalnosci "Pogoni" na kraj, która "jego zdaniem - moze doprowadzic do represji i zbyt duzych ofiar. Tego zdania jest wiekszosc polityków emigracji".

Wspomniany gen.Tokarzewski był od lat ostro skonfliktowany z Andersem m.in na tle sporu Zaleski-Rada Trzech.

A "z drugiej strony" to prof.Jan Łopuski(b.oficer broni AK na Rzeszowszczyznie, krótko zesłaniec a w 1945-1946 oficer II Korpusu PSZ ,który po rozwiązaniu PSZ wrócił do kraju)wspomina w swojej książce że w latach 60 "maglowano"/dyskretnie przesłuchiwano go w tej sprawie w MSW , informowano o takich zamiarach(desantów) planowanych na emigracji przez tamtejsze podchorążówki(tzn Pogoń bo innych nie było) i rozpytywano o magazyny broni AK jakie miał kiedyś (w czasie DWŚ)pod opieką w ramach swoich obowiązków oficera broni podokręgu rzeszowskiego AK .

Edited by Wolf

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

Warto dodać że w latach 60 podjęto wstępne rekonesansowe kroki w tej kwestii wobec przewidywanej III TWŚ lub rychłego załamania się ustroju. Do kraju przybył w 1960 roku z misją rekonesansową płk Izdebski-wykładowca w szkole oficerskiej prowadzonej przez Czarneckiego.

(...)

A na czym opieramy taki a nie inny cel tej wizyty?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   

A na czym opieramy taki a nie inny cel tej wizyty?

Patrz wyżej-uzupełnienie.

Trzeba by przejrzeć materiały kontrwywiadu PRL. Przypuszczam,że niektóre z osób werbowanych w kraju lub działających w kołach za granicą były "na kontakcie" kontrwywiadu.

"Skądinąd te powojenne awanse i odznaczenia niezbyt podobały się bodajże gen. Sosabowskiemu, ale to już inna historia"-tak nie podobały mu się o czym generał Sosabowski pisał we wspomnieniach. Nadawano je za działalność emigracyjną a nie wojenną i z definicji pomijano w tych odznaczeniach i w kolejnych awansach tych żołnierzy PSZ,którzy powrócili do kraju.

Edited by Wolf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patrzę... i źródeł twej wiedzy o charakterze misji Izdebskiego nie widzę:

cytujesz wreszcie akta MSW (jakie?) czy artykuł o "Pogoni" (czyj i skąd?).

Jakoś się pogubiłem.

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   

"Patrzę... i źródeł twej wiedzy o charakterze misji Izdebskiego nie widzę:

cytujesz wreszcie akta MSW (jakie?) czy artykuł o "Pogoni" (czyj i skąd?)."

Artykuł o "Pogoni" pt "Zaczynać na nowo" B. Czarneckiego w którym zacytowano ustalenia MSW.

Edited by Wolf

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to jak już mozolnie ustaliliśmy czyj jest to artykuł; swoją drogą nie wystarczyło podać linku?; to chciałbym się dowiedzieć gdzie Anders wypowiada się o konieczności "dekapitacji 5% ludności Polski".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   

Dekapitację 5% ludności PRL po powrocie do kraju planował wieloletni komendant i twórca "Pogoni" i komendant główny Oficerskiej Szkoły Wojska(gdzie szkolono na kursach oficerskich członków Pogoni) ppłk Z.Czarnecki. Do lutego 1967 roku podlegał on bezpośrednio generałowi W.Andersowi,który mianował go komendantem głównym Oficerskiej Szkoły Wojska i awansował do stopnia pułkownika przewidując wyznaczenie go na dowódcę 1 dywizji lekkiej im.J .Piłsudskiego.

W nawiązaniu do już raz zacytowanego:

"W zwiazku z potencjalnym zagrozeniem PRL w obliczu zaostrzajacej sie sytuacji miedzynarodowej w tych latach, przygotowania wojskowe BKM staly sie przedmiotem zainteresowania kontrwywiadu. W aktach warszawskiego MSW pisano:

"Pogon" miala przejsc w dywizje uniwersalna, gotowa do dzialan w kraju z chwila wybuchu zbrojnego konfliktu. Oficerowie wyznaczeni na poszczególne funkcje przystapili do studiowania swych przyszlych obowiazków. Równoczesnie miala byc rozszerzona dzialalnosc na kraj. Jej zalozeniem bylo pozyskanie na terenie kazdego regionu zaufanego czlowieka lub grupy osób posiadajacych duze walory bojowe i osobiste. Czlowiek taki dobieralby sobie kilka osób nie wtajemniczonych az do chwili potrzeby ich dzialania.

Praca powinna byc prowadzona bardzo ostroznie, bez dawania wladzom dowodów. W wyniku takiej taktyki zrzucone niewielkie oddzialki moga rozwinac sie w krótkim czasie. Bron bedzie zrzucona jednoczesnie. Szczególna uwage poswieca sie na pozyskiwanie ludzi z terenu o przeszlosci bandyckiej, jak: bialostockie, rzeszowskie, lubelskie, czesc warszawskiego. Glównym zadaniem pozyskanych ma byc takze przygotowanie terenu dla ewentualnych zrzutów oraz przygotowanie zrzutowisk. Zadania te sa juz czesciowo realizowane przez przyjezdzajacych z Anglii w odwiedziny do krewnych.

Jest nam wiadomo, ze w 1961 r. w roli emisariusza przyjechal do kraju plk Izdebski, który tylko czesciowo wywiazal sie z zadania. Akcja zrzutów i uruchomienia ogniw krajowych przewidziana jest w dwóch wypadkach: konfliktu zbrojnego lub rozpadania sie rezimu komunistycznego. Proces ten, ich zdaniem, juz sie rozpoczal."

Jeszcze coś o warszawskim echu powyższych pomysłów:

Profesor Jan Łopuski b.oficer uzbrojenia podokręgu Rzeszów AK wspomina w książce "życie w cieniu podejrzeń" że w związku ze służbową podróżą do Londynu w 1963 roku(gdy był już wybijającym się specjalistą w dziedzinie prawa morskiego)

"Niedługo po otrzymaniu informacji o zamiarze wysłania mnie do Londynu odebrałem raczej nieoczekiwany telefon.Telefonujący przedstawił się jako kapitan kontrwywiadu,nie podając jednak nazwiska.Wyjaśnił natomiast że otrzymał polecenie skontaktowania się ze mną w związku z moim wyjazdem do Londynu(...)W pewnym momencie zwrócił się do mnie w następujący sposób" W czasie okupacji przechodził pan specjalne przeszkolenie dywersyjne-na czym ono polegało?"(...) Zostałem poinformowany przez swojego rozmówcę,że w Londynie działają emigracyjne organizacje polonijne,niechętne a nawet wrogie Polsce Ludowej. Działalność ich ma częściowo charakter wojskowy i między innymi polega na organizowaniu podchorążówek dla polonijnej młodzieży,które miałbyby ją przygotować do działań zbrojnych lub dywersyjnych w Polsce w razie wybuchu konfliktu zbrojnego".

Edited by Wolf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma potrzeby przepisywać kolejny raz tego samego tekstu.

Akurat wiem dlaczego zadałem takie pytanie, to kolega napisał:

Mało znaną a pomijaną w podręcznikach,encyklopediach i generalnie w rocznicowych artykułach poświęconych np generałowi W.Andersowi czy powojennej "niezłomnej" emigracji jest sprawa latami a nawet dekadami przygotowywanej palcem na mapie i ołówkiem na papierze do akcji 1 dywizji lekkiej imienia Józefa Piłsudskiego ,która zgodnie z założeniem emigracyjnego Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych generała W.Andersa i komendanta ppłk Z.Czarneckiego po wybuchu globalnego konfliktu(Trzeciej Wojny Światowej) zaopatrzona w broń nuklearną miała drogą powietrzną przybyć do kraju ,zlikwidować 5 % społeczeństwa PRL(tzn. około 1,5 do niespełna 2 milionów ludzi)

(...)

/podkreślenie - moje własne/

Zatem: w jakich dokumentach znajdujemy takie zamiary Andersa?

Czy może to były wyłącznie osobiste opinie Czarneckiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.