Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
piterzx

Wasze ulubione cytaty i sentencje

Recommended Posts

"Mais quel geste!"

Tak rzec miał Herkules Savinien Cyrano de Bergerac, którą to barwną postać unieśmiertelnił Edmund Rostand w swej heroikomice.

Nasz pyszałek nie urodził się w Bergerac i nigdy tam nie mieszkał, powiadał się Gaskończykiem, choć wychował się na zamku Mauvieres w Dordogne, poza tą krainą.

Oczywiście uważał się za pierwszą szpadę Paryża.

Przybycie do tego miasta słynnego d'Artagnana zagroziło tej reputacji. O tym, ze jego akcje spadają przekonał się kiedy muszkieter zaprosił go na przedstawienie w pałacu de Bourgogne*, a nie na premierę w modniejszym Teatrze Marais. Cyrano zatem

obmyślił jak podbić swą popularność. Zabronił zatem, głównemu aktorowi sztuki, na którą otrzymał zaproszenie, niejakiemu Montfleury grać przez miesiąc, pretekstem do takiego żądania miał być fakt, że aktor obraził wcześniej Cyrano.

Aktor ogłosił jednak, że w sztuce wystąpi, wiadomym było zatem że publika tłumnie przybędzie na spektakl w oczekiwaniu czegoś więcej niż uciechy gry scenicznej. Grupa muszkieterów wcisnęła się za darmo na parter, gdzie wnet poczęła zwadę z innymi gośćmi, tak, że kiedy kurtyna ruszyła w górę w teatrze tłum paziów, żołnierzy, lokajów okładał się ochoczo straciwszy do reszty zainteresowanie wystawianą sztuką, zresztą kiepskie to było sztuczydło: niejakiego Baltazara Baro zatytułowane "Clorise".

W momencie wejścia na scenę Montfleury Cyrano głośno zażądał by ten zszedł ze sceny. Pierwszy aktor ignorując go grał dalej, wtedy Cyrano wtargnął na scenę przeskakując wysoką kratę ze szpadą w dłoni i główny aktor musiał się salwować szybką ucieczką.

Dyrektor teatru rozżalił się, że teraz poniesie straty odwołując spektakl na to Cyrano rzucił mu swą mocno wypchaną sakiewkę.

Przyjaciele szermierza i poety zganili go za tak nieodpowiedzialny gest, jako że wiedzieli, ze jest to w zasadzie wszystko co posiada.

Wtedy to właśnie miał odrzec:

"Ale co za gest!".

* wbrew szumnej nazwie - teatr w tym miejscu był to mocno zaniedbany kort do gry w piłkę, gdzie wysoka krata miała powstrzymywać co bardziej krewkich i niezdyscyplinowanych widzów

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Ja tym razem z dziedziny mi raczej obcej bo ze sportu.

Podobno sp. Jerzy Kulej mawiał, ze nie ma ludzi odpornych na ciosy, są tylko źle trafieni.

Coś w ty jest, szczególnie jeśli odnosi się to nie tylko do boksu...

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

Danton, kiedy go wieźli na szafot, do jednego ze swych skazanych przyjaciół powiedział: "Proszę cię, jeżeli w świecie do którego jedziemy będą rewolucje - nie mieszajmy się do nich"

Edited by euklides

Share this post


Link to post
Share on other sites
kruk   

Wielkim jest człowiek, który nie utracił serca dziecka

/Mencjusz/

Share this post


Link to post
Share on other sites

For want of a nail the shoe was lost.

For want of a shoe the horse was lost.

For want of a horse the rider was lost.

For want of a rider the message was lost.

For want of a message the battle was lost.

For want of a battle the kingdom was lost.

And all for the want of a horseshoe nail.

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

Voltaire, przecież wielki historyk (zm. w 1778r), na początku panowania Ludwika XVI napisał: "Oto Francja stanęła u progu mądrego i szczęśliwego panowania"

Edited by euklides

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

A kiedy Voltaire stał się historykiem?

Napisał choćby: "Wiek Ludwika XIV", "Historię Parlamentu", "Historię Karola XII", "Historię Obyczajów" i sporo innych, wszystko książki historyczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napisał również, że Polacy zabili swego króla - Stanisława Augusta, a w ramach "ecrasons l’infâme" wpadł na pomysł by Kościół katolicki... krzewił świecką moralność. Jak na bezstronnego historyka pisał zbyt często na zamówienie (choćby carycy Katarzyny). W ramach swego historycznego pomyślunku niezbyt zrozumiał sens powstania kamizardów itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Profesor Mniemanologii Stosowanej Jan Tadeusz Stanisławski w usta anonimowego rabina włożył następujące słowa:

"Jeżeli, co daj Boże, Pana Boga nie ma, to chwała Bogu, ale jeżeli, co nie daj Boże, Pan Bóg jest, to niech nas ręka Boska broni!"

Edited by gregski

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

[Voltaire]Napisał również, że Polacy zabili swego króla - Stanisława Augusta, a w ramach "ecrasons l’infâme" wpadł na pomysł by Kościół katolicki... krzewił świecką moralność. Jak na bezstronnego historyka pisał zbyt często na zamówienie (choćby carycy Katarzyny). W ramach swego historycznego pomyślunku niezbyt zrozumiał sens powstania kamizardów itd.

W lipcu 1759 roku, książę lotaryński, czyli nasz Stanisław Leszczyński, w Commerci kazał sobie odczytać dzieła Voltaire. Po ich wysłuchaniu stwierdził, że wiadomości w nich zawarte są jak najbardziej prawdziwe. Kazał też jednemu ze swoich oficerów, hrabiemu de Tressan, sporządzić natychmiast dokument zawierający jego (Stanisława Leszczyńskiego) oświadczenie, że wszystko co w jego książkach pisze o Polsce jest prawdziwe.

To świadectwo było zamieszczane na początku niektórych książek Voltaire pod datą 11 lipca 1759r z podpisem owego hrabiego de Tressen. Poza tym co do prawdomówności Voltaire to są tacy którzy uważają że było tylko dwóch historyków przekazujących prawdziwe informacje, on i Polibiusz. Prawdą jest, że Voltaire był powiązany z pewnymi politykami a z innymi utrzymywał kontakty, dzięki temu jednak dużo wiedział, był dobrze poinformowany i mógł pisać dzieła historyczne. Możliwe że z powodu obcowania z wieloma politykami napisał parę dziwnych zdań, myślę jednak, że można mu to wybaczyć.

Edited by euklides

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak z ciekawości: to zabili wreszcie Polacy swego króla czy nie, bo to co napisał nie pasuje to do powszechnej definicji prawdomówności. Wolter był wybitnym umysłem, atoli jego niechęć do Kościoła rzymskiego sprawiała, że popadał w przesadę. W Konfederacji Barskiej widział jedynie przejaw katolickiego fanatyzmu, upadek Rzymu wiązał z liczbą mnichów, sądził że caryca Katarzyna krzewi w swym imperium tolerancję, baa - sugerował by poszerzyła owe imperium o inne kraje...

To że pisywał (anonimowo) paszkwile antypolskie za pieniądze władców pruskich i rosyjskich nie do końca mieści się w pojęciu "prawdomówność".

Wracając do tematu...

Michał Głowiński nawiązując do satyry Juliana Przybosia:

"W okresie stalinowskim rozmowy były 'nie na telefon', ale wiersze na telefon były".

/tegoż, "rytuał i demagogia...", Warszawa 1992, s. 105/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.