Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
lancaster

Skini - Skin's

Recommended Posts

Dajmy sobie spokój z polskim odłamem skinheadów , okrzyki White Power brzmią nieco fałszywie w kraju najbielszym z białych i praktycznie pozbawionym mniejszości etnicznych .

Kilkukrotnie próbowałem zachęcić do oceny tego ruchu w Europie Zachodniej , czyli tam gdzie młodzi biedni "biali "staja twarzą w twarz z napływem kolejnych fal imigrantów z Afryki i Azji , zupełnie obcych etnicznie i kulturowo . IMHO agresja Skinheadów i ich rasizm jest wynikiem tego , iż imigranci zaczęli wygrywać z miejscowym proletariatem wyścig o prace , lepsze posady , a zasady społeczeństwa "multiculti " sprawiły ze to nie przybysze się integrowali , lecz ich kultura i religia , zaczęła wypierać rodzimą kulturę , getta gdzie dobrowolnie skupili się przybysze z krajów Afryki czy Azji ( w Londynie zgubiłem się i wysiadłem w takiej okolicy , gdzie bylem jedynym białym w tłumie hałaśliwych i ordynarnych murzynów ). Nie mając wsparcia w oficjalnych partiach politycznych , czy w sytej i chcącej jedynie świętego spokoju klasie średniej , biedni biali oddolnie zaczęli tworzyć swój własny ruch sprzeciwu , obrony własnych wartości , przeciw systemowi - politycznej poprawności - obcym . Ruch ksenofobiczny , rasistowski , odwołujący się do faszyzmu , ułomny w założeniach , ale autentyczny i szczery .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obawiam sie Bruno,ze wlasnie dajesz przyklad najlepszy owego stereotypowego postrzegania owej subkultury.Dla Ciebie zapewne to tylko nazisci i tyle.Dlatego proponuje i takich skinheadow sobie poogladac,a moze wyjdziemy nieco wtedy poza bardzo proste medialne schematy:

http://www.youtube.com/watch?v=SK1ZDmsPnhI&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=rzwkoLXQN_Y&feature=related

Jest wiec bogato i rozniscie czy nie ? Moim zdanie tak,a moge nawet dodac i pederastow :)

No i o genezie tez mozemy pogadac,ale tu bez muzy i ciuchow ani rusz niestety.

Slusznie Lancasterze,dlatego podalem przyklady dwoch dobrych filmow na ten temat.Zwlaszcza produkcja amerykanska stara sie zrodla zjawiska pokazac.Spoleczny radykalizm jest tam zwykla reakcja na poczucie zagrozenia,w tym wypadku naplyw kolorowych do bialej dzielnicy z ktorej robia jakis syfiasty slums.No pewne uproszczenia sa,bo w wiezieniu penitencjariusze o dziwo dziela sie tylko na bialych i kolorowych rasistow,ale do reszty trudno sie przyczepic.

Faktycznie ruch skinheads nie ma wiekszego wsparcia.No moze jego lewicowe frakcje cos tam dostaja,np.Fundacja Batorego sponsorowala jakies sharpowe ziny swego czasu,ale normalnie to zwykle czysta judymka,a nawet wrecz konspiracja.Co ciekawe w przeciwienstwie do subkultur niejako programowo lewicowych jest to generalnie ruch srodowisk robotniczych.Niezly paradoks.

Co do wsparcia partii politycznych to roznie z tym bywa,ale to raczej marginalne i radykalne partie prawicowe sie o wsparcie ruchu staraja,a nie odwrotnie.Swoista ciekawostka jest to,ze zarowno lewicowi i prawicowi skinheadzi stworzyli wlasne quasi organizacje polityczno-subkulturowe o jak najbardziej globalnym zasiegu.Z jednej strony bedzie to "S.H.A.R.P",z drugiej "Blood & Honor" i "Combat 18".

Edited by Mariusz 70

Share this post


Link to post
Share on other sites
imigranci zaczęli wygrywać z miejscowym proletariatem wyścig o prace , lepsze posady

Czyli skini to ruch tych, którzy radzą sobie gorzej. Mniej inteligentnych, mniej zaradnych, mniej pracowitych? Którzy zrzucają winę za swe niepowodzenia na imigrantów. Imigranci zastąpili tu Żydów w roli kozła ofiarnego.

Czyli temat dla programów pomocowych, polityki społecznej, edukacji.

Edited by Widłobrody

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest temat dla socjologow Balumie.

Np.dlaczego mlodzi robotnicy,ktorzy w latach 60-tych zetkneli sie z emigrantami z Jamajki zafascynowali sie ich kultura i stworzyli ruch bedacy dosc dziwaczna mieszanka tradycji brytyjskich dolow spolecznych i karaibskiej muzyki.No i wreszcie dlaczego ci egzotyczni przybysze tak im w zaledwie dekade obrzydli,ze transformowali sie w ruch wrecz czesto skrajnie rasistowski.Odpowiedz jest oczywiscie prosta.Dlatego,ze egzotyczni koledzy byli ciekawi i fascynujacy jezeli byli pewna mniejszoscia w danym srodowisku.Gorzej jak zaczeli naplywac masowo,pracowac za darmoche obnizajac pensje swym kolegom,a juz zupelnie byli zle widziani jak nic nie robili,a egzystowali z zasilkow na ktore lozyli ich niedawni koledzy.Ot i cale misterium.Te ekonomiczna konkurecje zaczeto kojarzyc bardzo prosto z rasa emigrantow(nie wykluczam,ze gdyby w owym czasie to byla inwazja Polakow to by ruch przybral jakies formy anty-slowianskie),a wiec prostym schematem szukano jakichs ideowych wzorcow.Do tego dochodzil tradycyjny wyspiarski patriotyzm i kult sily dla srodowisk robotniczych bardzo typowy.I juz mamy obecne wydanie tej subkultury.Z kolei lewicowosc i to skrajna czesci srodowiska, byla naturalna reakcja na skrajny radykalizm rasistowskiego odlamu.Tak wiec mamy skinheadow ideologicznie czerwonych,czarnych,patriotow,chrzescijan,pogan i diabli wiedza co tam jeszcze.Zbytnich madrosci nie radze tam szukac,jak zreszta i w innych subkulturach, bo nie o to w tym wszystkim chodzi.Kreci sie ta zabawa generalnie wkolo muzyki,swoistego stylu ubierania czy specyficznego kodeksu zachowan i chodzi absolutnie.To nie partia ideowo-polityczna,a subkultura i to bardzo,ale to bardzo zroznicowana.

Choc zdarzalo sie skinheadom siegac czasami po wazne tematy spoleczno-polityczne:

Edited by Mariusz 70

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli skini to ruch tych, którzy radzą sobie gorzej. Mniej inteligentnych, mniej zaradnych, mniej pracowitych? Którzy zrzucają winę za swe niepowodzenia na imigrantów. Imigranci zastąpili tu Żydów w roli kozła ofiarnego.

Czyli temat dla programów pomocowych, polityki społecznej, edukacji.

To nie tak Balum ,

Biali Proletariusze mieli zapewniony standard , praca równała się płacy ( to nie PRL ) przybysz z Sri Lanki czy Nigerii pracował za mniej , bo i tak miał więcej niż w domu , micha ryżu i mieszanie z kilkunastoma rodakami , wkrótce odkrył benefity rodzinne i mieszkaniowe , wiec nie musiał pracować wcale , a jedynie rozmazać się by mieć więcej kasy z children benefits , gorszy pieniądz wypiera lepszy , podatki w gore , to bolało tych którzy żyli w niemal jednorodnej etnicznie i w miarę stabilnej Anglii ( skinhead's tam się narodzili ) to był ich kraj , dziś maja zamiast tego "multiculti" , nie popieram ich rasizmu , ale rozumiem przyczyny powstania tego ruchu , IMHO to samoobrona tożsamości i własnej kultury .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem nie tylko lat 60-tych.Niech mi Balum usiluje konkurowac z Rumunem, ktory za 15 euro wykonuje prace za ktora normalnie dostaje sie 60 takich pieniazkow.Tez mu konkurent Zyda zastapi :)

Swoja droga Lancasterze trzeba bylo u tych skinow siedziec dalej.Panny ponoc za oceanem o takich kawalerach piesni teskne spiewaja: :rolleyes:

Edited by Mariusz 70

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem nie tylko lat 60-tych.Niech mi Balum usiluje konkurowac z Rumunem, ktory za 15 euro wykonuje prace za ktora normalnie dostaje sie 60 takich pieniazkow.Tez mu konkurent Zyda zastapi :)

Swoja droga Lancasterze trzeba bylo u tych skinow siedziec dalej.Panny ponoc za oceanem o takich kawalerach piesni teskne spiewaja: :rolleyes:

Dzięki , mam już pannę ( właściwie mężatkę ) i na razie bardzo sobie chwale , robotna, czysta , uczciwa , komputera nie psuje , ma własny służbowy , samochodem moim się nie rozbija ( jak obok ) , często wyjeżdża ( i mam spokój ) , a i nazwisko przedłożyła :lol: :lol: :lol: :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Obawiam sie Bruno,ze wlasnie dajesz przyklad najlepszy owego stereotypowego postrzegania owej subkultury.
Zbytnich madrosci nie radze tam szukac,jak zreszta i w innych subkulturach, bo nie o to w tym wszystkim chodzi.

No właśnie, jakoś tak w swoim stereotypowym oglądzie rzeczy i spraw byłem przekonany, że i założenia ideologiczne dosyć prymitywne1, a muzyka i ubiór do nich odpowiednio dostosowane. Nadal nie widzę wzmiankowanego wyżej bogactwa tej subkultury, nawet przy uwzględnieniu jej zróżnicowania.

1. Jeśli nie - i jest w nich jakaś nieodgadniona przeze mnie głębia - to prosiłbym o ewentualne sprostowanie. Ale - jeżeli mogę prosić - może mniej ogólnie wyrażone, niż w powyższych postach i bez YouTube.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie tak Balum ,

Biali Proletariusze mieli zapewniony standard , praca równała się płacy ( to nie PRL ) przybysz z Sri Lanki czy Nigerii pracował za mniej , bo i tak miał więcej niż w domu , micha ryżu i mieszanie z kilkunastoma rodakami , wkrótce odkrył benefity rodzinne i mieszkaniowe , wiec nie musiał pracować wcale , a jedynie rozmazać się by mieć więcej kasy z children benefits , gorszy pieniądz wypiera lepszy , podatki w gore , to bolało tych którzy żyli w niemal jednorodnej etnicznie i w miarę stabilnej Anglii ( skinhead's tam się narodzili ) to był ich kraj , dziś maja zamiast tego "multiculti" , nie popieram ich rasizmu , ale rozumiem przyczyny powstania tego ruchu , IMHO to samoobrona tożsamości i własnej kultury .

Od naszego wejścia do UE owi imigranci na Wyspach to Polacy. To przybysz z Polski pracuje za mniej , bo i tak ma więcej niż w domu , micha ziemniaków i mieszkanie z kilkunastoma rodakami , wkrótce odkrył benefity rodzinne i mieszkaniowe , wiec nie musi pracować wcale , a jedynie rozmazać się by mieć więcej kasy z children benefits , gorszy pieniądz wypiera lepszy , podatki w gore , to bolało tych którzy żyli w niemal jednorodnej etnicznie i w miarę stabilnej Anglii, to był ich kraj , dziś maja zamiast tego "multiculti" , samoobrona tożsamości i własnej kultury . Tak to wygląda?

A z ta jednorodną etnicznie i stabilną Anglią to tak nie do końca tak było. To by bardziej do Niemiec pasowało.

Edited by Widłobrody

Share this post


Link to post
Share on other sites
adamos   

A ja z moich młodzieńczych lat pamiętam skinów jako może niezbyt liczną, ale za to dość prężną i widoczną subkulturę. I chyba jak każda młodzieżowa grupa wymykała sie ona stereotypom. Bo byli tam zarówno tacy, z którymi dało się sensownie pogadać i wielu z nich pokończyło potem studia, jak i tacy od których lepiej było stronić, bo raz, że ich horyzonty myślowe były dość ograniczone, a dwa dla kogoś nie mogącego ścierpieć prostackiej nazistowskiej propagandy kontakt z takimi osobnikami mógł skutkować nieprzyjemnymi konsekwencjami. I pamiętam, że był wtedy zasadniczy podział tego ruchu na dwa odłamy- nazistów i narodowców. To było widoczne zwłaszcza na płaszczyznie muzycznej. Z jednej strony były nawet nie takie najgorsze pod względem muzycznym Honor czy Konkwista 88 za to z koszmarnym przekazem rasistowskim, antysemickim, nazistowskim i o zgrozo! antychrześcijańskim[ tu Honor]. A z drugiej strony był Legion może i słabszy muzycznie, ale za to z tekstami nawet miłymi dla ucha. Pamiętam, że pierwszy raz o ludobójstwie w Wandei usłyszałem słuchając właśnie u kolegi na jego przeciągającym jamniku jednej z kaset Legionu. Oczywiście podziały były liczniejsze- było kuriozum w postaci Sztormu 68, byli Sharpowcy, gdzieś bodajże na Pomorzu byli zwolennicy wyłącznie faszyzmu włoskiego, ale generalnie podział sprowadzał się do dwóch wcześniej wymienionych grup- nazioli i nacjonalistów. Nie wiem czy moje spostrzeżenia są prawidłowe, ale wydaje mi sie, że obecnie ta subkultura zanika. Być może jest to spowodowane tym, że kiedyś widziałem ich niejako od środka, bo na początku lat 90-tych sam byłem nastolatkiem i pewnie łatwiej mi było ich zauważyć pośród rówieśników. Natomiast obecnie, po blisko 20 latach mogę wnioskować jedynie po tym co widzę wokół siebie, na ulicy czy na osiedlu i jakoś nie przypominam sobie bym ostatnimi czasy widział takiego klasycznego skina jakich niemało było w tych moich młodzieńczych latach 90-tych czyli takiego z ogoloną głową, w glanach, we fleku i z celtyckim krzyżem na rękawie.

I tylko nie mogę sie zgodzić z Widłobrodym, że bazgroły na murach "Juden raus" są tożsame z hipotetycznymi napisami precz z Arabami czy Murzynami. Wystarczy znać tylko nieco historię XX wieku by wiedzieć, że określenie "Juden raus" ma jednoznaczne konotacje historyczne i każdy używający takiego hasła świadomie bądz nieświadomie nawiązuje do haniebnych poczynań reżimu hitlerowskiego. Natomiast hasełka w stylu precz z Arabami abstrahując już od tego na ile są mądre, a na ile głupie po prostu nie mają nic wspólnego z nazizmem. I to jest moim zdaniem kolosalna różnica.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od naszego wejścia do UE owi imigranci na Wyspach to Polacy. To przybysz z Polski pracuje za mniej , bo i tak ma więcej niż w domu , micha ziemniaków i mieszkanie z kilkunastoma rodakami , wkrótce odkrył benefity rodzinne i mieszkaniowe , wiec nie musi pracować wcale , a jedynie rozmazać się by mieć więcej kasy z children benefits , gorszy pieniądz wypiera lepszy , podatki w gore , to bolało tych którzy żyli w niemal jednorodnej etnicznie i w miarę stabilnej Anglii, to był ich kraj , dziś maja zamiast tego "multiculti" , samoobrona tożsamości i własnej kultury . Tak to wygląda?

A z ta jednorodną etnicznie i stabilną Anglią to tak nie do końca tak było. To by bardziej do Niemiec pasowało.

No i , co przeczy mojej wypowiedzi ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Balum to jak sie zdaje jeszcze wierzy w dobrodziejstwa multikulturowosci :)

Przywodcy UE chyba jednak coraz mniej,bo jak widze co miesiac jakies internacjonalne konferencje wyczyniaja w sprawie uszczelnienia granic .Zreszta co tam deliberowac o maloletnich lysych robotnikach,sam super lewicowiec Zapatero ostatnimi czasy odebral przywieje pracownicze nie jakims tam tropikalnym przybyszom,ale obywatelom UE,a dokladnie emigrantom z Rumunii.Tym samym broni praw robotnikow hiszpanskich i ja to doceniam,bo na stolku premierowskim zasiadl z ramienia partii hiszpanskiej,socjalnej i robotniczej.Czyli nie narzekaja na konkurencje w pracy skini z racji wydumanych dyrdymalow.No chyba,ze nam Balum powie,ze pan Zapatero tez sobie jakowys Zydow w emigrantach z Rumunii znalazl. :huh:

A wracajac do samych skinheadow.Moje wczesne wspomnienia sa w zasadzie analogiczne z tym co napisal Adamos.W Trojmiescie byl to ruch nieliczny,ale prezny i niezwykle bojowy,a potrafili w kilkanascie osob rozpedzac koncerty w setki osob idace.Jako,ze wtedy zaliczalem z wielkim uporem wszelkie mozliwe imprezy metalowo-punkowo-bluesowe,niejednokrotnie owego nadmiaru aktywnosci osobiscie i bolesnie doswiadczalem.Dostalem od nich po lbie nie raz,wstyd zaden-bo wstyd to uciekac.Co gorsza stracilem w jednym takim starciu nawet ramoneske,a to w prl-owskich warunkach bolalo bardzo,bardzo.Pozniej poznalo sie tych chlopakow,rozne imprezy razem zaliczalo i ze smiechem rozbite nosy wspolnie wspominalo.

Zalu nie mam bo i o co.Zachcialo sie bawic w subkulturowe wyglupy to sie poznalo co to miodu smak."Wszedl na ring to i dostal w pysk" jak sie to mowi. :rolleyes:

Dzis ze strony zadnej subkultury przykrosci nie doswiadczam,a na wszystkie raczej z sympatia patrze.No moze tzw,antysystemowcy w metrze czasem zwlaszcza letnia pora zaatakuja zapachami,bo tam z higiena krucho,ale nie powiem,aby mi to specjalnie sen z oczu spedzalo.

Adamosie ja sadze,ze ten ruch nie zamiera,wrecz przeciwnie.My sie starzejemy po prostu(bez urazy mam nadzieje).Ja tam na koncertach czasami jeszcze bywam jak czas pozwoli.I to na koncertach,ktore organizuja skinheadzi z lewa i prawa.Ci z lewej strony robia bardzo fajne imprezy ska w Benidormie,Saguncie i Alicante.A "Combat 18" tez co miesiac jakies konspiracyjne wystepy urzadza.Z repertuarem roznie,ale 2 razy zaliczylem Brutal Atack,a jakies 10 lat temu w Saragossie widzialem polska Konkwiste,co bylo swoistym kuriozum.I u jednych i u drugich bawie sie dobrze,nikt sie mnie nie czepia,wrecz przeciwnie goszcza serdecznie i kielichy wielgasne wmuszaja.

Muzycznie tez ma sie toto w Polsce dobrze.Minela ta cala pompatyczosc w stylu Legionu.Mniej jest polityki,a wiecej dobrej zabawy i humoru,bardziej w ska to wszystko poszlo i tradycyjnego Oja.I chyba dobrze.

http://www.youtube.com/watch?v=D-Fdoe_MPOc&feature=related

Wszystkim nie tylko historia skinheadow ,ale i ogolnie subkulturami zainteresowanym polecam ksiazke Nicka Knighta "Skinhead".Pozycja wprawdzie swoje lata majaca(ja mam wydanie z 1982 roku),ale nadal ceniona i poszukiwana.Nabyc mozna w Amazonie w roznych,a przystepnych cenach do wyboru:

http://www.amazon.es/gp/search/ref=pd_lpo_ix_dp_go_us_es_en_gl_book?keywords=nick%20knight%20skinhead&tag=lpo%5Fixdpgousesengl%5Fbook-21&index=blended

W srodku geneza ruchu,przyklady fryzur,duzo o ciuchach,a nawet sposoby wiazania krawata czy typy kolnierzykow.Bardzo fajnie rysowane tablice pokazujace styl ubierania kolejno w latach:

-1968-69

-1969-70

-1970

-1970-71

Do tego najchetniej sluchana dyskografia latach:1968,1969,1970,1971.A na koniec bogata galeria fotograficzna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i , co przeczy mojej wypowiedzi ?

Skoro chodzi tak samo o Polaków jak o Jamajczyków, to jak tu rasizm wpasować? Dla angielskich skinów Polacy to inna rasa?

Balum to jak sie zdaje jeszcze wierzy w dobrodziejstwa multikulturowosci

A ich nie ma? Mulikulturowość jest zjawiskiem powszechnym. Podobnie migracje. To raczej monokultury czy społeczności monoetniczne (Islandia, Japonia, PRL) są wyjątkiem w dziejach.

A i ta monokulturowość społeczności monoetnicznych jest fikcją. Mój sąsiad (ten sam etnos) słucha innej muzyki niż ja, czyta (jeśli czyta) co innego niż ja, interesuje się czym innym niż ja, ogląda w TV to czego nie oglądam, słownictwo i obyczaje też ma inne. Religia też nas nie łączy. Jedna kultura?

Taki Londyn nie byłby tak prężnym ośrodkiem kultury, gdyby nie był multikulturowy. O USA nie wspomnę. Hiszpania traci na Twoim pobycie w tym kraju? Różnorodność nie ma zalet?

Edited by Widłobrody

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie, jakoś tak w swoim stereotypowym oglądzie rzeczy i spraw byłem przekonany, że i założenia ideologiczne dosyć prymitywne1, a muzyka i ubiór do nich odpowiednio dostosowane. Nadal nie widzę wzmiankowanego wyżej bogactwa tej subkultury, nawet przy uwzględnieniu jej zróżnicowania.

1. Jeśli nie - i jest w nich jakaś nieodgadniona przeze mnie głębia - to prosiłbym o ewentualne sprostowanie. Ale - jeżeli mogę prosić - może mniej ogólnie wyrażone, niż w powyższych postach i bez YouTube.

No i widzisz Bruno jak to lewicowa inteligencja malo wie o robotnikach.A tak ich jakoby kocha i troska pragnie otaczac. :huh:

Prymitywizm ubioru :o Toz to typowy ubior srodowisk robotniczych z konca lat 60-tych wlasnie.Kurtki donkeya,buty martensa,szelki,koszule w krate,dzinsowe spodnie.Faktycznie prymitywy z tych roboli okropne,ale dobrze ze nam inteligencja przykladem swieci pieknym na kazdym kroku.Ot taki np.Owsiak-mister elegancji.

No i wreszcie z tym prymitywizmem stroju tez mozemy dyskutowac, bo pola Freda Perry,koszule Bena Shermana,spodni Levisa czy Wranglera jakimsi atrybutami szczegolnych wyrodkow spolecznych bym nie nazwal.Butow Martensa tez.

A co do subkulturowego bogactwa to nie zdobyles sie na odrobine refleksji,ze stworzyl ten ruch dwa gatunki muzyczne,a caly szereg zespolow zalicza sie do klasyki swiatowego rocka? Do tego wchodzi wklad w rozwoj muzyki ska,ktorej swiatek obecnie glownie wokol ruchu skinheads sie kreci.W Polsce w zasadzie wylacznie.Szereg czolowych zespolow tego gatunku na swiecie to wlasnie skinheadzi.A wiec w zasadzie mozemy mowic o szeroko pojetej kulturze,a nie subkulturze jako takiej.Dla przykladu w Czechach pan Landa,niegdys lider zespolu Orlik,aktor,czlowiek medialny odgrywa podobna role jak pan Kukiz w Polsce,a nie sadze abym tym porownaniem Pawlowi Kukizowi w czymkolwiek ublizyl.

No ale sa rozne gusta oczywiscie,jedni koncerty wola,a drugim imponuja marsze pierwszomajowe.Ten woli dzinsy,a tamten krawat czerwony.Jeden pije piwo z kumplami przy muzyce,inny sleczy cale zycie nad komputerem czy czyta ksiazki.Respektuje w pelni oczywiscie,ale najzwyczajniej po prostu ramolisz i tyle.

Czasy kiedy funkcjonariusz-obywatel na ulicy za wyglad zbic i okrasc potrafil mamy juz na szczescie za soba.

Balum czy Zapatero znalazl sobie Zyda w postaci Rumunow? Jezeli nie to dlaczego tak mowisz o robotnikach podobne poglady gloszacych? Bo Ci to polit-niepoprawne sie wydaje.

A ze sa uroki multikulturowosci to i o tym sam ruch skinheads swiadczy.Ba nawet nazi radykalowie ich urokom ulegaja:

Edited by Mariusz 70

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem wielkim fanem "Orlika " i Daniela Landy , choć dla wielu czeski skinhead wydaje się dziwny , ruch ten w CR jest duzo bardziej popularny niż w Polsce :)

to piękna pieśń Husytów w wykonaniu Daniela :

to tez nawiązanie do czeskiej chwalebnej Historii :

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.