Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
fodele

Nowinki z wykopalisk

Recommended Posts

Nasza Mila Fodele ,

wspominała o złodziejach starożytności ( z dwa do trzech postów wstecz ) , czy to zjawisko często się zdarza w Helladzie wszak piszesz ze "...Strach o to, że już pierwsze wbicie łopaty w ziemię spowoduje, iż wynurzą się „utrapione” starożytności. Do takich terenów należy chociażby Hersonissos na Krecie czy Saloniki. ..."

Share this post


Link to post
Share on other sites
fodele   

Nasza Mila Fodele ,

wspominała o złodziejach starożytności ( z dwa do trzech postów wstecz ) , czy to zjawisko często się zdarza w Helladzie wszak piszesz ze "...Strach o to, że już pierwsze wbicie łopaty w ziemię spowoduje, iż wynurzą się „utrapione” starożytności. Do takich terenów należy chociażby Hersonissos na Krecie czy Saloniki. ..."

Niestety, kilka razy w miesiącu media greckie donoszą o nielegalnych wykopaliskach i pozyskanych na własną rękę artefaktach pochodzących nie wiadomo skąd. Ostatnio głośno było o człowieku, który na podwórku zrobił sobie prywatną wystawę ze starożytnych elementów architektonicznych (okolice Patras) i o innym przypadku, gdzie osoba nielegalnie handlująca antykami usiłowała upłynnić starożytne monety (rzecz działa się w Kilkis). Zdarzają się pokazowe akcje policji, w efekcie których starożytności są przechwytywane. Można się jednak domyślać jak wielka ilość artefaktów już nigdy nie trafi do muzeów, ale będzie zdobiła prywatne kolekcje w odległych krajach.

Zdarzają się oczywiście zaplanowane kradzieże (typu ostatnia w Olimpii), które bardzo często robione są na zamówienie. Ale przeważają drobni "miłośnicy starożytności" sprzedający na czarnym rynku antyczną ceramikę lub monety. Dziwi mnie to, gdyż dużo za to nie dostaną, a wartość archeologiczna przedmiotów, które nie zostały znalezione przez naukowców in situ jest znacznie pomniejszona.

Jak się domyślam lancasterze zaniepokoiło Cię użyte przeze mnie słowo "utrapione" :) Zastosowałam je celowo. To co z punktu widzenia archeologów jest wytęsknione i upragnione, to dla zwykłych obywateli Grecji jest właśnie “utrapieniem”, a bywa i przekleństwem. Właściciel działki, który w trakcie kopania fundamentów bądź innych działań natknie się na jakiekolwiek starożytności, ma obowiązek zgłosić ten fakt policji lub służbom archeologicznym. I wtedy dla archeologów zaczyna się raj (lub przynajmniej jego przedsmak), a dla właściciela działki piekiełko. Archeolodzy się cieszą, gdyż teoretycznie będą mieli zajęcie. Praktyka jest taka, że prac wykopaliskowych często nie ma kto fundować, więc i archeolodzy nie są opłacani. A właściciel działki może pożegnać się z możliwością kontynuowania prac budowlanych na kilka sezonów... No, chyba, że sam wykopaliska zasponsoruje ;)

Jak więc wygląda rzeczywistość? Zdarza się, że fundamenty kopane są nocą, żeby “jakby co” udawać, że niczego w ziemi nie było. Ogromna strata dla historii!!! Ale jaka ulga dla inwestora. Nie tylko zresztą dla niego, państwo z racji innych (ważniejszych) wydatków również opieszale podchodzi do swego zadania. A osób prywatnych, które wezmą na siebie ciężar finansowy wykopalisk archeologicznych w zamian za wyróżnienie typu tabliczka z własnym nazwiskiem przy eksponacie w muzeum – jak na lekarstwo.

Zupełnie inny temat, to wielkie sieci hotelowe, które sieją spustoszenie na terenach nadmorskich, stawiając bunglowy i budując baseny wprost na ważnych lokalizacjach archeologicznych. Ale dlaczego tak się dzieje, chyba nikomu tłumaczyć nie muszę.

Można do tych wywodów dorzucić jeszcze fakt, że Grecy mają luźne podejście do zabytków (choć przez prawo oczywiście termin ten jest ściśle określony!). Zapytano mnie kiedyś dlaczego piękne stare tureckie pomniki nagrobne walają się porozrzucane w okolicach Muzeum Archeologicznego w Heraklionie... A rzeczywiście tak jest! Cóż, oprócz wciąż żywej niechęci do wszystkiego co osmańskie zaważyło tu chyba powszechne wśród Hellenów odczucie, iż przedmiot mający 100-200 lat wcale nie jest taki stary :P

Edited by fodele

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak co kraj to obyczaj , u nas gdzie dziedzictwo materialne jest co tu mówić ubogie i Helladzie gdzie kultura materialna na tysiące lat historii :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
fodele   

Nasza Mila Fodele ,

wspominała o złodziejach starożytności ( z dwa do trzech postów wstecz ) , czy to zjawisko często się zdarza w Helladzie wszak piszesz ze "...Strach o to, że już pierwsze wbicie łopaty w ziemię spowoduje, iż wynurzą się „utrapione” starożytności. Do takich terenów należy chociażby Hersonissos na Krecie czy Saloniki. ..."

Wrócę jeszcze raz do tematu, gdyż szukając imienia "Irakliotissy" (w temacie Eksponaty snują opowieści) natknęłam się na informację, iż została ona wystawiona w Muzeum Archeologicznym w Salonikach w ramach bardzo szczególnej ekspozycji.

Była to letnia wystawa czasowa, której tytuł brzmiał "Stop kradzieżom starożytności". W trakcie jej trwania można było ogladać jeszcze 170 innych eksponatów pochodzących z nielegalnych wykopalisk. A to zaledwie kropla w morzu :(

Edited by fodele

Share this post


Link to post
Share on other sites
fodele   

methoni.jpg

Podczas wykopalisk na terenie Pierii (północna Grecja) znaleziono ponad 1.200 "opisanych" przedmiotów. 191 pochodzi ze starożytnej Methoni. Są wśród nich naczynia opatrzone napisami i towary ze znakami handlowymi. Niektóre datuje się na lata 730-700 p.n.e. ! Z tego okresu przetrwało bardzo niewiele przykładów pisma greckiego, a na terenie Macedonii takie odkrycia są wielką rzadkością.

Wśród naczyń znaleziono skyfos (rodzaj kielicha używanego podczas sympozjonów), na którym wyryty jest wyjątkowo stary tekst napisany charakterystyczną miarą wierszową. Jest to klątwa rzucona na każdego, kto ośmieli się przywłaszczyć sobie kielich Akesandra. Tekst wyryto z wielką dbałością i starannością, mimo to można odczytać tylko jego początek i koniec oraz kilka liter środkowych. Rozpoczyna się oświadczeniem przynależności, a kończy złowieszczą zapowiedzią. Brzmi następująco: "Należę do Akesandra (i kto mnie weźmie) utraci wzrok (lub pieniądze)". Niepewność co do tego czy groźba dotyczy zdrowia czy też dóbr materialnych wynika właśnie z braku niektórych liter.

Tekst jest wyjątkowo podobny do tego, jaki odkryto na dzbanie z Kume (Włochy), na którym widnieje napis: „Jestem lekytem Tataiis. Kto mnie ukradnie oślepnie”.

Być może w starożytności kradzież naczyń rzeczywiście była plagą i biesiadnicy zabezpieczali w ten sposób swoją własność.

Intrygujące jest, że niemal te same słowa napisane mieszanką prozy i wiersza użyte zostały w dwóch różnych zakątkach starożytnego świata, w pewnej odległości czasowej (Methoni 730-700 p.n.e., Kume 675-650 p.n.e.) Podobieństwo polega również na tym, że zarówno Akesander jak i Tataiis zagrozili potencjalnym złodziejom karą niewspółmierną do wartości naczyń ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
fodele   

ierapetra.jpg

W wyniku prac wykopaliskowych w Anatoli (w pobliżu Ierapetra, Kreta) odsłonięto budynek minojski datowany na okres 1600-1400 p.n.e. Osada, do której przynależał obiekt położona była na wysokości 900 metrów n.p.m. Na podstawie wyglądu sądzi się, że był to znaczący budynek, rodzaj rezydencji minojskiej.

Istnienie widocznych pozostałości architektonicznych jeszcze w 1898 roku odnotował Artur Evans podczas zwiedzania okolic tego najbardziej na południe wysuniętego miasta Europy.

W ciągu pierwszego etapu wykopalisk archeolodzy dotarli do podłóg wewnątrz dwóch pomieszczeń. Budynek zachował wszystkie ściany, nie ucierpiał w wyniku grabieży i, co najważniejsze, po zniszczeniu mieszkańcy opuścili go nie zabierając wyposażenia. Przyczyny zniszczenia i powody opuszczenia domu nie zostały jeszcze ustalone.

Podobne wille istnieją również w innych częściach Krety, ale dotychczas odnotowywano je wyłącznie na nizinach (do wysokości do 400 metrów) i dlatego łączone są z tradycjami rolniczymi. Wyżej od Anatoli położone jest tylko stanowisko Zominthos pod górą Psiloritis (patrz: post nr 6 w tym temacie).

Na podstawie wykopalisk w Anatoli archeolodzy próbują wysnuć wnioski na temat znaczenia gór w gospodarce minojskiej i zasobów naturalnych wykorzystywanych przez Minojczyków na tej wysokości.

Efekty prac rzucają też pośrednio światło na sytuację Ierapetra w okresie minojskim. Jest to bardzo przydatne, gdyż dotychczasowe dane na temat tego miasta są nad wyraz skąpe. Pomimo dużego znaczenia, jakie miasto osiągnęło w późniejszych okresach historycznych, nie wiadomo czy za panowania króla Minosa istniał w Ierapetra rodzaj centrum administracyjnego lub pałacowego (jak chociażby w pobliskiej Gournia).

Share this post


Link to post
Share on other sites
fodele   

Archeolodzy twierdzą, że tysiące lat temu Świętą Drogę, prowadzącą z Aten do Eleuzyny, musiała przebyć większość mieszkańców Attyki. Dziś nadal jest to jedna z najbardziej uczęszczanych tras. Nic dziwnego, że starym wytyczonym już w czasach starożytnych szlakiem biegnie obecnie kolejna linia ateńskiego metra. Otwarcie jednej ze stacji (Egaleo) ponownie dało mieszkańcom stolicy Grecji możliwość obcowania ze swoją historią. Oczekując na metro mogą w 17 gablotach oglądać to, co odkryto w trakcie kopania tuneli podziemnej kolejki. A jest na co popatrzeć! Przy Iera Odos znajdowały się cmentarze starożytne, na których odkryto rzeźby, sarkofagi i zawarte w nich dary grobowe.

Dziesiątki glinianych dzbanów świadczą, że Attyka posiadała obfite i wykorzystywane zasoby wód podziemnych. Znaleziono liczne kaganki, ciężarki tkackie, zabawki dziecięce… Potwierdzono istnienie mostu na rzece Kifissos odkrywając jego potężne filary. Udowodniono istnienie ściany oporowej drogi pochodzącej jeszcze z czasów geometrycznych.

Najbardziej fascynującym znaleziskiem okazał się szkielet konia, który utonął w powodzi spowodowanej wylewem rzeki Kifissos. Z położenia szczątków zwierzęcia wnioskuje się, że walczyło o życie do końca. Koń unosił głowę ponad poziom błota, które zalało wszystko wokół, aż padł z wysiłku i został przykryty przez materiał naniesiony powodzią.

Dzięki podziemnym pracom usprawniającym przemieszczanie się po wielomilionowym mieście archeolodzy nabywają ogromnego doświadczenia działając w trudnych warunkach spowodowanych intensywnością życia miejskiego i obwarowaniami czasowymi. Egaleo nie jest jedyną stacją metra, na której zapoznać się można z dziejami Aten, a podobne atrakcje w przyszłości czekają również pasażerów metra w Salonikach!

Apel do turystów korzystających ze środków komunikacji miejskiej: zarezerwujcie sobie sporo czasu na zwiedzanie peronów ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
fodele   

saloniki.jpg

Dzisiejsze afisze informacyjne przyklejane do ścian, tablic i słupów ogłoszeniowych – jak się okazuje - mają swoich odległych w czasie prekursorów. A przynajmniej jednego! W Salonikach okresu rzymskiego reklamowano pojedynki gladiatorów i walki z dzikimi bestiami za pomocą… kamiennych płyt pokrytych wyrytym tekstem i barwionych jaskrawoczerwonym i czarnym kolorem. Końcem XX wieku na terenie starożytnego Odeonu rzymskiej Agory salonickiej odkryto jeden z tego rodzaju afiszy pochodzący z 259 r.n.e. Wtedy jednak nie zdawano sobie sprawy z charakteru znaleziska, gdyż płytę potraktowano jako zwykły materiał budowlany. Nic dziwnego, była jednym z wielu elementów kamiennych pokrywających podłogę starożytnego obiektu. Dopiero po kolejnych 14 latach podniesiono ją ujawniając tym samym pierwotne przeznaczenie tablicy. Dopóki kamienna płyta spełniała rolę informacyjną przybijana była w widocznych i często odwiedzanych miejscach miasta. Z czasem najwyraźniej wyryta na niej treść przestała być aktualna, ale praktyczni Rzymianie nie pozwolili na zmarnowanie się sporego kawałka marmuru. Tablicę odwrócono tekstem w dół i umieszczono jako płytę posadzkową Odeonu…

Tekst inskrypcji zawierał 17 linijek. W trzecim rzędzie wyryto imiona cesarzy, które następnie celowo usunięto. Uderzające jest to, że zachowano przy tym imiona uczestników przedstawienia i wymienianych „z urzędu” polityków salonickich. Jedynie w stosunku do cesarza zastosowano damnatio memoriae, czyli "potępienie pamięci" starając się unieważnić wszelkie ślady życia znienawidzonego władcy imperium .

Tyle informacji w jednym kawałku kamienia!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Ciekawe, choć mało praktyczne - oczywiście nie znając treści ogłoszenia, z tego co pamiętam w Pompejach tego typu teksty wypisywano po prostu na ścianach. Swoją droga tekst tej inskrypcji opublikowano?

Share this post


Link to post
Share on other sites
fodele   

Ciekawe, choć mało praktyczne - oczywiście nie znając treści ogłoszenia, z tego co pamiętam w Pompejach tego typu teksty wypisywano po prostu na ścianach. Swoją droga tekst tej inskrypcji opublikowano?

Rzeczywiście, bardzo mało praktyczne... Chyba, że treścią było zwyczajowe zaproszenie widowni na kolejne widowisko (zawsze ta sama treść, tylko data inna).

Doszukałam się tylko owej nieszczęsnej 3 linijki tekstu, z której usunięto imię cesarza.

"Αγαθήι τύχηι

Υπέρ υγείας και σωτηρίας και νείκης και αιωνίου διαμονής των μεγίστων και θειοτάτων κυρίων ημών αηττήτων αυτοκρατόρων…… (tu puste) ευσεβούς…"

Share this post


Link to post
Share on other sites
fodele   

wieniec.jpg

Jeden z wieńców odkrytych w 2008 roku

W ubiegły piątek, trakcie robót przy budowie metra w Salonikach, odsłonięto kolejny złoty wieniec! Znaleziono go wewnątrz dużego komorowego grobu macedońskiego. Wieniec ze złota zdobił głowę pochowanego w nim człowieka. Archeolodzy jeszcze nie skomentowali wartości i datowania znaleziska. Wiadomo jedynie, iż pochówek pochodzi z wczesnego okresu hellenistycznego (koniec IV – początek III w.p.n.e.).

Jest to już dziewiąty złoty wieniec znaleziony podczas robót przy kolei podziemnej.

Na początku czerwca 2008 r. w jednym z 840 grobów starożytnego cmentarzyska stolicy Macedonii, na wysokości Biblioteki Uniwersyteckiej wykopano osiem złotych koron (cztery z nich były podwójne związane ze sobą) z okresu hellenistycznego. Wszystkie umieszczone były bezprecedensowo w grobach przeznaczonych dla kobiet, co było sporym zaskoczeniem dla archeologów.

Świeżo pozyskany wieniec został przeniesiony do laboratorium, gdzie będzie poddany oczyszczeniu i szczegółowym badaniom.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Planowane są badania z dziedziny antropologii fizycznej?

Wszystkie umieszczone były bezprecedensowo w grobach przeznaczonych dla kobiet, co było sporym zaskoczeniem dla archeologów.

To znaczy? Ciekaw jestem czy płeć ustalono na podstawie badań osteologicznych? Są odpowiednie publikacje? Nie wiem czy to kwestia tego gdzie i jak szukałem czy publikacji ale rzadko spotykam się z badaniami osteologicznymi cmentarzysk tego okresu stąd moja ciekawość

Share this post


Link to post
Share on other sites
fodele   

Planowane są badania z dziedziny antropologii fizycznej?

To znaczy? Ciekaw jestem czy płeć ustalono na podstawie badań osteologicznych? Są odpowiednie publikacje? Nie wiem czy to kwestia tego gdzie i jak szukałem czy publikacji ale rzadko spotykam się z badaniami osteologicznymi cmentarzysk tego okresu stąd moja ciekawość

Zadajesz mi bardzo trudne pytania Furiuszu... :(/> A ja nie jestem archeologiem i mogę sobie tylko wyobrażać co to jest "antropologia fizyczna" i "osteologia". :blink:/>

Odnośnie ostaniego znaleziska (9-ty wieniec) - nie ma jeszcze żadnych publikacji, ani nawet oficjalnego stanowiska naukowców. Nie jestem przekonana czy coś ukazało się w temacie wcześniejszych ośmiu "żeńskich" wieńców. Natomiast na pewno bardzo dużo napisano o hellenistycznych grobach macedońskich z Werginy (głównie Manolis Andronikos).

Nie chciałabym się wymądrzać, bo to nie moja dziedzina i nie wiem, Furiuszu, czy moja odpowiedź Cię zadowoli... Ale tak na zdrowy rozum: na terenie Grecji jest mnóstwo pochowków z okresu hellenistycznego. W grobach składano zarówno zwłoki zmarłych jak i ich prochy. Prochy umieszczone w urnach często zawierały resztki szkieletu, który nie uległ spaleniu (pisałam o tym np. w poście nr 26 w temacie "Eksponaty snują opowieści"). Oczywiście przy określaniu płci zmarłego czasami wystarczy bazować na charakterystycznych darach grobowych (broń = mężczyzna, lusterko czy bizuteria = kobieta), wystroju grobu, czy dekoracji urny. Spodziewam się jednak, że skoro tak dokładnie określono wiek i budowę dziewczyny z Dimitriady (wspomniany wyżej post 26) - musiano przeprowadzić badania osteologiczne. I raczej nie był to odosobniony przypadek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amica   

986610,1058093,16.jpg

Ponad 300 glinianych figurek odkryli archeolodzy w Grecji, w Koutroulou Magoula w pobliżu miejscowości Neo Monastiri

Międzynarodowym zespołem badaczy z University of Southampton, British School at Athens i Greckiej Służby Archeologicznej kieruje prof. Yannis Hamilakis.

Osadę tę zamieszkiwali ludzie w okresie 5800 - 5300 p.n.e. Jednocześnie żyło w niej kilkaset osób w domostwach z kamienia i cegieł suszonych na słońcu. Byli to rolnicy. Osada zajmowała powierzchnię czterech boisk do piłki nożnej. Na jej terenie znajdowało się wzniesienie wysokości 18 m. Archeolodzy odkryli tarasy ułożone z kamieni i fosy utrudniające dostęp do nich.

Ale najciekawszym odkryciem są gliniane figurki przedstawiające kobiety, mężczyzn, postacie o nieokreślonej płci a nawet istoty hybrydowe, skrzyżowanie ptaka i człowieka.

Archeolodzy znaleźli figurki w wielu miejscach osady, w zasadzie na całym jej obszarze, niektóre pod fundamentami domostw. Archeolodzy sądzą, że miały one znaczenie nie tylko estetyczne, raczej nie służyły do ozdoby.

- Prawdopodobnie służyły one do przekazywania idei, mitów, były świadectwem światopoglądu, może nawet systemu wartości. Była w nich zawarta wiedza, jaką powinien znać każdy ówczesny mieszkaniec tej osady - uważa prof. Hamilakis.

Wykopaliska na stanowisku Koutroulou Magoula będą kontynuowane w 2013 i 2014 roku.

źródło: rp.pl

Edited by Amica

Share this post


Link to post
Share on other sites
fodele   

Archeolodzy pracujący w najstarszej stolicy starożytnej Macedonii - Ajgaj, zdając relację z ostatnich prac opisali kolejne odkryte groby macedońskie. Jest wśród nich jeden, który szczególnie przykuł ich uwagę. Jego zawartość okazała się być dość makabryczna. W walącym się wnętrzu grobu zamiast "prawowitego właściciela" znaleziono szczątki piętnastu koni, kilku psów, kilkunastu osób dorosłych oraz sporo szkieletów dzieci i niemowląt. Zrzucone zostały one do środka wraz ze znaczną ilością rozbitej ceramiki i połamanych marmurowych steli nagrobnych. Zarówno badania przeprowadzone na szkieletach ludzkich jak i na ceramice wskazują, iż nie było to efektem stopniowego rozłożonego w czasie wypełniania grobu, ale konkretnego tragicznego zdarzenia. Na podstawie ceramiki oraz znalezionej miedzianej monety, stwierdzono, że może chodzić o zniszczenie Ajgaj przez Rzymian po klęsce Perseusza pod Pydną w 168 r.p.n.e.

Edited by fodele

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.