Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
szpek_chomik

Rekonkwista i zakony rycerskie w Hiszpanii

Rekomendowane odpowiedzi

Wzorowane na lewantyjskich zakony Calatrava, Alcantara, Avis, św. Michała, św. Jakuba z Composteli działały w czasach rekokwisty hiszpańskiej. Czy posiada ktoś może jakieś ściślejsze informacje o ich działaniu i o ich dalszych losach po zakończeniu rekonkwisty?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

riv   

Zajrzyj tutaj

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zakon_rycerski

jest tam trochę informacji, ale radzę sięgnąć do publikacji np. Michael Walsh, Wojownicy Pana. Zakony rycerskie chrześcijaństwa. i jeszcze ewentualnie O'Neil "Świat średniowiecza", Kraków 1993. Tu masz link do oficjalnej strony zakonu św. Łazarza

http://www.st-lazarus.net/world/menu.htm

Co do calatrava:

w 1487 roku, kiedy to na mocy bulli papieża Innocentego VIII zakon został podporządkowany koronie hiszpańskiej, choć nie przeobraził się w zakon dynastyczny.

Z czasem zakon przekształcił się w stowarzyszenie ludzi, których król chciał uhonorować za zasługi dla monarchii. W 1540 r. papież Paweł II pozwolił żenić się członkom zakonu. Po wiekach zmiennych losów w roku 1838 zakon Calatrava faktycznie przestał istnieć.

To znajdziesz i w wikipedii

Co do zakonu Santiago:

W 1835 r. odebrano mu cały majątek, ale działał w Hiszpanii aż do 1931 r., kiedy został zakazany przez lewicowy republikański rząd hiszpański. Jednakże dalej istniał na emigracji.

Obecnie wielkim mistrzem jest król Hiszpanii Jan Karol I Burbon. Prezydentem Rady Czterech Zakonów i Wielkim Komandorem: Karol, Książę Obojga Sycylii, Parmy i Kalabrii.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam, ;D

mam pytanie: ;]

znacie może jakąś literaturę, w której mogę znaleźc informacje na temat rekonkwisty?

Po pierwsze: temat o literaturze znajduje się tutaj: https://forum.historia.org.pl/index.php?showtopic=2087 , tutaj jest postem nie na temat. Po drugie: Zdania zaczynamy z dużej litery, pomijam już brak interpunkcji (proszę zapoznać się z regulaminem forum). // Nar

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gregski   

Mogę też polecić:

Joseph F. O'Callaghan "Rekonkwista. Krucjaty w średniowiecznej Hiszpanii".

Książka daje obraz tego co działo się do połowy XIII wieku.

Edytowane przez gregski

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gregski   

A tak na marginesie to zastanawiam się dlaczego Emirat Granady tak długo przetrwał.

W zasadzie w połowie XIII wieku pozostawał jedynym muzułmańskim państwem na półwyspie. Egzystował do końca XV wieku. 

Co sprawiło, że tak dynamicznie rozwijająca się  w wiekach XII i XIII rekonkwista przyhamowała na ponad 2 stulecia?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nacisk Kastylii na Grenadę był wszakże dosyć konsekwentny. A powody przetrwania emiratu przez te 250 lat? Były różne i różne było ich znaczenie w kolejnych latach. Pomoc z północnej Afryki, problemy wewnętrzne Kastylii i wreszcie fakt, że Grenada płaciła trybut. Nie zabija się pochopnie złotej kury.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gregski   
16 godzin temu, Bruno Wątpliwy napisał:

Pomoc z północnej Afryki, problemy wewnętrzne Kastylii i wreszcie fakt, że Grenada płaciła trybut.

No ale te wszystkie okoliczności istniały i wcześniej.

Państwa muzułmańskie płaciły trybuty.

Królestwa chrześcijańskie żarły się między sobą. Niejednokrotnie Papież musiał interweniować by je godzić.

No i Almohadzi mieli bazę w Afryce z której zasobów czerpali.

A mimo to konkwista postępowała zdecydowanie do przodu.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego przetrwali do XVIII wieku akurat Drzewianie? Dlaczego istnieją Serbowie Łużyccy, a nie Wieleci?

Pewne argumenty byśmy znaleźli, tak jak w sprawie Grenady, ale pewnie pełnej odpowiedzi nie poznamy. W historii jest miejsce na łut szczęścia, splot okoliczności, paradoks, może nawet cud (np. "domu brandenburskiego") itp.;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A co na to historycy?

 

M. Tuñón de Lara, J. Valdeón Baruque, A. Dominguez Ortiz, Historia Hiszpanii, Kraków 1997, s. 189:

"Dwa i pół wieku historii politycznej nasrydzkiego królestwa Granady upłynęło pod znakiem ciągłych tarć wewnętrznych i narastającego naporu Kastylii. Nasrydzi z wielkim trudem zdołali przetrwać tak długi okres - zawdzięczają to po części wsparciu ze strony północnoafrykańskich Merynidów, a także w dużej mierze zręcznej dyplomacji granadyjskich emirów. Królestwo Granady dysponowało ponadto naturalną granicą morską (...) oraz potężnymi zaporami w postaci łańcuchów górskich; mimo to zmuszone było umocnić zarówno swoją granicę morską, jak i linię wybrzeża".

 

T. Miłkowski, P. Machcewicz, Historia Hiszpanii, Ossolineum 1998, s. 111:

"Za krótkiego panowania (...) Muhammada III jedynie przy pomocy berberyjskich najemników (...) i pełnych ferworu religijnego muzułmańskich ochotników z Maghrebu (...) zdołała odeprzeć zjednoczone siły Kastylii i Aragonii. Trzej następcy Muhammada III, podobnie jak on sam, zostali odsunięci od władzy w wyniku pałacowych spisków. Nie zaszkodziło to Grenadzie, gdyż Kastylia pod panowaniem małoletniego Alfonsa XI przechodziła długi okres wewnętrznych sporów. Próba kastylijskiej inwazji na Grenadę zakończyła się spektakularną klęską (1319).

Jusuf I (1333-1354) musiał walczyć (i przegrywał) z pełnoletnim Alfonsem XI (...) jednocześnie reorganizując swoje państwo. Syn Jusufa I (...) potrafił wykorzystać niepokoje wewnętrze w Kastylii i upadek Marynidów dla wzmocnienia królestwa (...)

Rządy następnych dziesięciu władców Grenady (...) to okres powolnego upadku tego państwa oraz kolejnych sukcesów Kastylii, które były tak powolne tylko ze względu na jej wewnętrzne problemy niechęć Korony do tracenia stałego źródła dochodów w postaci trybutu".

 

A. Dziubiński, Historia Maroka, Ossolineum 1983, s. 109

"Siłą emiratu był wysoki poziom jego gospodarki, górujący nad ościennymi państwami hiszpańskimi, lecz osłabiały go spory wewnętrzne wielkich rodów, źle znoszących zwierzchność nasrydzką. Tylko rozbicie polityczne Hiszpanii na kilka rywalizujących ze sobą państw umożliwiło przetrwanie Maurom z Grenady do końca XV w., dwa i pół stulecia od chwili upadku Almohadów".

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gregski   

Opinie zacytowanych przez Ciebie historyków jakoś mnie nie przekonują, bo jak pisałem i wcześniej takie okoliczności istniały.

Już bardziej do wyobraźni przemawiają mi Twoje słowa:

21 godzin temu, Bruno Wątpliwy napisał:

W historii jest miejsce na łut szczęścia, splot okoliczności, paradoks, może nawet cud (np. "domu brandenburskiego") itp.;)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja bym jeszcze do łutu szczęścia jako nowy element układanki dorzucił te góry. Fakt, że ich sam za bardzo nie widziałem, bo w okolicach Grenady błąkałem się w głównie w nocy, a w dzień zwiedzałem Alhambrę, ale podobno są.;) Duże i śnieżne (nawet z nazwy). Może ułatwiały obronę przed atakiem z północy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gregski   

Swego czasu zrobiłem jakieś 2.5 tyś kilometrów jeżdżąc po Andaluzji i przyznaję, że teren co prawda malowniczy ale komunikacyjnie bardzo trudny. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I to może być jedno z wyjaśnień. Nie znam szczegółowo bitew toczonych przez emirat z katolickimi sąsiadami, ale jest prawdopodobne, że muzułmanie obsadzali przełęcze - i jakoś im się czasami udawało. A może po prostu już sama perspektywa maszerowania przez Sierra Nevada nieco odstręczała amatorów inwazji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×