Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
FSO

Orderów do pępka...

Rekomendowane odpowiedzi

Jakoś rzadko widziałem zdjęcia frontowca z blaszkami dyndającymi na wstążkach.

Po 1. Są bardzo niebezpieczne, bo dzwonią, więc zdradzają pozycję. Żaden trzeźwo myślący żołnierz nie nosiłby czegoś takiego na froncie, bo zaraz by go ustrzelili.

Po 2. Wiele z takowych blaszek ładnie błyszczy w słonku. Założyć nawet Order Czerwonej Gwiazdy - to byłby kłopot. Przez lunetę bardzo dobrze to widać (sprawdzone!). Niemcy woleli nosić wstążki, przewleczone przez drugi guzik munduru.

Po 3. Ordery/medale w takich warunkach bardzo się niszczą.

I proszę nie wstawiać tutaj pięknych, wyretuszowanych zdjęć sowieckich sołdatów z orderami na froncie.

Nie czytałeś uważnie, bo mowa nie o wstążkach a o śrubach.

Faktycznie z tymi lunetami to mnie zastrzeliłeś, zapewne tego typu insygnia zupełnie nie błyszczą:

znaki_rkka5.jpg

:lol:

ПРИКАЗ С ОБЪЯВЛЕHИЕМ ПОЛОЖЕHИЯ ОБ ОТЛИЧИТЕЛЬHЫХ ЗHАКАХ РАHЕHЫМ ВОЕHHОСЛУЖАЩИМ КРАСHОЙ АРМИИ HА ФРОHТАХ ОТЕЧЕСТВЕHHОЙ ВОЙHЫ

№ 213 14 lipca 1942

ПОСТАHОВЛЕHИЕ

ГОСУДАРСТВЕHHОГО КОМИТЕТА ОБОРОHЫ © ГОКО-2039

О ВВЕДЕHИИ ОТЛИЧИТЕЛЬHЫХ ЗHАКОВ ДЛЯ РАHЕHЫХ ВОЕHHОСЛУЖАЩИХ КРАСHОЙ АРМИИ HА ФРОHТАХ ОТЕЧЕСТВЕHHОЙ ВОЙHЫ

Ввести для красноармейцев, командного и политического состава Красной Армии,

получивших ранения в боя* за нашу Советскую Родину против немецких захватчиков,

отличительный знак о числе ранений для постоянного ношения на обмундировании.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach


Andreas   
Nie czytałeś uważnie, bo mowa nie o wstążkach a o śrubach.

Moja odpowiedź była odnośnie postu Lelka.

Faktycznie z tymi lunetami to mnie zastrzeliłeś, zapewne tego typu insygnia zupełnie nie błyszczą:

Ale świeży Order Czerwonej Gwiazdy, mieniący się czerwienią - już tak.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FSO   

Witam;

mała informacja - za Suworowem być może prawdziwa. Radziecki żołnierz miał obowiązek wykonać, czy raczej mieć, jedno zdjęcie "przy orderach" na bieżąco i aktualnie. Stąd zamiast beretek ruski generał miał ich "do pasa". Do tego, jeżeli beretki zostały wprowadzone "po wojnie", to frontowcy - z okresu II wony mieć ich nie mogli. Co można naocznie stwierdzić oglądając obchody końca wojny w Moskwie i prezentowane zdjęcia kombatantów z orderami od szyi w dól.

Nie wiem jak w innych armiach ale... bywało tak, że pewne odznaczenia nadawano z okazji okrągłych rocznic [n.p. iks lecia RKKA], albo z racji by zatuszować wojenne klęski... bo jakoś trzeba było pokazać, że my górą. Stąd być może owa ogromna ilość orderów

pozdr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla uściślenia - to wcale nie: "po wojnie", a Dekretem Prezydium Rady Najwyższej ZSRR z 19 czerwca 1943 r.

Nazywało się to: лент к орденам и медалям.

Edytowane przez secesjonista

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I taka refleksja, co stało się z tymi wszystkimi odznaczonymi wieloma orderami po wojnie?

A konkretni:e z tymi odznaczonymi weteranami, którzy zostali kalekimi.

Okazało się, że po wojnie (a ściślej w 1950 r) rozpoczęto akcję wyłapywania kalekich weteranów i osadzania ich w miejscach odosobnienia, tylko w 1951 r. wyłapano 107 tys. inwalidów, w 1952 - 156 tys., w 1957 - 182 tys..

Miejsca do których trafiali to nie były znane nam domy kombatanta...

Pierwsza partia inwalidów trafiła do zrujnowanego klasztoru na wyspie Walaam, na jeziorze Ładoga - było ich 770.

Brak było pościeli, łaźni, lekarza, na jednego człowieka przypadało pół metra, w sumie na wyspie zmarło około 2000 weteranów według badań Wacława Radziwinowicza.

Tych którzy przetrwali w 1984 r. rozesłano pojedynczo do poszczególnych domów starców w całym kraju.

Dopiero w 2011 r. powstał pierwszy pomnik inwalidów wojennych.

Wstrząsające przeżycia z wyspy, na fali przemian pierestrojkowych, opublikował Jurij Nagibin "Tierpienje".

Do tej pory zidentyfikowano tylko jeden cmentarz inwalidów wojennych, z raptem 54 mogiłami...

/informacje zaczerpnięte ze wstępniaka w "Polsce Zbrojnej" 18 IX 2011, nr 38/

Jako podsumowanie nasuwa się parafraza przemowy Peryklesa:

"Wykraczać przeciw niepisanym prawom, które biorą w opiekę kalekich weteranów*, znaczy ściągnąć na siebie powszechną niesławę".

* - w oryginale dla: "ludzi upośledzonych"

Edytowane przez secesjonista

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

We wspomnieniach żony Siergieja Naumowicza Mironowa (a właśc. Mirona Józefowicza Korola) znajduje się fragment, kiedy to wracają oni do Moskwy, po udanych czystkach przeprowadzonych przez tego enkawudzistę w Mongolii. W nagrodę zostaje on naczelnikiem drugiego oddziału Ludowego komisariatu Spraw Zagranicznych. Pewnego dnia wybierali się na jakąś oficjalną galę:

"... gdy z okazji świąt musiał przypiąć sobie wszystkie ordery (...) wyciągał je, zachwycał się nimi, szczycił, żartował, zadowolony z sieibie:

- No i teraz wy z Agulią jesteście zabezpieczone na całe życie. Nie pobieram z książeczki pieniędzy za te ordery, odkładam je tam dla was".

/M. Jakowienko "Żona enkawudzisty", Kraków 2014, s. 179/

 

Ile mogły wynosić tego typu gratyfikacje?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
jakober   
W dniu ‎26‎.‎11‎.‎2017 o 9:37 AM, secesjonista napisał:

We wspomnieniach żony Siergieja Naumowicza Mironowa (a właśc. Mirona Józefowicza Korola) znajduje się fragment, kiedy to wracają oni do Moskwy, po udanych czystkach przeprowadzonych przez tego enkawudzistę w Mongolii. W nagrodę zostaje on naczelnikiem drugiego oddziału Ludowego komisariatu Spraw Zagranicznych. Pewnego dnia wybierali się na jakąś oficjalną galę:

"... gdy z okazji świąt musiał przypiąć sobie wszystkie ordery (...) wyciągał je, zachwycał się nimi, szczycił, żartował, zadowolony z sieibie:

- No i teraz wy z Agulią jesteście zabezpieczone na całe życie. Nie pobieram z książeczki pieniędzy za te ordery, odkładam je tam dla was".

/M. Jakowienko "Żona enkawudzisty", Kraków 2014, s. 179/

 

Ile mogły wynosić tego typu gratyfikacje?

Może część odpowiedzi w Пенсия: расчет и порядок оформления, Rozdział 14.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×