Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
atrix

AK kontra GL

Rekomendowane odpowiedzi

ciekawy   
A co do przechodzenia -cóż w końcu połowa dowódców brygad AL ,kilku dowódców okręgów i wielu dowódców oddziałów partyzanckich wywodziło się z ZWZ-AK ale o tym Gontarczyk wolał nie pisać....

Wiesz - to działało i w drugą stronę - były znane przypadki przejścia z AL do NSZ, lub AK. Ilu żołnierzy UB w późniejszym okresie dało dyla do lasu w latach 1945/46 ? Słówko o walkach z komunistami. W lipcu 1943 w obliczu nasilenia się działań komunistycznego podziemia wspieranego przez Związek Sowiecki niektóre oddziały NSZ na własną rękę podjęły walki z Gwardią Ludową. Strategia stosowana przez ZSRS polegała na działaniach obliczonych na sianie chaosu i dezorganizowanie życia ludności. Pisma podziemne związane z NSZ ostrzegały przed przygotowywanym przez PPR, na rozkaz Moskwy, przedwczesnym wybuchem powstania antyniemieckiego, które skończyłoby się ogromną rzezią polskiej ludności, co ułatwiłoby podporządkowanie Polski przez komunistów. Pierwszy przypadek likwidacji oddziału GL miał miejsce 22 lipca 1943 r. na Kielecczyźnie i dotyczył złożonego głównie z Żydów oddziału GL im. Ludwika Waryńskiego - akcję wykonał oddział "Sosna" kierowany przez utrzymującego, w celu walki z ugrupowaniami komunistycznymi, kontakty z niemieckimi służbami bezpieczeństwa (m. in. radomskim Gestapo) Huberta Jurę ps. "Tom". Hubert Jura został w lecie 1944, wyrokiem Komendy Głównej NSZ, skazany na karę śmierci za współpracę z Gestapo i ścigany przez NSZ i AK, mimo to po sformowaniu Brygady Świętokrzyskiej (nie podlegającej wówczas komendzie głównej NSZ, a jedynie odłamowi NSZ-ZJ), pełnił w niej funkcję oficera do zadań specjalnych. Drugi, najbardziej znany, miał miejsce 9 sierpnia koło wsi Borów na Lubelszczyźnie. W tym okresie przeprowadzono także kilka innych akcji przeciwko GL, zwłaszcza w Okręgu Kieleckim (oddziały AS "Sosna" przemianowane na "Las 1" i "Las 2" – od grudnia 1943 r. do lutego 1944 r.). Na skutek sprzeciwów TNRP, prowadzącej wówczas ostateczne rozmowy scaleniowe z AK, działania przeciwko partyzantce komunistycznej ograniczono na pewien czas i zostały wznowione dopiero latem 1944 r przez niescaloną cześć NSZ. Silne walki z AL prowadziła Brygada Świętokrzyska NSZ. Jednym z jej największych bojów była bitwa pod wsią Rząbiec w powiecie włoszczowskim stoczona we wrześniu 1944 r., gdzie Brygada Świętokrzyska NSZ, zaalarmowana przez członka NSZ z patrolu który wcześniej został zaatakowany przez oddział AL (zatrzymanych przez AL członków patrolu NSZ poddano wtedy torturom, jednemu z nich udało się zbiec i powiadomić Brygadę) zaatakowała oddziały Armii Ludowej im. Bartosza Głowackiego i oddział partyzantki radzieckiej - oddział ten nie podlegał AL, ponieważ składał się początkowo z 11-osobowej grupy desantowej "Szturm" (później oddział liczył kilkudziesięciu ludzi) którą zrzucono z sowieckich samolotów na spadochronach w nocy z 27 na 28 lipca 1944 w okolicy stacji kolejowej Tunel. Grupa sowiecka podlegała organom bezpieczeństwa państwowego ZSRS i składała się z agentów NKWD i NKGB. Według AL, w potyczce zginęło 16 członków AL, a 32 pozostałych i 73 partyzantów sowieckich dostało się w ręce Brygady. Część członków AL zwolniono, a kilkunastu z nich wstąpiło do Brygady Świętokrzyskiej. Według wersji NSZ, wśród jeńców radzieckich doszło później do buntu, w czasie jego tłumienia zginęło 3 żołnierzy NSZ, 3 zostało ciężko rannych a 67 partyzantów sowieckich zostało zabitych. Z kolei według historyków okresu PRL, pięciu oficerów sowieckich rzekomo przekazano do Gestapo, a pozostałych jeńców sowieckich i 4 z AL, miano rozstrzelać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Wolf   

AL(ani PPR) w 1944 nie miała zamiaru ani celu wywoływać powstania powszechnego a nastawiała się na partyzantkę i dywersję.Hasła powstańcze(powstania przeciwko Niemcom) to niekiedy głoszono w GL dopóki nie pojawił się w niej Żymierski-było nie było wojskowy zawodowy z konspiracyjną zaprawą z POW ,którą w swoim czasie dowodził.I tacy jak szef wydziału operacyjnego major dyplomowany Andrzej Molenda (notabene-ten z kolei wywodził się z 1 kompanii kadrowej-ciekawe czy Gontarczyk wie co to za formacja a i POW także zaliczył jako jej instruktor ),którzy amatorami(ani doktrynerami) nie byli i w miarę możności uporządkowali towarzystwo.Notabene Żymierskiemu partia nie bardzo ufała a Józwiak czyli jego zastępca i szef sztabu w AL miał mu m.in patrzeć na ręce.

Z okresu od przejęcia dowództwa przez "Rolę" nie ma ani jednego świstka,który mówiłby o powstaniu powszechnym-nawet w ulotce .

Zaś Brygada Świętokrzyska zaatakowała oddział Tadeusza Grochala(notabene -byłego AKowca i przyszłego więznia stalinowskiego ) mimo ,że ten po rozbrojeniu patrolu NSZ poprzez parlamentariusza zapowiedział zwolnienie zatrzymanych.Pisze o tym nawet Ślaski już w latach 90.

Oddział radziecki Karawajewa ,który NSZowcy rozbroili bez walki,bo widząc polskie mundury nie podjął walki nie składał się głównie z "agentów"tzn skoczków a głównie-z b.własowców i żołnierzy zbiegłych Ostlegionów.NSZowcy dokonali selekcji jeńców radzieckich i większość zlikwidowali a kilku wyselekcjonowanych (oficerów i radiotelegrafistów)przekazali radomskiemu Gestapo na co jest zachowany raport niemiecki(w niemieckich archiwach) z cytowanymi zeznaniami tych jeńców.Gontarczyk chyba zapomniał o tym napisać.

Edytowane przez Wolf

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
atrix   

Wolf nasisał

Gontarczyk chyba zapomniał o tym napisać.

Może nie zapomniał , a nie chciał.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy   
NSZowcy dokonali selekcji jeńców radzieckich i większość zlikwidowali a kilku wyselekcjonowanych (oficerów i radiotelegrafistów)przekazali radomskiemu Gestapo na co jest zachowany raport niemiecki(w niemieckich archiwach) z cytowanymi zeznaniami tych jeńców.

Ale ja wcalę nie twierdzę, że Sowieci zostali najprawdopodobniej nie rozwaleni:

Według wersji NSZ, wśród jeńców radzieckich doszło później do buntu, w czasie jego tłumienia zginęło 3 żołnierzy NSZ, 3 zostało ciężko rannych a 67 partyzantów sowieckich zostało zabitych. Z kolei według historyków okresu PRL, pięciu oficerów sowieckich rzekomo przekazano do Gestapo, a pozostałych jeńców sowieckich i 4 z AL, miano rozstrzelać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ppłk. Moczar pisał w rozkazie nr 58 z 14 IX 1944 roku:

Wspólne nasze cele, zbiegające się we wzajemnym biciu wroga i jak najrychlejszym uwolnieniu naszej umęczonej ojczyzny spod jarzma Niemiec hitlerowskich, stawiają żołnierza WP na szeroko zakrojonym fundamencie głębokiej współpracy z żołnierzem AK i dalej stwierdzał, że żołnierze AL i AK są serdecznymi wojskowymi współtowarzyszami na wspólnym placu boju.

Na terenie Ziemi Radomszczańskiej stosunki AL-AK układały się dobrze czy też poprawnie z wyjątkiem nielicznych przypadków (np. 23 XI 1944 r. oddział AK zamordował 6 AL-owców i por. Bronisława Krogulca [Nazarewicz pisze, że uczynił to "Warszyc", a Jasiak, że "Warta"]).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Fakt - współpraca układała się dobrze... że powtórzę się z innego tematu:

Z listu Juliana Burskiego "Juliana", sekretarza PPR, do właśnie Bronisława Krogulca "Jastrzębia":

"Nasza taktyka musi być taka: ustalić endeckich i NSZ działaczy z nazwiska i tych najczarniejszych po cichu wykańczać, a tłuściejszych brać na zakładników. W ten sposób będziemy ich zapędy hamować i nawet przyśpieszać ich usunięcie z tych terenów. Stasiek (: czyli Stanisław Hanyż "Stach") ma już kilku takich ptaszków i trzyma ich za zakładników".

Przeinaczeń Nazarewicza nie chce mi się już prostować, sprawa została już dawno naświetlona i jest opisana w aktach sprawy Sojczyńskiego.

Edytowane przez secesjonista

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
VIKI49   
W dniu 19.11.2009 o 8:49 PM, atrix napisał:

Czytam taką lekture jak - S.Skwarek '' Do końca wierni". Pomimo że jest to dość propagandowa lektura z okresu ostatniej wojny, jednak przedstawia dość prawdziwe opisy walk i zachowań grup zbrojnych. Ale zastanawia mnie jedna rzecz. Jak to właściwie było między zbrojnymi ugrupowaniami , prolondyńskimi i promoskiewskimi. przecież wróg był jeden- okupant hitlerowski .

Oto cytat z tej książki - " Piotr Boruń za pośrednictwem łącznika ustalił spotkanie z komendantem dzielnicy GL Janem Gałką , na skraju lasu potoczkowskiego od strony Czekarzewic, dokąd udał się w godzinach rannych w poniedziałek, pozostawiając oddział na kwaterach. W lesie zostałł zatrzymany przez kwaterujący tam oddział AK " Krzyka".Początkowo Boruń sądził , że jest to zwykły oddział partyzancki. komendant podjął decyzje o rozbrojenia Borunia , przesłuchania go i zamordowania. Podczas przesłuchania Boruń rozpoznał granatowych policjantów z Tarłowa, którzy ścigaliu go jeszcze przed 1939 rokiem za działalnośc w KPP. Nie pomogły wyjaśnienia Borunia, że jest oficerem politycznym oddziału partyzanckiego GL ani mundur z odznakami tej organizacji. Wkrótce po przesłuchaniu dwaj żołnierze AK: Marian Badowski " Fuks" i granatowy policjant z Tarłoa Leopold Zawisza " Brzoza " na rozkaz Zygmunta Kiepasa " Krzyka ", dowódcy oddziału, rostrzelali piotra Borunia " Zagłobe". Następnie rozebrali go, zdjeli obuwie i wrzucili do dołu na leżące tam ciało akuszerki z Tarłowa Wacławy Strzeleckiej, którą zamordowali w barbarzyński sposób"

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
VIKI49   

tak się składa, że to historia mojego brata, to jego ojca wówczas rozstrzelano, to on został osierocony i teraz stawia się tym bandytom pomniki ? To nie żołnierze wyklęci, to przeklęci!

 

Ta historia jest najprawdziwsza, to w części historia mojej rodziny, ten partyzant GL to moja rodzina, rozstrzelany przez AK-owców tych żołnierzy przeklętych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
VIKI49   
1 minutę temu, secesjonista napisał:

A brat ile miał lat kiedy został osierocony?

dwa lata  i 8 m-cy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.