Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Albinos

Sytuacja prawna na ziemiach polskich pod okupacją

Recommended Posts

FSO   

Witam;

secesjonista: odsylalem w kwestii obywatelstwa na terenach zajętych i tego jakie prawa mieli [lub nie] Polacy. Z tego co czytałem, nie istnieje coś takiego jak obywatel GG. Miała ona dokument tożsamości, byly przepustki tu i tam, ale z tego co wiem oficjalnie nie mogła przekraczać granicy Rzeszy, choć w drugą stronę można było to robić.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
ak_2107   
A mógłbyś przetłumaczyć na język polski powyższy cytat, gdyż mój niemiecki jest nader słaby, a w tłumaczu google wyskoczyło mi coś takiego: "Ochrona członków Cesarstwa Niemieckiego"? Ponadto jeśli chodzi o tereny przyłączone do Rzeszy to sytuacja narodowościowa ludzi, którzy nie byli ani Volksdeutschami i Reichdeutschami jest bardziej jasna (z wyjątkiem Żydów i Cyganów, którzy zostali uznani za bezpaństwowców), otóż otrzymali oni status/narodowość (sam nie wiem jak to określić) poddanych Rzeszy.

- ci "poddani" to wlasnie "Schutzangehörige"

Swoją drogą, czy ktoś wie jakie obywatelstwo posiadała osoba "zawieszona w prawnej próżni" stając przed załóżmy sądem grodzkim lub sądem niemieckim w GG?

tu jest wiecej na ten temat:

http://www.historia.terramail.pl/opracowan...stracja_gg.html

W zasadzie - mimo ze GG miala wlasny "rzad" i "walute" nie istnialo cos takiego jak obywatelstwo GG.

GG mozna w najlepszym wypadku porownac do kolonii, gdzie tubylcy "pod opieka" imperium"

cieszyli sie pewna bardzo ograniczona autonomia w okreslonych dziedzinach.

Wszystkie decyzje, rozprzadzenia niemieckie opieraly sie na zalozeniu, ze suwerenne panstwo polskie

przestalo istniec.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam;

Albinos gwoli wyjaśnień - W zasadzie na terenach włączonych do Rzeszy [dokłądnie : Warthegau [ex Poznańskie]; Gdańsk - Prus Zachodnich; oraz Śląska Górnego i terenów powiatów dzisiejszych mniej więcej chrzanowskiego, olkuskiego i rejonów do Siewierza wł. do mniej więcej końca '39 r. obowiazywało prawo tymczasowe, potem stopniowo wprowadzono prawo niemieckie z modyfikacjami. W GG takoż, z tym że w GG panowała znacznie większa dowolność w jego interpretacji.

(...)

Nie wiem skąd kolega FSO zaczerpnął swe informacje co do Generalnej Guberni - ale nijak się one mają do rzeczywistości.

Raz - na terenach GG do końca 1939 r. nie obowiązywało żadne "tymczasowe" prawo.

Dwa - na terenach GG znacznie wcześniej wprowadzono "Rozporządzenia o konfiskacie majątku byłego państwa polskiego na obszarze Generalnego Gubernatorstwa" bo już 15 listopada 1939 r., zaś zajmujący się spisaniem i zużytkowaniem tych zasobów Urząd Powierniczy powstał w tym samym dniu.

A co kolega FSO rozumie pisząc o dowolności interpretacji?

Można prosić o przykłady.

(...)

Z tego co czytałem, nie istnieje coś takiego jak obywatel GG. Miała ona dokument tożsamości, byly przepustki tu i tam, ale z tego co wiem oficjalnie nie mogła przekraczać granicy Rzeszy, choć w drugą stronę można było to robić.

pozdr

Przekraczać można było - za specjalnym zezwoleniem.

Tę kwestię uregulowano w "Rozporządzeniu o zezwoleniach na wyjazd i wjazd dla obszaru Generalnego Gubernatorstwa" już 26 października 1939 r.

Na podstawie 5 ust. 1 Dekretu Führera i Kanclerza Rzeszy Niemieckiej o Administracji okupowanych polskich obszarów z dnia 12 października 1939 r. rozporządzam:

§ 1

Wjazd i wyjazd z obszaru Generalnego Gubernatorstwa podlegają zezwoleniu

§ 2

Zezwolenia udziela Urząd Generalnego Gubernatora. W koniecznych przypadkach udziela zezwolenia osobom zamieszkałym na obszarze Rzeszy Niemieckiej Pełnomocnik Gubernatora Generalnego w Berlinie.

Berlin W 9, Leipziger Platz 15.

§ 3

Niniejsze rozporządzenie nie ma zastosowania do osób, przyjeżdżających lub wyjeżdżających w celach wojskowych lub służbowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

FSO, powiem tak... do mnie w sprawach prawnych trzeba tak łopatologicznie, jak to się tylko da... w nocy o północy mogę Ci zrobić analizę strony taktycznej Powstania Warszawskiego w świetle Walk ulicznych Roweckiego, ale kwestie prawne to dla mnie często czarna magia... tak więc z małym komentarzem jak można wszystkie teksty cytowane. Nie rozchodzi mi się tutaj, o zdobycie wiedzy w tym zakresie, ale pobudzenie ciekawego jak na moje oko tematu... a same tytuły dyskusji raczej nie rozruszają;)

(...)

Chociaż nie... najpierw coś z Bartoszewskiego:

"Jakie następstwa pociągało za sobą uznanie pewnego obszaru za Partisanengebiet (teren partyzancki)?- zapytał von dem Bacha prokurator Sawicki w czasie zeznań w sprawie Fischera przed Najwyższym Trybunałem Narodowym w Warszawie 1 lutego 1947 roku.

Bach odpowiedział: "Z chwilą kiedy oświadczono, że Polska jest obszarem objętym walkami partyzanckimi, zaczęły automatycznie działać przepisy odnoszące się do ruchu partyzanckiego".

W dalszym ciągu zeznań przed Najwyższym Trybunałem Narodowym von dem Bach wyjaśnił, że według tych przepisów dotyczących zwalczania partyzantów- "każdy niemiecki oficer miał nie tylko prawo, ale i obowiązek, żeby przy każdym napadzie partyzanckim zastosowano automatycznie tzw. środki odwetowe. W tym przepisie dokładnie jest powiedziane, że są dozwolone egzekucje.

Prokurator: Jakie świadek przypomina sobie środki odwetowe?

V. d. Bach: Przypominam sobie, że był przepis, że mogło się rozstrzelać 50-100 za jednego.

(...)

Bartoszewski W., Prawda o von dem Bachu, Warszawa-Poznań 1961, s. 31.

To teraz przyznam, mam pewną wątpliwość. Z jednej strony tutaj z tego zapisu rozmowy von dem Bacha z Sawickim wynika, iż Polska podlegała pod pojęcie obszaru walk partyzanckich, z drugiej Blood w swojej pracy pisze wyraźnie, że Niemcy odrzucili Partisanenbekämpfung, właśnie na rzecz Bandenbekämpfung, która umożliwiała im traktowanie partyzantów jak bandytów, gdyż partyzanci byli traktowani jak kombatanci... To w końcu jak?

A to wszystko zależy w jakim okresie, a czy Blood precyzuje kiedy to Niemcy odrzucili Partisanenbekämpfung?

Oficjalnie i formalnie obszar Generalnej Guberni został uznany za obszar działań przeciwpartyzanckich - Bandenkampfgebiet 21 czerwca 1943 r. Za tym poszła reorganizacja sztabów wyższego dowódcy SS i policji rozkazem Himmlera z 7 września 1943 r.

Podejście do partyzantki zmieniało się wraz z problemami na froncie.

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Niestety nie kojarzę, aby podawał konkretnie kiedy to nastąpiło. Inna rzecz, że książkę czytałem dość dawno. Jeszcze poszukam, jakby co dam znać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do wcześniejszych rozważań Albinosa (a propos pracy P.W. Blooda), interesujący artykuł: M. Fleming "Kilka uwag do statusu prawnego partyzantów i ludności cywilnej terytorium okupowanego", "Wojskowy Przegląd Prawniczy", nr 4, 1971.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.