Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Jarpen Zigrin

Wychowanie seksualne w szkołach

Wychowanie sexualne w szkołach  

30 members have voted

  1. 1. Wychowanie sexualne w szkołach:

    • Powinno być obowiązkowe
      18
    • Powinno być fakultatywne
      6
    • W ogóle nie powinno go być
      4
    • Nie mam zdania
      2


Recommended Posts

No, ale ja jednak wolę samemu porozmawiać i te kwestie wyjaśniać, niż zostawiać to komuś innemu. W końcu ja jestem odpowiedzialny za wychowanie mojego dziecka, a nie państwo, prawda?

Będzie można w szkole złożyć pisemne oświadczenie, że nie chcesz by Twoje dziecko chodziło na takie lekcje. Dodam tylko, że to co dla Ciebie może wydać się oczywiste - rozmowa z dzieckiem - jednak inne dzieciaki mogą nie mieć takiej możliwości, a jak już nie mają dostępu do internetu ciężko otrzymać jakąś wiedzę. Przeglądając fora dla nastolatków natkniesz się na wiele tematów z pytaniami na które odp. winna być oczywista, a nie jest, a gdyby wdż było prowadzone profesjonalnie dzieciak w szkole dostałby pewną wiedzę na ten temat i takie coś uważam, że w szkole winno być.

To nie są "wyimaginowane grzechy" tylko prawdziwe zagrożenia.

To kwestia światopoglądu, więc nawet nie zaczynam dyskusji i tak nie dojdziemy do porozumienia : )

Share this post


Link to post
Share on other sites
To nie są "wyimaginowane grzechy" tylko prawdziwe zagrożenia.

A jakie zagrożenia wynikają ze stosowania środków antykoncepcyjnych i masturbacji? Kiedyś wciskano, że od onanizmu wyrastają włosy między palcami, ale chyba w to nie wierzysz? ;)

Seks przedmałżeński jest rzeczywiście kwestią światopoglądową, każdy ma tu prawo mieć własne zdanie, zgodnie z sugestią Admina, nie podejmuję dyskusji, szanuję odmienny pogląd.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lu Tzy   
Po prostu chodzi o przywiązanie do zmysłowości, a wtedy człowiekiem da się łatwiej sterować.

Nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi z tym "przywiazywaniem". Ja do swojej zmyslowosci jestem bardzo przywiazany i wysoko sobie jej praktyczne zastosowania cenie ;) . Tyle, ze doszedlem do tego przez traume, pani zycia mego przez jeszcze wieksza. Tego swojej corci nie zycze.

Dobrze zas wiem, ze jak bedzie miala lat 15 to nikt nie bedzie musial w niej zmyslowosci rozbudzac. Bedzie w niej buzowalo i bez pdzw; ten przedmiot w moim osadzie ma wlasnie pomoc smarkaterii zrozumiec, co z tym buzowaniem sensownego zrobic. Pomoc smarkaterii i tej smarkaterii rodzicom.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Regulus   

Kolejny zbędny przedmiot, który podobnie jak religię uczniowe będą totalnie olewać. Bo kto będzie uczył tego wychowania seksualnego? Profesorowie seksuolodzy? Wiadomo, że w 90% przypadków uczyć będą gamonie z powodu swej gamoniowatości niezdolni do zdobycia autorytetu i nauczenia dzieci czegokolwiek.

Nie lepiej w obliczu postępującej macdonaldyzacji społeczeństwa wprowadzić więcej godzin wfu zamiast jakiś durnych ideologicznych przedmiotów, które będą wszyscy olewać?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Nie lepiej w obliczu postępującej macdonaldyzacji społeczeństwa wprowadzić więcej godzin wfu zamiast jakiś durnych ideologicznych przedmiotów, które będą wszyscy olewać?

Ale jakby już tak przyczepić się do kwestii olewania, to nie oszukujmy się, dodatkowa lekcja wf-u też nic nie zmieni;) Dopóki będą masowo przynoszone przez uczniów zwolnienia, dopóty ta dodatkowa godzina nic nie zmieni.

A żeby nie było offa, to chociaż za pani Senyszyn nie przepadam, to tym razem muszę jej przyznać rację. A co do argumentu o liczbie ciąż u nastolatek w Anglii (vide sprawa 13-letniego ojca)... w ciążę nie zachodzi się od nadmiaru wiedzy nt. seksu i tego co z nim związane, ale raczej z jej braku, więc z dwojga złego lepiej już chyba, aby dzieciaki orientowały się co i jak... Wszelkie redtuby i ich pochodne, są raczej kiepskim źródłem wiedzy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Granat   
Ale jakby już tak przyczepić się do kwestii olewania, to nie oszukujmy się, dodatkowa lekcja wf-u też nic nie zmieni;) Dopóki będą masowo przynoszone przez uczniów zwolnienia, dopóty ta dodatkowa godzina nic nie zmieni.

Dokładnie. Lecz jedynym w miarę sensownym sposobem na te zwolnienia jest lekarz w każdej szkole który będzie badał i w razie potrzeby, odsyłał do specjalistów. Bo to co się dzieje z tym WF-em jest chore. Ja chodzę do szkoły sportowej więc i tak mam wypaczony ten temat, ale nawet u mnie na każdym WF-ie jest przynajmniej pięć osób niećwiczących. No i dochodzą do tego nieobecni więc średnio na WF-ie w najlepszej szkole sportowej w Warszawie ( skromny ;) ) jest 18 osób na 28 w mojej klasie. Choć i są WFy po 10 osób... A przecież każdy jest sportowcem i ma badania sportowe !

To był off...

A co do wychowania seksualnego: Jest potrzebne. Wiem co mówię. Niestety u mnie w szkole było coś w stylu zapychacza zastępstw. Pani przychodziła i mówiła naprawdę mądrze choć i tak większość jej nie słuchała. Panowało mylne przekonanie ( wśród chłopaków - a w klasie jest 25 chłopa ;) ) i nawet się pytali nauczycielki co ONA chciałaby wiedzieć. I jakież było ich zdziwienie kiedy usłyszeli że stosunek przerywany to nie metoda. Ogólnie wszyscy zachowywali się strasznie infantylnie, robili sobie jaja, choć tak naprawdę przydały by im się te informacje. Ja jestem "oświecony" albo powiem inaczej - rozmawiałem z rodzicami i wiem co wpisać w google aby się czegoś dowiedzieć ( BTW. Na Informatyce POWINNO się uczyć zadawać pytania wyszukiwarce -.- )

Wyglądało to tak że na słowo łechtaczka, wagina, penis, jądra lub cokolwiek pokrewnego wybuchało śmiechem 80% klasy. To jest potrzebne, a że Polska to dziwny kraj i dziwne są tutaj zwyczaje i tak nie będzie to wprowadzone...

Bo nawet jeśli będzie - a zostawi się możliwość wypisania dziecka z takiego przedmiotu to po co go wprowadzać ? Nie ma zwolnień z Biologii, tak więc i z tego nie powinno być zwolnień. Jednak seks to temat tabu i wszyscy się tego trzymają.

Taki przykład : Na jedną z takich lekcji babka wzięła trochę pytań z Bravo i internetu - pytań nastolatków. I czytała je następnie pytała o odpowiedź i uwierzcie mi ponad połowa klasy nie wiedziała czy można zajść w ciążę poprzez stosunek analny O_o. Mający po 14 i 15 lat.

Eh, zresztą i tak mam znowu wypaczony obraz bo można powiedzieć o swego rodzaju wyuzdaniu naszej klasy i pewnie szkoły w porównaniu z jakąś tam rejonówką. Otóż u nas wszyscy się myją po WF ( a wiem że NIE jest to zbyt popularne w większości szkół ) a na dodatek trenujemy ze sobą 5 dni w tygodniu ( czasem i 6 ) więc po kilku latach wspólnego trenowania każdy się przyzwyczaił do nagości w obecności innych ( aczkolwiek tej samej płci ) i nikt się nie wstydzi :]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lu Tzy   

No i tus mi brat!

Jak widac, mlodz ma pojecie o seksie podzerowe. Pewnie 20-30% najwyzej rodzicow chce sie sensownie o sprawie pogadac.

Szkolone nauczanie tego, co z seksualnoscia zrobic jest NIEZBEDNE.

Moja corcia dostanie to w domu, ok. Ale ja bym chcial ja uchronic na ile sie da przed napotykaniem takich niedoksztalconych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Seksualność to kwestia intymna, i decyzją rodziców i dziecka winno być uczęszczanie na zajęcia w szkole. Nie muszą one wcale kolidować z religią - bo co ma tu kolidować? Jeśli ma być o seksie, to o seksie damsko-męskim, i tylko o tym. O związku małżeńskim uczniowie usłyszą na religii. KK nie potępia żadnego rodzaju seksu, o ile finał nie jest marnowaniem nasienia. To ostatnie również może dopowiedzieć Kościół, właściwie musi - na przedmiocie świeckim ominąć dylematy duchowe. Katecheta niech się martwi ;)

Jak napisali poprzednicy - teoria.

Praktykę zostawia się młodzieży, a moralność - to wyzwanie dla Kościoła.

Sam nie chciałbym brać udział w takowych lekcjach. Nie wiem do końca, czego mógłbym się nauczyć. Może dla kobiet te sprawy są bardziej skomplikowane (jeśli chodzi o antykoncepcję i inne)...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lu Tzy   

Hmmm. Fakultatywnosc wychowania seksualnego to w zasadzie dobry pomysl. Jednak - w teorii religia tez jest fakultatywna. W teorii powinny byc dla niereligijnych lekcje etyki. Niestety ministerstwo nie ma na to pieniedzy. Pieniadze ida na pensje dla katechetow.

No bo katecheta w szkole kazdej musi byc. Ba! Takze w przedszkolach.

Jesli plan wprowadzenia edukacji seksualnej ma zadzialac, trzeba to uczynic przedmiotem obowiazkowym. Mlodziak MUSI sie czegos dowiedziec na ten temat, a przeciez wiekszosc niewyrazajacych zgody rodzicow nic mlodziaka nie nauczy.

Vanbrovar seksualnosc i nagosc to czesc ludzkiej natury, jak bieganie czy plywanie. W dodatku ma aspekt spoleczny, wart przyuczenia. To w Polsce jest wstydliwe. Ale juz nie w Niemczech czy Skandynawii. Tam ludzie na plazy po prostu sciagaja kiecke/portki i zakladaja kapielowki, bez tancow z recznikiem. Jesli zakladaja kapielowki :( .

W tym sedno potrzeby nauczania, aby seks odwstydzic. No bo nic naprawde wstydliwego nie ma w plciowosci homo sapiens.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tam ludzie na plazy po prostu sciagaja kiecke/portki i zakladaja kapielowki, bez tancow z recznikiem. Jesli zakladaja kapielowki :D .

Ja i moi znajomi też tak robimy :(

Choć ostatnim latem jakieś babuliny na nas bykiem się patrzyły, największy ubaw miała moja koleżanka, która zmieniała parę razy kostium (w jednym pływała, w innym się opalała - nomen omen to nasza "tajemnicza" jurorka z ostatniego konkursu fotograficznego ;)).

Ja mam inną w tej materii koncepcję. Wstyd wg biblii pojawił się wraz z grzechem. Wynika z tego, że Ci, którzy się nie wstydzą, wyzbyli się grzechu. Z tego wynika, że bardzo grzeszny narodek mamy :(

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wiem do końca, czego mógłbym się nauczyć. Może dla kobiet te sprawy są bardziej skomplikowane (jeśli chodzi o antykoncepcję i inne)...

Bo facet o np. antykoncepcji nic nie powinien (nie musi) wiedzieć. Dziewczyna ma rozłożyć nogi na boki i niech się sama martwi o wszystko. (Sorki za sformułowanie)

Vissegerd

Wstyd wg biblii pojawił się wraz z grzechem. Wynika z tego, że Ci, którzy się nie wstydzą, wyzbyli się grzechu.

Wstyd jest pojęciem kulturowym, li i jedynie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do antykoncepcji to wiedza faceta powinna być co najmniej taka sama jak kobiety... to, że tak powiem podstawa. Po co ryzykować, chyba, że ktoś bardzo lubi... Owszem mnie takie lekcji pewnie nie doedukowały, ale sobie mogłem przyjemnie pogadać i "powalczyć" troszkę z purytanami. Pamiętajcie jednak, że te lekcje nie dotyczyły tylko sexu, ale także np. przemocy w rodzinie, pamiętam jak ja broniłem tezy, że dzieci nie powinno się w ogóle bić, a była spora liczba osób mające odmienne zdanie. Zważcie jednakże na ludzi, którzy nie mają dostępu do tej wiedzy..., dobrze by było, aby to nie była tylko lekcja, ale także dzieciaki dostawały jakieś materiały np. o antykoncepcji. Gdyby było tak różowo nie pojawiało by się mnóstwo oczywistych pytań dt. życia sexualnego na przeróżnych forach. Lepiej, by im powiedział to ktoś wykształcony (tak to jest problem, że fachowców brak, ale z czasem pewnie będzie więcej, a i nie każdy nauczyciel historii jest omnibusem...) niż ktoś przypadkowy na jakimś forum, który jeszcze źle doradził.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Granat   
Bo facet o np. antykoncepcji nic nie powinien (nie musi) wiedzieć. Dziewczyna ma rozłożyć nogi na boki i niech się sama martwi o wszystko. (Sorki za sformułowanie)

Nie powiedziałbym. Choć trochę mi głupio bo jam młody i niedoświadczony... Idąc tym tokiem - po co lekcje biologi o układzie rozrodczym. Wystarczy wiedzieć gdzie wcelować...

Ja mam inną w tej materii koncepcję. Wstyd wg biblii pojawił się wraz z grzechem. Wynika z tego, że Ci, którzy się nie wstydzą, wyzbyli się grzechu. Z tego wynika, że bardzo grzeszny narodek mamy laugh.gif

O, widzę że Viss nie wstydliwy. A ja zostałem pozbawiony wstydu poprzez sport. Ile to razy pod prysznicem każdy był nago. Ile to razy się przebieraliśmy razem... Choć niektóre rzeczy jakie się wyprawiają w męskich szatniach czasami trzeba przemilczeć :(

Powiem tak. Lekcje takowe są potrzebne. Ba, powiedziałbym że są potrzebniejsze od niektórych przedmiotów gdyż... są życiowe ! Czy przyda Ci się umiejętność rozpoznawania obrazu, umiejętność jego opisywania ? Możliwe, ale raczej nie ;) A seks ? To chyba nie tylko gdy do zakonu masz zamiar pójść.

Nam pani po kilka razy powtarzała że seks to zjawisko tarcia :( Jakby tak wziąć od praktycznej strony to może i tak... ale wolałbym lekcje o antykoncepcji ( a nie o tym jak ZAJŚĆ w ciąże )

Share this post


Link to post
Share on other sites
Inga   
A seks ? To chyba nie tylko gdy do zakonu masz zamiar pójść.

No, ja bym nie była taka pewna. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.