Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Tofik

Pani de Chevreuse

Recommended Posts

Tofik   

Jedna z największych przeciwniczek kardynała Richelieu, żona de Luynesa, zaufana kobieta królowej Austriaczki, wygnana przez Eminencję z Francji, podejrzewana o spiski, nierzadko bardzo groźne dla korony francuskiej np. w 1626 r. planowała powstanie antyfrancuskiej koalicji złożonej z: Lotaryngii (wojsko lotaryńskie miało pomaszerować na Paryż), Anglii (desant pod La Rochelle), hugenotów (bunt w Langwedocji) i Sabaudii (atak na Prowansję i Delfinat). Mazarin powiedział, że diuszesa de Chevreuse ma głowę, którą można by rządzić czterema królestwami (kardynał Retz był raczej bardziej wyważony w swych opiniach, twierdził, że ta kobieta potrafi formułować błyskotliwe opinie). Co o niej sądzicie? Czy faktycznie planowała powstanie tak wielkiej (i całkiem groźnej, choć pozbawionej np. udziału Hiszpanii, m.in. ze względu na obecność Anglii, chociaż zaczęto zauważać zbliżenie angielsko - hiszpańskie) koalicji antyfrancuskiej czy może jej poczynaniami kierował (za pośrednictwem lorda Montagu) Buckingham? Zapraszam do dyskusji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

Jedna z największych przeciwniczek kardynała Richelieu, żona de Luynesa, zaufana kobieta królowej Austriaczki, wygnana przez Eminencję z Francji, podejrzewana o spiski, nierzadko bardzo groźne dla korony francuskiej np. w 1626 r.

Z książki Pierra Chevalier można się czegoś dowiedzieć o tej miłej pani:

De Chevreuse urodziła się w 1600 roku w rodzinie de Rohan. W wieku 17 lat została żoną de Luynes, faworyta Ludwika XIII. Miała z nim troje dzieci. Jej mąż zmarł 15.XII.1621r podczas kampanii przeciw Hugonotom. Niedługo potem wyszła powtórnie za mąż (stąd diuszesa de Chevreuse). Na dworze pozostawała w zażyłości z Anną Austriaczką, która lubiła ją za jej wesołość i pewną lekkomyślność, co było zresztą powodem poronienia młodej królowej i de Chevreuse znalazła się jakiś czas w niełasce. Wkrótce powróciła na dwór i zaczęła wywierać na młodą królową przemożny wpływ. Przychodziło to jej tym łatwiej, że Anna była lekkomyślna, a także cechowała ją typowo kastylijska pycha.

W maju 1625 roku król poprosił Radę o wypowiedzenie się w sprawie ożenku brata, 17-letniego wówczas, Gastona. Spomiędzy rodzeństwa króla tylko on pozostał kawalerem. Sprawa była tym poważniejsza, że para królewska była bezdzietna. Od 1611 roku matka planowała ożenić go z de Montpensier, panną mającą ogromny posag. Zdaje się, że Gastonowi to małżeństwo było obojętne, ale za to innym było solą w oku. Bardzo nie podobało się Annie Austriaczce, która jak dotąd była niezdolna do wydania na świat następcy tronu, a także jej faworycie, de Chevreuse. Obie zaczęły intrygi mające na celu udaremnienie tego małżeństwa. Stały się jądrem partii, którą współcześni nazwali „partią odrazy do małżeństwa”. De Chevreuse wciągnęła do niej naturalnych braci króla. Obie panie błagały Gastona by nie godził się na to małżeństwo. Ich zabiegom stało się zadość i w końcu Gaston odmówił na nie zgody. Na tym tle poróżniły się obie królowe. Matka chciała małżeństwa syna z de Montpensier, synowa nie. Konflikt matki z synem był wówczas wyjątkowo nie na rękę Richelieu, mógłby doprowadzić do kolejnej wojny domowej i to w czasie kiedy czynił przygotowania do wojny z Hiszpanią w warunkach ostrej konfrontacji z wewnętrzną opozycją. Wystrzegał się brać stronę którejś z królowych. By doprowadzić do skutku swoje zamiary Maria zjednała sobie wychowawcę Gastona, Ornano, który miał na syna wpływ. De Chevreuse przeciągnęła go jednak na swoją stronę argumentując, że jeżeli coś stanie się z Ludwikiem XIII, to Gaston ożeni się z Anną Austriaczką. Ornano uległ tej argumentacji i nie mógł się zdecydować na użycie swoich wpływów po myśli królowej-matki, ale intrygować nie przestał. Działał w sposób typowy dla spiskowców tego okresu. Nawiązywał konszachty z Anglią, Sabaudią, Zjednoczonymi Prowincjami. Posunął się nawet do tego, że napisał do kilku gubernatorów z zapytaniem czy byliby skłonni udzielić Gastonowi gościny gdyby ten opuścił dwór. W ten sposób demaskował się, listy bowiem były natychmiast przekazywane królowi, który rozumiał wagę sprawy. Pytał o zdanie Richelieu i de Schomberga. Ci przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji domagali się dowodów i radzili odsunąć Gastona od złych doradców. W maju 1626 roku król zadecydował o aresztowaniu Ornano. Gaston był bardzo wzburzony kiedy się o tym dowiedział. Powiedział, że gdyby znał autora wrogich donosów przeciw Ornano, to zaraz by go zabił. Ten jego zamiar wspierała de Chevreuse, przekonała też jego stronników że należy działać. W końcu partia Gastona postanowiła dokonać zamachu na Richelieu. O tych planach Gastona i jego stronników, Richelieu został uprzedzony przez de Chalais i zamach się nie udał. Król jak się o tym wszystkim dowiedział był oburzony. 31.V.1626r Gaston musiał podpisać zobowiązanie, że będzie wiernie służył królowi i nigdy nie będzie z nikim wchodził w jakiekolwiek konszachty przeciw koronie, także że będzie informował o wszystkich takich zamiarach jeżeli się o nich dowie. Po tych wydarzeniach, w czerwcu 1626 roku dwór udał się do Blois. Tam de Chevreuses uwikłała w swoje sieci również de Chalais, rozkochała go w sobie i ten stracił dla niej głowę. Ów 28-letni, młody człowiek, był lekkomyślny i nie miał dużo rozumu, ta zaś była faworytą dwóch królowych, Anny Austriaczki i Henrietty-Marii, królowej Anglii, siostry Ludwika XIII. W ten sposób rozpoczął niebezpieczną grę na dwa fronty. Niedawno służył Richelieu przeciwko Ornano, teraz zaś pozwolił się zjednać do partii przeciwników małżeństwa Gastona. Zaczął pośredniczyć między Gastonem i de Chevreuse, za którą stała Anna Austriaczka. Dzięki niemu panie te przekonały Gastona, że uwolnienie Ornano to jego obowiązek, że nie powinien godzić się na małżeństwo z de Montpensier i wreszcie, że powinien niezwłocznie opuścić dwór by stanąć na czele wrogiej Richelieu partii. Codzienne wizyty de Chalais u Gastona przyciągały uwagę króla, który w końcu, 8.VII.1626r kazał go aresztować. Przez moment Gaston myśli o ucieczce, ale w końcu zdał się na łaskę. Musiał poddać się przesłuchaniu. W obecności Marii Medici, Richelieu, Schomberga i Strażnika Pieczęci, de Marillac, odpowiadał na pytania Ludwika XIII. Przesłuchiwano również innych. W wyniku tych przesłuchań całą winę zwalono na de Chalais, po czym Gaston wyjechał do niedalekiego Le Croisic, gdzie mile spędzał czas, natomiast de Chalais został 19.VII.1626r stracony. Tak zapłacił za nierozważną lekkomyślność, a przede wszystkim za to, że pozwolił zrobić z siebie narzędzie w rękach księżny de Chevreuse. 6.VIII.1626r podpisany został kontrakt małżeński Gastona i Marii de Montmorency, po czym kardynał celebrował zaślubiny. Chociaż cieszyły one królową-matkę, to jednak świadek tego wydarzenia pisał, że nigdy nie widział tak smutnego ślubu, nie było nawet muzyki, padał na nie cień egzekucji de Chalais. 2.IX.1626r w więzieniu umiera Ornano. Jeżeli była to naturalna śmierć, to była to nie lada gratka dla rządu, który dzięki temu uniknął wielu kłopotów, nie można było bowiem go sądzić nie włączając do sprawy Gastona, Anny Austriaczki, książąt krwi i obcych potęg. Największą winę w tym wszystkim ponosiła księżna de Chevreuse. Zeznania de Chalais bardzo ją obciążały. Nie wahała się nawiązywać stosunków ze zbuntowanymi hugonotami. Richelieu uznał jednak że wytoczenie jej procesu jest niemożliwe bowiem postawienie jej przed trybunałem niosło za sobą duże ryzyko, była przecież księżną i żoną para. Niemożliwym było również postawienie jej przed komisją nadzwyczajną, wówczas bowiem powołałaby się na swój przywilej sądowniczy. Co więcej, wszystkie wielkie domy królestwa zjednoczyłyby się w jej obronie. Ogólnie rzecz biorąc, oddanie jej w ręce sprawiedliwości oznaczało stanięcie oko w oko z groźną opozycją. Skończyło się na podjęciu decyzji o wygnaniu jej do Poitou, ta zaś wyjechała do Lotaryngii, która wówczas była poza granicą królestwa i przez kilka lat pozostawała poza Francją. 10.IX.1626r Anna Austriaczka stanęła przed Radą, której przewodniczył król. Podobnie jak księżna de Chevreuse była bardzo zamieszana w intrygi „partii odrazy do małżeństwa”, nie poniosła jednak żadnych konsekwencji. Tylko na koniec głos zabrała Maria Medici. Zobowiązała młodą królową żeby żyła tak jak inne królowe Francji. Przyrzekła jej też całą swoją miłość i dobrą wolę, tym samym przyznając że dotąd jej nimi nie darzyła. Jasnym było, że królowa matka chciała mieć wyłączny wpływ na synową i nie życzyła sobie by zaufani syna i jego ludzie sprzeciwiali się jej woli. Po raz pierwszy w całej okazałości ujawnił się konflikt podczas którego król znalazł się w zmaganiach z własnym bratem i z własną żoną. Dla Ludwika XIII było to pierwsze doświadczenie kiedy to wystąpili przeciw niemu „straszliwi krewniacy”. Panującej królowej i dziedzicowi tronu trzeba było przebaczyć, ale ta wymuszona łaskawość nie pozwoliła Ludwikowi XIII na okazanie łaski wspólnikom i narzędziom wszystkich konspiracji i tylko tych dotknęła sprawiedliwość królewska.

Edited by euklides

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

Ale jaki był jej realny wpływ?

By to należycie ocenić należy trochę znać problemy ówczesnej polityki. Przypomnę, że w XVII wieku Francja była okrążana przez Habsburgów wiedeńskich i hiszpańskich. Wielu Francuzów odczuwało to jako stan oblężenia i uznawało, że nie można tego tolerować. Był jednak problem, bowiem tego stanu rzeczy nie można było zmienić bez wojny, ta zaś, fatalnym zbiegiem okoliczności, mogła być prowadzona tylko w sojuszu z protestanckimi książętami Rzeszy, którzy tradycyjnie byli w konfrontacji z cesarzem, i z również protestancką Holandią. Wielu francuskich katolików nie chciało o tym słyszeć. W tych warunkach ukształtowała się we Francji ultrakatolicka partia, przeciwna wojnie z Hiszpanią i na dodatek obficie wspierana przez hiszpańskie pistole, brało je również wielu ministrów. Szczególnie palącą sprawą w owym czasie była wojna w Holandii, prowadzona przez hiszpańskiego Habsburga. Otóż by ją prowadzić wojska Hiszpańskie w Holandii musiały być zaopatrywane we wszystko to co jest potrzebne do prowadzenia wojny. Posiłki i zaopatrzenie z Hiszpanii płynęły statkami do Genui, stamtąd zaś trasa wiodła do Holandii wzdłuż wschodnich granic Francji. Oczywiście w interesie Francji leżało jej przecięcie, nie było to jednak łatwe, Henryk IV, kiedy szykował wyprawę w tym celu (zdaje się do księstwa Cleves), został skrytobójczo zamordowany. Ta trasa miała jedno szczególnie ważne miejsce, alpejską dolinę Valteline. Rozciąga się ona wzdłuż granicy włosko-szwajcarskiej na długości ok. 100 km. Kontrola nad nią uniemożliwiała Hiszpanom przesyłanie posiłków do Holandii. W XVII-wiecznej polityce dolina ta miała takie znaczenie jak Dardanele w XIX wieku i później. I tu znowu problem, Valteline zamieszkiwała ludność w większości katolicka, zaś w interesie Francji leżało oddanie jej szwajcarsko-protestanckiej lidze, Grisonom. W 1626 roku sprawa Valteline zaostrzyła się do tego stopnia, że Richelieu wzywał do wojny. Wtedy to właśnie rozpoczęły się intrygi de Chevreuse związane z partią „odrazy do małżeństwa” . Można się przecież domyślać, że de Chevreuse nie działała sama a czyniła to z czyjegoś polecenia. Przecież w pewnym momencie doprowadziła do niebezpiecznej próby zamachu na Richelieu. Gdyby się udał wojna z Hiszpanią znowu zostałaby udaremniona, tak jak to miało miejsce po zabójstwie Henryka IV. Richelieu jakoś uporał się z tą sprawą, nie dał się zabić, ale i tak musiał na jakiś czas zrezygnować z otwartej wojny z Hiszpanią. Udało mu się do niej doprowadzić dopiero w 1635 roku. (pisałem to z pamięci, i mogą być jakieś drobne nieścisłości)

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

Skończyło się na podjęciu decyzji o wygnaniu jej do Poitou, ta zaś wyjechała do Lotaryngii, która wówczas była poza granicą królestwa i przez kilka lat pozostawała poza Francją.

(...)

Zależy o którym wyjeździe mowa.

De Chevreuse pod eskortą muszkieterów została odprowadzona do Chateau Milly, w pobliżu Tours.

W Touraine pozostaje, nudząc się niepomiernie, do lata 1637 r. Bieg wydarzeń i ostrzeżenie sprawiło, że musiała podjąć myśl o ucieczce. Przy wydatnej pomocy La Rochefoucaulda, który dostarczył ludzi i plan marszruty, w peruce i przebraniu przekracza Pireneje w towarzystwie pomocnego Malbasty. Z Madrytu w marcu 1638 r, udaje się do Londynu, wiosną 1640 r. podejmuje decyzję o udaniu się do Brukseli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

Z wygnania związanego ze sprawą de Chalais wróciła już w 1628 roku. Okazała się niezbędna, a to w związku z inną jej intrygą związaną z Buckinghamem.

Otóż pani de Chevreuse miała jakieś rodzinne powiązania z dworem angielskim. Stąd była w zażyłych stosunkach (różnie zresztą o nich mówiono) z ambasadorem angielskim w Paryżu lordem Hollandem. Oboje doszli do wniosku, że Anna Austriaczka, pasuje do faworyta króla Anglii, Buckinghama. Zaczęło się wychwalanie zalet. Holland mówił Buckinghamowi w superlatywach o Annie Austriaczce, pani de Chevreuse tak samo Annie Austriaczce o Buckinghamie. Ten ostatni w końcu przestał wątpić w uroki królowej i zaczął przysyłać jej nadzwyczajne prezenty (na przykład 6 rasowych rumaków w 1620 roku), chociaż jej nigdy dotąd nie widział.

Anna Austriaczka tak naprawdę nie była Austriaczką, była Hiszpanką. Podobno cieszyła się urodą, nie była jednak szczęśliwa w małżeństwie ze starszym o kilka miesięcy Ludwikiem, z którym pobrała się mając 14 lat a który wyraźnie się nią nie interesował i zaniedbywał ją jako żonę.

Kiedy 5 marca 1623 roku królowa wydała bal maskowy na cześć Junony, to Holland i de Chevreuse zaaranżowali wszystko tak, że zjawili się również na nim, incognito, książę Walii i Buckingham, którzy wtedy właśnie byli w podróży po Europie.

Tam, modny wówczas autor, powiązany z de Montmorency, Teophile de Viau, wystawił napisaną specjalnie na tę okazję stosunkowo krótką sztukę „Tragiczne Dzieje Miłości Pyrama i Thisbe”. Jest to coś w rodzaju „Romea i Julii” wzbogaconej o wątek w którym jest jeszcze król, który również wzdycha do Thisbe i nasyła na swego rywala skrytobójcę godzącego w biednego Pyrama sztyletem.

Na balu, który zaczął się po tej sztuce, było widać, że 22-letnia królowa, której nikt nie odmawiał urody, oraz olśniewający, 32-letni, Buckingham, przypadli sobie do gustu. I chociaż Buckingham zaraz odjechał, to ich zachowanie podczas balu, w połączeniu z aluzyjną sztuką de Viau, dawało do myślenia oraz było powodem różnych plotek i konfliktów na dworze. Poza tym i diuk i królowa utrzymywali kontakty listowne.

2 lata później, 11 maja 1625 roku, w Paryżu miały miejsce zaślubiny per procura księcia Walii, Karola, z Henriettą, siostrą Ludwika XIII. Rolę pana młodego pełnił właśnie Buckingham, który przez te kilka dni swojej obecności w Paryżu , pod każdym możliwym pretekstem, szukał rozmowy z Anną Austriaczką, a także w misjach dyplomatycznych bywał w jej prywatnych apartamentach. Sprawa staje się na tyle dwuznaczna, że Ludwik XIII opowiada tu i ówdzie, że ma zamiar wyprowadzić się z Luwru.

By uniknąć skandalu pośpiesznie wyprawiono Buckinghama i Henriettę do Anglii. Oczywiście Anna Austriaczka postanowiła towarzyszyć ukochanej szwagierce w jej drodze do Kanału. Pewnie nęciło ją, że w podróży łatwiej będzie mogła prowadzić flirty z angielskim księciem.

Gdy przybyli do Amiens, dobrze im życząca pani de Chevreuse zorganizowała dla nich sam na sam. W czasie tego spotkania diuk , zdaje się że nie upilnował rąk, i królowa podniosła krzyk. Wtargnęła straż, diuk zwiał. Świadków tego zdarzenia było co nie miara i wyszedł z tego skandal o którym mówiono w całej Europie.

Kiedy w sierpniu 1628 roku Buckingham został śmiertelnie ugodzony sztyletem przez jakiegoś fanatyka, Anna Austriaczka była pewna, że to jej mąż, Ludwik XIII, nasłał mordercę, szalała. Wszem i wobec obwiniała swego męża. By uniknąć nowego skandalu postanowiono zwrócić się do de Chevreuse, bowiem tylko ona miała taki wpływ na królową że mogła ją uspokoić oraz wytłumaczyć jej to i owo, no i była wprowadzona w stosunki królowej z Buckinghamem. I tak nasza bohaterka w 1628 roku była już z powrotem w Paryżu.

Opisując tę historię La Rochefoulcauld wspomina jeszcze coś o spinkach, wykorzystał to Dumas pisząc „Trzech Muszkieterów”.

W dniu 24.09.2013 o 12:06 PM, secesjonista napisał:

(...)

Bieg wydarzeń i ostrzeżenie sprawiło, że musiała podjąć myśl o ucieczce. Przy wydatnej pomocy La Rochefoucaulda, który dostarczył ludzi i plan marszruty, w peruce i przebraniu przekracza Pireneje w towarzystwie pomocnego Malbasty. Z Madrytu w marcu 1638 r, udaje się do Londynu, wiosną 1640 r. podejmuje decyzję o udaniu się do Brukseli.

Zważywszy, że od 1635 roku trwała wojna francusko-hiszpańska, to potwierdziłaby się teza, że pani de Chevreuse była powiązana we Francji ze stronnictwem pro-hiszpańskim

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 16.05.2013 o 3:50 PM, euklides napisał:

Ta trasa miała jedno szczególnie ważne miejsce, alpejską dolinę Valteline. Rozciąga się ona wzdłuż granicy włosko-szwajcarskiej na długości ok. 100 km

 

Valtelline - jeśli już, a skąd euklides wziął te 100 kilometrów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   
4 godziny temu, secesjonista napisał:

 

Valtelline - jeśli już, a skąd euklides wziął te 100 kilometrów?

 

Zerknąłem na mapę samochodową. Może nieuważnie. Szanowny Secesjonista wie lepiej? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to proszę nam podać punkty graniczne, tych 100 kilometrów.

Na współczesnej mapie samochodowej sprawdzał euklides długość granicy szwajcarsko-włoskiej z XVII wieku?

Szacunek... dla ahistoryzmu.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.