Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/

Recommended Posts

Delwin   

To wracamy :B): Podnosi się tu cezurę roku 1935 (śmierć Piłsudskiego), która (incydentalnie) koreluje z datą zakończenia kryzysu gospodarczego w Polsce. W dużej mierze to determinuje to co określimy sukcesem Piłsudskiego czy jego następców. Odnoszenie sukcesów z pełnymi kieszeniami jest łatwiejsze...

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;Delwin: sanacja w '35 r. nie miała pełnych kieszeni, najwyżej miała pełnię władzy, a to dosyć spora różnica. Stąd - po '35 r. sukcesów na arenie międzynarodowej raczej nie miała, w kwestii polityki wewnętrznej także bardzo średnio. Zmiany jakie następowały były wymuszane strajkami, buntami, czy protestami. Patrząc procentowo było to dużo, patrząc na to co konieczne - niewiele. Bieda nadal była "aż piszczy". Rosło tylko samozadowolenie.

Rek '35 i jego cezura to odpowiedzialność. Piłsudskiego o tyle, że nie potrafił znaleźć nawet swoich następców, czyli niejako "wychować" takich osób które by rozumiały to co chciał osiągnąć i realizowali swoimi drogami, swoimi pomysłami, nie zaś działali jedynie zgodnie z metodą parasola z napisem "tego by chciał nasz Wódz". Jedno i drugie to ogromna różnica...

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
pan k   

Oceniam bardzo negatywnie. Ich rządy były nielegalne bo zdobyli je siłą . Byli za słabi by wygrać wybory. Korupcja osiągnęła najwyższe poziomy i lud\ie żyli w nędzy. Przyczyniły się do tego monopole państwowe które powodowały brak konkurencji i wysokie ceny. Jedynie korzystali działacze sanacyjni. Najlepszym przykładem jest cukier. Artykuł z Newsweeka.

Cukier i sprawa polska

Andrzej Krajewski

05 kwietnia 2011 10:22, ostatnia aktualizacja 11:14

Dlatego też państwo nie zamierzało przeciwdziałać kartelizacji tej gałęzi gospodarki. Większość z istniejących na terenie Polski 71 zakładów zrzeszyła się w kartelu SHC (Spółka Handlowa Cukrowni). W 1924 roku SHC powierzyła obrót swoim produktem na terenie kraju, a także eksport poznańskiemu Bankowi Cukrowniczemu. Bank skupował cukier od producentów, lokował w dwudziestu wielkich magazynach, a potem dbał, żeby zbyt duża ilość towaru nie pojawiła się na rynku, trzymając dzięki temu wysokie ceny.

Dzierżąc jednak w rękach monopol, trudno się oprzeć pokusie, by cen nie podnosić ponad miarę. Dlatego pod naciskiem opinii publicznej w lipcu 1925 roku rząd Władysława Grabskiego przeforsował w Sejmie ustawę dającą ministrowi skarbu prawo regulowania cen cukru. Na każdą zmianę musiał on wyrazić zgodę, co na kilka lat zapewniło w kraju stan równowagi. Aż świat ogarnął Wielki Kryzys. Nie dość, że konsumpcja cukru wszędzie wówczas spadała, to jeszcze na dodatek rząd dla ratowania budżetu obłożył ten produkt podatkiem akcyzowym. W efekcie siedem cukrowni ogłosiło bankructwo, inne ledwie wiązały koniec z końcem, a produkcja zmalała o 40 proc.

Szatański plan przeciw władcom bekonu

Jedyną szansą na przetrwanie wydawał się eksport. Niestety, na dokładnie ten sam pomysł wpadli wytwórcy w innych krajach. Ale polski kartel, wspierany przez Bank Cukrownictwa, nie zamierzał się łatwo poddać. W walce o rynki zbytu sięgnięto po dumping. W końcu 1931 roku kilogram cukru eksportowany z Polski do Wielkiej Brytanii sprzedawano tam po zaledwie 17 gr. Koszt tej operacji w całości pokryli krajowi konsumenci. Za przyzwoleniem rządu cena wzrosła na rynku wewnętrznym ponaddwukrotnie i kilogram cukru w polskim sklepie kosztował ponad 1,50 zł. Przy przeciętnych zarobkach, wynoszących niecałe 300 zł miesięcznie, czyniło to z niego towar luksusowy. Obywateli nie pocieszało, że sprzedano go w tamtym roku za granicę na kwotę 33 mln zł, skoro – jak obliczył rządowy ekonomista Kazimierz Sokołowski – do każdej zarobionej złotówki wszyscy miłośnicy słodyczy w Polsce dopłacili z własnej kieszeni 20 gr. Zaś doniesienia prasy o tym, że angielscy farmerzy zachwyceni ceną polskiego cukru masowo karmią nim świnie, doprowadzały czytelników do białej gorączki. Pragmatyzm Anglików poważnie utrudnił zresztą życie polskiemu kartelowi bekonowemu, eksportującemu do Wielkiej Brytanii mięso. Dzięki dostępowi do taniej paszy angielscy farmerzy mogli bowiem poważnie obniżyć ceny wieprzowiny.Stan permanentnej wściekłości ogarnął nawet rolników zajmujących się uprawą tej rośliny. Kartel bowiem wymusił, aby godzili się dzielić zbiory na dwie kategorie. Za kwintal buraków kategorii A, z których produkowano cukier na rynek krajowy, płacono ok. 6 zł. Z kategorii B wytwarzano cukier na eksport i płacono jedynie 2,50 zł. I nikt nie mógł uprawiać tylko buraków kategorii A.

Pominę tu dwa najgłośniejsze przypadki zabójstw (vide sprawa generałów Zagórskiego i Rozwadowskiego), a ograniczę się jedynie do prześladowanych narodowców: Jan Chudzik- działacz krakowskiej MW i SN (osobisty sekretarz Dmowskiego)- zastrzelony w biały dzień przez funkcjonariusza policji państwowej (powód- zbytnia aktywność polityczna, która zaowocowała wzrostem liczby członków SN w powiecie brzozowskim, w którym działał); Adolf Nowaczyński (publicysta narodowy, redaktor "Prosto z Mostu"- ciężko pobity przez tzw. "nieznanych sprawców", w wyniku pobicia stracił oko), Aleksander Zwierzyński i Stanisław Cywiński (działacze SN, publicyści "Dziennika Wileńskiego", w roku 1938 skatowani przez oficerów legionowych w Wilnie- powód "lżenie narodu polskiego" czyt- niepochlebny artykuł o towarzyszu Ziuku zamieszczony w gazecie; Cywiński otrzymał dodatkowo 3 lata więzienia; warto też dodać że sanacyjna hołota skopała do nieprzytomności żonę Cywińskiego, która stanęła w obronie męża; efektem "sprawy wileńskiej" było także wysłanie do Berezy Kartuskiej Piotra Kownackiego, Stanisława Łochtina i Witolda Świeżewskiego (powód- zorganizowanie manifestacji w obronie pobitych); Henryk Rossman- działacz MW, OWP, ONR, sekretarz Dmowskiego- aresztowany po rozwiązaniu ONR i osadzony w Berezie Kartuskiej; w wyniku ciężkich przesłuchań i trudnych warunków bytowych zapadł poważnie na zdrowiu i zmarł niespełna trzy lata później; Jan Barański- działacz MW i SN (za działalność polityczną ponad 20 razy aresztowany przez sanację, przesiedział łącznie blisko trzy lata, najciekawsze jest jednak to, że nigdy nie przedstawiono mu żadnych zarzutów, ani powodów aresztowań); Jerzy Zdziechowski- poseł na Sejm, minister skarbu (ciężko skatowany przez "nieznanych sprawców" we własnym mieszkaniu); Karol Levittoux- działacz warszawskiej MW, walczył w obronie legalnego rządu w maju 1926 roku, wzięty do niewoli przez oddziały piłsudczyków, a następnie zastrzelony strzałem w tył głowy na oczach innych jeńców; Witold Borowski- jeden z liderów warszawskiej MW (za działalność polityczną osadzony w Berezie); Ryszard Szczęsny- członek MW i SN, aktywny działacz Związku Zawodowego "Praca Polska" (kilkakrotnie aresztowany za działalność polityczną, łącznie przesiedział w więzieniach ponad 2 lata); Adam Doboszyński- działacz OWP i SN, skazany na trzy lata więzienia w tzw. "procesie myślenickim", Ludwik Jaxa- Bykowski, profesor Uniwersytetu Poznańskiego, działacz ZLN i SN, za krytykę rządów pomajowych szykanowany i zastraszany, a po "reformie Jędrzejewicza", pozbawiony stanowiska w katedrze w której wykładał; Feliks Koneczny- profesor USB w Wilnie, za krytykę rządów pomajowych pozbawiony katedry; Howorka Michał- działacz MW, OWP, ONR, obrońca narodowców w procesach politycznych, za działalność polityczną dwukrotnie aresztowany; Jan Jodzewicz- drugi prezes MW, działacz ONR, za działalność polityczną więziony w Berezie Kartuskiej, Antoni Wolniewicz- lider poznańskiej MW, działacz korporacji akademickiej "Legia", za działalność polityczną osadzony w Berezie.

W wyborach do Sejmu Ustawodawczego 26 stycznia 1919 PPS zdobyła 35 (na 432) mandatów poselskich, co poczytywano za porażkę.

W wyborach parlamentarnych w 1922 PPS uzyskała 41 mandatów poselskich oraz 7 senatorskich. Stworzyli Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem który miał potwierdzić rządy Sanacji. Opozycja miała poważne trudności prowadzeniu kampanii.

Sanacja zainwestowała sporo pieniędzy promocje tej partii a efekt był słaby. W wyborach w marcu roku 1928 BBWR zdobył 130 mandatów w Sejmie na 444 i 46 w Senacie na 111. Dlatego by zachować władze stosowali terror policyjny i prawny.

Edited by pan k

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.