Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Tomasz N

Long rifle - czyli o długich flintach i stertach futer (skórek)

Recommended Posts

udało się ustalić skąd legenda.

Tylko legenda mówi o cenie strzelby za stertę skórek jej wysokości i produkcji wyjątkowo długich strzelb dla Indian a to nieco komplikuje to wyjaśnienie, bo tego ono nie rozwiązuje, tym bardziej komplikuje je sterta tej samej wysokości za zaopatrzenie bez strzelby.

I jeszcze jedno, jak ma się sterta 600 skórek z oficjalnymi cennikami 16 – 20 skórek bobrowych za strzelbę?

Share this post


Link to post
Share on other sites
harry   

Mijamy się trochę z postami. Legenda mówi o stercie futer za strzelbę, prawda jest taka że była to taka sterta za sezon, ale zauważ że broń też była w tym barterze. Dlatego wiemy skąd legenda się pojawiała, ale oczywiście pozostanie legendą. To taka sama legenda jak telefon za złotówkę. :huh:

Share this post


Link to post
Share on other sites
ak_2107   

Nie wiem czy ktos sobie zdaje jaka iloscia jest odlowienie, zlapanie 600 sztuk bobrow za jeden

sezon - wydaje mi sie, ze to sie moze odnosic do wszystkich zwierzat futerkowych -

"sezon" to najwyzej kilka miesiecy okolo - efektywnie ok. - 100 dni w roku . Przy najlepszych checiach

taki rezultat w ciagu jednego sezonu czy roku jest z mojego punktu widzenia niemozliwy do zrealizowania

przez jedna rodzine/jednego trapera . Pomijajac biologie bobra - Ilosc czlonkow jednej rodziny bobrzej - wielkosc rewiru, obszar na jakim bytuje taka populacja bobra itd. Na dodatek w okresie surowych mrozow bobry przez wiele dni nie opuszczaja zeremi co skraca dodatkowo sezon polowan na te zwierzeta.

Poza tym - taki wynik - przez 3 - 4 lata z rzedu spowodowalby znaczna redukcje populacji na

sporym terenie - kilkuset kilometrow kwadratowych.....

Dalej - kwestia "logistyki" taki zwierzak wazy 20 - 30 kg. Nie zawsze sie da na miejscu oskorowac,

Trzeba go zataszczyc do chaty. Przy odlowie 4 - 5 sztuk dziennie w odleglosci kilku kilometrow

od chaty trapera to jest do 100 kilo tusz, ktore trzeba przeniesc na plecach.....

a zima - jesienia dzien krociutki.....

(Czy te 600 sztuk to nie jest czasami "plan" jednej faktorii obslugujacej kilkunastu -

kilkudziesieciu "poddostawcow ????)

Jako ciekawostke - o bobrze, ze powodzi mu sie dobrze......populacja bobra w Polsce rozwija sie

znakomicie, az "za dobrze" (Bobry mozna obserwowac nad Wisla w miescie stolecznym Warszawie....). Odlowy i przenosiny osobnikow w celu zmniejszenia gestosci populacji sa coraz trudniejsze - nie bardzo jest juz gdzie.

Powoli ten sympatyczny zwierzak zaczyna byc traktowany jako szkodnik.

Wydawane sa w zwiazku z tym coraz czesciej zezwolenia na odstrzal redukcyjny tycjh zwierzakow .

I tu pojawia sie problem - wspolczesni nemrodzi nie sa w stanie na tego zwierzaka efektywnie polowac.

Wiekszosc odstrzalow nie jest wykonywana, mimo, ze "bucom w zielonych kapelusikach z piorkmi",

stoi do dyspozycji cala gama wspolczesnych urzadzen do usmiercania .(choc nie wolno stosowac

pulapek). Nakladem wielu dni i tygodni daje polowania sie od czasu do czasu jakies zwierzaka ukatrupic. I

to przy miejscowym zageszczeniu populacji zapewne wyzszym albo identycznym jak w Kanadzie.....

Moze nasze bobry sa inteligentniejsze.....?

Share this post


Link to post
Share on other sites
harry   
Nie wiem czy ktos sobie zdaje jaka iloscia jest odlowienie, zlapanie 600 sztuk bobrow za jeden

sezon - wydaje mi sie, ze to sie moze odnosic do wszystkich zwierzat futerkowych

To oczywiste. Tu też był przelicznik, i bije się w pierś przeszarżowałem z bobrami, a do tego sam zgłupiałem jaka skóra była jednostkowa. Nie wiem, może ktoś wymyśli po poniższych parytetach, bo raport nie definiuje tego jasno. Moja pomyłka wzięła się z stąd, że podobno oprócz siekiery dla Indian najważniejsza była pułapka na bobry (kosztowała 4 skóry). Nieopatrzenie zinterpretowałem to w ten sposób, że handlowano skórach bobrzych, co nie jest prawdą !

Bo tak: w nawiasie < >, podaje oryginalne słowa, bo może coś źle tłumacze.

jeden bóbr <beaver> - dwie skóry, wydra <otter> - dwie skóry, trzy kuny <marten> - jedna skóra, 3 norki (?)<mink> - jedna skóra, 10 piżmaków <muskrat> - jedna skóra, niedźwiedź <bear> - dwie skóry, dwa kozły? <buck> - jedna skóra, trzy szopy <raccoon> - jedna skóra, jeden, dwa rysie <lynx> - jedna skóra, dwie kuny wodne <fischer> - jedna skóra.

Jako dodatek, skóry zebrane w jednym forcie, przez pięciu handlarzy, w ciągu zimy 1819/20:

2760 bobrów

922 wydr

13 440 szopów

12 900 piżmaków

500 norek

200 <wild cat> pumy ? rysie ? ogólnie kotowate ?

680 niedźwiedzi

28 680 jeleniowatych

Ogółem: 60 082

Share this post


Link to post
Share on other sites
zauważ że broń też była w tym barterze

Ale nie zawsze, strzelby nie zmieniano, co sezon, więc ten cennik bardziej dotyczył reszty kupowanych produktów niż broni palnej.

Poza tym, co z cennikami, które obaj podawaliśmy 10 -16 – 20 skórek za strzelbę?

Masz gdzieś ten raport o Indianach, na który się powołujesz? Chętnie bym go przejrzał.

Jakoś to do mnie nie przemawia. Bardziej prawdopodobne wydaje mi się indywidualne podejście handlarza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Ak_2107 napisał:

A jak z burakami w tych szerokosciach ?. Cukrowymi.

Myślę, że ich tam nie było. Inuici nie byli objęci blokadą kontynentalną, więc to była raczej trzcina cukrowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ak_2107   
Ak_2107 napisał:

A jak z burakami w tych szerokosciach ?. Cukrowymi.

Myślę, że ich tam nie było. Inuici nie byli objęci blokadą kontynentalną, więc to była raczej trzcina cukrowa.

Hmmmm nie bylbym taki pewny. Moze Wikingowie zdazyli przywiezc na Grenlandie z Sycylii

zanim sie blokada zaczela ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Spróbuję podsumować.

Te long rifle, choć od od początku były rifle, wcale nie były long rifle, bo miały long jak inne rifle, tylko ktoś je nazwał "long rifle", stąd były long rifle, choć wcale nie były long rifle, a tylko nazywały się "long rifle". Po jakimś czasie, kiedy pojawiły się nowe lepsze rifle, to nikt już nie pamiętał jak bardzo te stare, sprzedawane Indianom za futra, long rifle były long, a tym bardziej o tym, że te stare long rifle wcale nie były long rifle, bo miały long jak inne rifle, tylko ktoś je nazwał "long rifle", stąd były long rifle, choć wcale nie były long rifle, a tylko nazywały się "long rifle".

A ponieważ te nowe, lepsze rifle miały long jak te stare "long rifle", a wcale nie nazywały się "long rifle" choć były long jak te stare long rifle, to komuś przyszło do głowy, że "long rifle" pewnie miało większą długość od nowego rifle, które miało długość jak stare long rifle i stąd wzięło się, że Indianie mieli extra long rifle, choć te extra long rifle tak naprawdę były long jak "long rifle" i inne rifle.

I te "long rifle", które wcale nie były long rifle, bo miały long jak inne rifle, tylko ktoś je nazwał "long rifle", kupowali Indianie za futra po kursie: high futer równe long "long rifle", ale niektórzy się jak kozioł upierają, że wcale nie tak nie było, bo tak naprawdę to płacono po kursie high futer z bobrem w środku równe long "long rifle".

Ale z tego wcale nie wynika, że nie było prawdziwych extra long rifle, sprzedawanych Indianom po kursie: long ekstra long rifle równa się high futer tzn ekstra high futer, bo takie extra long rifle mogły być wyznacznikiem statusu i wtedy taki Indianin chcący pokazać, że on jest ze sfer extra high, mógł sobie zafundować taką extra long rifle, która była dłuższa od zwykłego "long rifle, które miało długość jak inne rifle.

Ale jako przedmiot luxusowy, dla wybranych, jego cena nie mogła być jak zwykłej rifle czy "long rifle", tylko musiała być extra high, żeby sobie taki pierwszy lepszy Indianin z prerii, co miał tylko "long rifle", która była długa jak zwykła rifle, nie mógł jej tak sobie kupić, jak swoją "long rifle". Stąd nie powinno dziwić, że za taką extra long rifle płacono ekstra high stertą futer. Poza tym jest też możliwe, że posiadanie takiego extra long rifle dawało Indianinowi poczucie wyższości. Mógł myśleć, że jak jeździ na mustangu z taką extra long rifle, to inni uważają, że jego long w innym miejscu też jest extra long, jak ta extra long rifle, a tego uczucia nie da się wycenić w realnym wymiarze futer, bo jest bezcenne . Howgh.

Share this post


Link to post
Share on other sites
200 <wild cat> pumy ? rysie ? ogólnie kotowate ?

Wildcat to żbik, niemniej jednak nie występuje on w Ameryce, a nazwą ta zwykle określa się rysia kanadyjskiego (Lynx canadensis) - w tym kontekście 'wildcat' może oznaczać tak jak napisałeś ogolnie kotowate, zwłaszcza rysia kanadyjskiego, rysia rudego ('bobcat') i pumę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spróbuję podsumować.

Te long rifle, choć [...] bo jest bezcenne . Howgh.

Czytając to dochodzę do wniosku, że jesteś człowiekiem całkowicie pozbawionym instynktu samozachowawczego i gotów jesteś umrzeć z głodu byle tylko pokazać innym, że jesteś od nich lepszy, bogatszy, ważniejszy i uważasz, że wszyscy są tacy sami. Nie rozumiem tylko, na jakiej podstawie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Emocje opadły, więc jako osobnik lubiący bawić się słowem muszę docenić twój kunszt (to jest serio):

Capricornus napisał:

gotów jesteś umrzeć z głodu byle tylko pokazać innym, że jesteś od nich lepszy, bogatszy, ważniejszy i uważasz, że wszyscy są tacy sami.

bo wyszedł Ci śliczny oksymoron. Będę Cię musiał chyba częściej denerwować (jeżeli pozwolisz).

Jeszcze raz gratuluję (Serio).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tomaszu, ten wywód "long alá long" rozłożył mnie na łopatki... Zakręciłem się jak słoik na zimę i zagubiłem zupełnie. Long nie jest long, bo był long, ale potem nie był, ale nazywali long, bo long to long, chociaż nie long... Tyle skumałem ;)

Nieźle, na prawdę nieźle...

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.