Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Pancerny

Starożytne Igrzyska Olimpijskie

Recommended Posts

Albinos   
To zapewne starożytna Formuła 1, sport dla bogaczy, utrzymać konie, sportowy rydwan, to kosztuje.

Co ciekawe, zwycięzcą był tutaj nie powożący, a właściciel stadniny, który nawet nie musiał być obecny na zawodach. To właśnie umożliwiało kobietom niejako uczestniczenie w zawodach. W 396 i 392 r. p.n.e. Kyniska, siostra Agesilaosa II, króla Sparty, wygrała zawody. Namówił ją do tego brat... który chciał zdyskredytować te zawody pokazując, że wygrana w wyścigach rydwanów nie jest nic warta, skoro nawet kobieta może wygrać. Inna ciekawa historia wydarzyła się w 416 roku, kiedy to Alkibiades wystawił aż siedem zaprzęgów, zajmując pierwsze, drugie, trzecie i czwarte miejsce.

Nagrody wcale nie były cenne: parę wierszyków, pomnik i wieniec laurowy, natomiast, co ktoś zrobił ze swą popularnością to już całkiem inna sprawa.

Tak nie do końca. W VI w. p.n.e. zwycięzcy zawodów w Olimpii otrzymywali 500 drachm. Z kolei za zwycięstwo w biegu w igrzyskach panatenajskich, otrzymywano 100 amfor oliwy.

Co do tej sławy. Astylos z Krotonu, który wygrał biegi w Olimpii w latach 488 i 484 jako "przedstawiciel" swojego rodzinnego miasta, w 480 roku startował już jako obywatel Syrakuz. Posiadanie "swojego" zwycięzcy olimpijskiego przynosiło miastu prestiż, więc zachęcano obcych zawodników, aby przenieśli się do tego a tego miasta. Zwycięstwo w Olimpii potrafiło także pomóc w trudnych sytuacjach. Przekonał się o tym Doreius z Rodos, trzykrotny zwycięzca w pankrationie, którego podczas wojny peloponeskiej pojmali Ateńczycy. Gdy zorientowali się, kim jest, zwolnili go bez żądania okupu. Z kolei Tebańczyk Dionisidoros pojmany w 333 r. p.n.e. pod Issos, został zwolniony przez Aleksandra Wielkiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Achilles   
Nagrody wcale nie były cenne: parę wierszyków, pomnik i wieniec laurowy, natomiast, co ktoś zrobił ze swą popularnością to już całkiem inna sprawa

Zależy z jakiej strony się patrzy... Można powiedzieć, że jakąś marną gałązkę i wianuszek dają zwycięzcom, przecież można taką samą sobie zrobić samemu.

Najbardziej liczy się znaczenie symbolu i jego możliwości, które dają naprawdę różnorodne "cenności" w sferze duchowej jak i społecznej.

Jeżeli były to igrzyska olimpijskie to był to jeden stadion, jeżeli igrzyska atenajskie to inny stadion.

I już mamy dwa stadiony, na których rozgrywano igrzyska.

Żeby nie mylić rzeczy - igrzyska olimpijskie (jak nazwa) pochodzą od Olimpii. Fakt ten przy dzisiejszym nagłosie i mętliku w głowie może być niezbyt dostrzegalny.

Może trochę "rozkminię" sprawę miejsc, w których odbywały się igrzyska, bo widzę, że wiele można tutaj powiedzieć. ; )

Najsłynniejsze były igrzyska olimpijskie urządzane w Olimpii, gdzie znajdowała się olbrzymia boska góra Olimp (dzisiejszy Mitikas mierzący 2917 metrów :mrgreen: ). Zawody te były poświęcone najważniejszemu bogu olimpijskiemu - Zeusowi. Niestety dzisiaj niejeden wie, że nie tylko tego ubóstwionemu przypisujemy (raczej przypisywaliśmy) patronat nad całym świętem. Igrzyska w tym miejscu odbywały się co cztery lata.

Kolejnym miejscem jest Nemea, gdzie odbywały się igrzyska nemejskie. Regularność odbywania tam zawodów przypada na dwa lata.

Dalej mamy Delfy z igrzyskami delfickimi. Niegdyś Delfy jak polis przepowiadni i przyszłej prawdy było uważane za "pępek świata".

Co cztery lata organizowano igrzyska pytyjskie, zawsze co cztery lata, trzy lata po olimpijskich. Kolejne "miasto-...", w którym najważniejszą wartością były przepowiadania nadchodzących zdarzeń. Uwaga, tutaj patronem był Loksjos (przydomek), czyli Apollo, każdy wie dlaczego. ;) Ponoć agony tutaj odbywane od czasu wielkiej walki boga z Pytonem. Już wiecie skąd wzięła się nazwa polis. :lol:

Były to cztery główne ośrodki kultury fizycznej, lecz nie wszystkie.

Co dwa lata śpiewacy, pisarze i sportowcy spotykali się w przesmyku Zatoki Korynckiej, w Istmos, gdzie mogli zaobserwować igrzyska istmijskie. Tutaj patronem był najstarszy brat Zeusa - Posejdon. I druga bardzo ważna rzecz - nagrodą w tym miejscu nie był wieniec z gaju oliwnego Zeusa, lecz wieniec świerkowy!

Najczęściej, bo corocznie gromadzono się w wielkiej stolicy państwa greckiego - Atenach, na igrzyskach ateńskich (czyli panatenaje). Każdy spryciarz (i nie spryciarz) wpadnie na to, iż pieczę nad opieką podczas tych igrzysk sprawowała patronka miasta - Atena. Prócz zawodów sportowych, kluczem wieczoru była uroczysta procesja Ateńczyków (i nie tylko) do świątyni bogini Partenonu.

I sza.

Tak jak wspomniała puella, wojny się uciszały (szkoda, że o tym znaczeniu zapomniał nasz wschodni sąsiad :roll: ). Ludzi interesowała tylko kwestia następująca: kto i w jakiej dyscyplinie okaże się zwycięzcom i jak będzie wyglądała jego postawa.

Oczywiście pisarze, poeci, śpiewacze... blablabla... każdy za swoją pracę oczekiwał sowitej zapłaty. :twisted:

Jeszcze jedno sprostuję: w poprzednim poście napisałem, że nie można było przeciwnika (w agonach) gryźć. Do tego jeszcze jestem zmuszony dodać drapanie. : )

Share this post


Link to post
Share on other sites
puella   

To ja tak z kobiecej mańki jeszcze - nasi "olimpijczycy" nagusieńko walczyli. Można sobie wyobrazić zacniejszy widok, niż umięśnione młode ciałka, nasmarowane oliwą? :lol: Tzn. nie we wszystkich dyscyplinach, ale np. biegacze, dyskobole czy zapaśnicy to i owszem. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
nasi "olimpijczycy" nagusieńko walczyli

Słyszałem, że wpierw byli ubrani, ale kiedyś pewna kobieta wystartowała i kazano im nago startować, bo wtedy łatwiej dostrzec różnice ;) . Ale nie wiem czy to prawda...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
To ja tak z kobiecej mańki jeszcze - nasi "olimpijczycy" nagusieńko walczyli.

Według legendy ta "praktyka" została zapoczątkowana w 720 r. p.n.e., kiedy to Orsippos lub Orhippos z Megary, podczas biegu zgubił przepaskę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
puella   

Panowie, nie wiem ile w tym prawdy, ale kto by o tym myślał (tzn. myślała ;) ), jak tu takie rozpraszające widoki paniom serwowano. I jak tu było nie być w starożytności erotomanką. :lol:

A właśnie, jak to było z kobietami - zawodniczkami na zawodach?

Z tego co pamiętam, brały udział. Ale tu moja pewność co do tego mizerna jest...

Pozdrawiam ciepło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Z tego co pamiętam, brały udział. Ale tu moja pewność co do tego mizerna jest...

Na pewno mogły brać udział, chociaż nie bezpośrednio, jako właścicielki zaprzęgów w wyścigach rydwanów. Tak właśnie dwukrotnie zwyciężała siostra Agesilaosa II, Kyniska.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Achilles   
A właśnie, jak to było z kobietami - zawodniczkami na zawodach?

Z tego co kojarzę (i o ile dobrze kojarzę) to dla kobiet były organizowane mniejsze igrzyska olimpijskie poświęcone bogini Herze.

I jak tu było nie być w starożytności erotomanką

Nie chcę Cię martwić, ale wydaje mi się, że wszystko tak pięknie nie wyglądało jak w dzisiejszych czasach. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wołodia   
Nagrody wcale nie były cenne: parę wierszyków, pomnik i wieniec laurowy, natomiast, co ktoś zrobił ze swą popularnością to już całkiem inna sprawa

Z tego co ja się doczytałem to cytuję:

"...[sportowcy] Nie byli amatorami: przywykli do wyczerpujących treningów i oczekiwali szczodrego wynagrodzenia. Taryfa nagród ) w denarach) przyznanych na jednych z drugorzędnych igrzysk , które odbyły się w Afrodyzji w I w n.e., wskazuje na status poszczególnych konkurencji:

bieg na długim dystansie - 750 denarów;pentation - 500 denarów; wyścigi w zbrojach - 500 denarów; sprint(na dystansie jednego stadiona [tj ok 212 m.]) - 1250 denarów; pankration [walka na piesci cos w stylu boksu bez rękawic]-3000 denarów; zapasy - 2000 denarów; wyścigi piesze - 100 denarów; boks - 200 denarów..."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pancerny   

Z postu Wołodii widać, że już były dyscypliny lepsze i gorsze, darzone większym szacunkiem publiczności i gdzie emocje u oglądających osiągały większy napływ adrenaliny(pankration), jak i konkurencje traktowane jako zabawę (biegi).

A ja ponawiam pytanie: czy startujący zawodnicy byli zawodowcami? Utrzymywali się z uczestnictwa z różnego rodzaju igrzysk? A co z dyscyplinami artystycznymi, czy również były na głównych igrzyskach?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tego co ja się doczytałem...

W najważniejszych igrzyskach nagrody były symboliczne natomiast inną znowu sprawą jest jak zwycięzców (olimpioników) wynagradzały macierzyste miasta. Olimpionikowie ateńscy otrzymywali na przykład 500 drachm, bezpłatne wyżywienie w prytacjonie oraz wiele innych udogodnień i przywilejów - jak zwolnienie od płacenia podatków, które w owym czasie były bardzo wysokie. Liczne świadczenia i nagrody pozwalały z kolei zwycięzcom nie tylko na dostatnie życie, ale także na wynajęcie trenerów i poświęcenie całego wolnego czasu na przygotowania do kolejnych agonów.

Tak, więc mamy tu początki zawodowstwa, choć biorąc powyższe pod uwagę to już było zawodowstwo całą gębą.

jak to było z kobietami - zawodniczkami na zawodach?
Na pewno mogły brać udział, chociaż nie bezpośrednio,
dla kobiet były organizowane mniejsze igrzyska olimpijskie

Odwieczna tradycja zabraniała udziału w igrzyskach kobietom, nawet w charakterze widzów, późniejsze igrzyska olimpijskie mogły obserwować niezamężne kobiety; mężatkom zabraniano tego pod karą śmierci.

Kobiety miały swoje własne igrzyska; odbywały się one także w Olimpii, ale w innym czasie, i były poświęcone Zeusowej małżonce, Herze. Niewiele o nich wiemy. Pauzaniasz w swojej Wędrówce po Helladzie (V, 16, 2) podaje, że niezamężne kobiety rywalizowały ze sobą na olimpijskiej bieżni w biegu na dystansie pięciu szóstych stadionu (około 160 metrów).

Kobiety od początku istnienia igrzysk mogły startować tylko w Sparcie. Oni zawsze doceniali tężyznę fizyczną i może doszli do wniosku, że wysportowana kobieta urodzi zdrowe i silne dzieci.

I jeszcze jedno, kobiety nie występowały nago, więc faceci mogli spokojnie oceniać sport nie będąc rozpraszani pięknymi widokami. :roll:

Zawodnikami igrzysk mogli być tylko wolni i o nieposzlakowanej opinii obywatele, urodzeni z obojga rodziców Greków. Niewolnicy, heloci, barbarzyńcy, a nawet wolni periojkowie i metojkowie nie mieli prawa udziału w igrzyskach. Królowie macedońscy, którzy chcieli wziąć udział w zawodach, musieli udowodnić swoje greckie pochodzenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Odwieczna tradycja zabraniała udziału w igrzyskach kobietom, nawet w charakterze widzów,

Ale żeby zwyciężyć w wyścigu rydwanów, nie trzeba było być obecnym na stadionie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
puella   

Kobiety z czysto pragmatycznego względu nie występowały nago, a z przepaskami, bo jak tu skutecznie biegać np., jak coś tam drynda... ;)

Lada dzień ukaże się encyklopedia sportu antycznego dr. Dariusza Słapka, z tego co się zdążyłam zorientować rzecz doskonała i napisana bardzo fachowo. Jak ją dostanę i poczytam, to się dokształcę do dyskusji w tym temacie. :lol:

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jak tu skutecznie biegać np., jak coś tam drynda... ;)

Na górze a facetowi majta się coś między nogami to też trochę przeszkadza. :roll:

nie występowały nago, a z przepaskami

Występowały w krótkich tunikach a nie tylko przepaskach.

Ale żeby zwyciężyć w wyścigu rydwanów, nie trzeba było być obecnym na stadionie.

Tu nie chodzi o pobyt na stadionie a o udział w zawodach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Odwieczna tradycja zabraniała udziału w igrzyskach kobietom, nawet w charakterze widzów

Jedyną kobietą była kapłanka Demeter.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.