Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
lurtz88

Najemnicy

Recommended Posts

lurtz88   

Interesuje mnie jak wyglądało w Średniowieczu najmowanie wojsk zaciężnych, jakie nacje słyneły z dobrych najemników, jaki otrzymywali żołd oraz jaki był popyt na ich usługi....:P Zapraszam do dyskusji

Share this post


Link to post
Share on other sites
Achilles   

Nasuwają mi się pierwsze myśli...

Normanowie na początku swego osadnictwa w południowych Włoszech, w pierwszej połowie XI wieku. Kapua (Pandolfo III) i Neapol (Sergiusz IV) tarły się ze sobą niesłychanie. Początkowo Normanowie pod dowództwem Rajnulfa I Drengota byli po stronie Kapui, lecz z czasem zdecydowali się przejść na stronę domniemanego przeciwnika. Oczywiście oba te ośrodki najmowały przybyszów z północy. W zamian za dobrą walkę i pomoc dawni Wikingowie otrzymali od Sergiusza IV hrabstwo Aversy. Od tego momentu (mając wreszcie własne miejsce) zaczynają się wielkie podboje z strony wojsk najemnych.

Dalej (Hiszpania) - Fryderyk III przeciwko Andegawendom miał rycerzy, którzy po zawarciu w roku 1302 pokoju w Caltabellocie zostały bez pracy. Fakt ten wykorzystał władca bizantyjski Andronik II Paleolog, który dawnym wojownikom katalońskim poddał pod władzę dowódcy Rogerowi de Flor w walce z Turkami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Narya   

Basileusowie bizantyjscy korzystali często z usług najemników. Mieli nawet coś w rodzaju gwardii cesarskiej złożonej z najemników, hm, hm, coś w tym rodzaju. Harald Haraldson był członkiem drużyny najemników u cesarza. Miał z tego niezłe profity, a walczył i służył cesarzowi. Jak również jego historia pokazuje, że z dalekich krain ludzie najmowali sie jako płatni wojownicy, a władcy z nich korzystali.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Regulus   

To była Gwardia Wareska :wink:

Historia tej formacji zaczyna się bodajże za panowania Bazylego II. Włodzimierz Wielki w ramach sojuszu wysłał mu 6 tysięcy bitnych wojowników, głównie Skandynawów, ale także Słowian. Dynastia Macedońska zachowała tron w tych burzliwych czasach w dużej mierze dzięki nim. Była to elita elit, coś jak dzisiejsza Legia Cudzoziemska, służyli w niej nie tylko pośledni wojownicy, zdarzali się nawet królowie, choćby wspomniany przez Narya Harald Haardrade. I wbrew pozorom nie byli to wyłącznie Waregowie z pochodzenia, np. po bitwie pod Hastings wielu z dawnych houscarlów Harolda wyemigrowało do Bizancjum i zaciągnęło się do słynnej Gwardii. Co ciekawe nawet tam dostali baty od Normanów, tym razem pod Dyrrachium.

Do Bizancjum chętnie ściągali wszelakiej maści najemnicy z prostego powodu - kasy. Służbą w armii basileusa można było się nieźle dorobić, bo basileus mamony nie skąpił, płacił złotem, a nawet jedwabnymi szatami, co wówczas stanowiło nie lada gratkę. Ale była to również szansa na zdobycie poważnego doświadczenia bojowego i przeżycia... prawdziwej męskiej przygody ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Narya   

A więc również praca najemnicza wychodzi na to że była również zaszczytna i sporym awansem społecznym, jak również elementem umowy między władcami, o czym wspomniał Regulus przy przypomnieniu początków Gwardii Wareskiej. :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Regulus   

Owszem, ale Gwardia Wareska była jednostką elitarną, cieszyła się wielkimi przywilejami i bajecznym jak na owe czasy wynagrodzeniem. Ale płacić było warto, bo uzyskiwano w ten sposób niezwykle lojalnych i mężnych żołnierzy - chyba nie pomylę się mówiąc, iż w jej historii nie ma przypadku zdrady osoby władcy czy ucieczki z pola bitwy. Nawet podczas feralnego pierwszego oblężenia Konstantynopola z 1204 roku Gwardia Wareska jako jedyna bizantyjska formacja nie została pobita i skapitulowała na honorowych warunkach. Skapitulowała, ponieważ reszta Bizantyjczyków dała ciała i dalsza walka była bezcelowa.

Jednak wbrew dość popularnej opinii najemnicy przez większą część historii Bizancjum nie stanowili podstawy jego sił zbrojnych. Armie Herakliusza, Nicefora Fokasa, Jana Tzimizcesa, a nawet Bazylego II opierały się na jednostkach rodzimych. Dopiero Mantzikert i jego katastrofalne konsekwencje związane z utratą Anatolii zburzyły dotyczczasową organizację wojskową - system temowy. Bizancjum odtąd było zmuszone oprzeć się na najemnikach, z których wiernością różnie bywało - vide Roussel de Bailleul.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Argaleb   

Dodałbym jeszcze do tego słynnych flamandzkich pikinierów. O ile wiem część z nich najmowała się w różnych wojnach w roli jednostek wsparcia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bobrzan   

A co powiecie na temat szwajcarskich pikinierów czy kompanii walijskich łuczników?

Share this post


Link to post
Share on other sites
jkln   

NA PRZYKŁAD KAZIMIERZ JAGIELOŃCZYK WYKUPIŁ CZESKIE WOJSKO ZACIĘŻNE KTÓRE WCZEŚNIEJ SŁUŻYŁO KRZYŻAKOM,PONIEWAŻ KRZYŻACY NIE MMIELI KASY WIĘC KRÓL WYKRZYSTAŁ TO.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 23.08.2008 o 11:24 PM, Regulus napisał:

Gwardia Wareska była jednostką elitarną, cieszyła się wielkimi przywilejami i bajecznym jak na owe czasy wynagrodzeniem. Ale płacić było warto, bo uzyskiwano w ten sposób niezwykle lojalnych i mężnych żołnierzy - chyba nie pomylę się mówiąc, iż w jej historii nie ma przypadku zdrady osoby władcy czy ucieczki z pola bitwy

 

Zależy jak na to patrzeć, kiedy po śmierci swego drugiego męża cesarzowa Zoe adoptowała Michała V (do czego została zresztą zmuszona), ten odwdzięczył się jej oddaleniem. W efekcie wybuchł bunt, a gwardia wareska w tym konflikcie podzieliła się.

"Zarówno z relacji bizantyńskiego kronikarza, jak i z pracy arabskiego historyka Ibn al-Athira wiemy, że niektórzy wojownicy przyłączyli się wówczas do zbuntowanego tłumu, inni zaś bronili Michała V aż do ostatecznej klęski18. Warto odnotować, że większość formacji opowiedziała się po stronie buntowników oraz cesarzowej Zoe... (...)  wiemy także, że Waregów, którzy walczyli po stronie obalonego cesarza, spotkał sąd w obrębie gwardii i egzekucja".

/Sz. Wierzbiński "Dopóki śmierć nas nie rozłączy - wybrane postawy małżonków ze świata Lewantu w okresie X-XI wieku", "Łódzkie Studia Teologiczne", 2017, T. 26, nr 1, s. 119/

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 23.08.2008 o 11:24 PM, Regulus napisał:

Ale płacić było warto, bo uzyskiwano w ten sposób niezwykle lojalnych i mężnych żołnierzy - chyba nie pomylę się mówiąc, iż w jej historii nie ma przypadku zdrady osoby władcy

 

Chyba nie wszyscy władcy byli aż tak bardzo przekonani o niezwykłej lojalności tej formacji. Kiedy pobratymcy z północy naszych wareskich gwardzistów zaatakowali Bizancjum, Gwardię odesłano z Konstantynopola na prowincję (pa początku lat czterdziestych XI w.). I miało to charakter internowania, czyli nie bardzo ufano, że w tym konflikcie gwardia zachowa się lojalnie względem władcy.

Kiedy Harald Hardrada (późniejszy władca Norwegii) brał udział w oślepieniu Michała V - to chyba nie jest przykład lojalności względem swego władcy...

 

W dniu 23.08.2008 o 11:24 PM, Regulus napisał:

Nawet podczas feralnego pierwszego oblężenia Konstantynopola z 1204 roku Gwardia Wareska jako jedyna bizantyjska formacja nie została pobita i skapitulowała na honorowych warunkach

 

I wtedy możemy jednak wskazać na pewną nielojalność gwardzistów:

"Symptomatyczny w tym momencie wydaje się opis negocjacji, jakie miał toczyć nowy wybrany cesarz Laskarys z gwardią wareską, którą zachęcał do walki argumentem utraty przez nich wysokiego Ŝołdu, jeśli władza w Mieście przejdzie w ręce łacinników, na co gwardziści odpowiedzieć mieli nieszczerym i złodziejskim targiem o wysokość zapłaty".

/J. Bonarek "Odzyskanie czy podbój? Okoliczności zajęcia Konstantynopola w 1261 r.", "Piotrkowskie Zeszyty Historyczne", t. 12, cz. 2, 2011, przyp. 16, s. 227/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.