Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Jarpen Zigrin

Wasze anegdoty związane z PRL

Recommended Posts

Chciałbym abyście w tym temacie dzielili się z nami anegodtami czy absurdalnymi lub śmiesznymi sytuacjami, które was spotkały w okresie PRLu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pancerny   

Polski i czeski minister kultury podpisują umowę o wymianie kulturalnej obu krajów. Polski minister dawno złożył już podpis pod umową, a czeski minister i piąty raz czyta od początku do końca treść umowy.

W końcu polski minister zaczął popędzać Czecha:

- No dalej podpisuj, telewizja, radio, reporterzy czekają na wywiady, za czym czekasz?

-Spokojnie, muszę się upewnić czy znowu nie ma jakiegoś błędu w umowie, tak jak 1968 roku, miały przyjechać do nas "Czerwone Gitary" a Wy przysłaliście "Czerwone Berety".

Share this post


Link to post
Share on other sites
widiowy7   

W 1968r., po słynnym wystawieniu "Dziadów", delegacja polska bawiła w Moskwie. Chruszczow zwraca się do Gomułki:

- Podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecką sztukę?

- No, tak, "Dziady" - z pokorą potwierdza Gomułka.

- I coście zrobili ?

- Zdjęliśmy sztukę.

- Dobrze. A co z reżyserem?

- Został zwolniony z pracy.

- Dobrze. A autor ?

- Nie żyje.

- A toście chyba przesadzili

Share this post


Link to post
Share on other sites
amon   

Nauczycielka języka polskiego pyta dzieci na lekcji :

-Kto napisał Pana Tadeusza ???

Nikt się nie zgłosił . Zniecierpliwiona nauczycielka pyta Jasia :

- Jasiu , naprawdę nie wiesz kto napisał " Pana Tadeusza??

Jasiu tylko oczy wytrzeszczył i milczy jak zaklęty

-Jasiu przyjdziesz jutro z ojcem do szkoły .

W domu nauczycielka opowiada o całym zajściu swojemu mężowi , milicjantowi

- Wyobraź sobie że nikt nie zna autora . Jasiowi to nawet kazałam przyjść z ojcem do szkoły

Na drugi dzień Jasiu do szkoły nie przyszedł , nie zjawił się też jego ojciec.

Wieczorem wraca milicjant z pracy i rozradowany już od progu woła :

-Już wszytko jasne !!!! To ojciec Jasia napisał " Pana Tadeusza", a młody mu pomagał

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Napchany totalnie przegubowiec Ikarus. Nie ruszysz ręką czy nogą. Jadę na uczelnię.

Gdzieś w środku zdenerwowany głos kobiecy: - Pan weźmie tę rękę !

Po chwili jeszcze raz, jeszcze wyższym tonem: - Pan weźmie tę rękę !!

Zdenerwowany głos męski: - A gdzie mam ją dać ?

Głos damski: - Niżej !

Cały autobus w śmiech i jakby się trochę luźniej zrobiło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pancerny   

Zauważono towarzysza Gierka, jak chodzi po ulicach Warszawy na czworakach i zbiera kamienie. Zrozpaczony Komitet Centralny nie wie co robić, w końcu dzwonią na Kreml, do Breżniewa. Po drugiej stronie słuchawki słychać jakieś rozmowy, konsultacje w końcu odzywa się głos Breżniewa: "Towarzysze z Polski, nie ma się czym niepokoić, towarzysz Gierek przez przypadek dostał program naszego Łunochoda".

********

- Tata, tata! Ruscy polecieli na Księżyc!!

- Wszyscy?

- Nie, trzech.

- To co mi gówniarzu głowę zawracasz!!!

********

Podczas jednej z wizyt w Polsce Breżniew został zaprowadzony przez Gierka do biblioteki. Breżniew chodzi, przegląda książki, nagle w jego ręce dostał się Pan Tadeusz. Breżniew zaczyna czytać:

"Litwo, ojczyzno moja...", wściekły rzuca książkę i pyta się Gierka:

- Kto to napisał?!

Gierek wystraszony nie na żarty:

- Mickiewicz, ale... ale on już nie żyje...

Na to rozpromieniony Breżniew:

- Wiesz co Edziu, za to cię właśnie lubię!

********

- Dlaczego w teatrze Jaruzelski siada zawsze w pierwszym rzędzie?

- Żeby chociaż wtedy mieć naród za sobą.

********

Lata 80-te, PRL. Przychodzi facet do sklepu z samochodami i pyta czy może kupić Skodę 105.

- Tak, proszę bardzo, czerwona, proszę wpłacić pieniądze, odbiór za 10 lat.

- No dobrze - mówi szczęśliwy klient - ale za 10 lat rano czy popołudniu?

- Panie! Coś pan, będzie pan czekał 10 lat i nie jest panu obojętne czy rano, czy popołudniu?

- Nie, dla mnie to ważne. Więc kiedy mogę odebrać tą Skodę - rano czy popołudniu?

- A dlaczego jest to dla pana takie ważne?

- Bo rano będą mi zakładać telefon.

Share this post


Link to post
Share on other sites
amon   

Breżniew zirytowany lądowaniem Amerykanów na księżycu postanawia wezwać swoich kosmonautów .

Bez ogródek zawiadamia ich o zadaniu :

- Towarzysze polecicie na słońce !

Jeden z nich nieśmiało protestuje:

-Ależ towarzyszu Pierwszy Sekretarzu temperatura słońca sprawi że nasza załoga zamieni się w parę !

Breżniew , nie zrażony :

-Przecież partia o tym pomyślała . Polecicie w nocy .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pancerny   

- Dlaczego Jaruzelski w Polsce chodzi w mundurze, a gdy jedzie do Moskwy wkłada zwykły garnitur?

- Bo w Polsce przebywa służbowo, a w Moskwie jest u siebie w domu.

*****

Znalazłem sposób na wyprowadzenie kraju z kryzysu - mówi Kowalski do żony. Po prostu trzeba powiesić wszystkich komunistów i pomalować drzwi na biało.

- Dlaczego malować drzwi na biało? - dziwi się żona.

- A dlaczego nikt nie pyta o to pierwsze?

*****

Obowiązuje zakaz kąpieli w Bugu. Gdyby ktoś zaczął tonąć i machać rękami, Sowieci mogliby pomyśleć, że są wzywani na pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś było tak, że po paszport się szło do Urzędu Spraw Wewnętrznych i nie było go łatwo otrzymać, żeby wyjechać za granicę.

Przychodzi do urzędu więc góral.

No, co tam gazdo, czegoście chcieli - pyta urzędnik.

Ano panocku, brat w USA mieszka i ma farmę, ale oślepł. Tedy prosi mnie w liście cobym przyjechał i farmę poprowadził -odpowiada góral.

No to nie lepiej żeby brat sprzedał farmę, wrócił do Polski i kupił tutaj? - urzędnik na to.

Dyć panocku, przecie mówię, że on tylko oślepł, a nie zwariował...

[ Dodano: 2008-09-19, 20:52 ]

W jednym z szaletów widniał taki napis: "Tu się robi ser dl ZSRR" :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pancerny   

- Jest wieprzowina? - pyta klient w sklepie mięsnym.

- Nie.

- Jest cielęcina?

- Nie.

- A wołowina jest?

- Nie.

- To co jest?

- Otwarte do osiemnastej.

*****************

- Jaka jest różnica między komedią, tragedią i realizmem socjalistycznym.

- Tragedia jest wtedy, gdy masz dziewczynę, a nie masz własnego pokoju, komedia - gdy masz pokój, a dziewczyny nie masz. Jak już masz dziewczynę i własny pokój, ale musisz iść na zebranie partyjne - to jest właśnie realizm socjalistyczny.

*****************

Dlaczego w stanie wojennym Polacy przypominają ziemniaki?

Bo część w mundurach, a reszta tłuczonych.

*****************

Turyści amerykańscy przyjechali do Warszawy i własnym samochodem zwiedzają miasto. Przy którymś skrzyżowaniu Amerykanin zwraca się do dwóch milicjantów z pytaniem jak dojechać do Parku Łazienkowskiego. Milicjant uprzejmie odpowiada:

- Najpierw skręci pan w lewo, panie generale, potem zaś trzeba jechać prosto i już z daleka ujrzy pan park.

Kiedy samochód z Amerykanami odjechał, drugi milicjant pyta kolegę:

- Skąd ty wiedziałeś, że to generał?

- Aleś głupi - odpowiada ten, który rozmawiał z Amerykanami. - Nie widziałeś, że na samochodzie było napisane “General Motors”!?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prezydent Carter prezentuje Breżniewowi najnowszy komputer - cud techniki lat siedemdziesiątych:

- Panie sekretarzu, ta maszyna odpowie na każde wasze pytanie.

- Naprawdę? - dziwi się Breżniew - no to niech mi odpowie, ile musi pracować robotnik amerykański, aby zarobić na samochód?

Klik i na ekranie pojawia się odpowieź: "Trzy lata".

No, prezydent Carter nie chce być gorszy i pyta:

- A ile musi pracować robotnik radziecki, aby zarobić na samochód?

Klik i na ekranie pojawia się odpowiedź: "Trzy kilometry".

Carter zaniepokojony pyta raz jeszcze i raz jeszcze pojawia się odpowiedź: "Trzy kilometry".

Stojący obok Cartera specjalista każe komputerowi:

- Podaj bliższe dane.

Na ekranie pokazuje się odpowiedź: "Dzieła Lenina tom xxv rozdział 17, przemówienie W. I. Lenina na zjeździe rad w 1921 roku".

- Podaj cytat - mówi specjalista.

Na ekranie pokazuje się odpowiedź: "Każdy rok socjalizmu prowadzi nas krok naprzód".

---------------

Carter i Breżniew zwiedzają farmę w USA.

Carter prezentuje pewną maszynę:

- A oto maszyna do najszybszego obierania ziemniaków. Bardzo proszę, niech pan sekretarz wrzuci jeden ziemniak tu do tego otworu.

Breżniew wrzuca i po sekundzie wylatuje z maszyny obrany ziemniak.

- Niech pan sekretarz wrzuci 10 ziemniaków - proponuje Carter.

Breżniew wrzuca i po 5 sekundach wylatuje z maszyny 10 obranych ziemniaków.

- A może cały worek? - proponuje Carter.

Breżniew wykonuje, a po 2 minutach z maszyny wylatuje worek obranych ziemniaków.

"Wot, maszina" - myśli z zazdrością Breżniew.

Następuje rewizyta. Tym razem Carter wizytuje wzorcowy kołchoz w ZSSR.

- A oto nasza maszyna do obierania ziemniaków - chwali się Carterowi Breżniew - proszę, niech pan prezydent wrzuci ziemniak.

Carter wrzuca i po sekundzie wylatuje z maszyny obrany ziemniak.

- Niech pan prezydent wrzuci 10 ziemniaków.

Carter wrzuca, a po 5 sekundach wylatuje z maszyny 10 obranych ziemniaków.

- A teraz wrzucę worek - krzyczy rozochocony Carter i wrzuca worek ziemniaków do maszyny.

Upływają 2 minuty, a obranych ziemniaków nie ma. Po 10 minutach też ziemniaków nie ma, po 15 minutach też...

W końcu po 20 minutach z maszyny wyskakuje jakiś kołchoźnik i krzyczy:

- Towarzysze, czy wyście powariowali! Cały worek ziemniaków za jednym razem! Toż kobiety nie nadążają obierać!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pancerny   

Co by było w Polsce, gdyby nie było PRL?

Wszystko.

********

Pisze milicjant do milicjanta: Franku, piszę powoli, bo wiem, że szybko nie umiesz czytać.

********

Tonącego w Wiśle Jaruzelskiego wyratował piętnastoletni chłopak.

- Czego chcesz w nagrodę? - pyta generał wdzięczny za uratowanie życia. Chłopak drapie się w głowę, w końcu powiada: - Katolickiego pogrzebu z orkiestrą, na koszt państwa.

- Skąd ci przyszło do głowy takie życzenie? - dziwi się Jaruzelski.

- Bo jak mój ojciec dowie się, kogo uratowałem, to mnie zatłucze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wy tutaj daliście trochę anegdot, ale raczej jako dowcip niźli prawda.

Ja opowiem o autentycznej historii mojego pradziadka.

Otóż dziadek był antykomunistą i pewnego razu na rynku krzyknął dla hecy:

"Powiesiłem Stalina"

Zaraz był donos, czy nawet to usłyszała Milicja i pradziadka odrazu na przesuchanie, oskarżony był o różne dziwne rzeczy po czym mówi, że on powiesił portret Stalina u siebie w pokoju i dziwi go, że za coś takiego jest zatrzymany... Został natychmiast wypuszczony, a być może jeszcze milicjantom się oberwało, że zatrzymali pradziadka, za taki wszakże propaństwowy czyn ; )

Share this post


Link to post
Share on other sites
Leuthen   

Miałem 5 lat, gdy był Okrągły Stół, stąd moje wspomnienia PRL-u są bardzo mgliste, ale przytoczę tu ciekawą opowieść, którą przekazał mi tato.

Otóż pewnego razu po Mszy Świętej we wrocławskiej Katedrze został on wylegitymowany przez patrol Milicji Obywatelskiej (fajne czasy, nieprawdaż?). Milicjanci w PRL-u (podobnie jak w dzisiejszych czasach niektórzy policjanci...) nie należeli do osób najbardziej wykształconych i rozgarniętych. Gdy spytali tatę, na jakiej ulicy mieszka, tato podał imię i nazwisko jej patrona. Zdziwiony milicjant spytał wtedy:

- A kto to był?

na co mój ojciec odrzekł bez wahania: "Malarz pozytywistyczny". Milicjanci spojrzeli na siebie, jakby się zastanawiając, czy przypadkiem nie zostali obrażeni :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
dzionga   

A ja się dziś naczytałam anegdotek o stanie wojennym ;)

„A na jesień zamiast liści będą wisieć komuniści”

„WRON won za Don”

„Dlaczego rząd Jaruzelskiego strzela do robotników? – „Bo głównym celem rządu socjalistycznego zawsze jest robotnik”

„Absolutnie praw­dziwa informacja w Trybunie Ludu - da­ta”

„Wracaj Edek do koryta, lepszy złodziej niż bandyta”- o chęci żebdo władzy powrócił Edward Gierek :arrow:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.