Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Andreas

Aleksander Samsonow- niesławny spod Tannebergu

Recommended Posts

Andreas   

Do armii zaciągnął się mając 18 lat i wziął udział w wojnie rosyjsko-tureckiej 1877 - 1878. Po wojnie rozpoczął edukację w akademii wojskowej w Sankt Petersburgu.

Dowodził jednostką kawalerii podczas tłumienia powstania bokserów w roku 1900 oraz w wojnie rosyjsko-japońskiej w latach 1904 - 1905. Zyskał wtedy reputację energicznego i dzielnego dowódcy. Byli jednak obserwatorzy, którzy wątpili w jego umiejętności strategiczne. Po bitwie pod Mukdenem w roku 1905 oskarżył generała Paula von Rennenkampfa o zaniechanie udzielenia mu pomocy w czasie walki. Między dowódcami doszło do rękoczynów. Po wojnie rosyjsko-japońskiej w roku 1906 Samsonow został szefem sztabu Warszawskiego Okręgu Wojskowego a później rządcą w Turkmenistanie.

Na początku I wojny światowej, Samsonow został dowódcą rosyjskiej II Armii atakującej Prusy Wschodnie. Realizując zamiar połączenia swych jednostek z wojskami generała Rennenkampfa jego wojska przemieszczały się powoli w stronę południowo-zachodniej części Prus Wschodnich. Jednakże brak dobrej komunikacji uniemożliwił koordynację i zniszczył ten plan.

Wojska niemieckie, dowodzone przez przybyłych do Prus Wschodnich generałów Paula von Hindenburga oraz Ericha Ludendorffa, związały walką siły Samsonowa . W ciągu sześciu dni walk od 22 sierpnia 1914 Rosjanie odnieśli kilka sukcesów dzięki przewadze liczebnej, jednak 29 sierpnia Prusakom udało się otoczyć siły Samsonowa pod Tannenbergiem (dziś Stębark). Generał Samsonow próbował co prawda wyrwać się z kotła, lecz powiodło się to jedynie nieznacznej części (ok. 10 tys.) pierwotnie 150-tys. armii.

Samsonow był w szoku po klęsce, nie wiedział jak zdać raport o skali przegranej carowi Mikołajowi II. Było to przyczyną samobójstwa, które popełnił w pobliżu Willenberg 29 lub 30 sierpnia 1914 roku.

Co sądzicie o tej postaci? Czy był on dobrą dowódcą? Dlaczego przegrał?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałbym tylko zaznaczyć że rzekoma bójka między Samsonowem a Rannenkampfem w 1904 r. nie jest udowodnionym faktem historycznym. Najprawdopodobniej jest to wyssana z palca fantazja niemieckiego generała Hoffmana, który słynął z anegdot. Często gęsto nie miały one wiele wspólnego z prawdą. Wrogość między Samsonowem a Rannenkampfem jest raczej wyolbrzymiona - klęska Rosjan pod Tannebergiem był wypadkową wielu różnych czynników: błędów dowództwa, braku koordynacji, pośpiesznej mobilizacji, słabości ogólnej armii rosyjskiej czy wreszcie błysku geniuszu Ludendorffa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Andreas   

Ale czy był on takim złym dowódcą za jakiego go uważano?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trudno mi oceniać Samsonowa - front wschodni wielkiej wojny to nie jest mój konik. Z pewnością do geniuszy nie należał. Popełnił w kampanii kilka błędów. Jeszcze większe popełnił Rannenkampf (właściwie ciągle trwają spory dlaczego nie przyszedł z pomocą ginącej armii Samsonowa). Należy jeszcze pamiętać iż był tam jeszcze gen. Żyliński który dowodził Frontem Północno-Zachodnim i był zwierzchnikiem obu generałów. On również nie popisał się w tej operacji i nie skoordynował działań obu armii.

Zresztą - może poza gen. Brusiłowem armia rosyjska nie doczekała się jakichś wybitnych dowódców.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trudno mi oceniać Samsonowa - front wschodni wielkiej wojny to nie jest mój konik. Z pewnością do geniuszy nie należał. Popełnił w kampanii kilka błędów. Jeszcze większe popełnił Rannenkampf (właściwie ciągle trwają spory dlaczego nie przyszedł z pomocą ginącej armii Samsonowa).

Otóż to. Samsonow nie odbiegał poziomem od większości generałów rosyjskich, nawet były bardzo pozytywne opinie na jego temat. Von Rennenkampf również miał opinię bardzo dobrego dowódcy. Konflikt między obydwoma generałami jak napisano wcześniej był rzeczywiście duży i miał historyczne tło. Do bójki generałów faktycznie kiedyś doszło na stacji kolejowej w Mukdenie.

Istotnie, Samsonow popełnił błędy, ale nie one zadecydowały głównie o klęsce. Błędem było zbytnie wysunięcie się na kierunku pólnocno-zachodnim, ale do tego zmusił Samsonowa wspomniany już przez Kolegów gen. Żyliński. Samsonow w czasie samej bitwy pod Tannenbergiem był dodatkowo chory.

Powodem było niezgranie operacji obu generałów ze względu na osobiste animozje dowódców (chociaż jest też wśród historyków opinia, że powodem mogły być niemieckie korzenie Rennenkampfa) oraz dowodzenie Żylińskiego, co umożliwiło Niemcom bicie każdej armii oddzielnie. Dodatkowym problemem było zaopatrzenie i transport wojsk rosyjskich. Niemcy przerzucali swoje siły koleją z jednego skrzydła na drugie, Rosjanom zostały własne nogi i konne tabory. Poza tym Prusy Wschodnie to wyjątkowo trudny teren operacyjny. Żołnierze Samsonowa byli dodatkowo przemęczeni kilkudniowym marszem i po prostu głodni. Kolejna przyczyna to nieszyfrowane depesze Rosjan, które Niemcy z łatwością odczytywali, znali więc ruchy przeciwnika.

Zawiódł też rosyjski wywiad, wskutek czego gen. Żyliński nie naciskał Rennenkampfa do pospieszenia Samsonowowi z pomocą. Zrobił to zbyt późno, w momencie kiedy Samsonow był już prawie okrążony. Przez to nie wykorzystano przewagi liczebnej.

Tak przy okazji, gdy Ludendorff i Hindenburg przybyli do swojej kwatery w Prusach Wsch. plan operacji był już gotowy. Autorem był płk. Max Hoffmann, zastępca szefa operacyjnego 8 Armii niemieckiej. Wielcy wodzowie po prostu go "klepnęli".

Tak więc główną odpowiedzialność za niepowodzenia ponosi gen. Żyliński, w drugiej kolejności Rennenkampf, dopiero na końcu Samsonow. Gdyby nie błędy dwóch pierwszych, operacja miała pełną szansę sukcesu. Samsonow nie spisał się rewelacyjnie, ale też nie był jakimś zakałą. Poważniejszy błąd to rozkazy wydane 27 sierpnia. Zamiast uderzyć flankami i wycofać środek swych wojsk, właśnie środek rzucił do beznadziejnego ataku. Faktem jest, że żądał tego Żyliński a Samsonow był już wtedy chory, więc to mogła też być przyczyna nietrzeźwej oceny sytuacji.

Możnaby jeszcze dokładnie opisać bitwę pod Tannenbergiem (jest podobny temat), ale to nie to zagadnienie, oceniamy Samsonowa. Moim zdaniem był bardziej ofiarą niż winowajcą klęski.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie przesadzałbym z tym wkładem Hoffmana w wynik bitwy pod Tannenbergiem. Jest to w znacznym stopniu efekt swego rodzaju legendy którą ten oficer kreował w swoich pamiętnikach wydanych po wojnie. Starał się on pomniejszać rolę Hindenburga i Ludendorffa a podkreślał swoje zasługi. Hoffman jest autorem kilku powiedzeń który były tyleż ironiczne co nieprawdziwe. Niektóre z nich (np. o śpiącym w czasie bitwy Hindenburgu, "lwach prowadzonych przez osłów" czy o "geniuszu wojennym generała Conrada" na trwałe zagnieździło się w powojennej historiografii.

Co do bójki obu rosyjskich generałów - gdzieś czytałem że w tym czasie Rennenkampf był w w szpitalu a bójka miała miejsce pomiędzy Samsonowem a generałem Miszczenko (lub na odwrót - to Samsonow był w szpitalu ??). Jeśli istniały jakieś niesnaski między obu generałami to wynikały raczej z przynależności do rożnych frakcji i stronnictw dworskich.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Andreas   

Różnice między dwoma dowódcami? Dlaczego? Przecież na wojnie to nie powinno miec znaczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Różnice między dwoma dowódcami? Dlaczego? Przecież na wojnie to nie powinno miec znaczenia.

Na wojnie wszystko ma znaczenie. Różnice zdań, poglądów, spory a nawet bójki między dowódcami tej samej strony czy koalicji to stały element wielu wojen i kampanii - przykładów można podać bardzo wiele.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Andreas   

Ale np. Patton i Bradley w II wś mieli różne poglady i plany strategiczne, a jakoś się dogadywali. Samsonow i Rennerkampf też powinni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale np. Patton i Bradley w II wś mieli różne poglady i plany strategiczne, a jakoś się dogadywali. Samsonow i Rennerkampf też powinni.

Ale Patton z Bradley'em mieli do siebie wzajemny szacunek i podobno nawet się lubili, a Samsonow z Rennnenkampfem ani jedno, ani drugie. Poza tym tamci pierwsi byli jednak trochę młodsi.

Na stare lata człowiek się bardziej podobno zacietrzewia w swoich urazach :)

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czego przykłady? No bo to, że byli młodsi to się da wykazać patrząc na biografie :D

Że Rennenkampf i Samsonow się nie lubili to ogólnie znany fakt. Pisałem o tym na forum szerzej w bitwie pod Tannenbergiem. Żeby się więc nie powtarzać, zapraszam wszystkich tutaj: http://www.historia.org.pl/forum/viewtopic...82caa2b62#56028, co już dzisiaj sam Andrea$ie czytałeś :wink:

W kwestii zaś Pattona i Bradleya, to że się lubili, napisałem "podobno", choć to w zasadzie wydaje się oczywiste, tak samo jak szacunek. Wspomnijmy chociażby słynny "incydent ze spoliczkowaniem", po którym dotarła pisemna skarga na Pattona do Bradleya, a ten ostatni próbował ją ukryć, żeby Pattona chronić. Takie rzeczy robi się tylko dla najlepszych kumpli albo dla przyjaciół. Zresztą wiele razy krył krewkiego kolegę. Rozumiem Andrea$ie, że chciałeś mnie sprowokować do wspomnienia o tej słynnej historyjce :wink:

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jednym z najbardziej rażących przykładów niesnasek w dowództwie to casus napoleońskich marszałków Davouta i Murata którzy szczerze się nie znosili - co miało często przełożenie na przebieg działań wojennych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Fakt, że Samsonow popełnił kilka błędów. Szedł zbyt forsownymi marszami, zmęczył ludzi, zbytnio rozrzucił swoje korpusy, nie zadbał o komunikację. Jednak moim zdaniem to Rennekampf pokpił sprawę. Po bitwie miał przed sobą tylko bardzo słabe odziały osłonowe. Mając silną kawalerię w ogóle jej nie wykorzystał i nie wiedział z kim ma do czynienia. Na wojnie nic nie robienie do zbrodnia. Jego bezczynność umożliwiła Niemcom bicie wroga częściami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
amon   

Fakt, że Samsonow popełnił kilka błędów. Szedł zbyt forsownymi marszami, zmęczył ludzi, zbytnio rozrzucił swoje korpusy, nie zadbał o komunikację. Jednak moim zdaniem to Rennekampf pokpił sprawę. Po bitwie miał przed sobą tylko bardzo słabe odziały osłonowe. Mając silną kawalerię w ogóle jej nie wykorzystał i nie wiedział z kim ma do czynienia. Na wojnie nic nie robienie do zbrodnia. Jego bezczynność umożliwiła Niemcom bicie wroga częściami.

Odnosisz się do tematu wg oklepanego sznytu. Wiedza z "Sierpniowych salw" itp. publikacji. Proszę abyś konkretnie odniósł się do tych;

"kilku błędów" które doprowadziły do klęski 2 Armię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.